Psy nad jeziorem

Okładka książki Psy nad jeziorem
Miljenko Jergović Wydawnictwo: Czarne Seria: Poza serią literatura piękna
248 str. 4 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Poza serią
Tytuł oryginału:
Psi na jezeru
Wydawnictwo:
Czarne
Data wydania:
2017-04-05
Data 1. wyd. pol.:
2017-04-05
Liczba stron:
248
Czas czytania
4 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380493575
Tłumacz:
Magdalena Petryńska
Tagi:
literatura chorwacka przyjaźń relacje międzyludzkie szpital śpiączka uczucie wspomnienia życie codzienne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Półsen i półżycie


Link do recenzji

1916 14 296

Oceny

Średnia ocen
6,7 / 10
39 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
912
832

Na półkach: ,

Wspaniałe, jak zwykle u Jergovicia, gdy pisze o kraju "gdzie matki poległych bohaterów modlą się do Boga, żeby zniszczył ogniem ziemię wrogów i tak samo, tylko stokroć bardziej, doprowadził do rozpaczy ich matki i za każde chorwackie dziecko, zabrał przynajmniej troje ich dzieci.... "

Szczególnie mnie uwiodła konstrukcja książki.

A już zupełnie oszalałem na tle historii jednej rodziny z Sarajewa, opowiedzianej przez pryzmat kompletu kryształowych kieliszków.

To naprawdę wielki pisarz (po kolejnej wojnie na Bałkanach ma nawet szanse Nobla dostać!)

Wspaniałe, jak zwykle u Jergovicia, gdy pisze o kraju "gdzie matki poległych bohaterów modlą się do Boga, żeby zniszczył ogniem ziemię wrogów i tak samo, tylko stokroć bardziej, doprowadził do rozpaczy ich matki i za każde chorwackie dziecko, zabrał przynajmniej troje ich dzieci.... "

Szczególnie mnie uwiodła konstrukcja książki.

A już zupełnie oszalałem na tle historii...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
115
113

Na półkach:

To nie będzie moja ulubiona książka Jergovića. Szkoda, bo miała potencjał. Kapitalne fragmenty to jednak zbyt mało.

Mówi się trudno i czyta się dalej!

To nie będzie moja ulubiona książka Jergovića. Szkoda, bo miała potencjał. Kapitalne fragmenty to jednak zbyt mało.

Mówi się trudno i czyta się dalej!

Pokaż mimo to

1
avatar
849
77

Na półkach:

Mam wrażenie, że książki Jergovicia wydaje się w Polsce na takiej zasadzie jak skandynawskie kryminały - kilka wybitnych, a potem jak leci, nawet jeśli przeciętne, bo nazwisko już znane. Pisarz to niewątpliwie znakomity, ale po "Rucie..." nic już nie zrobiło na mnie takiego wrażenia. "Psy..." po prostu przeciętne.

Mam wrażenie, że książki Jergovicia wydaje się w Polsce na takiej zasadzie jak skandynawskie kryminały - kilka wybitnych, a potem jak leci, nawet jeśli przeciętne, bo nazwisko już znane. Pisarz to niewątpliwie znakomity, ale po "Rucie..." nic już nie zrobiło na mnie takiego wrażenia. "Psy..." po prostu przeciętne.

Pokaż mimo to

5
Reklama
avatar
991
128

Na półkach: , ,

W tej książce jest bardzo dużo drobiazgów z rodzaju tych, które zawsze mnie ujmują, jak choćby ów niewidomy, który w autokarze zawsze zajmuje miejsce, z którego jest najlepszy widok, albo będący prezentem hydraulik czy cała ta fantastyczna kołomyja z przepowiednią chilijskiego poety, albo kleptomanka, której prawdziwa sztuka sprzątania domów polegała na słowach, i całe mnóstwo innych wartych przytoczenia. Tego zresztą oczekiwałem po zapoznaniu się z zajawką, w której jako przynętę zapodano tytułowe psy nad jeziorem. O ile jednak w pierwszej części książki autor daje tym perełkom rzetelną oprawę, o tyle gdzieś tak w połowie już tylko je pośpiesznie wrzuca do kalejdoskopu, nie roniąc przy tym dwóch kropli potu. Średni czas życia motywu na kartach książki, liczony najpierw w stronicach, później w akapitach, kurczy się. Jakby tego nie było dość, w pewnym momencie będący akurat u głosu narrator mówi: „teraz ci, Dunju droga, dokładnie ich nie opiszę, bo widzę, że i Dubravka już prawie uśpiła ta moja opowieść” – i tym zdaniem autor strzelił sobie spektakularnego samobója, bo może i bym się nie zorientował, że mnie też. I że w tym półuśpieniu zaczynam śnić o jętkach jednodniówkach.

Może autorowi po prostu sprzykrzyły się ćwiczenia?

Bo sam autor określa książkę jako „ćwiczenia stylistyczne na marginesie serialu telewizyjnego »Zagubieni« i powieści Roberta Bolaño »Dzicy detektywi«”. Czytałem to określenie wcześniej, choćby tu na LC, w opisie książki, ale myślałem, że to czyjaś zewnętrzna recenzja, którą w praniu da się zignorować. W wersji papierowej jest to jednak słowo „Od autora” i tu już jest problem, bo autor nie powinien się chwalić tym, że jego dzieło jest tylko rozgrzewką, a nie literackim zamysłem w powszednim rozumieniu. No i wyszło na to, że jednak rozgrzewka? Czytałem dalej, ale już się zmieniło moje nastawienie. Przestałem oczekiwać. Skoro autor tylko ćwiczy pisanie, równie dobrze ja mogę poćwiczyć czytanie.

Ocena jednak nadal pozostaje wysoka, za język, za stylistyczne ozdobniki, za może i niedogotowowane, ale nieprzeciętne pomysły, za kilka świeżo wyćwiczonych technik (Bojan: Ech, teraz toś wymyślił, nie mogę uwierzyć...). Nawiasem mówiąc, końcówka zrobiła się znów jakby mniej treningowa, ten postśrodek był tylko trochę taki nie tego.

W tej książce jest bardzo dużo drobiazgów z rodzaju tych, które zawsze mnie ujmują, jak choćby ów niewidomy, który w autokarze zawsze zajmuje miejsce, z którego jest najlepszy widok, albo będący prezentem hydraulik czy cała ta fantastyczna kołomyja z przepowiednią chilijskiego poety, albo kleptomanka, której prawdziwa sztuka sprzątania domów polegała na słowach, i całe...

więcej Pokaż mimo to

121

Cytaty

Więcej
Miljenko Jergović Psy nad jeziorem Zobacz więcej
Miljenko Jergović Psy nad jeziorem Zobacz więcej
Miljenko Jergović Psy nad jeziorem Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd