Niebieska nuta

Okładka książki Niebieska nuta
Jan Antoni Homa Wydawnictwo: Oficynka Cykl: Muzyczny kryminał (tom 3) Seria: Bartosz Czarnoleski kryminał, sensacja, thriller
158 str. 2 godz. 38 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Muzyczny kryminał (tom 3)
Seria:
Bartosz Czarnoleski
Wydawnictwo:
Oficynka
Data wydania:
2021-07-29
Data 1. wyd. pol.:
2021-07-29
Liczba stron:
158
Czas czytania
2 godz. 38 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366899162
Tagi:
Kryminał muzyczny
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
19 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
542
224

Na półkach: ,

To dalej J.A.Homa, ale ta część odstaje od poprzednich.

To dalej J.A.Homa, ale ta część odstaje od poprzednich.

Pokaż mimo to

avatar
558
540

Na półkach:

Na cykl muzycznych kryminałów autorstwa Jana Antoniego Homy trafiłam zupełnie przypadkiem. Kiedy pierwszy tom przypadł mi do gustu, szybko zaopatrzyłam się w kolejny, który również mi się spodobał. Zagadkowe fabuły okraszone muzycznymi wtrętami to ciekawy pomysł, z którym wcześniej się nie spotkałam. Kiedy zorientowałam się, że całkiem niedawno, bo w lipcu tego roku, wyszedł trzeci tom tego cyklu, szybko zdobyłam książkę. Muszę przyznać, że przy gabarytach poprzedniczek, trzecia część wygląda bardzo niepozornie, ponieważ ma zaledwie 158 stron. Mimo tego zawiera porządnie skonstruowaną fabułę z wciągającą tajemnicą.

Tym razem Bartosz Czarnoleski rusza w Polskę, aby zapomnieć o złamanym sercu i stratach materialnych, które go dotknęły. Na chybił trafił wybiera miejsce, którym okazuje się niewielkie miasteczko o sielankowej nazwie Pogodna. Na nazwie miejscowości kończy się jednak beztroska tego miejsca. Na dzień dobry ktoś unicestwia szybę w aucie Bartka, a to dopiero wstęp do dziwnej wojny nerwów. Chociaż początki nie są zachęcające, mężczyzna postanawia zostać w Pogodnej przez jakiś czas. Kiedy dowiaduje się o tym, że w miejscowości działa klub jazzowy Blue Note, szybko znajduje to miejsce i poznaje najważniejszego muzyka wśród lokalsów, Cygana. Nowy przyjaciel namawia Bartka, by mimo kontuzji palca wrócił do gry. Kiedy wszystko zaczyna się układać, a muzyka przyciąga do klubu coraz więcej melomanów, Czarnoleski znajduje zwłoki przyjaciela. Komu Cygan aż tak nadepnął na odcisk, że spotkał się z ostrzem sztyletu? Bartek po raz kolejny postanawia rozwikłać zagadkę, chociaż szybko okaże się, że jego decyzja nie podoba się niektórym mieszkańcom Pogodnej. Czy uda mu się mimo przeszkód znaleźć zabójcę przyjaciela?

Tym razem wydarzeniom towarzyszy muzyka jazzowa, a nie klasyczna i jest jej trochę mniej niż w poprzednich tomach. Przy okazji jednego z wątków pojawiają się interesujące informacje z przeszłości, o których jednak nie mogę wiele napisać, bo spaliłabym istotny fragment całej historii. W każdym razie na pewno spodoba Wam się ten pomysł.

Autor świetnie buduje napięcie, posługując się przyjaznym dla czytelnika językiem. Fragmenty muzyczne są zrozumiałym nawet dla laika uzupełnieniem fabuły, a akcja rozwija się równomiernie. Czytałam z przyjemnością i dużym zainteresowaniem, jak w tak krótkim tekście autor zmieści wszystkie istotne elementy tej powieści. Udało się. Zdecydowanie polecam.

