Wąska droga między pragnieniami

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Kroniki królobójcy (tom 2.6)
- Tytuł oryginału:
- The Narrow Road Between Desires
- Data wydania:
- 2024-02-27
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-02-27
- Data 1. wydania:
- 2023-11-14
- Liczba stron:
- 200
- Czas czytania
- 3 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383381497
- Tłumacz:
- Mirosław P. Jabłoński
Powrót do świata bestsellerowych „Kronik Królobójcy”.
Oto wspaniale ilustrowana historia Basta, najbardziej czarującej postaci cyklu „Kroniki królobójcy”. Ta opowieść zachwyci zarówno nowych czytelników, jak i zagorzałych fanów twórczości Patricka Rothfussa.
Bast umie się targować. Wymiana przysług jest dla niego równie naturalna jak oddychanie. Obserwowanie go podczas negocjacji przypomina oglądanie artysty przy pracy. Ale nawet mistrzowi przytrafiają się wpadki.
Towarzyszymy Bastowi przez jeden dzień, od świtu do północy, przyglądając się jego sprawdzonym sposobom działania. Przemyślne plany i ukradkowe podchody zawsze są wirtuozerskim balansowaniem na granicy kłopotów, z których jednak zwykle udaje mu się wyślizgnąć z niespotykaną gracją.
W końcu jaki pożytek z ostrożności, jeśli trzyma z dala od niebezpieczeństw i… spełniania pragnień?
Kup Wąska droga między pragnieniami w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Wąska droga między pragnieniami
Poznaj innych czytelników
348 użytkowników ma tytuł Wąska droga między pragnieniami na półkach głównych- Chcę przeczytać 223
- Przeczytane 122
- Teraz czytam 3
- Posiadam 56
- Fantastyka 6
- 2024 4
- Fantasy 3
- Chcę w prezencie 3
- Czytnik 2
- Chcę kupić 2




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Wąska droga między pragnieniami
Niestety straszne rozczarowanie. Gdyby nie sentyment do "Kronik królobójcy" to nie skończył bym tego. Zwykła historia niczym nie wyróżniającą się.
Jedyne co zasługuje na uwagę to ilustracje - które zresztą stanowią 1/3 że 190 stronicowej książeczki.
Jeżeli jesteś fanem opowieści o Kvothe możesz to przeczytać choć i tak nie wnosi nic nowego do tego cyklu.
Niestety straszne rozczarowanie. Gdyby nie sentyment do "Kronik królobójcy" to nie skończył bym tego. Zwykła historia niczym nie wyróżniającą się.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedyne co zasługuje na uwagę to ilustracje - które zresztą stanowią 1/3 że 190 stronicowej książeczki.
Jeżeli jesteś fanem opowieści o Kvothe możesz to przeczytać choć i tak nie wnosi nic nowego do tego cyklu.
Nie będę ukrywać, że miałam nadzieję na trzeci tom i poczułam lekkie ukłucie zawodu, że to jednak nie jest to. Przełknęłam umiarkowanie gorzką pigułkę rozczarowania i zaczęłam czytać i… dobrze mi było z tym, że ponownie gościłam w świecie „Kronik Królobójcy”!
„Jego serce było jedynie harfą, która nie grała żadnej melodii poza czystym pragnieniem.”
Ooooo rozkoszny jest powrót w objęcia mistrza poetyckich zdań, które jednocześnie unoszą i osadzają nas twardo na ziemi. Skoncentrowane, celne, a jednocześnie takie baśniowe! Nooo dobra, trochę popływałam, a teraz bardziej konkretnie. 😉
Powieść to rozbudowana wersja opowiadania „The Lightning Tree”, które było opublikowane w antologii pod tytułem „Rogues”. Tytuł całkiem sensowny, bo faktycznie to drzewo jest istotnym, symbolicznym elementem książki. Treść powieści poprzedzona jest wstępem od autora, w którym tłumaczy, dla kogo jest rzeczona książka. Jest też posłowie, które, wydaje mi się, będzie smaczkiem dla fanów pisarza. Powieść jest bogato ilustrowana. Jest to historia jednego dnia z życia Basta, który pracuje jako pomocnik w karczmie. Postrzegany przez okolicznych mieszkańców jako miły, leniwy i lekko głupkowaty pomocnik karczmarza. Ale to tylko pozory, wizja dla dorosłych, wygodna dla samego Basta. 😉On sam siebie postrzega jako artystę!
