ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać207
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać4
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
Życie marionetek

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- In the Lives of Puppets
- Data wydania:
- 2023-11-08
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-11-08
- Data 1. wydania:
- 2023-04-23
- Liczba stron:
- 464
- Czas czytania
- 7 godz. 44 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328728257
- Tłumacz:
- Filip Sporczyk
Czy w świecie marionetek może istnieć prawdziwa miłość?
W niezwykłym domu zawieszonym w koronach drzew wielkiego lasu żyją trzy roboty: siwobrody android - wynalazca Giovanni Lawson, urocza - choć sadystyczna - pielęgniarka oraz niewielki odkurzacz, nieustająco zabiegający o uwagę i uczucia bliskich. Mieszka tam też Victor Lawson. Człowiek. Wszyscy czworo tworzą rodzinę . Żyją bezpiecznie w ukryciu. Pewnego dnia Victor odnajduje na złomowisku dziwnego androida oznakowanego MAL. Postanawia go naprawić i wtedy dowiaduje się o łączącej Mala i Gio mrocznej tajemnicy z przeszłości. Kiedy Mal przypadkowo sprowadza do lasu roboty ze swojego poprzedniego życia, rodzina traci bezpieczne schronienie. Gio zostaje pojmany i zabrany do laboratorium w Mieście Elektrycznych Snów.
Victor oraz pozostali członkowie rodziny muszą odbyć długą wędrówkę przez niegościnne tereny, by odbić androida z rąk porywaczy i ocalić go przed utylizacją albo, co gorsza, przeprogramowaniem...
Zainspirowana książką Pinokio Carlo Collodiego i filmem animowanym WALL-E kolejna fascynująca opowieść autora bestsellerów Dom nad błękitnym morzem i Pod szepczącymi drzwiami.
Epicka opowieść o niezwykłej wyprawie ratunkowej. Słodko-gorzka, chwytająca za serce, urokliwa. Jak wszystkie książki autora.
Library Journal
Kup Życie marionetek w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Życie marionetek
Moja trzecia książka autora i chyba nie będę kontynuowała tej przygody. Z jednej strony są to opowieści ciepłe, otulające przedstawiające ciekawe światy, może nie jakieś mocno rozwinięte, ale mające wiele uroku. Z drugiej jednak za dużo tu wykładania wszystkich mądrości prosto w twarz. O ile w "Domu nad błękitnym morzem" mi to nie przeszkadzało, a wręcz wydawało mi się wyważone, w "Pod szepczącymi drzwiami" jeszcze nie miałam przesytu, o tyle czytając kolejną pozycję mam wrażenie, że jest tego jednak za dużo. Lubię w książkach trochę niedopowiedzeń, trochę pola do własnych rozmyślań, a tutaj kiedy czyta się tych książek więcej, jest za dużo i za bardzo wykładania wszystkiego wprost. Co do tej konkretnej książki to koncepcja bohaterów robotów jest świetna, robot pielęgniarka uruchamiająca program empatyczny urocza. Natomiast wszechobecne żarty na temat seksu mocno męczące.
Oceny książki Życie marionetek
Poznaj innych czytelników
473 użytkowników ma tytuł Życie marionetek na półkach głównych- Chcę przeczytać 272
- Przeczytane 188
- Teraz czytam 13
- Posiadam 46
- 2023 9
- 2024 9
- Legimi 5
- E-book 4
- Chcę w prezencie 4
- Fantasy 4
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Życie marionetek
- Ponieważ wszystkie istoty zasługują na to, by żyć, a przy tym żeby nie musiały nikomu służyć.
- Mamy w życiu cel - podjęła pielęgniarka - wykraczający poza nasze oprogramowanie.
- Ponieważ wszystkie istoty zasługują na to, by żyć, a przy tym żeby nie musiały nikomu służyć.
- Mamy w życiu cel - podjęła pielęgnia...
- Pracodawcy nie trzymają pracowników w klatkach
[...]
- I tu się mylisz, najdroższa. Doskonale wiem, że pracodawcy w dawnych czasach trzymali pracowników właśnie w klatkach. Nazywały się boksy. Biurowe.
- Pracodawcy nie trzymają pracowników w klatkach
[...]
- I tu się mylisz, najdroższa. Doskonale wiem, że pracodawcy w dawnych cz...
- To nie ma znaczenia - syknął ze złością Vic. - Przeszłość nie definiuje naszej przyszłości! - Podszedł do androida i stanął u jego boku. - Mój ojciec dostrzegł w nim dobro. Ja też je widzę.
- To nie ma znaczenia - syknął ze złością Vic. - Przeszłość nie definiuje naszej przyszłości! - Podszedł do androida i stanął u jego boku. -...
