rozwińzwiń

15 dni jest na zawsze

Okładka książki 15 dni jest na zawsze autora Vitor Martins,
Okładka książki 15 dni jest na zawsze
Vitor Martins Wydawnictwo: You & YA literatura młodzieżowa
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Quinze dias
Data wydania:
2023-11-15
Data 1. wyd. pol.:
2023-11-15
Data 1. wydania:
2020-01-01
Język:
polski
Tłumacz:
Joanna Kuhn
Średnia ocen

7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup 15 dni jest na zawsze w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

15 dni jest na zawsze



książek na półce przeczytane 979 napisanych opinii 878

Oceny książki 15 dni jest na zawsze

Średnia ocen
7,4 / 10
134 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce 15 dni jest na zawsze

avatar
31
16

Na półkach: ,

Chyba najlepszym określeniem będzie tutaj "uroczy średniak".

Książka ma swoje momenty, ale mam wrażenie, że przez szybkie tempo i prosty język trudno się zaangażować w historię. Zauważyłam też wszechobecne, często niepotrzebne wykrzykniki w dialogach (jeśli komuś to przeszkadza).

Jeśli macie ochotę na coś lekkiego o samoakceptacji na jeden wieczór, to polecam (ale radzę nie mieć zbyt wysokich oczekiwań).

Chyba najlepszym określeniem będzie tutaj "uroczy średniak".

Książka ma swoje momenty, ale mam wrażenie, że przez szybkie tempo i prosty język trudno się zaangażować w historię. Zauważyłam też wszechobecne, często niepotrzebne wykrzykniki w dialogach (jeśli komuś to przeszkadza).

Jeśli macie ochotę na coś lekkiego o samoakceptacji na jeden wieczór, to polecam (ale radzę...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
212
36

Na półkach: ,

6,5

6,5

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
71
10

Na półkach:

Wciągająca książka.

Wciągająca książka.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

294 użytkowników ma tytuł 15 dni jest na zawsze na półkach głównych
  • 152
  • 139
  • 3
62 użytkowników ma tytuł 15 dni jest na zawsze na półkach dodatkowych
  • 39
  • 6
  • 4
  • 4
  • 4
  • 3
  • 2

Tagi i tematy do książki 15 dni jest na zawsze

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wilcza pieśń TJ Klune
Wilcza pieśń
TJ Klune
Jakie to było n i e s a m o w i t e! Nie miałam pojęcia, że takie książki w ogóle istnieją. Pierwsze 200 stron to czysta sielanka i czytałam je z takim ciepłem na sercu, że aż trudno to opisać. Klimat i vibe tej historii są po prostu przepiękne, niesamowicie otulające. Wciągnęłam tę książkę praktycznie w jeden dzień i praktycznie od samego początku byłam absolutnie zakochana. Najbardziej poruszył mnie motyw znalezionej rodziny. Jednak wszystkie relacje między bohaterami były tutaj wyjątkowe, pełne wsparcia, lojalności i ciepła. To uczucie przynależności było tak silne, że momentami naprawdę czułam się, jakbym sama była częścią tej watahy. I było to piękne doświadczenie. Niesamowite było też obserwowanie, jak bohaterowie dorastają i się zmieniają na przestrzeni czasu. Historia rozciąga się na lata, przez co miałam momentami wrażenie, że czytam ją bardzo długo - trochę podobnie jak przy Tajemnej historii. Co ciekawe, zdarzało mi się myśleć, że książka trochę mi się dłuży… a jednocześnie za każdym razem, gdy sprawdzałam liczbę przeczytanych stron, byłam w szoku, że to dopiero tyle, bo ciągle coś się działo. Paradoksalnie więc to „dłużenie się” wcale nie przeszkadzało, bo bawiłam się absolutnie fenomenalnie. Nie czytam wielu książek o wilkołakach i właściwie niewiele ich znam… Ale to? To było po prostu piękne. Może miejscami trochę dziwne, ale piękne.
Firaru - awatar Firaru
ocenił na91 miesiąc temu
Zanim wybuchnie słońce Józefina Płotka
Zanim wybuchnie słońce
Józefina Płotka
Choć zazwyczaj nie jestem fanką motywu fake dating i raczej staram się go unikać, to ta książka naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła. Mimo pewnych przewidywalnych wątków, związanych właśnie z głównym motywem, czytało mi się ją naprawdę dobrze i świetnie bawiłam się podczas lektury. Szybko zmieniałam strony, a po każdym rozdziale miałam ochotę na kolejny i kolejny. Nawet spokojniejsze fragmenty wcale nie wiały nudą i były po prostu interesujące. Styl autorki jest bardzo ładny, choć dosyć prosty. Naprawdę dobrze radzi sobie z pokazywaniem emocji i prowadzeniem nawet kilku postaci na raz. Niezwykle podobały mi się wszystkie te porównania do malowanych dzieł sztuki czy filmów. Były idealnie wpasowane i brzmiały po prostu całkowicie naturalnie. Jedyną rzeczą, która odrobinę mnie kłuła, były niektóre fragmenty, które sprawiały wrażenie przyspieszonych. W moim odczuciu, były trochę za krótkie i zbyt suche. Momentami miałam wręcz wrażenie, że coś zostało wycięte lub skrócone. Brakowało mi choć trochę dłuższych akapitów i bardziej rozbudowanych opisów. Przez to pewne sceny były trochę poszatkowane i zdecydowanie zbyt szybkie. Jeśli chodzi o bohaterów, absolutnie uwielbiam Daniela. Cała otoczka wokół jego osoby była dla mnie intrygująca i muszę przyznać, że rzeczywiście miał w sobie coś pociągającego. Zderzenie legend i plotek z rzeczywistością było ciekawym zabiegiem i zdecydowanie spodobało mi się to, co skrywało się pod jego skorupą, pod maską "złoczyńcy", niebezpiecznego i agresywnego człowieka, od którego lepiej trzymać się z daleka. Cały jego świat, choć rzeczywiście wydawał się trochę mroczny, wcale nie był taki zły. Natomiast Leon? Był trochę naiwnym dzieciakiem z ładną buzią. Czasem irytowało mnie jego zachowanie, ale mimo to żywię do niego głównie pozytywne uczucia. Zaś jeśli chodzi o przyjaciół Leona, cóż... nie jestem fanką Weroniki. Nie jestem pewna, czy chciałabym przyjaźnić się z osobą, która na każdym kroku mnie krytykuje i podważa moje decyzje. Rozumiem, że mogła raz czy dwa zwrócić Leonowi uwagę, kiedy zachował się głupio. Ale nie więcej, serio. No bo bez przesady, to że ty zrobiłabyś inaczej, nie znaczy, że pozostali też muszą... Natomiast, generalnie bohaterowie w tej książce są przedstawieni świetnie. Są wielowarstwowi i zwyczajnie ludzcy. Łatwo mi było uwierzyć w ich emocje i zachowanie, a tym bardziej polubić ich i przywiązać się do nich. Uważam, że autorka zrobiła kawał dobrej roboty kreując swoje postaci. Co również bardzo spodobało mi się w tej książce, to rozwój relacji Damiana i Leona. Zmieniała się powoli i w bardzo naturalnym, swobodnym tempie. Od nieufności, przez przyjaźń i dopiero po miłość. A cały proces został przedstawiony tak gładko, że właściwie różnica między poszczególnymi etapami zupełnie się zatarła. Co, oczywiście jest bardzo dobre. Zakończenie było dla mnie pozytywną niespodzianką. Było jednocześnie bardzo komfortowe i ciepłe, jak i nieco przykre. Zostawiło po sobie taki słodko-gorzki posmak, lecz także nadzieję.
teczowe_ksiazki - awatar teczowe_ksiazki
ocenił na85 miesięcy temu
Próby Słońca Aiden Thomas
Próby Słońca
Aiden Thomas
Queerowy Percy Jackson w świecie inspirowanym meksykańską mitologią z ciągotami do Igrzysk Śmierci i z wyraźnym klimatem licealnej dramy. Dziwne? To było, kurczaczki, zajebiste! I na wstępie – tak, tematyki queerowej jest tu sporo. Wiele postaci używa różnych zaimków, normą w tym świecie są też pary homoseksualne, a zmiana płci jest w pełni akceptowalna w społeczeństwie i traktowana trochę jak drugie urodziny. Tylko że nie o tym jest ta książka – to wyłącznie część składowa świata przedstawionego. Nawet jeśli główny bohater jest trans – to go nie definiuje. Tak, to część jego, ważna część i wpłynęła na to kim jest i jaki jest, ale historia w ogóle się na tym nie skupia. Poza kilkoma rozmowami kręcącymi się wokół tego, temat queer jest tylko częścią świata, ale nie wpływającą na historię. Nieważne jakich zaimków używasz, czy jesteś kobietą, mężczyzną, czy żadnym z tych, nieważne jaką płeć lubisz – wszyscy są równi, mogą być przeuroczymi bohaterami jak i totalnymi dupkami. Nikt i nic nie jest faworyzowane. Choć muszę przyznać, że bardzo spodobał mi się motyw niemówienia wprost o pewnych rzeczach, ale przedstawiania tego chociażby na przykładzie skrzydeł Teo. Bo chłopak, jako dziecko bogini ptaków, tak jak i ona ma skrzydła. Zacząwszy od tego, jak Teo na początku sam postrzega swoje skrzydła, przez to jak zaczyna je akceptować jako część siebie, a na reakcjach innych (jak na przykład pytania, że skoro ma ptasie cechy, to czy wykluł się z jajka i lubi siedzieć na grzędzie, albo czy ma… kloakę) kończąc. I wciąż mówimy tu o dzieciakach w wieku licealnym, dla których już dorastanie samo w sobie jest trudne. A co dopiero, gdy jest się trochę innym od reszty… A o czym w ogóle to wszystko? Największe i najpotężniejsze bóstwo – Sol – które stworzyłu świat poświęciłu się też, aby go ochronić przed Obsydianowymi bogami (których swoją drogą też niechcący swtorzyłu metodą prób i błędów…). Poza Obsydianowymi zostali też sworzeni Złoci bogowie (ci najpotężniejsi) oraz Jadeitowi (można powiedzieć ,,gorszy sort”). Po poświęceniu się Sol, co dekadę odbywają się Próby Słońca, które mają wyłonić spośród dzieci Złotów i Jadeitów Zwiastuna, który będzie gwarantem ochrony świata przed powrotem Obsydianów. A na czym polega ta ochrona? Otóż na złożeniu w ofierze uczestnika Prób, który wypadł najgorzej… Porąbane? Tylko że mówimy tu o mitologii meksykańskiej. Mimo współczesnych realiów powieści, świat został wykreowany w klimatach Azteków i Majów – czy to chodzi o sam wygląd tego świata, czy wierzenia. I to było dla mnie trochę odświeżające, nawet mimo skojarzeń z serią Percy Jackson. Bo Teo też jest półbogiem – dzieckiem Quetzal, Jadeitowej bogini ptaków. I został wybrany na uczestnika Prób. On i jeszcze inny Jadeitowy – syn boga pecha. Wśród potężnych dzieci Złotów od razu zostali zakwalifikowani jako potencjalne ofiary