Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

Wrak Albionu jest solidną kontynuacją przygód Igora, Pauliny, Johanna i ich przyjaciół. Fabuła osadzona jest bezpośrednio po wydarzeniach z ostatniej powieści, nawiązując również do wątków z poprzednich tomów. Autor zgrabnie lawiruje pomiędzy wydarzeniami historycznymi, a fikcją literacką.
Akcja postępuje bardzo dynamicznie, a wydarzenia trzymają w napięciu. Jednak zbyt częste przeplatanie wątków lub ukazanie ich z innej perspektywy w formie bardzo krótkich fragmentów, delikatnie zaburza narrację i kontekst.
Jeden z szczegółów zakończenia wydaje się niespójny. Możliwe, że zostanie wyklarowany w kolejnej książce albo na spotkaniu autorskim. Jednak pozostawia on pewien niedosyt w całej historii tytułowego statku Albion.
Pozycja na pewno przypadnie do gustu każdemu sympatykowi twórczości szczecińskiego pisarza.

Wrak Albionu jest solidną kontynuacją przygód Igora, Pauliny, Johanna i ich przyjaciół. Fabuła osadzona jest bezpośrednio po wydarzeniach z ostatniej powieści, nawiązując również do wątków z poprzednich tomów. Autor zgrabnie lawiruje pomiędzy wydarzeniami historycznymi, a fikcją literacką.
Akcja postępuje bardzo dynamicznie, a wydarzenia trzymają w napięciu. Jednak zbyt...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Wstrząsający dokument prezentujący ludzki wymiar tragedii na Bałtyku. Jeżeli produkcja Netflix'owa wzbudziła twoje emocje, to warto sięgnąć po ten tytuł.

Wstrząsający dokument prezentujący ludzki wymiar tragedii na Bałtyku. Jeżeli produkcja Netflix'owa wzbudziła twoje emocje, to warto sięgnąć po ten tytuł.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Głównym problemem ostatnich tomów autorstwa Sandersona jest fakt wydawania w Polsce w formie dwóch książek. Oczywiście miejsce podziału jest wybrane w połowie oryginalnego tomu, sprawiając nagłe urwanie wątku. W przypadku V tomu zdecydowałem się wstrzymać
z lekturą do czasu wydania drugiej części. Podejście okazało się słuszne. Zakończenie pierwszej części w danym miejscu historii fabularnie nie ma sensu.

W warstwie fabularnej "Wiatr i prawda" otrzymało potężny podmuch wiatru w stosunku do poprzednich części. Wątki dynamicznie postępują do przodu, pokazując dalsze losy bohaterów, uwikłanych w wydarzenia na całym Rosharze. Sam kontynent pogrążony w konflikcie ludzi z pieśniarzami, będącymi narzędziem w rękach boga Odium.

Czy Dalinar wygra ostateczny pojedynek i ocali Roshar? Czy misja niedawnych wrogów – Kaladina i Szetha w spowitej mgłą tajemnicy krainie Shinovaru, wpłynie w decydujący sposób w wynik walki?

Pierwsza część V tomu przybliży nas w poznaniu prawdy na temat powstania heroldów i zawiązania paktu przysięgi, mających kluczowy wpływ na obecne wydarzenia.

Fani innego cyklu autora - "Zrodzonego z mgły", odnajdą nawiązanie do historii Scadrialu w postaci Moasha. Udowadnia to geniusz Sandersona w budowaniu całego powiązanego z sobą uniwersum.

Nie zdradzając więcej szczegółów z zapartym tchem sięgam po drugą część, zmierzając nieuchronnie do finału tego długiego łuku narracyjnego w cyklu Archiwum Burzowego Światła.

