Pisarze, których łączy Izrael: Michael Chabon, Etgar Keret, Amos Oz i inni

LubimyCzytać
16.11.2020

Co łączy pisarzy żydowskiego pochodzenia? Z całą pewnością dar do opowiadania historii w pasjonujący sposób. Jeśli sięgnięcie po książki z niniejszego zestawienia, sami przekonacie się, że to prawda. Prezentujemy sześciu autorów, których twórczość łączy Izrael, niekoniecznie jako miejsce urodzenia, ale zawsze jako źródło natchnienia.

Pisarze, których łączy Izrael: Michael Chabon, Etgar Keret, Amos Oz i inni Pixabay.com (rquevenco) / Unsplash.com (Debby Hudson)

Wielkie spiski i niesamowite sytuacje

Michael Chabon – „Związek żydowskich policjantów”
chabonChabon trafia do naszego zestawienia w nieco przewrotny sposób, bo ani nie urodził się w Izraelu, ani nigdy tam nie mieszkał. Pochodzi jednak z żydowskiej rodziny, a jego najsłynniejsza powieść rozgrywa się w niewielkiej żydowskiej społeczności, więc tematycznie doskonale pasuje do innych autorów. Książka ukazała się w 2005 roku, kiedy Chabon miał już na koncie kilka wysoko ocenianych tytułów i ważnych nagród: Pulitzera, Eisnera i Mythopoeic. To właśnie „Związek żydowskich policjantów” okazał się chyba największym sukcesem autora, przynosząc mu nagrody Hugo, Nebula, Locusa oraz mnóstwo nominacji. To także kolejna wyprawa pisarza w rejony fantastyczne, które w pierwszych latach pracy twórczej rzadko eksplorował. Oto historia detektywa jak żywcem wyjętego z czarnego kryminału spod znaku Chandlera i Hammetta, który tropi zabójcę znanego szachisty. Tłem jego poczynań jest historia alternatywna, w której Żydzi dostają prawo osiedlenia się na Alasce na 60 lat. Niestety zbliża się końcowy termin umowy. Główny bohater trafia na trop wielkiego, światowego spisku, który ma pozwolić jego pobratymcom na ponowne osiedlenie się w Palestynie. Wszystko to wziął Chabon w duży nawias: historia tytułowego związku podszyta jest wyraźnie czarnym humorem i ironią, bez których niemożliwe byłoby chyba pisanie o globalnym żydowskim spisku.

Etgar Keret – „Usterka na skraju galaktyki”
keret usterka na skraju galaktykiEtgar Keret jest rzadkim we współczesnej literaturze przykładem pisarza, który tworzy niemal wyłącznie opowiadania. Bywa porównywany do Borisa Viana, Kurta Vonneguta, Raymonda Carvera, bo podobnie jak u wymienionych, w jego historiach może zdarzyć się dosłownie wszystko. Znajdziemy więc u Kereta opowieści surrealistyczne, groteskowe, okraszone czarnym humorem, pełne ironii i szaleństwa, ale też melancholijne i liryczne – paleta doznań na zaledwie kilku stronach. Nie ucieka jednak autor od zupełnie poważnych problemów, jak choćby w „Siedmiu dobrych latach”, gdzie obok zapisu relacji z synem zawarł też ważne spostrzeżenia na temat sytuacji współczesnego Izraela i jego mieszkańców. W „Usterce na skraju galaktyki”, której tytuł zainspirował wypadek samochodowy z udziałem pisarza, znajdziemy po raz kolejny brawurowy popis wyobraźni izraelskiego pisarza. Czego tu nie ma – człowiek wystrzelony z armaty czy samobójca stojący na krawędzi dachu stają się pod piórem autora tylko pretekstem do snucia niesamowitych historii. Wątkiem łączącym wszystkie opowieści w zbiorze są nasze ograniczenia, które utrudniają komunikację i wzajemne zrozumienie. Etgar Keret, podobnie jak Isaac Bashevis Singer, o którym piszemy poniżej, ma mocne związki z Polską. Oboje jego rodzice byli Polakami, a choć mieszka w Izraelu, posiada też polskie obywatelstwo i często odwiedza nasz kraj.

Ucieczka w fantazje i w narkotyki

Amos Oz„Mój Michael”
amos oz mój michaelPowieść „Mój Michael” trafia do nas teraz we wznowieniu w serii „Mistrzowie literatury”. Oryginalnie książka ukazała się w roku 1968, kiedy Amos Oz mieszkał jeszcze w izraelskim kibucu, a jego czas był ściśle zaplanowany przez innych. Pisać mógł tylko nocami oraz w jedyny wolny dzień w tygodniu, a honorariami, które otrzymywał, dzielił się z władzami kibucu. W „Moim Michaelu” Oz skupia się na historii kobiety, która z samotności i tęsknoty za swoim wciąż nieobecnym mężem ucieka w świat fantazji. Jego świat jest w pełni uporządkowany, statyczny, jej natomiast coraz mocniej doskwiera rutyna codzienności. Kobieta marzy o dzikich romansach, przeżywaniu przygód wraz z bohaterami ulubionych książek, byciu księżniczką czy zabawie z przyjaciółmi ze szczenięcych lat. Nie potrafi darzyć ciepłymi uczuciami swojego dziecka, które coraz mocniej przypomina jej sposobem bycia własnego męża. Pomimo kontrowersji (m.in. ze strony środowisk arabskich, które oskarżały pisarza o krzywdzący obraz ich społeczności) „Mój Michael” odniósł duży sukces komercyjny, był pierwszą pracą Oza przetłumaczoną na język angielski i doczekał się kilkudziesięciu przekładów. W 1975 roku został przeniesiony na ekrany pod tytułem „Michael Sheli” w kooperacji amerykańsko-izraelskiej.