„…Bast uznawał sukces za równie nieciekawy jak woda w rowie. Niech inni zadowolą się zwykłą doskonałością. On był artystą.”
Nasz bohater żongluje podstępami, handluje tajemnicami i w niezauważalny dla gawiedzi sposób wpływa na losy ludzi, których zna. Towarzyszymy głównej postaci od świtu aż po północ. Jak na jeden dzień poznajemy zadziwiająco dużo innych bohaterów. Zwłaszcza bardzo temperamentnych dziecięcych postaci. Uroczych i irytujących zarazem. Poznajemy piękną Embrelee, która „jest słodka jak śmietana i szeroka w biodrach”. 😉 Jest też oczywiście nasz człowiek-legenda - Kwothe, czyli główny bohater Kronik, choć tu raczej w roli skromnego karczmarza, zwanego przez naszego głównego bohatera Reshim.
Nie ma tu wartkiej akcji, powieść płynie jak leniwa rzeka, a ty razem z nią. Jest bardzo baśniowo, mamy świetne dialogi i możemy bliżej poznać postać Basta, który jest trochę jak mocno złośliwy dzieciak o wielkim, pomiestnym serduchu. Ale przecież dzieckiem już nie jest… to złożona postać, pełna sprzeczności. To nie jest żadna epicka książka - to prosta i kwiecista zarazem opowieść. Urokliwa, pełna wypełzającej ze wszystkich zakątków magii historia.
Patrząc z mojej perspektywy, czyli zakochanej w Kronikach czytelniczki, nie wiem, czy ktoś kto ich nie czytał, będzie mógł w pełni rozsmakować się w tej powieści. Tak, uczciwie polecam czytanie jej jako uzupełnienie.
Nie będę ukrywać, że miałam nadzieję na trzeci tom i poczułam lekkie ukłucie zawodu, że to jednak nie jest to. Przełknęłam umiarkowanie gorzką pigułkę rozczarowania i zaczęłam czytać i… dobrze mi było z tym, że ponownie gościłam w świecie „Kronik Królobójcy”!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Jego serce było jedynie harfą, która nie grała żadnej melodii poza czystym pragnieniem.”
Ooooo rozkoszny jest...
Motyw handlu wymiennego z dziećmi, przysługa lub informacja za kłamstwo itp 10/10
Motyw handlu wymiennego z dziećmi, przysługa lub informacja za kłamstwo itp 10/10
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDlaczego tak mało? Patrick czekamy na więcej ... zwłaszcza z cyklu Kronik Królobójcy.
Dlaczego tak mało? Patrick czekamy na więcej ... zwłaszcza z cyklu Kronik Królobójcy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Wąska droga między pragnieniami" autorstwa Patricka Rothfussa to wyjątkowa, zbyt krótka, lecz wspaniale zilustrowana historia, która przenosi nas do znanego świata z cyklu "Kroniki królobójcy". Ta iście baśniowa opowieść, choć nie jest częścią głównej serii, oferuje czytelnikom fascynujący wgląd w postać Basta, tajemniczego i czarującego bohatera tego uniwersum. Według wydawcy, opowiadanie jest skierowane zarówno do fanów, jak i do nowych czytelników. Moim zdaniem, znajomość głównych książek z serii, oraz tego świetnie wykreowanego świata, zdecydowanie zwiększa przyjemność z lektury, dzięki czemu można jeszcze bardziej cieszyć się odkrywaniem historii postaci Basta.
Fabuła opowiadana przez autora przedstawia jeden dzień z życia Basta — od świtu do północy. Śledzimy, naszego bohatera podczas prowadzonych negocjacji z różnymi ludźmi, najczęściej jeszcze dziećmi, w czym jest prawdziwym i niezaprzeczalnym mistrzem. Działania naszego bohatera mogą sprawiać wrażenie chaotycznych i pozbawionych ładu, a jego zachowanie wydawać się niemal lekkomyślne. Jednak, w rzeczywistości za tym wszystkim kryje się przemyślany plan, celowe działanie oraz niezłomne dążenie do celu. To podkreśla spryt i wyjątkową inteligencję Basta, które pozwalają mu doskonale radzić sobie w sytuacjach, gdzie inni bohaterowie mogliby zawieść.