Głównym problemem ostatnich tomów autorstwa Sandersona jest fakt wydawania w Polsce w formie dwóch książek. Oczywiście miejsce podziału jest wybrane w połowie oryginalnego tomu, sprawiając nagłe urwanie wątku. W przypadku V tomu zdecydowałem się wstrzymać
z lekturą do czasu wydania drugiej części. Podejście okazało się słuszne. Zakończenie pierwszej części w danym miejscu...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Czy jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich pisarzy fantasy znalazł się na tytułowym rozdrożu? Zastanawia fakt powrotu Sapkowskiego po wielu latach do cyklu wiedźmińskiego. Czy rzeczywiście jest miejsce i pomysł na nowej historie osadzone w uniwersum?

Po zapoznaniu się z najnowszą powieścią autora, niejeden czytelnik sam znajdzie się na rozdrożu próbując odpowiedzieć na ww. pytania.

Z pewnością tantiemy stanowią ważny czynnik motywacyjny. Rozpoznawalna marka i popularność przygód Geralta również są atutem dla wydawnictwa. Oczekiwania fanów widoczne podczas spotkań autorskich zachęcają do spisania nowych historii.

Osadzenie powieści przed wydarzeniami z pierwszych opowiadań z cyklu stanowi typowe, aczkolwiek poprawne podejście. Poszerzenie wiedzy na temat początków wiedźmińskiego fachu jest interesujące. Ten zabieg pozwolił autorowi pokazać Białego Wilka w nowym świetle. Wręcz wykreować tą postać na nowo.

Główny wątek książki nie jest zaskakujący. Typowa przygoda z udziałem złych i przebiegłych przedstawicieli władzy jednego z królestw i ich poplecznikami. Na drodze Geralta stanie również inny wiedźmin, jak i przedstawicielka szkoły w Ban Ard. Jednak z łezką w oku obserwuje się, jak młody adept sztuki wiedźmińskiej radzi sobie z napotkanymi sytuacjami, będąc zawczasu traktowany jako gołowąs.

W kwestii warstwy językowej "Rozdroże kruków" prezentuje typowe pióro Sapkowskiego. Znaleźć tutaj można wiele staropolskich słów, łacińskich wyrazów czy sentencji. Oczywiście bez przypisów. Narracja nie jest prowadzona w sposób ciągły. W książce pojawia się wiele krótkich fragmentów mających za zadanie dodać warstwę estetyczną do opisanych wydarzeń.

Wiedźmin z szkoły wilka w Kear Moren musi się jeszcze sporo nauczyć. Książka stanowi krótkie preludium do dalej historii i zapowiedzianych już dwóch następnych tomów. Niestety jest dość krótka, a wprawiony czytelnik jest w stanie pochłonąć ją na jednym posiedzeniu. Pozostawiając spory niedosyt.

W tym niespełnieniu porzuca nas Andrzej Sapkowski, szykując kolejne przygody w walce przeciwko odwiecznym monstrum jakim jest ludzkość.

Czy jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich pisarzy fantasy znalazł się na tytułowym rozdrożu? Zastanawia fakt powrotu Sapkowskiego po wielu latach do cyklu wiedźmińskiego. Czy rzeczywiście jest miejsce i pomysł na nowej historie osadzone w uniwersum?

Po zapoznaniu się z najnowszą powieścią autora, niejeden czytelnik sam znajdzie się na rozdrożu próbując odpowiedzieć...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

W najnowszej powieści Leszek Herman powraca do swoich bohaterów, którzy ponownie zostają uwikłani w sprawę mającą początek jeszcze w czasach pogańskich wierzeń mieszkańców Pomorza. W przeciwieństwie do poprzedniej książki pt. "Galeon", stanowiącej eksperyment autora - określany mianem "paszkwila miejskiego", szczeciński pisarz serwuje powieść w stylu Dana Brown'a. Współczesny wątek z pierwszoplanową rolą angielskiego dżentelmena - Johanna Carley’a i jego przyjaciół, przeplata się z historią rozgrywającą się w okresie wojny trzydziestoletniej.

