
Mr Loverman

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Mr Loverman
- Data wydania:
- 2023-09-27
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-09-27
- Data 1. wydania:
- 2020-01-01
- Liczba stron:
- 368
- Czas czytania
- 6 godz. 8 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367815765
- Tłumacz:
- Aga Zano
Pełna humoru i przełamująca kulturowe mity opowieść o tym, że nigdy nie jest za późno na zmianę.
Barry Walker ma siedemdziesiąt cztery lata, zadziorny charakter i sentyment do garniturów retro oraz Szekspira. Urodził się w Antigui na Karaibach, ale mieszka w Londynie, gdzie prowadzi podwójne życie. Jest mężem, ojcem i dziadkiem, jednak w sekrecie, od kiedy był nastolatkiem, spotyka się ze swoim najlepszym przyjacielem Morrisem.
O ich związku nie wie nikt, chociaż Carmel, żona Barry`ego, podejrzewa, że mąż zdradza ją z… innymi kobietami. Tymczasem Barry od lat próbuje zakończyć ich związek. Kiedy umiera ojciec Carmel, a ona wyjeżdża na Antiguę, mężczyzna zostaje sam i zaczyna nabierać odwagi, aby zrealizować swój plan.
Autorka znakomitej powieści Dziewczyna, kobieta, inna po raz kolejny mistrzowsko pokazuje, że uprzedzenia oraz strach niosą ze sobą długotrwałe konsekwencje i że nigdy nie jest za późno na życie w zgodzie ze sobą.
Kup Mr Loverman w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Mr Loverman
Sztuka relacji
„– [...] po czyjej ty jesteś stronie?
– Po swojej. Jedynej, która mnie nigdy nie zawiodła.”
Barry Walker to mieszkaniec Londynu pochodzący z Karaibów. Ma siedemdziesiąt cztery lata, jest mężem, ojcem i dziadkiem. Żona podejrzewa go o zdradę – jest przekonana, że widuje się z innymi kobietami. Barry jednak w sekrecie, od nastoletnich lat, spotyka się ze swoim przyjacielem Morrisem i zaczyna nabierać odwagi, aby zostawić żonę i poświęcić się w pełni relacji z mężczyzną. Czy nareszcie jest gotowy na tę zmianę?
Oto moje kolejne spotkanie z autorką po niesamowitej „Dziewczynie, kobiecie, innej”. Evaristo serwuje nam tutaj pełną wyrafinowanego humoru, słodko-gorzką historię o odkrywaniu siebie pomimo przeciwności losu. Przedstawia nam prozę kolorową, żywą, potoczną, a jednocześnie błyskotliwie literacką, pełną wspaniałych cytatów. Tłumaczka wiernie oddaje zamysł autorki dotyczący specyfiki języka, jakim posługują się bohaterowie.
„Mr Loverman” to wysoce samoświadoma historia, która nie stara się nam zaimponować swoją wielkością czy pompatycznością. To raczej mała, kameralna powieść, ale o wielkich dla jednostki przełomach. Bohater rzuca się w otchłań towarzyskiego wykluczenia, zderza się ze światem pełnym hipokryzji, uprzedzeń i stereotypów. To wszystko jest ceną jego szczęścia, życia w zgodzie ze sobą. Barry poznaje zupełnie nowe dla siebie perspektywy i udowadnia, że nigdy nie jest za późno na zmianę.
Przez całą historię towarzyszyły mi odczucia ciepłej rodzinnej atmosfery. Wyobrażałam sobie sytuację, w której dziadek opowiada ją dzieciom lub wnukom. Przez to ciepło i niespieszność podążanie za bohaterami dawało mi poczucie śledzenia autentycznej biografii.
Mam wrażenie, że starsze osoby przynależące do społeczności LGBT+ nie są zbyt często reprezentowane w literaturze. Jeśli to już się zdarza, to często są postaciami pobocznymi. Poznanie tej perspektywy było cennym i wzbogacającym doświadczeniem.