Choć nie ma tu zbyt wiele akcji, Rothfuss znakomicie buduje atmosferę, pozwalając czytelnikom głębiej zrozumieć złożoną postać Basta. To doskonale rekompensuje brak zwrotów akcji, oferując w zamian bardziej szczegółowy wgląd w charakter i motywacje bohatera. W ciągu zaledwie jednego dnia obserwujemy, jak nasz bohater wielokrotnie balansuje na granicy kłopotów, lecz zawsze potrafi wyjść z takiej sytuacji z niezwykłą gracją. To pokazuje, że Bast jest prawdziwym artystą, który perfekcyjnie opanował sztukę unikania każdego większego, czy mniejszego problemu.
Szczególną uwagę muszę zwrócić na ilustracje autorstwa Nate Taylora. Są fantastyczne, i świetnie pobudzają wyobraźnie dodając opowieści wyjątkowego uroku, podkreślając baśniowy klimat, który chciał przekazać Rothfuss.
Podsumowując, "Wąska droga między pragnieniami" to wspaniały powrót do świata “Kronik Królobójcy”, który pozwala fanom Patricka Rothfussa zanurzyć się w dobrze znanym miejscu, ale z nowej perspektywy. Tak jak “Muzyka milczącego świata”, z jednej strony rozszerza i pogłębia bogactwo tego uniwersum, a z drugiej zapewnia czytelnikom fascynującą przygodę z jednym z najbardziej intrygujących bohaterów. Ta zdecydowanie zbyt krótka historia stanowi mile widziany dodatek do świata "Kronik królobójcy", zwłaszcza w oczekiwaniu na kontynuację głównej serii, której trzeci tom wciąż nie został wydany. Rothfuss ponownie pokazuje swoje mistrzostwo w kreowaniu postaci i opowiadaniu fantastycznych historii, pozostawiając czytelników z potężnym kacem książkowym! Miejmy nadzieję, że niedługo doczekamy się nowych przygód w tym fascynującym uniwersum!
Recenzja we współpracy z wydawnictwem Rebis.
"Wąska droga między pragnieniami" autorstwa Patricka Rothfussa to wyjątkowa, zbyt krótka, lecz wspaniale zilustrowana historia, która przenosi nas do znanego świata z cyklu "Kroniki królobójcy". Ta iście baśniowa opowieść, choć nie jest częścią głównej serii, oferuje czytelnikom fascynujący wgląd w postać Basta, tajemniczego i czarującego bohatera tego uniwersum. Według...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak często zdarzyło Ci się zapragnąć czegoś, czego tak naprawdę nie powinieneś mieć czy też nie byłeś i nigdy nie będziesz w stanie zdobyć? Jako istoty przecież ludzkie, a więc posiadające ogrom słabości i ulegające krótkim, lecz jakże silnym namiętnościom, stale pożądamy owego cudownego, niekiedy bliżej nieokreślonego ‘’czegoś’’, co w naszym mniemaniu uczyniłoby nas szczęśliwymi. Jednakże czasami, zamiast gonić za tym, co nieuchwytne, w głębi serca pielęgnujemy pragnienie, które posiada zupełnie rzeczywiste kształty i określone przeznaczenie. Nie oznacza to jednak, iż dzięki temu łatwiej jest uzyskać to, na czym tak nam zależy. Należy też pamiętać, iż spełnienie jednego z marzeń może wywołać ciąg zdarzeń wpływający na ciągoty kogoś innego. W istocie, wąska jest droga między pragnieniami…
Jak często potrzebowałeś kłamstwa – nie wymyślonego pochopnie, naznaczonego ‘’bylejakością’’, tylko misternie zbudowanego, nie posiadającego najmniejszych skaz czy luk, które ktokolwiek byłby w stanie przejrzeć? Wszak wszyscy jesteśmy ludźmi – można by rzec, że tylko ludźmi, którzy mają słabość do fałszu, dzięki któremu mogą ukryć to, co nieprzeznaczone dla przenikliwego wzroku tych, którzy chcą udowodnić zakłamanie czy zyskać to, czego tak pragną.
