rozwińzwiń

Krasnoludki nie przyjdą

Okładka książki Krasnoludki nie przyjdą autora Sara Shilo, 9788375364934
Okładka książki Krasnoludki nie przyjdą
Sara Shilo Wydawnictwo: Czarne Seria: Proza Świata literatura piękna
256 str. 4 godz. 16 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Proza Świata
Data wydania:
2013-01-14
Data 1. wyd. pol.:
2013-01-14
Liczba stron:
256
Czas czytania
4 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375364934
Tłumacz:
Agnieszka Podpora
Średnia ocen

7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Krasnoludki nie przyjdą w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Krasnoludki nie przyjdą i



Przeczytane 1666 Opinie 92 Oficjalne recenzje 42

Opinia społeczności książki Krasnoludki nie przyjdąi



Książki 2453 Opinie 2371

Oceny książki Krasnoludki nie przyjdą

Średnia ocen
7,1 / 10
137 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Krasnoludki nie przyjdą

avatar
275
37

Na półkach:

Nie jest to książka ani lekka ani łatwa. Przyjemna? Zależy co jest dla nas przyjemnością w czasie czytania.
Świat w tej książce jest zupełnie inny, niż ten, w którym żyję. Inna mentalność, inna kultura, inne tradycje... A jednak uczucia - miłość, radość, tęsknota, troska o dzieci, osamotnienie, strach - są takie same w każdym zakątku świata... I to mnie porusza w tej książce.
Najbardziej w pierwszej części opowiadanej przez Simonę, która nagle została sama z szóstką dzieci. Przedtem żyła jak królowa (żona króla falafela),teraz musi iść do pracy, sama o wszystko zadbać, bo krasnoludki nie przyjdą, żeby jej pomóc... Ciężar życia przygniata... Może więc rozwiązaniem byłaby katiusza, gdyby spadła odpowiednio blisko?
Relacje synów czytało mi się trudniej Przeraża to jak ta cała trudna sytuacja wpływa na ich psychikę.
Ale ostatnia część, opowiedziana przez Eti jest jak plaster, daje nadzieję, i to bez krasnoludków.

Nie jest to książka ani lekka ani łatwa. Przyjemna? Zależy co jest dla nas przyjemnością w czasie czytania.
Świat w tej książce jest zupełnie inny, niż ten, w którym żyję. Inna mentalność, inna kultura, inne tradycje... A jednak uczucia - miłość, radość, tęsknota, troska o dzieci, osamotnienie, strach - są takie same w każdym zakątku świata... I to mnie porusza w tej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
248
5

Na półkach:

Nie dałam rady dobrnąć do końca. Pierwsze 30 stron czytało się fajnie, a później zaczęła mnie strasznie irytować, nudzić. Zostawiłam na 80 stronie.

Nie dałam rady dobrnąć do końca. Pierwsze 30 stron czytało się fajnie, a później zaczęła mnie strasznie irytować, nudzić. Zostawiłam na 80 stronie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
73
32

Na półkach:

Przeczytałam połowę i porzuciłam. Ani przyjemna, ani ciekawa lektura dla mnie

Przeczytałam połowę i porzuciłam. Ani przyjemna, ani ciekawa lektura dla mnie

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

448 użytkowników ma tytuł Krasnoludki nie przyjdą na półkach głównych
  • 277
  • 164
  • 7
89 użytkowników ma tytuł Krasnoludki nie przyjdą na półkach dodatkowych
  • 61
  • 7
  • 7
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2