Na cykl muzycznych kryminałów autorstwa Jana Antoniego Homy trafiłam zupełnie przypadkiem. Kiedy pierwszy tom przypadł mi do gustu, szybko zaopatrzyłam się w kolejny, który również mi się spodobał. Zagadkowe fabuły okraszone muzycznymi wtrętami to ciekawy pomysł, z którym wcześniej się nie spotkałam. Kiedy zorientowałam się, że całkiem niedawno, bo w lipcu tego roku,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1308
708

Na półkach: , , , ,

Jana Antoniego Home poznałam za sprawą cyklu "Muzycznych kryminałów". Po przeczytaniu pierwszego tomu, czyli "Altowiolisty" wiedziałam, że muszę zapamiętać nazwisko autora. Jednak to "Ostatni koncert" czyli drugi tom spowodował, że potwierdziło się moje zauroczenie piórem autora. Pewne było, że nie zakończę przygody z Homą przed "Niebieską nutą". Nie po takim zakończeniu, jakie zafundował mi w drugiej części serii. Wierzyłam, że się nie zawiodę. Muszę jednak przyznać, że przeraziłam się, gdy wzięłam tę niepozorną część do ręki. Objętością, która stanowiła może 1/4 wcześniejszych części nie budziła mojego optymizmu. Czy miałam podstawy się bać?

Bartosz Czarnoleski, który został doświadczony przez los, postanawia znów zacząć wszystko od początku. Przeprowadza się do Pogodnej, gdzie liczy na odbudowanie swojego życia. Tu poświęca swój czas na klub jazzowy Blue Noce, gdzie poznaje Cygana. Niestety ich znajomość i współpraca nie trwa długo. Niebawem Bartek znajduje zasztyletowane zwłoki swojego przyjaciela. Jako miłośnik, który uwielbia kryminalne zagadki, ponownie podejmuje się rozwikłania zagadki. Tym razem zrobi wszystko, by dowiedzieć się, kto zabił Cygana.
Czy Czarnoleski faktycznie dowie się, kto jest mordercą i jaki miał motyw? Czy tym razem jest bezpieczny, czy po raz kolejny ktoś będzie czyhał na jego zdrowie i życie?

Muszę przyznać, że tak jak wspomniałam powyżej, bałam się tej części trylogii. Przywykłam do konkretnych objętości, gdzie wiem, że są większe szanse, że coś będzie się działo (wszyscy wiemy, że nie zawsze). Moje zdziwienie było ogromne, kiedy okazało się, że te obawy nie miały podstaw, a w książce dzieje się naprawdę wiele i to na poziomie! Dodatkowo mała zmiana w repertuarze muzycznym. Zamiast klasyki mam jazz i jest go znacznie mniej niż w poprzednich częściach - powiedzmy, że patrząc na ilość stron, zupełnie mnie to nie dziwi.
Jeśli chodzi o cykl "Muzyczne kryminały" to muszę przyznać, że jak dla mnie jest to idealna pozycja dla osób, które chcą zacząć z kryminałami lub lubią je czytać, ale tylko w wersji delikatnej. Daleko im do krwawych i drastycznych książek kryminalnych serwowanych ostatnio na dziesiątki tytułów miesięcznie. Książki Jana Antoniego Homy polecam nie tylko za sprawą wątku kryminalnego, muzyki czy poczucia humoru. To także styl i barwny język. Zachęcam do zapoznania się z "Muzycznymi kryminałami" oraz Bartoszem Czarnoleskim.