A gdybyś miał szansę, żeby znaleźć kogoś – nie do końca człowieka, choć istotę obdarzoną ostrym niczym sztylety umysłem, zawadiackim, jakże ironicznym uśmieszkiem wyższości i oczyma błyszczącymi tym mocniej, im większe twe pragnienie – kto byłby gotów pomóc ci spełnić wszystkie twoje życzenia? Oczywiście, w zamian oczekiwałby niemałej, a na pewno zaskakującej przysługi lub informacji, których nie posiada nikt inny. Byłby tylko jeden problem – spędzający większość dnia oddając się rozmyślaniom na zwyczajnym wzgórzu, wyróżniającym się chyba jedynie obecnością złamanego pnia, Bast spełniłby wyłącznie prośbę dziecka – dziwnego stworzenia, które mimo młodego wieku wykazuje się sprytem, czy bezwzględnością, która zaszokowałaby nie jednego dorosłego.
Wystarczy dzień, aby za sprawą jego sztuki (jak nazywa swe rzemiosło Bast) wywołać ciąg zdarzeń, które okażą się jakże kłopotliwe dla mężczyzny.
Na szczęście młodzieniec, do którego wzdychają wszystkie okoliczne niewiasty, ma wiele talentów doskonale ukrywanych przed oczyma dorosłych mieszkańców wioski – w tym zdolność do znajdowania wyjścia z nawet największych kłopotów i wychodzenia bez szwanku z każdej sytuacji. Jednakże co zrobi Bast, kiedy na jego drodze ponownie stanie mały nikczemnik, który już raz spróbował go oszukać, za co został surowo ukarany? Być może mistrz obdarzony gładkim licem srebrzącym się w mrocznym świetle księżyca, postanowi ukazać chłopcu pełnię swego gniewu. Jednak istnieje mała, niemalże nierzeczywista szansa, iż wirtuoz dający klucz do spełniania pragnień, zobaczy w niepewnym sercu Rike’a owo coś, co każe mu spojrzeć z innej perspektywy na egzystencję małego, lecz jakże zdeterminowanego człowieka, zaś odgarnąwszy ze swej przystojnej twarzy hebanowe włosy, zdoła przeniknąć przez wszelkie warstwy skomplikowanej duszy owego nieszczęśnika, który posiada jedno, za to jakże wielkie pragnienie. Oczywiście, w międzyczasie Bast będzie musiał znaleźć kilka chwil na spałaszowanie niezliczonej ilości słodkich bułeczek, przymilanie się do płci przeciwnej, wróżenie z osobliwych kamieni, poszukiwanie ponownie zagubionej książki czy krzyżowanie szyków nielubianym osobnikom i wymyślenie paru barwnych kłamstw.
Jeżeli Bast jest najdoskonalszym artystą w swym fachu, to Patrick Rothfuss zasługuje na miano jednego z najoryginalniejszych autorów w swoim gatunku. To było moje pierwsze, lecz z pewnością nie ostatnie spotkanie z jego mistrzowskim piórem, które urzekło mnie od pierwszych stron. Oczekujesz szczerości? Dobrze, w takim razie wyznam, że największym powodem mojego zachwytu jest ciemnowłosy figlarz o nietypowych zajęciach i zadziwiających zdolnościach. Przez dzieci uważany za groźnego, lecz potrafiącego zdziałać niemalże wszystko w zamian za drobną przysługę cudotwórcę, a przez dorosłych postrzegany jako gnuśny, beztroski młodzieniec obdarzony piękną twarzą… i ograniczonym umysłem. Kto jest bliższy prawdy? Dzieci, ze szczególnym uwzględnieniem kilku najsprytniejszych, które wyzbywszy się uprzedzeń, niemalże zdołały odkryć tajemnice Basta.