Moim jedynym problemem z tą historią jest fakt, iż nie wiem, na ile przetrwa ona próbę czasu i czy będę ją jakoś szczególnie wspominać. Idealnie wpasowała się w „ten moment” i czerpałam ogromną przyjemność z lektury. Czas jednak pokaże, czy zostanie ona ze mną na dłużej.
Dominika Wojtera
Oceny książki Mr Loverman
Poznaj innych czytelników
748 użytkowników ma tytuł Mr Loverman na półkach głównych- Chcę przeczytać 446
- Przeczytane 294
- Teraz czytam 8
- Posiadam 49
- 2024 32
- 2023 11
- Chcę w prezencie 6
- 2025 5
- Z biblioteki 4
- Ulubione 4






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Mr Loverman
Bernardine Evaristo, laureatka Nagrody Bookera za „Dziewczynę, kobietę, inną”, w powieści „Mr Loverman” udowadnia, że jest mistrzynią oddawania głosów tym, którzy w literaturze głównego nurtu zbyt często pozostają wyciszeni. To książka tętniąca życiem, mieniąca się barwami londyńskiej Hackney i nasycona aromatem rumu, a jednocześnie bolesna analiza życia w kłamstwie. Przyznając tej pozycji ocenę 8/10, doceniam jej niesamowitą energię językową oraz odwagę w przełamywaniu kulturowych tabu.
Głównym protagonistą jest siedemdziesięcioczteroletni Barrington: elegant w nienagannych garniturach, miłośnik Szekspira, mąż, ojciec i dziadek. Pod tą fasadą szacownego seniora z karaibskiej diaspory kryje się jednak tajemnica – Barrington od sześćdziesięciu lat kocha Morrisa, swojego przyjaciela z dzieciństwa. Evaristo z niezwykłą gracją prowadzi nas przez meandry tej zakazanej miłości, która musiała przetrwać dekady w ukryciu przed konserwatywną społecznością i Bogobojną żoną, Carmel. Postać Barringtona jest fascynująca – to człowiek pełen uroku i dowcipu, ale też postać tragiczna, która u schyłku życia staje przed dylematem: czy wreszcie zacząć żyć w zgodzie ze sobą, ryzykując zniszczenie wszystkiego, co zbudował?
Siłą „Mr Loverman” jest to, że Evaristo nie skupia się wyłącznie na perspektywie Barringtona. Autorka daje głos również Carmel, pokazując niszczycielską siłę małżeństwa opartego na emocjonalnej pustce i domysłach. To nie jest jednostronna opowieść o wyzwoleniu; to studium tego, jak sekret jednej osoby kładzie się cieniem na życiu całej rodziny. Evaristo genialnie operuje językiem – przeplata literacką angielszczyznę z karaibskim dialektem (patois),co nadaje narracji autentyczności i niepowtarzalnego tempa. Humor, często sarkastyczny i błyskotliwy, służy tu jako tarcza przed brutalną prawdą o zmarnowanych latach i straconych szansach.
Ósemka to nota dla literatury, która zostawia w czytelniku trwały ślad. „Mr Loverman” to powieść ważna społecznie – odczarowuje postać starszego geja w czarnej społeczności, unikając przy tym schematów i taniego sentymentalizmu. Dlaczego nie pełna dziesiątka? Momentami tempo narracji, zwłaszcza w retrospekcjach z Antigui, nieco wyhamowuje, a niektóre wątki poboczne dotyczące córek Barringtona wydają się mniej dopracowane niż główny trójkąt relacji między nim, Morrisem a Carmel. Niemniej jednak, warsztat Evaristo jest olśniewający.