Jana Antoniego Home poznałam za sprawą cyklu "Muzycznych kryminałów". Po przeczytaniu pierwszego tomu, czyli "Altowiolisty" wiedziałam, że muszę zapamiętać nazwisko autora. Jednak to "Ostatni koncert" czyli drugi tom spowodował, że potwierdziło się moje zauroczenie piórem autora. Pewne było, że nie zakończę przygody z Homą przed "Niebieską nutą". Nie po takim zakończeniu,...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
180
168

Na półkach:

Muzyk i fan kryminalnych zagadek, Bartosz Czarnoleski trafia do Pogodnej, by tam rozpocząć nowe życie. By zarobić na swoje utrzymanie, ima się przeróżnych zajęć. Trafia do jazzowego klubu Blue Note, w którym poznaje Cygana i Blue, rewelacyjnych muzyków. Stabilizacja w życiu bohatera nie trwa jednak długo. Po znalezieniu zwłok kolegi zostaje wciągnięty w wir tajemniczych i niebezpiecznych wydarzeń.

Niebieska nuta jest znacznie cieńsza niż dwie poprzednie części, jednak wiele się tutaj dzieje. Zamknięta, niewielka społeczność, tajne bractwo i brutalne morderstwo – brzmi jak rasowy, mroczny kryminał. Po raz kolejny Bartosz podejmuje próbę rozwikłania zagadki zabójstwa, co trzeba przyznać idzie mu całkiem sprawnie. Wątek polskich emigrantów mocno mnie zaintrygował i żałuję, że sprawy bractwa autor nie rozbudował bardziej. Zamiast muzyki klasycznej mamy tutaj jazzową. Pisarz poświęcił jej znacznie mniej miejsca, choć nadal jest obecna. Mam wrażenie, że dzięki temu książka zyskała na dynamiczności. Czytałam z wypiekami na twarzy, błyskawicznie.
Kryminalna trylogia Jana Antoniego Homy odbiega od rasowych, krwawych i brutalnych kryminałów, do których autorzy nas przyzwyczaili. W każdym z tomów znajdziemy interesujące wątki kryminalne, jednak pozbawione drastycznych opisów. Ogromnym plusem jest barwny język i specyficzne poczucie humoru. Całą serię zdecydowanie polecam, jednak mi do gustu najbardziej przypadła Niebieska nuta.

Muzyk i fan kryminalnych zagadek, Bartosz Czarnoleski trafia do Pogodnej, by tam rozpocząć nowe życie. By zarobić na swoje utrzymanie, ima się przeróżnych zajęć. Trafia do jazzowego klubu Blue Note, w którym poznaje Cygana i Blue, rewelacyjnych muzyków. Stabilizacja w życiu bohatera nie trwa jednak długo. Po znalezieniu zwłok kolegi zostaje wciągnięty w wir tajemniczych i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
410
399

Na półkach: ,

Witajcie kochani. Dziś przychodzę do Was z trzecią i ostatnią częścią kultowej trylogii kryminalnej autorstwa Jana Antoniego Homa pod tytułem ,,Niebieska nuta”.

Życie Bartosza, głównego bohatera trylogii w tej części popada w ruinę. Stracił dosłownie wszystko- miłość, przyjaźń, karierę poprzez stratę sprawności palca oraz dach nad głową.

Wraca do rodzinnych Krakowic, jednak zo wspomnienia powodują, że ucieka stamtąd. Rusza zatem w Polskę w poszukiwaniu swojego miejsc na ziemi. Ostatecznie trafia do miejscowości Pogodna. Swój azyl odnajduje w klubie jazzowym Blue Note. Bartosz czuje się tam znakomicie. W klubie poznaje także nowych przyjaciół wśród muzyków. Jak już można się domyślić na podstawie znajomości poprzednich części trylogii i tym razem nie może się obejść bez zagadki kryminalnej.

Tym razem zamordowany zostaje jego przyjaciel Cygan z klubu jazzowego. Bartosz po raz kolejny rozpoczyna prywatne śledztwo. Kto stoi za zabójstwem Cygana? Przekonajcie się sami sięgając po ,,Niebieską nutę”!