Jak się okazało, tak wiele może się wydarzyć w ciągu zaledwie jednego dnia. Ileż to kłamstw można wyrzec, a pragnień spełnić. To krótka choć niesamowicie dynamiczna historia, w której nic nie dzieje się bez przyczyny, zaś każdy najmniejszy gest łączy się z innym, pociągając za sobą interesujące wydarzenia. Pomiędzy pragnieniami istnieje niezwykle wąska droga, zatem, czytelniku, nie powinieneś się dziwić, iż Bast jest zdolny do wyprzedzania przyszłości o krok.
‘’Bast uśmiechnął się, gdy pod brzemieniem jego pragnienia czas zaczął się zmieniać i pękać. Powietrze było nieruchome. Oczy miał ciemne i straszne.’’
Momentami zabawna, chwilę później skłaniająca do głębokich refleksji, zaś ostatecznie wzruszająca bez końca. Chłopiec imieniem Rike natychmiast stał mi się bliski, a jego determinacja i miłość trąciły najczulsze struny mego wrażliwego serca do tego stopnia, że i ja poczułam ogromne pragnienie – aby przytulić go i powiedzieć mu, że już wszystko będzie dobrze.
‘’Wreszcie wyszeptał łagodnie Rike’owi do ucha coś tak prawdziwego, że tylko chłopiec to usłyszał.’’
Polecam Ci tę klimatyczną i nieoczywistą pozycję – jeżeli szukasz lektury na jeden dzień, która zagra na twych emocjach i długo nie pozwoli o sobie zapomnieć, pełnej nieoczekiwanych wydarzeń i posiadającą magnetyzującego głównego bohatera, który zawładnie nie tylko twymi pragnieniami, ale i skradnie całe zainteresowanie. Nie martw się, bowiem tę pozycję można czytać nie znając wcześniejszych tomów serii.
‘’Nadal czekała go praca, ale jako artysta Bast czuł zdecydowane zadowolenie z tego, co zaczął.’’
Jak często zdarzyło Ci się zapragnąć czegoś, czego tak naprawdę nie powinieneś mieć czy też nie byłeś i nigdy nie będziesz w stanie zdobyć? Jako istoty przecież ludzkie, a więc posiadające ogrom słabości i ulegające krótkim, lecz jakże silnym namiętnościom, stale pożądamy owego cudownego, niekiedy bliżej nieokreślonego ‘’czegoś’’, co w naszym mniemaniu uczyniłoby nas...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Wąska droga między pragnieniami" to krótka opowieść z uniwersum Patricka Rothfussa, która mocno zachęciła mnie do sięgnięcia wreszcie po tę serię.
Opowiada historię, która przytrafiła się Bastowi. To niezwykle ciekawa postać, którą po tej lekturze aż chce się poznać lepiej. Jest dość zagadkowy, lecz jego spryt budzi uznanie i zachęca do poznania jego losów.
Opisana tu historia początkowo wydaje się nie mieć szczególnego kierunku, ot wydarzenia niezbyt ze sobą powiązane, lecz na koniec wszystko ładnie się spina, co daje czytelniczą dużą satysfakcję.
Choć nie ma tu miejsca na obszerne opisy świata, to opowieść ta jest dość złożona, na tyle, na ile złożona może być książka licząca mniej niż 200 stron.
Myślę, że zainteresuje szczególnie fanów serii, lecz może również przyciągnąć uwagę tych, którzy jeszcze wahają się czy po nią sięgnąć. Opisane tu wydarzenia są wciągające i z upływem stron coraz mocniej angażujące.
Spodobało mi się to na tyle, że już teraz wiem, że jeszcze kiedyś ją przeczytam 😃
"Wąska droga między pragnieniami" to krótka opowieść z uniwersum Patricka Rothfussa, która mocno zachęciła mnie do sięgnięcia wreszcie po tę serię.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowiada historię, która przytrafiła się Bastowi. To niezwykle ciekawa postać, którą po tej lekturze aż chce się poznać lepiej. Jest dość zagadkowy, lecz jego spryt budzi uznanie i zachęca do poznania jego losów.
Opisana tu...
