
Rzeczy

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Seria Potencjalna
- Tytuł oryginału:
- Les Choses. Une histoire des années soixante
- Data wydania:
- 2014-10-02
- Data 1. wyd. pol.:
- 1967-03-01
- Liczba stron:
- 128
- Czas czytania
- 2 godz. 8 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788363056179
- Tłumacz:
- Anna Tatarkiewicz
Rzeczy (fr. Les Choses. Une histoire des années soixante) – debiutancka powieść Georges’a Pereca z 1965 roku, za którą otrzymał w tym samym roku Nagrodę Renaudot.
Pisarz opowiada historię dwojga młodych ludzi, rozgrywającą się w latach 60. XX wieku – Sylwii (22 lata) i Jerôme’a (24 lata),mieszkających w Paryżu, z wykształcenia psychosocjologów, zajmujących się przeprowadzaniem ankiet. Pochodząc z niezbyt bogatych domów, marzą o zdobyciu bogactwa, a wraz z nim prestiżu i wysokiej pozycji społecznej. W swojej wyobraźni stworzyli już idealny dom, zaplanowali jego umeblowanie i sposób, w jaki będą prowadzić swoje przyszłe życie. Jednak oboje nie robią nic, by zrealizować swoje marzenie; sparaliżowani przez ogrom swoich pragnień, czekają na cud.
W ich życiu nie ma głębszych wartości. Dążą oni jedynie do zaspokajania własnych potrzeb i jak najlepszego korzystania z wolności; nie mają żadnych zainteresowań ani pasji z wyjątkiem kina. Nie rozumieją zaangażowania swoich znajomych w kwestię wojny algierskiej i pozostają obojętni. Cenią sobie jedynie leniwe życie bez pośpiechu, spacery, długie posiłki i spotkania z przyjaciółmi.
Zdesperowani wyjeżdżają do Tunezji, ale po początkowym zachwycie spowodowanym odmianą w życiu, popadają w stan odrętwienia, bierności i zobojętnienia. Gdy wracają po pewnym czasie do Paryża, decydują się na krok, przed którym dotychczas uciekali – podejmują stałą pracę. W tym celu wyjeżdżają do Bordeaux. Wydaje się więc, że zdobyli to, czego tak długo pragnęli – nareszcie zarabiają wystarczająco dobrze, by móc pozwolić sobie na życie w luksusie. Wsiadając do pociągu, rozkoszują się możliwością podróży w pierwszej klasie. Gdy dostają obiad na firmowej zastawie, oczekują wspaniałej uczty. Jedzenie jednak okazuje się zupełnie bez smaku.
„Rzeczy” świetnie zanalizował przyjaciel z OuLiPo, Harry Mathews: „Rozdział pierwszy, opis modnie urządzonego, «idealnego» mieszkania, napisany jest w trybie warunkowym; rozdział ostatni, epilog, w którym Jerome i Sylvie niby to wracają do Paryża, jest od początku do końca w czasie przyszłym. Pomiędzy tymi dwoma «nierzeczywistymi» strefami czasowymi rozciąga się właściwa opowieść w czasach, przeszłym, dokonanym i niedokonanym, i w zdaniach tak po Flaubertowsku nieubłaganych, że jakiekolwiek ich alternatywne wersje trzeba po prostu wykluczyć”. Perec był młodzieńcem uzależnionym od czytania ulubionej powieści, „Wicehrabi de Bragelonne” Dumasa, którą przeczytał niezliczoną ilość razy. W literaturze, albo wręcz w jej formalnej stronie, odnalazł Perec swoistą ojczyznę.
Kup Rzeczy w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Rzeczy
Poznaj innych czytelników
1541 użytkowników ma tytuł Rzeczy na półkach głównych- Chcę przeczytać 856
- Przeczytane 678
- Teraz czytam 7
- Posiadam 149
- Ulubione 22
- Literatura francuska 18
- Chcę w prezencie 13
- Literatura piękna 7
- 2018 6
- Francja 6










































OPINIE i DYSKUSJE o książce Rzeczy
Zmusza się do zastanowienia się nad istotą naszego życiowego napędu i czy na pewno jego osiągnięcie da nam to co nam się wydaje. Dużo opisów rzeczy ;-),nie tylko współcześnie jest pogoń za marką i otagowaniem wszystkiego.
Zmusza się do zastanowienia się nad istotą naszego życiowego napędu i czy na pewno jego osiągnięcie da nam to co nam się wydaje. Dużo opisów rzeczy ;-),nie tylko współcześnie jest pogoń za marką i otagowaniem wszystkiego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początku myślałam, że bardzo się polubię z autorem, ale później zachwyt minął. Doczytałam do końca, bo jest bardzo krótka, ale mimo to przez drugą połowę nudziłam się.
Na początku myślałam, że bardzo się polubię z autorem, ale później zachwyt minął. Doczytałam do końca, bo jest bardzo krótka, ale mimo to przez drugą połowę nudziłam się.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Rzeczy", tytuł ten odnosi się do gromadzenia i posiadania rzeczy, którymi człowiek otacza się na co dzień, a które to mają załatać pustkę w życiu, odwrócić uwagę, że wiedziemy życie bez sensu, zatracamy się w samotności całkowitej zupełnie jak pokolenie młodych, które wchodziło w dorosłość na początku lat 60-tych dwudziestego wieku, a które to pisarz przedstawił obserwując swoich znajomych, jak i wplatając wątki autobiograficzne, reprezentuje je para głównych protagonistów Jarôme i Sylvie.
Książka jest relacją narratora, który przedstawia życie kolejnego straconego pokolenia bez ani jednego dialogu między postaciami. Para młodych ludzi postanawia stworzyć sobie iluzję żyjąc jak gdyby byli bogaci, bo sami nie są w stanie osiągnąć awansu społecznego, nie potrafią znaleźć sobie miejsca na świecie, czują się wyobcowani, wręcz wydziedziczeni, w pewnym momencie próbują nawet uciec w poszukiwaniu szczęścia gdzie indziej, ale nie są go w stanie odnaleźć, prawdopodobnie na zawsze nie będą wiedzieć jak żyć, bo: "Życie ich było jak stary nawyk, jak nuda prawie pogodna; życie bez treści".
Ci z was, którzy sięgnęli po "Człowieka, który śpi" będą zachwyceni lekturą, jest w tym samym znakomitym stylu.
"Rzeczy", tytuł ten odnosi się do gromadzenia i posiadania rzeczy, którymi człowiek otacza się na co dzień, a które to mają załatać pustkę w życiu, odwrócić uwagę, że wiedziemy życie bez sensu, zatracamy się w samotności całkowitej zupełnie jak pokolenie młodych, które wchodziło w dorosłość na początku lat 60-tych dwudziestego wieku, a które to pisarz przedstawił obserwując...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałam tę pozycję po przeczytaniu „Do perfekcji” - która bezpośrednio odnosi się do „Rzeczy”, czyli w odwrotnej kolejności i niestety szkoda, bo może bardziej bym te książkę doceniła. Rozumiem konwencję, ciekawy rys społeczno-historyczny, ale mnie ten nieustający rytm wymieniania tytułowych rzeczy po prostu zmęczył i wynudził.
Przeczytałam tę pozycję po przeczytaniu „Do perfekcji” - która bezpośrednio odnosi się do „Rzeczy”, czyli w odwrotnej kolejności i niestety szkoda, bo może bardziej bym te książkę doceniła. Rozumiem konwencję, ciekawy rys społeczno-historyczny, ale mnie ten nieustający rytm wymieniania tytułowych rzeczy po prostu zmęczył i wynudził.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałem wcześniejsze opinie o tej książce i uważam, że źle został odczytany zamysł i sens tego socjologicznego eksperymentu literackiego. Końcowy fragment z dzieła Marksa wyjaśnia wiele. Prawda ma być udowodniona w procesie prawdy, na którą składają się poszczególne wyniki badań zgodne z prawdą. Tak też jest w tej książce. Tylko że Perec tę prawdę sam sobie wymyśla. Kompozycja tego utworu jest prosta: najpierw tryb przypuszczający, potem czas przeszły, i na koniec czas przyszły. Mamy więc opowieść o parze młodych ludzi, których życie powieściowe ma udowodnić końcową prawdę tego eksperymentu literackiego. Tak jest według Pereca. Owszem wykorzystał formę opowiadania bliską "Nowej Powieści" czyli beznamiętny sposób opowiadania narratora. Zakrawa trochę na żart, jaki polskiemu czytelnikowi sprawiła cenzura. Mój egzemplarz został wydany w 1982 roku. W czasie Stanu Wojennego. Miał udowodnić młodym Polakom, że Zachód to jest tylko pożądanie rzeczy, że kapitalizm to zło i nie mam w nim żadnych pozytywnych idei. Z perspektywy ponad 60 lat można sądzić, że temat jest uniwersalny. Każde młode pokolenie szuka swego sposobu na życie. Perec jednak nie przedstawił w pełni kontekstu historycznego czy politycznego. Te powieściowe wydarzenia dzieją się tak jak wymagał dowód eksperymentu literackiego. Przypominają sceny z filmu, opisy rzeczy też są w technice filmowej. Brak dialogów jest zasadny, w zamian mamy relację narratora - socjologa. To jest świetna książka pokazująca jaką rolę w literaturze francuskiej lat 60 odgrywała technika filmowa w opisie i w odpowiadaniu zdarzeń. Trzeba też pamiętać, że wtedy artyści francuscy byli zafascynowani marksizmem, ale rozumieli go na swój sposób i wykorzystywali w sztuce idee marksowskie. Eksperyment literacki z przesłaniem wart przeczytania.