Rozdziały mające miejsce się w I połowie XVII wieku stanowią interpretacje nieznanej szerokiej publice XIX-wiecznej powieści Wilhelma Meinholda pt. "Marie Schweidler, die Bernsteinhexe". Jedynie uważny czytelnik nie zagubi się w fikcji literackiej osadzonej na tle burzliwych wydarzeń Pomorza.

Tom jest obowiązkową pozycją dla każdego fana Leszka Hermana. Jednak czytelnicy nie będący na bieżąco z twórczością szczecińskiego architekta powinni odnaleźć się wątkach nawiązujących do poprzednich książek.

Zapomniana legenda o przeklętym miejscu ponownie została wyciągnięta z odmętów historii, aby ujrzeć światło dzienne na stronach "Bursztynowej" i rozbudzać ciekawość czytelników.

W najnowszej powieści Leszek Herman powraca do swoich bohaterów, którzy ponownie zostają uwikłani w sprawę mającą początek jeszcze w czasach pogańskich wierzeń mieszkańców Pomorza. W przeciwieństwie do poprzedniej książki pt. "Galeon", stanowiącej eksperyment autora - określany mianem "paszkwila miejskiego", szczeciński pisarz serwuje powieść w stylu Dana Brown'a....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

W oczekiwaniu na piąty tom Archiwum Burzowego Światła zainteresowałem się innymi cyklami autora. Zaciekawiły mnie powiązania pomiędzy nimi w ramach Cosmere. Trzy tomy Zrodzonego z Mgły wysłuchałem w formie audiobook'a. W przypadku "Stopu prawa" postanowiłem dać szansę wersji papierowej.

Już na wstępie podkreślę, że nie zawiodłem się. W czwartym tomie Sanderson pokazuje swój kunszt i warsztat, osadzając zupełnie nowych bohaterów w istniejącym świecie. Dotychczasowe postacie stanowią tylko niewielkie tło wydarzeń. Praktycznie całkowite odcięcie się od korzeni cyklu musiało stanowić wyzwanie dla autora. Nowa historia i przesunięcie środka ciężkości z wątków fantasy na detektywistyczne wciągają bez reszty.

Z pewnością niekonwencjonalne wykorzystanie allomancji i feruchemii z bronią palnązainteresuje czytelnika. Jest to tylko jeden z przykładów kreatywności amerykańskiego pisarza w tym dziele.

"Stop prawa" jest świetnym przykładem jak autorzy powinni pozbywać się monotonii i utartych schematów w swoich powieściach.

W oczekiwaniu na piąty tom Archiwum Burzowego Światła zainteresowałem się innymi cyklami autora. Zaciekawiły mnie powiązania pomiędzy nimi w ramach Cosmere. Trzy tomy Zrodzonego z Mgły wysłuchałem w formie audiobook'a. W przypadku "Stopu prawa" postanowiłem dać szansę wersji papierowej.

Już na wstępie podkreślę, że nie zawiodłem się. W czwartym tomie Sanderson pokazuje...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Przewracając ostatnią stronę powieści przyszło mi na myśl proste pytanie: "Jakiego gatunku jest książka Brandona Sandersona?". Odpowiedź nie jest oczywista.
Na pierwszy plan wysuwa się fantasy. Rzeczywiście wykreowany świat, osadzony w comerse autora jest tutaj bogaty i interesujący. Patrząc na główny wątek można doszukać się także klasycznych elementów z baśni.
Walka dobra ze złem, chęć niesienia ratunku za wszelką cenę, czy życiowe porady głównego narratora tzw. moralizatorskie przesłanie. Postacie są jednowymiarowe z klarownie przypisanym kolorem bieli i czerni. To jest również element charakterystyczny dla wcześniej wspomnianego gatunku literackiego.
Tytułowa Warkocz zaledwie iluzorycznie przechodzi zmianę swojej osobowości wynikającą z jej doświadczeń.
Jeżeli miałbym w skrócie opisać tą książkę to pojawia się w mojej głowie połączenie Kopciuszka z Piratami z Karaibów/Hobbitem.
Autor ma w swoim zanadrzu świetne tytuły z dwóch znanych cykli "Archiwum burzowego światła" i "Ostatnie imperium". Myślę, że przygody Warkosz nie zostaną zapisane do ścisłego kanonu dorobku autora.
Z pewnością jest to pozycja dla fanów pisarza, chcących poznać jego pióro w nietypowym połączeniu gatunków. Dobry przerywnik w oczekiwaniu na nachodzącą premierę VI tomu historii z Kaladinem, Dalinarem i Shanon w rolach głównych.