Tak jak wspomniałam jest to już trzecia i ostatnia część trylogii kryminalnej. Bardzo podobały mi się wszystkie części. W każdej mamy inną zagadkę kryminalną do rozwiązania. Wszystkie części trylogii łączy główny bohater Bartosz Czarnoleski, którego nie w sposób było nie polubić. Autor ma świetny styl pisania, idealnie buduje napięcie w swoich książkach, co sprawiło, że każda bardzo mnie wciągnęła i niejednokrotnie powodowała dreszcze. Znakomita seria kryminalna. Polecam! Zapamiętam ją na dłużej. Dziękuję autorowi oraz wydawnictwu Oficynka za zaufanie oraz egzemplarz do recenzji.

Witajcie kochani. Dziś przychodzę do Was z trzecią i ostatnią częścią kultowej trylogii kryminalnej autorstwa Jana Antoniego Homa pod tytułem ,,Niebieska nuta”.

Życie Bartosza, głównego bohatera trylogii w tej części popada w ruinę. Stracił dosłownie wszystko- miłość, przyjaźń, karierę poprzez stratę sprawności palca oraz dach nad głową.

Wraca do rodzinnych Krakowic,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
185
131

Na półkach:

"Niebieska nuta" to trzecia część trylogii  Jest ona znacznie krótsza i szczerze, to najbardziej mi się podobała. Bartosz Czarnoleski znów musi wszystko zaczynać od nowa. Przeprowadza się do Pogodnej. Chyba w końcu znalazł  swoją przystań. A to wszystko za sprawą klubu jazzowego Blue Note. Ale nie może też być za spokojnie, dochodzi do morderstwa. A Bartosz rozpocznie swoje śledztwo.

"Niebieska nuta" to już ostatnia część trylogii. Akcja wciąż jest dynamiczna. I choć książka objętościowo jest cienka, to dużo się dzieje. Nie mamy już tylu  pojęć muzycznych, które w poprzednich częściach występowały. A tym razem muzyką klasyczna ustąpiła miejsce jazzowej. Książka wciąga, jest w sumie taka na raz. Czytało mi się ją  dobrze, znacznie lepiej niż poprzednie części.

"Niebieska nuta" to trzecia część trylogii  Jest ona znacznie krótsza i szczerze, to najbardziej mi się podobała. Bartosz Czarnoleski znów musi wszystko zaczynać od nowa. Przeprowadza się do Pogodnej. Chyba w końcu znalazł  swoją przystań. A to wszystko za sprawą klubu jazzowego Blue Note. Ale nie może też być za spokojnie, dochodzi do morderstwa. A Bartosz rozpocznie swoje...

więcej Pokaż mimo to

avatar
519
420

Na półkach:

Jan Antoni Homa, autor muzycznej trylogii kryminalnej, zmienia klimat w ostatnim jej tomie. Do tej pory, wraz z bohaterami, mieliśmy przyjemność słychać muzyki klasycznej. Tym razem została nam zaserwowana opowieść w rymie jazzu.

Bartosz Czarnecki ze zwycięscy przemienia się w utracjusza. Stracił swoje dotychczasowe życie, dlatego postanowił zbudować nowe. Trafił do niewielkiej miejscowości o sympatycznej nazwie Pogodna. Może nie został w niej szczególnie słonecznie przyjęty, jednak znalazł tam swoją przystań. Okazał się nią klub jazzowy o nazwie Blue Note. Bartosz dobrze się w nim czuje i znajduje przyjaciół – ludzi, którzy kochają muzykę tak jak on. Los jednak nie pozwolił byłemu altowioliście spokojnie osiąść na czterech literach. Wkrótce zostają znalezione zwłoki, jednej z bliskich z mu osób. Bartek rozpoczyna prywatne śledztwo.

Ponieważ „Niebieska nuta” to ostatni tom trylogii czytelnicy mogą mieć wobec tej książki swoje wyobrażenia. To co zaskakuje już na pierwszy rzut oka to objętość. To nie jest konkretna, prawie 500 stronicowa księga, a ledwo 160 stron czytania. Oczywiście, że o niczym to nie świadczy – krótkie nie znaczy gorsze – ale na półce dziwnie taki zestaw wygląda.