Przeczytałem wcześniejsze opinie o tej książce i uważam, że źle został odczytany zamysł i sens tego socjologicznego eksperymentu literackiego. Końcowy fragment z dzieła Marksa wyjaśnia wiele. Prawda ma być udowodniona w procesie prawdy, na którą składają się poszczególne wyniki badań zgodne z prawdą. Tak też jest w tej książce. Tylko że Perec tę prawdę sam sobie wymyśla....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Rzeczy" są powieścią-przestrogą i krytyką pokolenia Francuzów urodzonych po II WŚ, które w obliczu przemian społecznych i ekonomicznych zyskały tytułową obsesję. Rzeczy jako uosobienie zbytku, statusu i prestiżu wypełniają wolne od ideałów serca młodzieży.
Parą bohaterów są Jerome i Sylwia – byli studenci socjologii, którzy pracują na część etatu jako ankieterzy. Myślą kategoriami wszystko albo nic. Paraliżuje ich ogrom pragnień, żądzę bogactwa kochają bardziej niż życie. Pasjonują się filmami, szukając tych, które nadałyby sens ich życiom. Pracują tymczasowo, czekając na zmianę losu. Przeciętność ich przeraża.
Historia bohaterów i ich środowiska to zerwanie z drobnomieszczaństwem rodziców i celowanie wzwyż drabiny społecznej. Zachłannie spoglądają ku zbytkowi, nie mają tradycji ani historii. Są jakby niezakotwiczeni w teraźniejszości. Przy życiu trzyma ich tylko nowe wydanie magazynu mody. Perec poświęca dużo miejsca opisom wymarzonego przez bohaterów domu, bo takie rojenia wypełniają ich dnie.
W kwestii wojny algierskiej bohaterów cechuje bierność. Polityka ich nie interesuje. Niezadowolenie z życia zmusza ich jednak do ucieczki. Tunezja to odpoczynek od zgiełku i prowincjonalność. Bohaterowie nie są nęceni przez przedmioty, ponieważ nie wyczuwają w nich bogactwa. To nie remedium, a zawieszenie życia w miejscu, które nie jest dla nich.
Epilog jest zapowiedzią ich powrotu do Paryża, gdzie w końcu się dorobią przez dorosłą pracę na etacie. Bogactwo nie zdoła ich jednak zadowolić. „Jedzenie, jakie im podadzą, okaże się zupełnie bez smaku”.
Bohaterowie Pereca uczą się żyć w dostatku, którego jeszcze nie mają. Ich ideały i pragnienia są sterowane z zewnątrz, bo brak im wewnętrznej substancji. Można odczytywać „Rzeczy” jako niebezpieczeństwo przed nadmiernym materializmem, a dalej – kapitalizmem.
W świetle stałych rozmów nad kanonem lektur jestem orędownikiem użycia chociażby fragmentów „Rzeczy”. Ich aktualność niestety nie przemija, a tylko się potęguje.