Wiem, że Patrick Rothfuss nie ma ostatnio najlepszej prasy. Swoje urwane arcydzieła napisał całe wieki temu, od lat zablokowany twórczo, do tego zwodzący swoich fanów w nieskończoność i nie dotrzymujący słowa. Facet z problemami. No ale talent pisarski to on ma. Tutaj mamy malutkie opowiadanko, również napisane jakiś czas temu, a ostatnio tylko symbolicznie odrestaurowane i wydane w Rebisowej serii (tu znowu fani rzucają cegłami, że scam) ale kurczę, było ono prześliczne. Malutka książeczka o kameralnej historii, bardziej nośnik klimatu i atmosfery niż opowieść jako taka. Ale zawierająca w sobie to nieuchwytne tchnienie magii, wyznacznik wielkiego talentu autora. Szkoda, że to tylko tyle. Jedynie 8/10 bo smutek nie pozwala na więcej.
Wiem, że Patrick Rothfuss nie ma ostatnio najlepszej prasy. Swoje urwane arcydzieła napisał całe wieki temu, od lat zablokowany twórczo, do tego zwodzący swoich fanów w nieskończoność i nie dotrzymujący słowa. Facet z problemami. No ale talent pisarski to on ma. Tutaj mamy malutkie opowiadanko, również napisane jakiś czas temu, a ostatnio tylko symbolicznie odrestaurowane i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW zeszłym roku przeczytałam powieść Imię wiatru, głośno chwaloną przez fanów fantastyki. To gatunek bliski memu sercu, dlatego bardzo sobie cenię takie powroty. Imię wiatru to dopiero pierwszy tom opowieści o Kvothe – potężnym magu i zdolnym muzyku. Autor, Patrick Rothfuss, nadal nie skończył swojej trylogii. Zamiast ostatniego tomu wydana została Wąska droga między pragnieniami, krótka nowelka o dniu z życia Basta, jednego z bohaterów serii.
Opowiadanie reklamowane jest jako historia, która spodoba się nie tylko fanom, ale również nowym czytelnikom. Chociaż moim zdaniem znajomość głównych bohaterów i świata przedstawionego sprawiają, że bardziej cieszymy się tą nowelką. Fabularnie przypomina ona baśń dla młodszych czytelników. Główny bohater spędza całe dnie na magicznym wzgórzu, czekając na swoich gości. Przychodzą do niego dzieci, które dzielą się podsłuchanymi tajemnicami, informacjami, które mogą się przydać. Bast wygląda na lekkoducha, ale jest przy tym inteligentny i potrafi wywnioskować z kim rozmawia, po czym dopasować do tej osoby sposób targowania. W końcu cena za pozyskanie informacji musi być adekwatna do jej pożyteczności. Wąska droga między pragnieniami to lektura na jeden wieczór, która podsyci ciekawość i przypomni czytelnikom, że Rothfuss nie porzucił świata Kronik królobójcy. Nie jest to nic wybitnego, ale jako uzupełnienie do serii sprawdza się dobrze. Nate Taylor, ilustrator nowelki, pomógł w stymulowaniu wyobraźni czytelnika. Jego rysunki idealnie podkreślają bajkowy klimat całości. Trzymam kciuki, żeby Rothfuss skończył tę serię.
W zeszłym roku przeczytałam powieść Imię wiatru, głośno chwaloną przez fanów fantastyki. To gatunek bliski memu sercu, dlatego bardzo sobie cenię takie powroty. Imię wiatru to dopiero pierwszy tom opowieści o Kvothe – potężnym magu i zdolnym muzyku. Autor, Patrick Rothfuss, nadal nie skończył swojej trylogii. Zamiast ostatniego tomu wydana została Wąska droga między...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Niech inni zadowolą się zwykłą doskonałością. On był artystą.”