Przewracając ostatnią stronę powieści przyszło mi na myśl proste pytanie: "Jakiego gatunku jest książka Brandona Sandersona?". Odpowiedź nie jest oczywista.
Na pierwszy plan wysuwa się fantasy. Rzeczywiście wykreowany świat, osadzony w comerse autora jest tutaj bogaty i interesujący. Patrząc na główny wątek można doszukać się także klasycznych elementów z baśni.
Walka dobra...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Przygodę z serią „Pierwsze prawo” zacząłem z polecenia znajomego. O ile I tom nie porwał mnie szczególnie, to jego kontynuacja wciągnęła bez reszty. Wątki dynamicznie się przeplatają, szybko popychając fabułę do przodu. Świat powieści nie jest rozbudowany, lecz sama historia jest interesująca. Nie ma jasnego podziału bohaterowów na dobry/zły. Każdy z nich ma coś na sumieniu, a działania niektórych z nich trudno nazwać moralnymi.
Książka jest godna polecenia osobom lubiącym osadzone w świecie średniowiecza fantasy z uproszczonym uniwersum, gdzie zdecydowanie dominuje miecz, a nie magia.

Przygodę z serią „Pierwsze prawo” zacząłem z polecenia znajomego. O ile I tom nie porwał mnie szczególnie, to jego kontynuacja wciągnęła bez reszty. Wątki dynamicznie się przeplatają, szybko popychając fabułę do przodu. Świat powieści nie jest rozbudowany, lecz sama historia jest interesująca. Nie ma jasnego podziału bohaterowów na dobry/zły. Każdy z nich ma coś na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Spod zamarzniętych powiek Adam Bielecki, Dominik Szczepański
Ocena 7,9
Spod zamarzniętych powiek Adam Bielecki, Dominik Szczepański

Na półkach: ,

W ostatnich dziesięcioleciach granica wytrzymałości ludzkiego ciała stale ulega przesunięciu. Szczególnie jest to widoczne w sporcie, gdzie rekordy w zawrotnym tempie ulegają deaktualizacji.
W ekstremalnych dyscyplinach, jaką z pewnością jest himalaizm zimowy, z każdą podejmowaną próbą zdobycia szczytu wiąże się ogromne ryzyko utraty życia.
Autobiografia Adama Bieleckiego pozwala zrozumieć fenomem tego sportu i kryjący się ogrom trudności, z którymi trzeba się zmierzyć, aby bezpiecznie dotrzeć i zejść ze szczytu. Książka przepełniona jest zapierającymi dech w piersiach opowieściami z życia polskiego wspinacza.
Dodatkowych wrażeń dostarczają wspaniałe fotografie z jednych z najwyższych pasm górskich na naszej planecie.
Jeżeli nie masz lęku wysokości i ciekawi Ciebie, dlaczego jednym z zagrożeń dla himalaistów jest odwodnienie, to wybierz się w niezwykłą podróż z Adamem Bieleckim.

W ostatnich dziesięcioleciach granica wytrzymałości ludzkiego ciała stale ulega przesunięciu. Szczególnie jest to widoczne w sporcie, gdzie rekordy w zawrotnym tempie ulegają deaktualizacji.
W ekstremalnych dyscyplinach, jaką z pewnością jest himalaizm zimowy, z każdą podejmowaną próbą zdobycia szczytu wiąże się ogromne ryzyko utraty życia.
Autobiografia Adama Bieleckiego...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Profesor Dragan stworzył klasyczne dzieło z kategorii: bawi i uczy. W zabawny i przystępny sposób fizyk przedstawia skomplikowane arkana współczesnej nauki. Jesteś ciekaw, co dzieje się w środku czarnej dziury lub zastanawiasz się, jakie są teoretyczne założenia działania komputera kwantowego, to wymień zakurzony katechizm na kontrowersyjny Kwantechizm.

