„Ostatni cud” – realizm magiczny nigdy nie był tak cudownie lokalny!

LubimyCzytać
12.11.2020

Na księgarskie półki trafił właśnie „Ostatni cud” Marzeny Orczyk-Wiczkowskiej, wydany nakładem wydawnictwa LIRA. O tym rewelacyjnym debiucie pisarz Marcin Pilis wyraził się następująco: „To piękna powieść o splataniu się losów i wspólnym dążeniu ku dobru. Głębokie portrety psychologiczne i tajemnica na granicy światów”.

„Ostatni cud” – realizm magiczny nigdy nie był tak cudownie lokalny!
Reklama

Ostatni cud Marzena Orczyk-WiczkowskaAkcja powieści rozgrywa się w miejscu, w którym jak głosi legenda, zatrzymał się niegdyś sam Ibrahim ibn Jakub - średniowieczny kronikarz i kupiec, odbywający podróż po krajach Słowian, a wiele wieków później - ośmioletni Krzysztof Kieślowski obejrzał pierwszy w swoim życiu seans filmowy; miejscu pełnym kontrastów, położonym w sąsiedztwie huty oraz licznych zakładów przemysłowych, w którym jednocześnie natknąć się można na pomniki przyrody czy rzadkie gatunki roślin chronionych.  Jednym słowem – w Strzemieszycach Wielkich, gdzie wszystko może się wydarzyć... 

Leniwą egzystencję Strzemieszyc przerywa niezwykła wieść: mały Janek, syn małżeństwa Łapków, potrafi zmieniać wodę w… alkohol. I to najwyższej próby, jak zapewniają stali bywalcy okolicznego monopolowego.

I jeszcze ta myśl jak sztylet, przychodząca czasami, natrętna i straszna; myśl, że może nie ma ani szatana, ani Boga. Że ludzie wymyślili diabła po to, aby znaleźć usprawiedliwienie dla zła, które czynią, a Boga utkali z własnych tęsknot i lęków; stworzyli instant absolutnej mocy jako przeciwwagę dla swojej kruchości, sprawiedliwe perpetuum mobile, w równym stopniu niezbędne co nieistniejące.

Realizm prowincji miesza się z realizmem magicznym, momentami z domieszką groteski. Wśród bohaterów nie brakuje wyrazistych postaci: Fortunat Nabiałek – czterdziestoczteroletni paparazzo, w dzieciństwie obiekt kpin rówieśników, w dorosłym życiu cyniczny łowca celebryckich twarzy; Marlena Bielińska – fizjoterapeutka, wegetarianka, praktykująca buddyjską medytację; Robert Miciński – syn fanki The Cure, były członek zespołu punkrockowego, obecnie wikary szczerze oddany wiernym swojej parafii… Ten bogaty zbiór osobowości Autorka stworzyła na zasadzie kolażu, dodając do ich wymyślonego wyglądu i życiorysów niektóre doświadczenia, cechy szczególne czy atrybuty osobowości różnych realnie istniejących i znanych jej osób, w tym także jej samej.

Skąd pomysł na fabułę i wykorzystanie motywu „cudownego dziecka”? Marzena Orczyk-Wiczkowska przyznaje, że prace nad powieścią zaczęła już w październiku 2017 roku, jednak ziarenko, z którego wyrósł „Ostatni cud” zostało zasiane w jej głowie znacznie wcześniej, bo ponad dekadę temu. Sama koncepcja fabuły długo pozostawała na etapie rozproszonych, niewyraźnych obrazów oraz myśli i dopiero w trakcie pisania zaczęła się rozwijać, nabierać kształtów. Inspiracją dla Autorki były m.in. „Sto lat samotności” Marqueza i „Weiser Dawidek” Pawła Huellego  oraz… spacery po Wzgórzu Gołonoskim (notabene otwierająca powieść scena rozgrywa się właśnie na Górce Gołonoskiej).

Tam i tutaj, jakby zamienione miejscami. Tam — bliskie na wyciągnięcie ręki niczym biały karzeł w oku teleskopu. Tutaj — odległe, pomniejszone przez magiczną soczewkę. Z tamtej strony tak wiele żywych wspomnień. Z tej — wielka, pusta przestrzeń.

Reklama

Chociaż bohaterowie „Ostatniego cudu” przeżywają sytuacje niezwykłe, można rzec nieziemskie, to ich niecodzienne losy toczą się na tle prawdziwych wydarzeń, tych bardziej odległych, takich jak druga wojną światowa, nieco późniejszych i współczesnych. Autorce zależało na tym, aby ta warstwa historyczna była przedstawiona w jak najwierniejszy sposób. Czytelnik znajdzie zatem w powieści wiele smaczków, związanych z przeszłością opisywanych miejsc, m.in. Strzemieszyc. Marzena Orczyk-Wiczkowska jest prywatnie członkiem wirtualnej grupy, która skupia osoby pasjonujące się zbieraniem historycznych ciekawostek na temat Dąbrowy Górniczej – i tę pasję doskonale przelewa na karty swej książki. Zresztą, jak sama przyznaje, gromadzi obecnie materiały do nowej powieści, której akcja rozgrywać się będzie na terenie przedwojennego, nieistniejącego już letniska „Basiula”, działającego w Ząbkowicach (obecnie dzielnicy Dąbrowy Górniczej).

Maciej Zienkiewicz

Wszyscy Czytelnicy, którzy cenią sobie w lekturze lekkie napięcie i nieszablonowych bohaterów, których życiowe radości i dramaty rozgrywają się na tle prawdziwych wydarzeń, będą pod wrażeniem aury, jaką swym piórem roztacza Marzena Orczyk-Wiczkowska. Wydana przez LIRĘ powieść „Ostatni cud” to obraz Polski lokalnej, która jeszcze nigdy nie kryła w sobie tylu tajemnic wartych poznania. Czy na pewno uda się je wszystkie odkryć?

Przeczytaj fragment książki „Ostatni cud” Marzeny Orczyk-Wiczkowskiej

Osttni cud

Issuu is a digital publishing platform that makes it simple to publish magazines, catalogs, newspapers, books, and more online. Easily share your publications and get them in front of Issuu's millions of monthly readers. Title: Osttni cud, Author: Lubimyczytać.pl, Name: Osttni cud, Length: 3 pages, Page: 1, Published: 2020-11-12

Książka „Ostatni cud” jest już do kupienia w ksiegarniach online

Artykuł sponsorowany

Reklama

komentarze [1]

Sortuj:
2878
4
12.11.2020 09:36

Zapraszamy do dyskusji.


zgłoś błąd