Dawno, dawno temu… a może wcale nie tak dawno, za siedmioma lasami, lecz nie za siedmioma górami, a na jednym szczególnym wzgórzu, urzędował sobie pewien młodzieniec, którego z przyjemnością poznałaby każda fanka romantasy. Ubrany w sznurowane spodnie i rozchełstaną koszulę, spędzał dnie na lekturze, wystawianiu symetrycznej twarzy ku promieniom słonecznym i okazyjnym spełnianiu zachcianek młodocianych przestępców. Od czasu do czasu pomagał mieszkańcom miasteczka Newarre w pracach fizycznych – niekoniecznie jednak z powodu dobrego serduszka, a aby wszystkie okoliczne panie mogły podziwiać jego wdzięki. A było na co popatrzeć, oj było! Oczy ciemniejsze od nocy, choć czasem mieniące się odcieniami błękitu, długie, falowane czarne włosy, opadające na umięśnione ramiona i zawadiacki uśmiech. Taki, który zawstydziłby zapewne niejednego pana, trudniącego się graniem amantów w komediach romantycznych we wszystkim znanym, acz niekoniecznie słusznie kochanym Hollywood. Choć uroda to pozłota jeno, Bast bez wątpienia wyróżniał się wśród ubogich pasterzy, średnio rozgarniętych karczmarzy czy piekarzy. Największą zaletą swoistego arbitra elegentiarum wbrew pozorom (fanki Damona, Rhysa czy Xadena uprzejmie uprasza się o zachowanie przynajmniej względnego spokoju 😉) nie była jednak aparycja, a jego szelmowski fach, w którym stał się absolutnym mistrzem. Oryginalny, lukratywny i kunsztowny… zdecydowanie spowodowałby zazdrość nawet u książkowo-filmowego adwokata diabła.
„Wyniósł przebiegłość do rangi sztuki i był słusznie dumny ze swojego zręcznego rzemiosła.”
Na samym szczycie mniej lub bardziej zaczarowanego wzgórza (zależy z jaką dozą wyobraźni na to spojrzeć) stoi pień drzewa o spękanej korze naznaczonej magicznym symbolem. Zwyczajny piorun, a może interwencja bajkowej istoty o nieziemskich mocach? Kwestia postrzegania. Faktem jest jednak, że to tam urzęduje piękny Bast, spełniając niecne dziecięce zachcianki. To w tym miejscu każdy malec, który nie przewyższa wzrostem pieńka, może zawrzeć z nim umowę. Czy opłacalną? Dla jednej ze stron z pewnością. Kilkuletnia dziewczynka pragnie kotka, jednak rodzice się na to nie zgadzają? Bast podpowie jej jak rozegrać ich w iście wyrafinowany sposób – tak, aby na końcu oni sami sądzili, że zawsze chcieli, by co dnia w domu rozlegało się mruczenie. Chłopiec chce, by jego ojciec tyran przepadł na zawsze? Bast doskonale wie, co zrobić. Dziecko szukające psikusa dla koleżanki otrzyma taki żart, że wszystkim sponiewierane kapcie pospadają z nóg. Maluch potrzebujący informacji poszerzy swoją wiedzę na tyle, że każdy jego przyjaciel zacznie go podziwiać. Niski nastolatek otrzyma przepis na zemstę idealną. Na zimno. Bast zaś, jak to piękni i przebiegli młodzianie mają w zwyczaju, zostanie z naręczem przysług, (wcale nie) wymuszonych prezentów oraz wiedzą o tajemnicach mieszkańców, która przyda się jako broń w odpowiednim czasie. Praca marzeń? Owszem. Jednak tylko dla człowieka o wyjątkowym talencie. Impertynenckiego handlarza, zmyślnego bajarza i wyrafinowanego oszusta.
Jeśli znasz serial „White collar”, doskonale wiesz, o czym piszę, a Matt Bomer, który niestety nie „gra do mojej bramki”, ma godną konkurencję.
„Upiększanie jest łatwiejsze. Dzięki niemu powodują, że coś wydaje się inne niż jest.”
Można się parać rozdawaniem złych uczynków, tworzeniem zawiłych planów odwetu i czerpać niemałą satysfakcję, jedynie przyglądając się ich realizacji zza kulis. Pobierać zyski z rzeszy dłużników i oddawać się swawolom oraz hulankom. Przywdziewać na twarz maskę obojętności i nigdy nie pokazywać ekscytacji, radości, ani… smutku. Ułuda to jednak, jeżeli pewnego dnia na Twej drodze stanie ktoś w pełni bezinteresowny. Zbyt inteligentne na swój wiek dziecko, może nawet z zadatkiem na kogoś bardziej przebiegłego od Ciebie, z podobnie zawadiackim uśmiechem porywającym tłumy. Ktoś, kto nie będzie żądał. Nie będzie chciał dobić z Tobą targu. Nie oczekuje knowań. Kto poprosi. I może jeszcze przy okazji zapragnie tylko Twojej przyjaźni. Co przyniesie zderzenie budzącego sympatię, zmyślnego nikczemnika z… dobrem w tym unikatowo magicznym świecie?