Profesor Dragan stworzył klasyczne dzieło z kategorii: bawi i uczy. W zabawny i przystępny sposób fizyk przedstawia skomplikowane arkana współczesnej nauki. Jesteś ciekaw, co dzieje się w środku czarnej dziury lub zastanawiasz się, jakie są teoretyczne założenia działania komputera kwantowego, to wymień zakurzony katechizm na kontrowersyjny Kwantechizm.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Przystępne przypomnienie, w jak złożony żyjemy świecie. Szczególnie w niedostrzegalnej skali atomowej. Aż chce się wrócić do szkolnej ławy na lekcję fizyki.

Przystępne przypomnienie, w jak złożony żyjemy świecie. Szczególnie w niedostrzegalnej skali atomowej. Aż chce się wrócić do szkolnej ławy na lekcję fizyki.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Dłuższa przerwa od książek S. Kinga zmotywowała mnie do sięgnięcia po najnowsze dzieło pisarza. Z postacią Holly Gibney spotkałem się tylko przelotnie, jako drugoplanową postacią w powieści "Outsider".

Nieznajomość wcześniejszych przygód głównej bohaterki nie przeszkodziła mi w odnalezieniu się w fabule "Holly". Autor nawiązuje do wielu wydarzeń z przeszłości, dając szerszy kontekst dla nowej historii. Główny wątek jest bardzo brutalny. Nasuwa się tutaj słowo nieludzki, lecz w tej sytuacji nie może zostać użyty. Struktura narracji sprawia, że od samego początku jesteśmy świadomi, komu musi stawić czoła tytułowa Holly. Nie ma tutaj elementu zaskoczenia, a wynik całej sprawy jest przewidywalny. Mimo to książkę czyta się przyjemnie i szybko. W finałowej scenie drażni używanie czasownika "pitolę" przez bohaterkę. Nie jestem w stanie stwierdzić czy to wina tłumaczenia, czy w oryginale jest przekleństwo w stylu "o kurczaczki". Z pewności w książce grozy prezentującej tak makabryczną historię, nie byłoby zbrodnią użycie inwektywy.

Z pewnością możemy spodziewać się następnych książek z panią detektyw w roli głównej. Z checią sięgnę po wcześniejsze opowiadania, aby dokładniej poznać się z historią agencji "Uczciwi Znalazcy". Pan Mercedes nadjeżdża do mojej biblioteczki.

Dłuższa przerwa od książek S. Kinga zmotywowała mnie do sięgnięcia po najnowsze dzieło pisarza. Z postacią Holly Gibney spotkałem się tylko przelotnie, jako drugoplanową postacią w powieści "Outsider".

Nieznajomość wcześniejszych przygód głównej bohaterki nie przeszkodziła mi w odnalezieniu się w fabule "Holly". Autor nawiązuje do wielu wydarzeń z przeszłości, dając...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Jeżeli lubisz legendy, teorie spiskowe i odrobinę historical fiction, a książki pełne zwrotów akcji nie są Tobie obce - Dan Brown, to odnajdziesz się na stronach Sedinum. Autor pochodzący ze stolicy Pomorza Zachodniego stworzył opowieść skierowaną nie tylko do mieszkańców swojego regionu. Może lektura Sedinum skłoni do weryfikacji czy Szczecin naprawdę istnieje i nie ma dostępu do morza.