„Mr Loverman” to triumf empatii i literackiego stylu. To książka o tym, że na bycie sobą nigdy nie jest za późno, ale też o wysokiej cenie, jaką płaci się za wolność. Bernardine Evaristo stworzyła postać, którą jednocześnie chcemy uściskać i skrzyczeć za jej tchórzostwo. To lektura słodko-gorzka, inteligentna i niesamowicie ludzka. Jeśli szukasz prozy, która rozśmieszy Cię do łez, by za chwilę ścisnąć za gardło, „Mr Loverman” jest pozycją obowiązkową. To celebracja życia we wszystkich jego skomplikowanych barwach.
Bernardine Evaristo, laureatka Nagrody Bookera za „Dziewczynę, kobietę, inną”, w powieści „Mr Loverman” udowadnia, że jest mistrzynią oddawania głosów tym, którzy w literaturze głównego nurtu zbyt często pozostają wyciszeni. To książka tętniąca życiem, mieniąca się barwami londyńskiej Hackney i nasycona aromatem rumu, a jednocześnie bolesna analiza życia w kłamstwie....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek śmieszny, bardzo mi się spodobał. Ale im bardziej w las tym trochę smetniej. Historia ponad 70letnich mężczyzn i ich romansu to tylko przykrywka dla tej opowieści.
Początek śmieszny, bardzo mi się spodobał. Ale im bardziej w las tym trochę smetniej. Historia ponad 70letnich mężczyzn i ich romansu to tylko przykrywka dla tej opowieści.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJej, jak to się dobrze czytało! :) "Mr Loverman" to lekka i humorystyczna powieść, z ciekawą fabułą i bardzo wyrazistymi bohaterami - naprawdę lubię takie książki. Opowieść została przedstawiona z dwóch punktów widzenia: Barry'ego i Carmel, małżeństwa z kilkudziesięcioletnim stażem - oboje urodzili się w Antigui, ale większość życia spędzili w Londynie. Mają dwie córki, bardzo dobrą sytuację finansową i... powiedzieć, że nie są szczęśliwi, to nic nie powiedzieć. Carmel od lat myśli, że mąż ją zdradza na prawo i lewo, więc sama skupiła się na religii i próbuje mniej lub bardziej cierpliwie nieść swój krzyż. Tymczasem Barry może faktycznie wiernością nie grzeszy, ale nie tak, jak myśli żona - miłością jego życia jest bowiem uważany przez wszystkich za najlepszego przyjaciela Morris. Bohaterów poznajemy w momencie, gdy Carmel wyjeżdża do Antigui na pogrzeb ojca, a Barry postanawia dokonać "coming outu". Od tego momentu mężczyzna relacjonuje bieżące wydarzenia i trochę opowiada o przeszłości, kobieta skupia się głównie na wspomnieniach. To nie tylko skomplikowane małżeństwo, ale też różne relacje córek z rodzicami oraz między nimi samymi. Ale mimo trudnych tematów, Barry opowiada o wszystkim z humorem i sporą dawką ironii. Ciężko byłoby go polubić jako osoby, ale nie da się nie lubić jego płynnej i wciągającej opowieści, żarcików i komentarzy, rozmyślań i - dość ograniczonych - autorefleksji ;). Zafascynowało mnie też, w jaki sposób zostały przedstawione córki tej pary, tak różne, a tak podobne do rodziców. Evaristo naprawdę mistrzowsko sobie poradziła z kreacją bohaterów i bohaterek. Bardzo polecam!
Jej, jak to się dobrze czytało! :) "Mr Loverman" to lekka i humorystyczna powieść, z ciekawą fabułą i bardzo wyrazistymi bohaterami - naprawdę lubię takie książki. Opowieść została przedstawiona z dwóch punktów widzenia: Barry'ego i Carmel, małżeństwa z kilkudziesięcioletnim stażem - oboje urodzili się w Antigui, ale większość życia spędzili w Londynie. Mają dwie córki,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- Bardzo się cieszę, że trafiłem na tę książkę. Było to coś innego i również coś nowego dla mnie.