„Na tym polega kłopot z dawaniem ludziom tego, czego chcą. (…) Nie muszą wracać po więcej.”
Zawadiackiego Basta obdarzyłam chyba tak samo dużą dozą sympatii co Autora. I to już od samego intro! Trzeba mieć mnóstwo dystansu do siebie i swojej twórczości, aby rozpocząć książkę… odradzeniem czytelnikowi jej poznania. Cóż, przynajmniej bez znajomości innych powieści, bowiem „Wąska droga między pragnieniami” stanowi opowieść o jednym z głównych bohaterów bardziej znanych propozycji Rothfussa. Do odważnych świat należy, a przekora to moje drugie imię (niektórzy zapewne napisaliby, iż pierwsze… i mieliby w tym sporo racji; pozdrawiam wszystkich swoich nauczycieli, którzy naiwnie sądzili, że kiedyś pogodzę się z definicją zwrotów: „nie wolno” i „nie powinno się”),w związku z czym po uroczej dedykacji i tak zwanym słowie wstępu Autora postanowiłam jednak powieść przeczytać. „Wąska droga…” jest właściwie nowelką – czy pełnym powabu i gier słownych opowiadaniem, będącym świetnym przedstawicielem gatunku fantasy. W tym miejscu pragnę przeprosić wszystkie panie: wbrew początkowi tej recenzji nie jest to wielbione przez nas romantasy, choć do Basta zdecydowanie można powzdychać. Historia opatrzona jest mnóstwem ilustracji, uczynionych kreską, którą da się podziwiać – pewną, realistyczną, a przy tym nieco… magiczną. Rysunki współgrają z treścią, zapewniając doskonałą rozrywkę na jeden wieczór. Spryt, psikusy, psoty, inteligencja, zawadiackość i celne riposty Basta gwarantują przednią zabawę. Dla co wnikliwszych jego postać stanie się wartą uwagi inspiracją – przedsiębiorczości i sprytu, przy zachowaniu językowej zwinności. Jestem pewna, że ta propozycja spodoba się zarówno młodszym (użyłabym tu kategorii wiekowej 12+),jak i starszym czytelnikom (takim jak ja, choć dementuję plotki: pomimo posiadania kota i uwielbiania wampirzych amantów, nie jestem starą panną!). Nowelka fantasy z morałem to coś, z czym właściwie nigdy do tej pory się nie spotkałam – a szkoda. Bez wątpienia „Wąska droga między pragnieniami” jest pozycją, o której powinno być zdecydowanie głośniej. Co najmniej tak, jak do czarnowłosego, umięśnionego Basta gruchały, niezależnie od wieku, wszystkie mieszkanki Newarre. 8/10
PS Celne poczucie humoru Autora daje o sobie znać wielokrotnie również w treści książki. Twojej uwadze na koniec poleca się obrazujący to poniższy cytat.
PS2 Ostrzeżenie. Nie poleca się próbować tego na własną rękę. A jeśli kusi czasem zbyt bardzo, należy najpierw skonsultować się ze świrologiem lub innym wariackim specjalistą. 😉
„(…) pierwszym pomysłem Basta na zażegnanie podstępu sprytnego małego drania było poderżnięcie mu gardła i zrzucenie go ze wzgórza. Rąbnąłby w twarde kamienne urwisko, a potem wpadł do wody.” Mnie bawi. 😉
instagram.com/thrillerly
„Niech inni zadowolą się zwykłą doskonałością. On był artystą.”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDawno, dawno temu… a może wcale nie tak dawno, za siedmioma lasami, lecz nie za siedmioma górami, a na jednym szczególnym wzgórzu, urzędował sobie pewien młodzieniec, którego z przyjemnością poznałaby każda fanka romantasy. Ubrany w sznurowane spodnie i rozchełstaną koszulę, spędzał dnie na lekturze,...