do złożenia, nie mające większych szans w przejściu Prób. Dlatego dla Teo i Xio to nie miała być rywalizacja o zwycięstwo, ale dosłownie walka o przeżycie… Dzieje się tu sporo, nie tylko jeśli chodzi o akcję, ale również dynamikę bohaterów. Teo, Xio i Niya to trio chodzącej katastrofy (najczęściej dla innych),ale jakże przeurocze! Szczególnie moją sympatię zdobyła Niya – dziewczyna bez żadnych hamulców i filtra, który pozwalałby jej zastanowić się nad tym, co gada i robi… a do tego jak przyłoży, to delikwent plecami ściany rozbija! A Teo, cóż… lubię go chyba najbardziej, choć jestem w stanie zrozumieć, że może kogoś irytować i doprowadzać do białej gorączki. Bo Teo jest uparty, czasem aż wbrew zdrowemu rozsądkowi i instynktowi samozachowawczemu. Na początku trudno mu przyznawać się do błędów (a tych popełnia sporo…),tylko idzie w zaparte w swoje, a później żałuje, bo konsekwencje przychodzą szybko. Tylko też w trakcie trwania historii uczy się, że to może jednak nie jest najzdrowsze podejście do życia i faktycznie wynosi jakieś lekcje ze swoich porażek. To wciąż dzieciak, ale całkiem sprytny dzieciak, który (powoli, bo powoli) otwiera oczy i zaczyna widzieć świat i innych takimi, jacy są naprawdę, a nie tylko przez pryzmat swojego uporu i uprzedzeń. Poza mitologią, to – o dziwo – właśnie dynamika między uczestnikami Prób również mocno przyciągnęła mnie do lektury. To dzieciaki dosłownie w wieku licealnym – i tak się zachowują. Trochę za pewni siebie, a inni znowu za mało pewni… jedni dupkowaci, inni przeuroczy. Podczas trwania Prób rodzą się między nimi przyjaźnie… a czasem i coś więcej, A i antypatie powoli zostają zweryfikowane. Ale to nie jest szkolna wycieczka. Nawet jeśli na początku wszystkim humory dopisują, to z każdą kolejną Próbą zbliżają się do rozstrzygnięcia i zaczyna do nich docierać, że ktoś z nich wygra, a ktoś zostanie poświęcony… i patrząc po tym, co się dzieje w trakcie historii te dwie pozycje wcale nie były pewne dla nikogo. Zaczęło wchodzić napięcie i niepokój również i u mnie, bo skubańców polubiłam, nie tylko głównych bohaterów. Bo choć to była rywalizacja o wiadomą każdemu stawkę, to jednak zwyciężało sumienie i uczestnicy potrafili pomagać sobie nawzajem, tak po ludzku (nawet jeśli to byli półbogowie). Chociaż… kto powiedział, że zwycięstwo w Próbach zależało od samego suchego wyniku w wyzwaniach? Może było brane pod uwagę właśnie zaangażowanie uczestników, to jakie wartości wyznają i jakich wyborów dokonują w kryzysowych sytuacjach? W końcu Zwiastun to symbol obrońcy, Herosa, który ma chronić świat i ludzi. No i zamordować swojego potencjalnego przyjaciela, przypomnijmy. Bo fakt, że ofiara to główna część tego rytuału to jedno. Jednak po wrzuceniu do jednego kotła nabuzowanych hormonami i adrenaliną nastolatków wystawionych na niebezpieczeństwa nie było bata, że nie wytworzą się między nimi jakieś relacje. Dlatego zakończenie, cóż… nie wiem, czy doczekam polskiego wydania drugiego tomu! Powiem szczerze, że nie nastawiałam się na nic. Zaintrygowała mnie mitologia meksykańska i po trochu temat queer, bo choć ,,gejozy” trochę czytam, to jednak było dla mnie coś nowego. Skończyło się na tym, że nawet w pracy w wolnych chwilach czytałam po trochu… No, wciągnęłam się! To historia czysto rozrywkowa tak naprawdę, sama akcja i przygoda doprawione ciekawymi bohaterami oraz prostym, trochę szczeniackim humorem, który lubię. Nie wiem, czy mogę powiedzieć, że fanom Percy’ego Jacksona przypadnie do gustu – choć w moim wypadku przypadło i to bardzo.
TerraEpsilon - awatar TerraEpsilon
ocenił na86 miesięcy temu
Biały dym Tiffany D. Jackson
Biały dym
Tiffany D. Jackson