- Rzadko spotykam się z perspektywą osoby już starszej, osoby, która większość życia ma już za sobą i zastanawia się, czy nie jest już aby za późno na większe zmiany.
- Bardzo mi się podobała ta historia. Główny bohater, Barry, czasami wkurza, ale i tak można go polubić. Pozostali bohaterowie interesujący. Dla każdego autorka znajduje chwilę i to w zupełności wystarcza.
- Są momenty bardziej poważne, ale są i również te zabawne. Humor osoby starszej był fajnym dodatkiem do tej historii.
- Powieść nie jest długa, ale zdecydowanie każda strona jest wykorzystana. Na dodatkowy plus wplatane rozdziały, które różnią się od pozostałych a które pozwalają spojrzeć na przeszłość bohaterów.
- Bardzo się cieszę, że trafiłem na tę książkę. Było to coś innego i również coś nowego dla mnie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- Rzadko spotykam się z perspektywą osoby już starszej, osoby, która większość życia ma już za sobą i zastanawia się, czy nie jest już aby za późno na większe zmiany.
- Bardzo mi się podobała ta historia. Główny bohater, Barry, czasami wkurza, ale i tak można go polubić....
O tym, że rozwód bywa najszczęśliwszym dniem w życiu.
Głównym bohaterem jest Barry - mężczyzna w wieku 74 lat, który większość życia spędził w nieudanym małżeństwie, przez cały ten czas romansując z przyjacielem z lat dziecięcych. Gdy żona wyjeżdża z domu na jakiś czas, Barry stopniowo dojrzewa do decyzji o tym, aby w końcu się z nią rozstać i ostatnie lata życia spędzić z ukochanym.
Rzadko to mówię o literaturze, ale jednym z największych atutów tej książki jest styl. Bohaterowie pochodzą z Antigui, co prawda mieszkają już w Anglii od ponad pięćdziesięciu lat, są wykształceni i potrafią mówić wzorcową, oksfordzką angielszczyzną, ale ich język nadal zabarwiony jest karaibskimi naleciałościami, które intensyfikują się w zależności od sytuacji i stanu emocjonalnego. Oddanie tego musiało być dla tłumaczki ogromnym wyzwaniem i moim zdaniem odwaliła tutaj kawał dobrej roboty.
Pod względem fabularnym jest to książka bardzo podobna do czytanego przeze mnie niedawno "My Policeman", tylko o znacznie mniejszym ładunku dramaturgicznym (i z bohaterami, których da się polubić). Nie oznacza to, że opisana tu sytuacja nie jest dramatyczna - dość dobrze pokazano jak negatywnie odbiło się to wszystko na całej rodzinie: mężu zmuszonym do ciągłego udawania i ukrywania się, żonie, która całe życie czuła się odtrącona i niedowartościowana oraz dzieciach, które dorastały widząc, że rodzice są ze sobą nieszczęśliwi. Ale mimo że historia jest tragiczna, to opisana jest w sposób bardzo lekki, miejscami niemal humorystyczny, a przy tym pokazuje rzadką w literaturze tego typu perspektywę osób w starszym wieku.
O tym, że rozwód bywa najszczęśliwszym dniem w życiu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłównym bohaterem jest Barry - mężczyzna w wieku 74 lat, który większość życia spędził w nieudanym małżeństwie, przez cały ten czas romansując z przyjacielem z lat dziecięcych. Gdy żona wyjeżdża z domu na jakiś czas, Barry stopniowo dojrzewa do decyzji o tym, aby w końcu się z nią rozstać i ostatnie lata życia spędzić z...
🧠 O czym myślisz, że to będzie?
O podstarzałym kobieciarzu z Karaibów, który mimo wieku wciąż żyje barwnie i z przytupem. Trochę śmiechu, trochę dramatu — może coś jak czarna komedia o starości?
📉 A jak jest naprawdę?