Jeżeli lubisz legendy, teorie spiskowe i odrobinę historical fiction, a książki pełne zwrotów akcji nie są Tobie obce - Dan Brown, to odnajdziesz się na stronach Sedinum. Autor pochodzący ze stolicy Pomorza Zachodniego stworzył opowieść skierowaną nie tylko do mieszkańców swojego regionu. Może lektura Sedinum skłoni do weryfikacji czy Szczecin naprawdę istnieje i nie ma...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Technologie komputerowe rozwijają się w niesamowitym tempie. 18 lat dzielące od premiery książki nie sprawiło, aby podejmowane tematy zdezaktualizowały się np. ataki typu DoS. Warto zrozumieć pewne zagadnienia od podstaw np. przesyłanie pakietów w sieci, czy struktura nagłówków. Z perspektywy czasu ciekawie zobaczyć, jakie tendencje istniały na początku XXI wieku, gdy zasoby sprzętowe i sieciowe były nieporównywalnie mniejsze niż obecenie np. pasożytnicze składowanie danych o rozmiarz kB :-D

Technologie komputerowe rozwijają się w niesamowitym tempie. 18 lat dzielące od premiery książki nie sprawiło, aby podejmowane tematy zdezaktualizowały się np. ataki typu DoS. Warto zrozumieć pewne zagadnienia od podstaw np. przesyłanie pakietów w sieci, czy struktura nagłówków. Z perspektywy czasu ciekawie zobaczyć, jakie tendencje istniały na początku XXI wieku, gdy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Niebawem upłynie 50 lat od premiery systemu będącego prekursorem gatunku fabularnych gier fantasy - Dungeons & Dragons. W Polsce ta forma gier towarzyskich zyskuje w ostatnich latach coraz większe grono wielbicieli.
Wynika to z faktu wydawania kolejnych edycji w rodzimym języku, jak również osadzania D&D w scenariuszach seriali czy filmów. Należy tutaj wymienić "Teorię wielkiego podrywu", "Stranger Things" czy mający kilka miesięcy temu premierę "Dungeons & Dragons: Złodziejski honor".
Ostania z wspomnianych produkcji amerykańskiego kina spotkała się z umiarkowanym odbiorem widzów i krytyków. Identyczne wnioski można wynieść po lekturze "Ścieżki druida". Prequel historii jednej z głównych postaci filmu był świetnym pomysłem.
Niestety jego realizacja pozostwia wiele do życzenia. Fabuła jest prosta, przewidywalna, a bohaterowie jednowymiarowi. Czuć tutaj siłę kursów coachingowych, na które musiała uczęszczać kanadyjska autorka. Z pewnością główym odbiorcą tytułu są młodsi czytelnicy.
Dla bardziej wymagających osób godne polecenia są dzieła R.A. Salvatore, osadzone w świecie Zapomnianych Krain

Niebawem upłynie 50 lat od premiery systemu będącego prekursorem gatunku fabularnych gier fantasy - Dungeons & Dragons. W Polsce ta forma gier towarzyskich zyskuje w ostatnich latach coraz większe grono wielbicieli.
Wynika to z faktu wydawania kolejnych edycji w rodzimym języku, jak również osadzania D&D w scenariuszach seriali czy filmów. Należy tutaj wymienić "Teorię...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Nastanie nocy Isaac Asimov, Robert Silverberg
Ocena 7,3
Nastanie nocy Isaac Asimov, Robert Silverberg

Na półkach:

Twórczość Issac'a Asimov'a nie była znana mi wcześniej. Opiniowana książka pojawiła się w scenariuszu jednego z odcinków "Młodego Sheldona". Zaintrygowany zarysem
fabuły opowiadania postanowiłem zaznajomić się z dziełem amerykańskiego pisarza.
Nie mając wcześniej styczności z książkami fantastycznonaukowymi nie wiedziałem czego spodziewać się po "Nastaniu nocy". Idea świata z ciągłym zjawiskiem znanym na Ziemi jako dzień polarny była bardzo zachęcająca do zagłębienia się w lekturze.
Początkowo wprowadzenie zniechęciło mnie. Zaznaczenie, że zostaną pominięte językowe kwestie panujące na Kalgaszu, uznałem za znaczące uproszczenie i brak pomysłu autora na wykreowanie świata. W mojej opinii stanowi to podstawowy element każdej powieści fantasy.
Mimo to książka jest interesująca, a z każdą przeczytaną stroną jesteśmy ciekawi, co nastąpi dalej. Nie zdradzając szczegółów tytułowej nocy powiem, że część fabuły mocno kojarzy się z "Bastionem" S. King'a.
Jeżeli nie miałeś styczności z Asimov'em to "Nastanie nocy" jest dobrym punktem startowym. Opowiadanie jest na tyle wciągające, że zamierzam przeczytać inną pozycję z szerokiego dorobku autora.

Twórczość Issac'a Asimov'a nie była znana mi wcześniej. Opiniowana książka pojawiła się w scenariuszu jednego z odcinków "Młodego Sheldona". Zaintrygowany zarysem
fabuły opowiadania postanowiłem zaznajomić się z dziełem amerykańskiego pisarza.
Nie mając wcześniej styczności z książkami fantastycznonaukowymi nie wiedziałem czego spodziewać się po "Nastaniu nocy". Idea świata...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Oppenheimer. Triumf i tragedia ojca bomby atomowej Kai Bird, Martin J. Sherwin
Ocena 7,6
Oppenheimer. Triumf i tragedia ojca bomby atomowej Kai Bird, Martin J. Sherwin

Na półkach: ,

Kiedy pierwszy raz zobaczyłem trailer filmu „Oppenheimer” w reżyserii Christophera Nolana wiedziałem, że będzie okazja zobaczyć arcydzieło na wielkim ekranie. Silne zainteresowanie najnowszą produkcją brytyjsko/amerykańskiego twórcy, stanowiło dodatkowy bodzieć, aby sięgnąć po biografię tytułowego bohatera.
Film, podobnie jak książka nie rozczarowują. Już po pierwszych rozdziałach widać, że laureaci nagrody Pulizter’a rzeczywiście poświęcili wiele lat ze swojego życia na zgłębienie życiorysu Juliusa Roberta Oppenheimera. Książka chronologicznie ukazuje życie fizyka bazując na ogromnej ilości materiału źródłowego.
Biografia podejmuje trudne zagadnienia związane z samym Robertem - trudy dorastania, poszukiwanie własnej drogi rozwoju naukowego czy funkcjonowania genialnego umysłu w świecie przeciętności. Opowiada również tragiczną historię świata ciągle zmierzającego ku zagładzie. Trudno uwierzyć w wyłaniający się z niej obraz Ameryki lat 30, 40 i 50 pogrążonej w nierównościach społecznych, braku poszanowania praw podstawowych jednostki i wyścigu zbrojeń.
Książka wykracza bardzo mocno poza główne stwierdzenie: Oppenheimer - ojciec bomby atomowej. Biografia Roberta stanowi niesamowitą opowieść zderzenia człowieka z nieznanym obszarem wiedzy, własnymi słabościami i aparatem państwowym.
Jeżeli chciałbyś zrozumieć więcej z najnowszej produkcji filmowej Christophera Nolana lub czujesz niedosyt po opuszczeniu sali kinowej, to książka Kaia i Martina jest właśnie dla Ciebie.