„Biały dym” to horror autorstwa Tiffany D. Jackson, bestsellerowej i wielokrotnie nagradzanej autorki powieści Young Adult. Główną bohaterką książki jest Marigold, którą poznajemy podczas przeprowadzki ze słonecznej Kalifornii do mroźnego, małego i dziwnie pustego miasteczka Cedarville. Przeprowadzka, chociaż spowodowana zmianą pracy mamy Mari, jest także wywołana ostatnimi wydarzeniami w życiu Mari. Nowy początek oznacza dla niej nowy start z dala od byłych znajomych i dawnych traum, ale wiąże się również z zamieszkaniem z nieznośną i potencjalnie niebezpieczną siostrą przyrodnią - Piper. Gdy rodzina dociera do swojego domu, na ulicy Maple niewiele zgadza się z ich oczekiwaniami. Dom, mimo że odnowiony to znajduje się na opuszczonej ulicy, pełnej opuszczonych mieszkań i mrocznych tajemnic. Dodatkowo wydaje się, że dom żyje swoim życiem - przedmioty znikają, drzwi same się otwierają, a światła zgaszają się bez powodu. Mari wydaje się, że posiadłość nie chce nowych lokatorów, ale tylko ona zdaje się to zauważać. Myśleliście, że to koniec niewyjaśnionych zdarzeń… to dopiero początek tajemnic skrywanych przez Cedarville i jego lokatorów. A im głębiej staracie się zajrzeć, tym niebezpieczniej się robi i więcej osób wydaje się obserwować każdy wasz krok. Lektura niezwykle intrygująca i mrożąca krew w żyłach. Wszystkie wątki poboczne są równie ciekawe i wystarczająco pogłębione. Autorka, mimo że to jej debiut w tym gatunku zdecydowanie potrafi budować nastrój grozy i mroku. Może się wydawać, że motyw nawiedzonego domu nie jest już niczym nowym, czy niespodziewanym, natomiast tutaj został on naprawdę dobrze i oryginalnie wykonany. Każde skrzypnięcie czy odgłosy kroków wydają się rzeczywiste. Im mocnej zagłębicie się w fabule tym niebezpieczniej i szaleńczo się staje, ale zawsze pamiętajcie o słowach Mari: „Zmiana jest dobra. Zmiana jest niezbędna. Zmiana jest potrzebna” (no, chyba że w waszym nowym domu mieszkają duchy, to lepiej uciekajcie jak szybko tylko możecie). J.S. Szkolny Klub Recenzenta
Szkolny_Klub_ Recenzenta - awatar Szkolny_Klub_ Recenzenta
oceniła na729 dni temu
They Wish They Were Us. Wszyscy chcą być jak my Jessica Goodman
They Wish They Were Us. Wszyscy chcą być jak my
Jessica Goodman
Mam mieszane uczucia co do tej książki. Na pewno pokazuje ona okropny obrazek podziałów w szkołach na tych lepszych i gorszych. Historia przedstawia nam szkolną elitę mającą pewne uprzywilejowania, która co roku wybiera kilku kandydatów z najmłodszych roczników do zasilenia grupy. Najpierw jednak muszą się zmierzyć z trudnymi wyzwaniami, których wykonanie ma udowodnić czy nadają się by być tymi wybrańcami. Proces ten jednak owiany jest pewną zagadką, a mianowicie przy niedawnej inicjacji nowych uczniów jedna z nich - Shaila zostaje znaleziona martwa. Do morderstwa przyznał się od razu jej ówczesny chłopak jednak niektórym nie daje spokoju rozwiązanie tej zagadki, a nawet ją podważają. Kto tak na prawdę stoi za tym czynem? Proces wprowadzania tak zwanych „kotów” w starsze uprzywilejowane roczniki opisane jest poprzez ogromne poniżanie ich w celu zdobycia uznania jako Gracze czyli specjalnie traktowana grupa szkolna, która ma między innymi dostępy do wszystkich testów by jak najlepiej zakończyć szkołę i iść na najlepsze uczelnie. Przy kolejnych zadaniach łapałam się za głowę i zastanawiałam czy tak na prawdę się dzieje w szkołach, jeśli tak to jest to przerażające… Strasznie mi się dłużyła ta książka, na początku totalnie nie mogłam się wczuć a i później było tak pół na pół chociaż etap rozwiązywania zabójstwa dziewczyny ciut mnie zaciekawił. Niestety od połowy książki już się domyśliłam kto jest sprawcą, więc raczej tylko czekałam na moment przyznania się tej osoby
blossom_minds - awatar blossom_minds
ocenił na61 rok temu

Cytaty z książki 15 dni jest na zawsze

Więcej
Vitor Martins Here the Whole Time Zobacz więcej
Vitor Martins Here the Whole Time Zobacz więcej
Vitor Martins Here the Whole Time Zobacz więcej
Więcej