To powieść o wielkim ukrywaniu się — przez dziesięciolecia. Bernardine Evaristo funduje nam historię Barringtona, 74-letniego mężczyzny, który całe życie prowadził podwójne: z żoną i córkami – jedno, a z partnerem Morrisem – drugie.
Choć ton bywa lekki, styl zabawny, a dialogi cięte jak brzytwa, to pod tą powierzchnią kryje się coś znacznie poważniejszego: smutek przemijania, ciężar tłumionych emocji i pytania o tożsamość, której nigdy nie wolno było wypowiedzieć głośno.
To powieść o odwadze, która przychodzi za późno. O pokoleniowym milczeniu i społecznych oczekiwaniach, które mogą całe życie trzymać człowieka w klatce.
I choć Barrington to postać absolutnie charyzmatyczna – wygadany, dumny, irytujący i uroczy jednocześnie – to nie sposób nie poczuć przy czytaniu ukłucia żalu: ile radości można było mieć, gdyby wcześniej pozwolono po prostu być sobą?
🔝 Najmocniejsze punkty
– Głos narratora pełen koloru, humoru i bólu jednocześnie
– Świetne, autentyczne dialogi – czujesz, że postaci żyją
– Nienachalna, ale ważna refleksja o wieku, męskości i queerowości
– Karaibsko-londyńska energia, której nie da się podrobić
– Pisarstwo, które potrafi być jednocześnie lekkie i głębokie
🔀 Plot twist level: 2/5
Tu nie chodzi o to co się stanie, ale kiedy i czy wreszcie się stanie. Decyzja Barry’ego o coming oucie nie zaskakuje — raczej dojrzewa w czytelniku razem z nim, rozpisana subtelnie, konsekwentnie, bez dramatycznych zwrotów akcji.
🐟 Red Herring moment:
Z początku myślisz, że to książka o seksownym starszym panu z ciętym językiem. A potem dociera do ciebie, jak bardzo to jest historia o samotności i tym, co mogło być.
📕 Ocena: 7,5/10
Z jednej strony ciepło i uśmiech. Z drugiej — gorzkie pytanie: czy Barry naprawdę „wygrał”, czy po prostu wreszcie przestał się chować?
🧠 O czym myślisz, że to będzie?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO podstarzałym kobieciarzu z Karaibów, który mimo wieku wciąż żyje barwnie i z przytupem. Trochę śmiechu, trochę dramatu — może coś jak czarna komedia o starości?
📉 A jak jest naprawdę?
To powieść o wielkim ukrywaniu się — przez dziesięciolecia. Bernardine Evaristo funduje nam historię Barringtona, 74-letniego mężczyzny, który całe życie...
Niestety już koniec. Szkoda, bo książka była bardzo dobra. Wspaniale się czytało, było zabawnie i troszkę smutno. Główny bohater bardzo przypadł mi do gustu. Polubiłam go, również jego towarzysza oraz młodszą córkę. Nawet żona była fajna. No i wcale nie uważam, że ktoś z nich był idźiotą.
Niestety już koniec. Szkoda, bo książka była bardzo dobra. Wspaniale się czytało, było zabawnie i troszkę smutno. Główny bohater bardzo przypadł mi do gustu. Polubiłam go, również jego towarzysza oraz młodszą córkę. Nawet żona była fajna. No i wcale nie uważam, że ktoś z nich był idźiotą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspaniała książka pod każdym względem. Wkurzający główny bohater, którego nie da się nie pokochać na końcu. Rewelacyjne zarysowane też inne postaci. Bez oceniania i moralizatorstwa - po prostu samo życie. I do płaczu i do śmiechu. Autorka jest mistrzynią osadzania swoich bohaterów w szerszym kontekście społecznym i kulturowym. Kupię w ciemno, każdą jej kolejną pozycję.