Kiedy pierwszy raz zobaczyłem trailer filmu „Oppenheimer” w reżyserii Christophera Nolana wiedziałem, że będzie okazja zobaczyć arcydzieło na wielkim ekranie. Silne zainteresowanie najnowszą produkcją brytyjsko/amerykańskiego twórcy, stanowiło dodatkowy bodzieć, aby sięgnąć po biografię tytułowego bohatera.
Film, podobnie jak książka nie rozczarowują. Już po pierwszych...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Doceniam Sandersona za rozbudowywanie cyklu o dodatkowe wątki, dla których trudno byłoby znaleźć miejsce w i tak już opasłych tomach. Historia Rysn będącej na służbie Thaylenah w tajnej misji zleconej przez Navani wciąga już od pierwszych stron. Rozdziały są krótkie, a sama narracja jest bardzo dynamiczna. Oczywiście nie brakuje nawiązań do wydarzeń i bohaterów Archiwum Burzowego Światła. Polecam przed lekturą opowiadania sięgnąć do biblioteczki po "Drogę Królów", "Słowa Światłości" oraz "Dawcę Przysięgi" część II i przypomnieć sobie losy samej Rysn w interludiach. Idealnie łączą się z fabułą "Odprysku Świtu" pokazująć, że autor ma spójną koncepcję wątków i losów bohaterów. Pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika twórczości amerykańskiego pisarza.

Doceniam Sandersona za rozbudowywanie cyklu o dodatkowe wątki, dla których trudno byłoby znaleźć miejsce w i tak już opasłych tomach. Historia Rysn będącej na służbie Thaylenah w tajnej misji zleconej przez Navani wciąga już od pierwszych stron. Rozdziały są krótkie, a sama narracja jest bardzo dynamiczna. Oczywiście nie brakuje nawiązań do wydarzeń i bohaterów Archiwum...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Potwierdza się zasada dotycząca wymuszonego dzielenia powieści przez wydawców - pierwsza z części jest zdecydowanie gorsza. Nie inaczej jest z IV tomem Archiwum Burzowego Światła. Po przebrnięciu pierwszej części długo nie mogłem zmusić się do dokończenia tego tomu. Ostatecznie ciekawość dalszych losów bohaterów, uwikłanych w nowy konflikt na Rosharze zmotywowała mnie do sięgnięcia po część drugą. Unikając wyjawienia szczegółów fabularnych podsumuje tylko, że akcja nabiera tempa. Najważniejsze wątki zostają pchnięte do przodu, a niektóre z wydarzeń z przeszłości zostają wyjaśnione. Mogę tutaj wymienić historię Pieśniarzy na Strzaskanych Równinach czy wielkiego odstępstwa i zdrady ludzi wobec ich sprenów. Niektóre wątki odrobinę się dłużą, a ich skrócenie lub nawet pominięcie nie zaszkodziłoby fabule. Mam tutaj na myśli rozdziały o Navani w twierdzy Urithiru.
Autor cyklu pozostawił otwartą historię dalszej walki o dominację na planecie. Z oficjalnych informacji od samego Sandersona wiemy, że V tom zabierze głównych bohaterów do Shinovaru. Po zakończeniu lektury czekam na premierę kolejnego tomu. Trzymam mocno kciuki, aby wydawca zdecydował się opóźnić premierę i wydał tom w całości w dwóch edycjach graficznych.

Potwierdza się zasada dotycząca wymuszonego dzielenia powieści przez wydawców - pierwsza z części jest zdecydowanie gorsza. Nie inaczej jest z IV tomem Archiwum Burzowego Światła. Po przebrnięciu pierwszej części długo nie mogłem zmusić się do dokończenia tego tomu. Ostatecznie ciekawość dalszych losów bohaterów, uwikłanych w nowy konflikt na Rosharze zmotywowała mnie do...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Niestety więkość książki jest mocno przegadana, przez co strasznie się dłuży. Akcja postępuje bardzo wolno przyśpieszając dopiero w końcówce. Nadal Roshar jest ciekawy, a historia warta poznania, lecz dynamizm dwóch pierwszych tomów ulotnił się jak wiatrospren. Liczę, że autor nie zawiedzie w II części tego tomu.

Niestety więkość książki jest mocno przegadana, przez co strasznie się dłuży. Akcja postępuje bardzo wolno przyśpieszając dopiero w końcówce. Nadal Roshar jest ciekawy, a historia warta poznania, lecz dynamizm dwóch pierwszych tomów ulotnił się jak wiatrospren. Liczę, że autor nie zawiedzie w II części tego tomu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to