Rozwiń Zwiń











































OPINIE i DYSKUSJE o książce Życie marionetek
jak dla mnie - super realistyczna. roboty w końcu przejmą tę planetę, w ten czy inny sposób. dobrze się czytało. takie bitter-sweet
jak dla mnie - super realistyczna. roboty w końcu przejmą tę planetę, w ten czy inny sposób. dobrze się czytało. takie bitter-sweet
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWzruszajaca. Apokaliptyczna. Prawdziwa.
Wzruszajaca. Apokaliptyczna. Prawdziwa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak ta opowieść wtuliła mnie w swoje objęcia i trzyma. TJ Klune ma dar dotykania sedna czlowieczenstwa. Opowiada baśń, chwytającą za serce, dającą do myślenia i przynoszącą nadzieję dla ludzkości.
Na samym początku tej powieści jest cytat, który idealnie oddaje sedno tej i kilku kolejnych powieści tego autora
“For Humanity
You kinda suck, but you invented books and music, so the universe will probably keep you around for a little bit longer.
You got lucky.
This time.”
❤️
Jak ta opowieść wtuliła mnie w swoje objęcia i trzyma. TJ Klune ma dar dotykania sedna czlowieczenstwa. Opowiada baśń, chwytającą za serce, dającą do myślenia i przynoszącą nadzieję dla ludzkości.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa samym początku tej powieści jest cytat, który idealnie oddaje sedno tej i kilku kolejnych powieści tego autora
“For Humanity
You kinda suck, but you invented books and...
Dobra, wartościowa książka o przyszłości jaka może nas spotkać.
Dobra, wartościowa książka o przyszłości jaka może nas spotkać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoprzednie książki autora otulają jak ciepły kocyk. Ta daje ci spraną, starą szmatę śmierdzącą odgrzewanym kotletem i udaje, że to to samo co kiedyś.
Poprzednie książki autora otulają jak ciepły kocyk. Ta daje ci spraną, starą szmatę śmierdzącą odgrzewanym kotletem i udaje, że to to samo co kiedyś.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietnie napisane postaci, rozwój charakteru Mala, dialogi (siostra Ratched!) i emocje. Nie wiem, ile w tym sentymentów do Pinokia ale naprawdę przyjemna opowieść. ;)
Świetnie napisane postaci, rozwój charakteru Mala, dialogi (siostra Ratched!) i emocje. Nie wiem, ile w tym sentymentów do Pinokia ale naprawdę przyjemna opowieść. ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toVictor Lawson nie zna świata poza niewielkim obszarem lasu i złomowiska, ale wcale mu to nie przeszkadza. Wiedzie szczęśliwe życie w domu w koronach drzew, a towarzyszą mu trzy roboty - wrażliwy odkurzacz, pełna wigoru pielęgniarka i wynalazca Giovanni Lawson, którego Victor uważa za swojego ojca. Ich sielankową codzienność przerywa znalezienie na złomowisku androida oznakowanego jako MAL. Okazuje się, że Mala i starszego Lawsona łączy ponura przeszłość, o której Victor miał się nigdy nie dowiedzieć.
Bohaterowie tracą swoje bezpieczne schronienie, kiedy do ich domu przybywa Władza. Gio zostaje pojmany i zabrany do laboratorium w Mieście Elektrycznych Snów. Victor oraz pozostali członkowie rodziny wyruszają w podróż, by odbić przyjaciela z rąk porywaczy nim będzie za późno i Gio zostanie zutylizowany albo przeprogramowany.
TJ Klune stworzył zaskakujący i nietypowy świat, w którym ludzkość wyginęła, a władzę zdobyły roboty. I chociaż nie powinny, bo nie zostały do tego stworzone, wiele z nich w swoich działaniach przypomina ludzi. Mają swoje cele i uczucia, a to coś, czego Władza, będąca uosobieniem totalitaryzmu, nie może tolerować.
Tak jak w przypadku Green Creek, moim zarzutem wobec TJ klune'a jest zbyt szybkie w mojej opinii rozwiązanie akcji. Wejście do Miasta Elektrycznych Snów i do siedziby Władzy zdawało mi się zbyt proste. Bohaterowie włożyli więcej wysiłku w dotarcie do miasta niż we włamanie się do wieży. Mimo to „Życie marionetek” było dla mnie przyjemną lekturą.