Wspaniała książka pod każdym względem. Wkurzający główny bohater, którego nie da się nie pokochać na końcu. Rewelacyjne zarysowane też inne postaci. Bez oceniania i moralizatorstwa - po prostu samo życie. I do płaczu i do śmiechu. Autorka jest mistrzynią osadzania swoich bohaterów w szerszym kontekście społecznym i kulturowym. Kupię w ciemno, każdą jej kolejną pozycję.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toImigrant z karaibskiej Antigui, Barry, w wieku 74 lat dochodzi do momentu, kiedy stwierdza, że czas podjąć decyzję o coming oucie. Decyzję trudną, bo bohater znajduje się w długoletnim związku małżeńskim, a także jest ojcem dwóch, dorosłych córek.
Na tej kanwie dostajemy z pozoru komediową opowieść, w której bohaterowie są naprawdę dobrze skrojeni- ci na pierwszym jak i drugim planie. Na uwagę zasługuje zwłaszcza wspomniany wcześniej Barry i jego partner Morris, a także młodsza córka tego pierwszego- to zdecydowanie osobowości, które trafiają do czytelnika i z nim zostają.
Żeby nie było tu jednak tak kolorowo (co może sugerować okładka) jest w tej powieści pewna drzazga, która uwiera podczas lektury, bo choć perypetie bohaterów mogłyby z pewnością służyć jako scenariusz do komedii to jednak pod spodem da się znaleźć krzywdę. Moim zdaniem to także powieść o zmarnowanych szansach, o straconych latach, gdzie uwarunkowania społeczne i strach przed odrzuceniem sprawiły, że życie umknęło, przeminęło w sposób inny niż by się chciało. Myślę, że to ciekawa pozycja do rozpoczęcia dyskusji nad tym jak wiele czynników wpływa na nasze życiowe decyzje, czym jest odwaga, a przede wszystkim poszukiwanie odpowiedzi na pytanie „jak żyć” w zgodzie ze swoim ja tak aby być szczęśliwym.
Niewątpliwym atutem jest tutaj także posłowie tłumaczki, która odkrywa nieco kart zwłaszcza w kwestiach prób oddania dialektu, którym posługuje się główny bohater. Sam humor myślę, że typowo angielski, choć nie powiem przy „Calypso” uśmiechnąłem się kilka razy więcej.
Mając na uwadze wszystko powyższe- jestem na tak.
Imigrant z karaibskiej Antigui, Barry, w wieku 74 lat dochodzi do momentu, kiedy stwierdza, że czas podjąć decyzję o coming oucie. Decyzję trudną, bo bohater znajduje się w długoletnim związku małżeńskim, a także jest ojcem dwóch, dorosłych córek.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa tej kanwie dostajemy z pozoru komediową opowieść, w której bohaterowie są naprawdę dobrze skrojeni- ci na pierwszym jak i...
Barrington „Barry” Walker to 74-letni karaibski emigrant mieszkający w Londynie. Ma żonę Carmel, dwie córki. Jest bogaty - dorobił się na inwestycjach w nieruchomości. I to jest jedno - oficjalne życie Barrego. Jest też jego drugie życie - to trwający ponad pół wieku związek z Morrisem, którego od czasu do czasu zdradza z innymi mężczyznami. Barry przez całe życie ukrywał swoją orientację, balansując między obowiązkiem, a pragnieniem wolności.
„Mr Loverman” to mądra, zabawna i wzruszająca powieść o spóźnionym coming oucie, miłości i straconym czasie. Idealna dla tych, którzy lubią historie o autentyczności, miłości i odwadze, by żyć po swojemu – bez względu na wiek.
Polecam :)
Barrington „Barry” Walker to 74-letni karaibski emigrant mieszkający w Londynie. Ma żonę Carmel, dwie córki. Jest bogaty - dorobił się na inwestycjach w nieruchomości. I to jest jedno - oficjalne życie Barrego. Jest też jego drugie życie - to trwający ponad pół wieku związek z Morrisem, którego od czasu do czasu zdradza z innymi mężczyznami. Barry przez całe życie ukrywał...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to