„W świecie, do którego przynależeli, nieomal regułą były pragnienia ponad stan. Nie oni tak ten świat urządzili; to było prawo cywilizacji, fakt, który znajdował wyraz we wszelkiej reklamie”
https://www.instagram.com/metakonteksty/
"Rzeczy" są powieścią-przestrogą i krytyką pokolenia Francuzów urodzonych po II WŚ, które w obliczu przemian społecznych i ekonomicznych zyskały tytułową obsesję. Rzeczy jako uosobienie zbytku, statusu i prestiżu wypełniają wolne od ideałów serca młodzieży.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toParą bohaterów są Jerome i Sylwia – byli studenci socjologii, którzy pracują na część etatu jako ankieterzy. Myślą...
Oto urocza młoda francuska para sprzed ponad 60 lat, ale ludzie tacy jak my. Przeciętnie urodzeni, średnio wykształceni (rzucili studia, bo nie dawały im „rozwoju”),tak sobie zarabiający. Z drugiej strony – zdrowi, silni, sprytni, inteligentni, orientujący się w świecie. Mający siebie nawzajem (znalezienie pary o podobnych aspiracjach i marzeniach graniczy z cudem!),grono przyjaciół, z którymi zawsze można napić się wina i solidarnie podzielić ostatnim papierosem, zamieszkali w małym skromnym mieszkanku w dobrej lokalizacji „nad dachami Paryża”, uwielbiający kino i spacery nad Sekwaną. Żadnych zobowiązań, dziecka, psiecka czy kociecka, żadnych hipotek, etatów i innych drobnomieszczańskich więzów. Szczęściarze – mimo zdecydowanej awersji do pracy, która „odbiera wolność”, zawsze zarabiają, praca sama za nimi chodzi i nie muszą się martwić o codzienny byt, dniami czytają ulubione książki, nocami spacerują. Cóż z tej sielanki – skoro według nich „to jest gorsze od nędzy”!
Brakuje im milionów! Nie nowej szafy ale zabytkowej sekretery, nie stolika ale pozłacanego stołu bankietowego. Nie widząc łączności pomiędzy ciężką pracą a dobrymi zarobkami, nie zadawalając się własnym stanem posiadania, uważają, że skoro nie mają możliwości odziedziczenia lub kradzieży fortuny – lepiej nie robić nic. A gusta mają dobre, wyrabiające się błyskawicznie; wiedzą, że kosztowne ubrania należy najpierw postarzyć, jakby je odziedziczono, że rodowa siedziba nie powinna świecić nowymi tynkami, że meble i kanapy „po dziadku” powinny być odpowiednio wytarte i zużyte. Ale, co oczywiste - brakuje im omszałej ciszy starych pieniędzy i tej wrodzonej nonszalancji , wynikającej z komfortu trzaskania drzwiami i ganiania się w dzieciństwie po kilometrach galerii w pałacu, gdzie ich rodzina zamieszkiwała od stuleci. Mamy – ekspedientka i fryzjerka nie nauczyły – mimo to uważali, że umieliby być bogaci. A ponieważ nie są, pozostają głęboko nieszczęśliwi i bardzo obrażeni na życie.
Przykra sprawa, jak bardzo można zepsuć sobie najlepsze lata, skupiając się na brakach a nie plusach własnej egzystencji. Że można pogrążać się w pustce i nie wytyczać żadnego celu poza przyklejaniem nosów do witryn antykwariatów i lizaniem przez szybę okruchów czyjejś zamożności. Że żyje się w nieświadomości, że zostało się pierwszym pokoleniem aspirującym do wyższego wykształcenia i podeptać ten awans. Że nie uczestniczy się w życiu publicznym, a jeśli już to parę razy pokrzyczy się niemrawo (z obowiązkowej lewej strony) a potem pójdzie do domu i zapomni o całej hucpie. Że czeka się cierpliwie, aż życie samo rozwiąże nasze problemy i rzuci nam pod nogi spadek po nieznanym wujku, ale unika zobowiązań i doskonalenia zawodowego, bo to odbiera niezależność. Że ma się za nic trud rodziny, która wydala ich na świat i wyhodowała rasowych pasożytów. Że nie widzi się bogactwa w sobie i wokół siebie tylko dlatego, że w salonie nie stoją „Ludwiki”. Że stojąc po kolana w strumieniu, umiera się z pragnienia.