Tagi i tematy do książki Krasnoludki nie przyjdą

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Żona tygrysa Téa Obreht
Żona tygrysa
Téa Obreht
Są powieści, które zawierają w sobie wszystko, czego możemy oczekiwać od dobrej literatury, czyli fascynującą i pięknie opowiedzianą historię, dużą porcję wiedzy o świecie przedstawionym, wnikliwie sporządzone portrety psychologiczne bohaterów oraz uniwersalizację opisanych wydarzeń. Dzięki temu zabiegowi czytelnik odnosi wrażenie, że autor, opowiadając o konkretnych sytuacjach i ludziach w nich uczestniczących, mówi jednocześnie o prawach rządzących życiem każdego z nas niezależnie od czasów czy miejsca. Bowiem albo to historia jest kiepską nauczycielką życia, albo ma uczniów wyjątkowo niepojętnych skoro wciąż od nowa powtarzają się okoliczności wywołujące straszliwe skutki. Powieść Tei Obreht „Żona Tygrysa” spełnia wszystkie wymienione powyżej kryteria. Nic więc dziwnego, że jej autorkę, wówczas 25-letnią dziewczynę, okrzyknięto objawieniem literackim i porównano do Singera i Marqueza. Ponadto została najmłodszą laureatką nagrody Orange Prize for Fiction (jedna z ważniejszych nagród literackich w USA). W powieści Obreht realizm przepleciony jest magią, dzięki której nie tylko można lepiej objaśnić powody ludzkich zachowań, względem zjawisk nieznanych, których nie umiemy objąć rozumem. Autorka pokazuje jak działa autorytaryzm i nawyk oceniania innych (zwłaszcza obcych kulturowo),a także, jakie straszliwe niebezpieczeństwa niesie ze sobą nieracjonalny sposób myślenia, wynikający z braku odpowiedniej edukacji i światłości umysłowej. Najgorszy jednak wydaje się być fakt, że owym automatyzmom bardzo łatwo ulec. Akcja powieści rozgrywa się podczas wojny na Bałkanach w latach 90. XX wieku i bezpośrednio po jej zakończeniu. Narratorka to młoda lekarka, pochodząca z wielokulturowej rodziny, która właśnie straciła ukochanego dziadka. Próbuje ona odtworzyć historię jego życia i dowiedzieć się, jakie doświadczenia z dzieciństwa miały największe znaczenie w kształtowaniu jego osobowości. Zatem opowieść toczy się paralelnie. Jeden tor stanowią wydarzenia współczesne, drugi – odległa przeszłość, której dziadek nigdy nie chciał wspominać. Jednakże z tej dalekiej i odciętej od świata wiosce, której mieszkańcy żyją tak, jakby cywilizacja jeszcze nie istniała, znajdujemy wyjaśnienie nie tylko tytułu powieści, ale także odwiecznych przyczyn wszystkich wojen. Na ich czele stoją ciemnota wynikająca z braku edukacji oraz mityczny sposób pojmowania rzeczywistości – tyleż piękny, wręcz uwodzicielski, co niebezpieczny, gdyż pozbawiony racjonalnej analizy. Tea Obreht w swoim przepięknym utworze pokazuje wartości i zagrożenia wynikające z życia w wielokulturowym społeczeństwie. Mówi jasno, że owe wartości są cenne i niosą prawdziwie twórczy potencjał, ale niestety ich materia jest bardzo krucha. Wystarczy bowiem uruchomić czynnik polityczno – propagandowy, aby to, co miało scalać i tworzyć dobro, ukazało swoją najgorszą odsłonę i niszczycielską potęgę. Mimo iż powieść bardzo młodej wówczas autorki nie napawa optymizmem, to jednak nie pozbawia nas wiary w dobro i piękno świata. Wręcz przeciwnie, z tej na poły realistycznej, na poły baśniowej historii, wypływa głęboko egzystencjalne przesłanie, że w największej mierze to my sami odpowiadamy za własne myśli i sposób postępowania. I od osobistej decyzji każdego z nas zależy, czy ten świat będzie odrobinę lepszy. Trochę tak jak w niezapomnianej piosence „Róbmy swoje, może to coś da, kto wie?”. Tego nauczył narratorkę Dziadek (przez duże D). I z pewnością są to kwestie warte głębokiej refleksji… Więcej recenzji ciekawych książek znajdziecie na moim blogu https://przewlekly-pedagog.pl/ Serdecznie zapraszam :)
Przewlekly_pedagog - awatar Przewlekly_pedagog
ocenił na101 rok temu
Intryga małżeńska Jeffrey Eugenides
Intryga małżeńska
Jeffrey Eugenides
Właśnie skończyłam czytać. To było moje pierwsze zetknięcie z pupilem czytelników zza wielkiej wody, Jeffreyem Eugenidesem. I o ile ja jego fanką nie zostanę, o tyle zapamiętam jego powieść jako tę, przy której zdarzało mi się czuć nieodpartą pokusę, aby chwycić za zakreślacz i zacząć po niej mazać kolorem, choć zazwyczaj jestem zagorzałym przeciwnikiem traktowania książek w ten sposób. Krótko, rzecz traktuje o nim, o niej i o nim, oraz o skomplikowanej (albo banalnej, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia) relacji, w której razem tkwią i nie do końca wiedzą, jak się w niej odnaleźć. Każde z nich próbuje poradzić sobie z tym inaczej, Mitchell odrzucony przez Madeleine szuka ratunku w religii i mistycyźmie, Madeleine ukojenie próbuje znaleźć w patologicznym przeświadczeniu, że jej miłość potrafi uzdrowić Leonarda, a ten, będąc w centrum tego osobliwego trójkąta rozdaje karty między jednym a drugim rzutem choroby maniakalno-depresyjnej, którą u niego zdiagnozowano. Leonard ma nad nimi przewagę, może na więcej sobie pozwolić, więcej zostanie mu wybaczone, bo ktoś, kto kiedyś przeczytał grube książki i zdał autoryzowany przez władzę egzamin, na kartce papieru poświadczył swoim podpisem, że Leonard jest chory psychicznie i jego mózg nie pracuje tak, jak pracować powinien. Kto jednak powinien mieć prawo do tego, aby określać, co jest normalne i pożądane, a jakie zachowania i uczucia powinniśmy eliminować? Czy smutek i agresja, dopóki wymierzane są wyłącznie w samego siebie, a nie zagrażają zdrowiu i życiu innych osób, są zawsze złe? Dlaczego za normalne uznajemy wyłącznie to, co jest typowe dla większości? Może wcale nie jesteśmy tak inteligentni i tolerancyjni za jakich chcielibyśmy uchodzić, skoro z lękiem i obrzydzeniem podchodzimy do tego, co inne i rzadko spotykane? Podobno każdy geniusz, który chodził po naszej planecie, był szaleńcem, u którego z łatwością można by było zdiagnozować jakąś chorobę psychiczną. Może to my – tzw. normalni – powinniśmy w końcu pogodzić się z naszą przeciętnością i dopuścić do siebie myśl, że istnieją jeszcze inne poziomy świadomości, w których nigdy nie będzie nam dane się poruszać? I to wcale nie oznacza, że one są złe. Są po prostu inne. Tekst pochodzi z mojego bloga: http://fochzprzytupem.wordpress.com/2014/04/27/wszyscy-potrzebujemy-pomocy-psychologa/
Przemek1994 - awatar Przemek1994
ocenił na73 miesiące temu

Cytaty z książki Krasnoludki nie przyjdą

Więcej
Sara Shilo Krasnoludki nie przyjdą Zobacz więcej
Sara Shilo Krasnoludki nie przyjdą Zobacz więcej
Sara Shilo Krasnoludki nie przyjdą Zobacz więcej
Więcej