Victor Lawson nie zna świata poza niewielkim obszarem lasu i złomowiska, ale wcale mu to nie przeszkadza. Wiedzie szczęśliwe życie w domu w koronach drzew, a towarzyszą mu trzy roboty - wrażliwy odkurzacz, pełna wigoru pielęgniarka i wynalazca Giovanni Lawson, którego Victor uważa za swojego ojca. Ich sielankową codzienność przerywa znalezienie na złomowisku androida...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to gatunek fantastyki, po który sięgam często, jednak dałam książce szansę i się nie rozczarowałam. Dawno nie miałam do czynienia z tak wspaniałymi bohaterami, szczególnie Siostra Ratched przypadła mi do gustu. Autor we wspaniały sposób porusza serce czytelnika, razem z bohaterami czujemy radość, smutek, tęsknotę i bezsilność. Niektóre wątki były moim zdaniem niepotrzebne, ale treść opowieści się broni. UWAGA! nie czytajcie opisu na okładce bo zdradza bardzo wiele z fabuły!
Nie jest to gatunek fantastyki, po który sięgam często, jednak dałam książce szansę i się nie rozczarowałam. Dawno nie miałam do czynienia z tak wspaniałymi bohaterami, szczególnie Siostra Ratched przypadła mi do gustu. Autor we wspaniały sposób porusza serce czytelnika, razem z bohaterami czujemy radość, smutek, tęsknotę i bezsilność. Niektóre wątki były moim zdaniem...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, którą podczas czytania nie podobała mi się aż tak, jak po kilku dniach od jej skończenia. Jest tak wielowarstwowa, jak cebula, że człowiek może jeszcze przez wiele dni składać sobie różne warstwy i przemyślenia. Może przez to jest trochę trudniejsza w odbiorze, kiedy czyta się ją tu i teraz, ale zostawia człowiekowi tyle na wiele dni, że ciężko o niej zapomnieć.
Mamy tu na przykład:
- świat postapokaliptyczny, w którym androidy uznały, że wolna wola jest zagrożeniem, a kolektyw to najlepsze wyjście, więc wybiły całą ludzkość, która ich stworzyła jako zagrożenie
- pojedyncze androidy, które po wielu latach poczuły potrzebę wolności i wyłamały się z kolektywu, a teraz się ukrywają
- retelling Pinokia, w którym Gepetto, a raczej Giovani postanawia "stworzyć" sobie człowieka, mamy oczywiście też całą drużynę, która idzie mu na ratunek, kiedy połyka go mechaniczny wieloryb, cyrk, niebieską wróżkę, ośle uszy,
- ogromną rozkminę na temat tego, czy można ponosić winę za zbrodnie, których się dokonało nie mając własnej świadomości i czy można kochać bez wybaczenia komuś tych zbrodni,
- kruchość ludzkiego życia,
- miłość między aseksualnym chłopcem, a androidem, którego pomógł stworzyć,
- motyw "found family",
- nieco humoru dzięki postaciom podróżującym razem z naszym "pinokiem": gadająca roomba Rambo mnie rozkładała na łopatki, a socjopatyczna android-pielęgniarka, która chciała leczyć, ale i wiercić i miała milion żartów na tematy dojrzewania człowieka,
- trochę rozkmin o seksualności androidów,
- całkiem sporo nawiązań do różnych filmów.
A to pewnie nie wszytko. I przez to, że naprawdę było o czym myśleć to zdecydowanie moją książka stycznia.
Książka, którą podczas czytania nie podobała mi się aż tak, jak po kilku dniach od jej skończenia. Jest tak wielowarstwowa, jak cebula, że człowiek może jeszcze przez wiele dni składać sobie różne warstwy i przemyślenia. Może przez to jest trochę trudniejsza w odbiorze, kiedy czyta się ją tu i teraz, ale zostawia człowiekowi tyle na wiele dni, że ciężko o niej zapomnieć....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo książki podeszłam z ogromnym entuzjazmem, a skończyłam ją z wielkim rozczarowaniem. Z jednej strony styl autora był lekki i przyjemny do czytania, ale na siłę wciskał co chwile "śmieszne" teksty oraz podteksty seksualne. Przez pierwsze 10 stron mnie nawet bawiły, potem już byłam nimi znużona. Jedynie Rambo skradł moje serce, chociaż pod koniec i jego wieczne nieogarnięcie było coraz bardziej denerwujące.
Do książki podeszłam z ogromnym entuzjazmem, a skończyłam ją z wielkim rozczarowaniem. Z jednej strony styl autora był lekki i przyjemny do czytania, ale na siłę wciskał co chwile "śmieszne" teksty oraz podteksty seksualne. Przez pierwsze 10 stron mnie nawet bawiły, potem już byłam nimi znużona. Jedynie Rambo skradł moje serce, chociaż pod koniec i jego wieczne...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to