Bernice Rubens – „Wybrany”
wybrany rubensPodobnie jak Chabon, Bernice Rubens nie ma specjalnych związków z Izraelem. Urodziła się w Walii, jej ojciec był litewskim Żydem, matka pochodziła z Polski. Rubens pracowała jako nauczycielka i producentka filmów dokumentalnych. „Wybrany” to być może jej najważniejsza praca literacka – pisarka otrzymała za nią Nagrodę Bookera w 1970 roku (jako pierwsza kobieta). Okładka polskiego wydania powieści jest myląca: owszem, narkotyki się tu pojawiają, ale w rzeczywistości jest to książka o skomplikowanych relacjach w niewielkiej żydowskiej rodzinie emigrantów – na tyle skomplikowanych, że kładą się cieniem na życiu dorosłego syna, stając się dla niego gigantycznym obciążeniem. Zweckowie z pozoru wydają się całkowicie przeciętni, ale jest to modelowy przykład rodziny dysfunkcyjnej. Tytułowy „wybrany” to dorosły syn, który staje się punktem odniesienia dla reszty. Pomimo uzależnienia od narkotyków, mężczyzna wydaje się normalniejszy od swoich rodziców, którzy z zamiatania problemów pod dywan uczynili podstawowy cel swojego życia. Bardzo to smutna powieść, w której Rubens pokazuje, jak najmniejsza jednostka społeczna może stać się przerażająco niszczycielską siłą, całkowicie zaburzającą życie jej członków. 

Historia Żydów – dawniej i dziś

Isaac Bashevis Singer – „Dwór”„Spuścizna”
spuścizna singerZwiązki Isaaka Bashevisa Singera z Polską były na tyle silne, że niektórzy byli skłonni uważać go nawet za polskiego pisarza. To nie do końca prawda, bo Singer tworzył w jidysz, a większość życia spędził w Stanach Zjednoczonych. I choć żył w Polsce przed II wojną światową, po wyjeździe w 1935 roku nigdy już nie odwiedził naszego kraju, bo jak sam przyznawał, było to ponad jego siły. Jego prace docierały do polskich czytelników z ogromnym opóźnieniem – kiedy w nowej ojczyźnie Singer był już szanownym i popularnym autorem, w Polsce niemal nikt nie wiedział o jego istnieniu. Niewiele zmienił nawet literacki Nobel otrzymany przez pisarza w 1978 roku. Dopiero pięć lat później ukazał się nakładem PIW „Dwór”, pierwsza przetłumaczona na język polski książka autora. To historyczna powieść przedstawiająca losy społeczności żydowskiej w czasach Kongresówki, tuż po powstaniu styczniowym, okresie gwałtownych przemian społeczno-politycznych. Singer zmienił dla nas perspektywę: na Żydów patrzymy od środka grupy, mogąc lepiej dzięki temu zrozumieć życie ludzi, którzy byli ważną częścią społeczeństwa polskiego i musieli mierzyć się z podobnymi problemami. Jak zwykle u tego autora zachwyca w „Dworze” język, jednocześnie prosty i doskonale oddający uczucia i emocje postaci, a także mistrzowsko snuta opowieść. Losy bohaterów Singer kontynuował w „Spuściznie”, gdzie po raz kolejny we wspaniały sposóby ukazał kalejdoskop losów XIX-wiecznej społeczności żydowskiej wraz z jej kulturą, religią i tradycją.

Sara Shilo – „Krasnoludki nie przyjdą” 
sara shiloAkcja powieści rozgrywa się w niedużej izraelskiej miejscowości, gdzie nad głowami ludzi katiusze są widokiem równie częstym jak ptaki. Rytm życia mieszkańców wyznaczają kolejne alarmy, które zmuszają ludzi do ucieczki do schronów. Co ciekawe jednak konflikt jest tylko rozmazanym tłem, średnio uciążliwym, a pisarki nie interesują jego przyczyny, przebieg i skutki. Do wszystkiego idzie się przyzwyczaić, nawet do wojny tuż za rogiem – oto rzeczywistość współczesnego Izraela. Sara Shilo koncentruje się na małej historii: na dziejach rodziny Dadonów skażonej kłamstwem – nabrzmiewającym z czasem niczym pęcherz. W sieci upośledzonych relacji, które zaburza śmierć ojca rodziny, coraz trudniej odnaleźć się poszczególnym jej członkom. Autorka używa pięknego, żywego języka, który doskonale współgra z często bolesnymi zmaganiami bohaterów z codziennością, tworząc słodko-gorzki obraz współczesnej rodziny: zaplątanej jednocześnie w wielki konflikt i wykoślawione relacje z bliskimi.

[jj]

Reklama

komentarze [3]

Sortuj:
524
186
23.11.2020 19:55

Dodałbym P. Roth'a


4062
751
16.11.2020 17:08

Dodałabym do tej listy Marka Haltera - bardzo poruszająca i dające do myślenia powieści bazujące na Biblii i judaizmie, do tego mocny humanitarny przekaz.


2838
4
16.11.2020 11:12

Zapraszamy do dyskusji.


zgłoś błąd