Oto urocza młoda francuska para sprzed ponad 60 lat, ale ludzie tacy jak my. Przeciętnie urodzeni, średnio wykształceni (rzucili studia, bo nie dawały im „rozwoju”),tak sobie zarabiający. Z drugiej strony – zdrowi, silni, sprytni, inteligentni, orientujący się w świecie. Mający siebie nawzajem (znalezienie pary o podobnych aspiracjach i marzeniach graniczy z cudem!),...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNadal niezwykle aktualne
Nadal niezwykle aktualne
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodobnie, jak w "Mężczyźnie, który śpi", czytelnik odkrywa kolejne rzeczy, który z pozoru miały dawać szczęście, a de facto sprawiły, że bohaterowie stali się mniej szczęśliwi - bohaterowie postanawiają m.in porzucić studia na rzecz dobrze zapowiadającej się pracyczy porzucić swoją pracę na rzecz odkrywania nowego i podróży.
Książki Pereca z jednej strony mają bardzo prostą fabułę - da się je streścić w kilku zdaniach, z drugiej - można z nich sporo wyciągnąć. "Rzeczy" są nadal aktualne - pokazują, że docenienie tego, w jakiej pozycji się znajdujemy i tego co mamy, jest czasem o wiele lepsze niż pogoń za czymś, czego nie mamy.
Podobnie, jak w "Mężczyźnie, który śpi", czytelnik odkrywa kolejne rzeczy, który z pozoru miały dawać szczęście, a de facto sprawiły, że bohaterowie stali się mniej szczęśliwi - bohaterowie postanawiają m.in porzucić studia na rzecz dobrze zapowiadającej się pracyczy porzucić swoją pracę na rzecz odkrywania nowego i podróży.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążki Pereca z jednej strony mają bardzo...
„Rzeczy” Pereca zaczynają się jak lektura miesięcznika o najpiękniejszych wnętrzach. Nad otomaną – mapa morska, pod jedwabnym modlitewnikiem – kanapa pokryta jasnobrązowym aksamitem. Trzy półeczki z bibelotami: bryłki agatu, tabakierki, ostrosłup z kryształu. Wszystko „brunatne, rdzawe, płowe, herbaciane”. W łazience – miedziane kurki w kształcie łabędziej szyi, róża w kielichu, srebrny świecznik z abażurem z perłowego jedwabiu… Ale to wszystko „byłoby”. Wznosiłoby się, a nasz wzrok ślizgałby się po. Nawet chodnik ustępowałby przed, a okucia połyskiwałby.
Oto pełen zapis pragnień dwojga dwudziestolatków. Wszystko u nich jest „jakby”.
Sylwia i Jerôme żyją marzeniami o bogactwie i przedmiotach, które będą ich definiować. Zaplanowali już swój dom – wyznacznik luksusu i dobrego smaku. Obraz ich wysokiej pozycji społecznej, klasy i przenikliwości w doborze gustownych, diabelnie ekskluzywnych rzeczy. Chwilowo przeprowadzają ankiety i czekają na dzień, kiedy spełnią się ich marzenia. Oblepieni pragnieniami jak miodem, nie robią nic, by cokolwiek zmienić. Są pozbawieni przeszłości i tradycji, samotni, puści w środku. Ratunkiem ma być wyjazd do Tunezji i mocna dawka egzotyki po francusku. Jednak przyjęcie posady nauczycieli w zabitej deskami wiosce zamiast poczucia wyzwolenia przyniesie klęskę totalną. Tutaj bowiem doświadczą nie tylko pustki duchowej, ale pustki rzeczywistej, która najbardziej im doskwiera.
Okazuje się, że trudno jest egzystencję przemienić w życie.
Jakże cudnie czytało się Pereca! Jak wspaniale kreślił obraz konsumpcjonizmu w najbardziej wypranej, bezbarwnej formie. „Rzeczy” mają 55 lat i zupełnie się nie postarzały. Warto zwrócić uwagę , że ostatni rozdział – w przeciwieństwie do pierwszego i nieustannego „byłoby” – napisany został w czasie przeszłym. To przecież oulipo, Perec bawi się formą, my zaś musimy czytać uważnie.
„Rzeczy” Pereca zaczynają się jak lektura miesięcznika o najpiękniejszych wnętrzach. Nad otomaną – mapa morska, pod jedwabnym modlitewnikiem – kanapa pokryta jasnobrązowym aksamitem. Trzy półeczki z bibelotami: bryłki agatu, tabakierki, ostrosłup z kryształu. Wszystko „brunatne, rdzawe, płowe, herbaciane”. W łazience – miedziane kurki w kształcie łabędziej szyi, róża w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to