Co do akcji, to jest ona w dalszym ciągu dynamiczna. Autor w drastyczny sposób ograniczył opisy, które zachwycały lub nudziły – w zależności od preferencji – w poprzednich częściach. Tempo na pewno na tym zyskało, chociaż wątek kryminalny mógłby być sprawniej wprowadzony. Początek ma charakter małomiasteczkowej obyczajówki. Ma to swój urok – nie zaprzeczę – ale ja z niecierpliwością wypatrywałam „rozróby”.

Mnie osobiście zachwycił „dobór muzyki” do tej części. Bartosz jest w takiej sytuacji życiowej, że mógł trafić wszędzie, a on wchodzi do klubu jazzowego. To jest taki moment, że fani jazzu mogą mnie obrzucić czym chcą, bo kompletnie nie znam się na tym rodzaju muzyki, jednak to właśnie ona i klimat klubów, gdzie jest puszczana, pasuje mi do sytuacji głównego bohatera. Jest w niej coś nostalgicznego, a zrazem radosnego. I tak nasz exaltowiolista ze smutkiem wspomina wszystko co mu się przydarzyło, ale ma nadzieję na nowy start.

Czytanie muzycznych kryminałów Jana Antoniego Homy było dobrą rozrywką. Szczególnie podoba mi się w nich, że autor przelał na strony tych powieści ogrom kultury, która objawia się zarówno w muzycznych ciekawostkach, jak i pięknym języku. Podkreślam to, ponieważ coraz częściej odnoszę wrażenie, że twórcy tego typu książek stawiają na brutalność, chcą za wszelką cenę szokować. Okazuje się, że nie jest to warunek konieczny, żeby napisać coś interesujący.

Jan Antoni Homa, autor muzycznej trylogii kryminalnej, zmienia klimat w ostatnim jej tomie. Do tej pory, wraz z bohaterami, mieliśmy przyjemność słychać muzyki klasycznej. Tym razem została nam zaserwowana opowieść w rymie jazzu.

Bartosz Czarnecki ze zwycięscy przemienia się w utracjusza. Stracił swoje dotychczasowe życie, dlatego postanowił zbudować nowe. Trafił do...

więcej Pokaż mimo to

avatar
733
502

Na półkach: ,

Pan Jan Antoni Homa zachwyca swoją grą na instrumencie jak i twórczością, jaką w ostatnich dniach miałam przyjemność poznać. Dwie wcześniejsze książki przypadły mi do gustu, jednak ta, może i najcieńsza, zachwyciła mnie najbardziej oraz dostarczyła wielu wrażeń.

W trzecim tomie nie ma już trochę dla mnie ciężkawych opisów i informacji ze świata muzycznego, za to mamy niezwykle ciekawą fabułę, z wieloma wartkimi wątkami i zwrotami akcji. Tu zdecydowanie się dzieje, są trupy, rozlana krew i zagadka, którą niełatwo rozwikłać. Mój umysł pracował na najwyższych obrotach, wyobraźnia nasuwała mi przeróżne obrazy i rozwiązania, ale nie podołałem. Docierając do finałowych stronic przeżyłam ogromne zaskoczenie, gdy poznałam motyw i zabójcę. Czyta się ją po prostu w ekspresowym tempie i nie sposób odstawić lektury na bok, zaczytując się w historii Bartka, od samego początku aż po zakończenie.

Sielanka głównego bohatera niestety się skończyła. Stracił cały dobytek, ukochaną a nawet sprawność w dłoni, co przekreśla jego dalszą karierę. Nie jest w stanie dalej żyć w Krakowicach, dlatego wyrusza do innego miejsca w Polsce, gdzie wspomnienia nie będą go prześladować.

W Pogodnej poznaje Cygana, z którym nawiązuje przyjaźń. Obaj zaczynają grać w klubie jazzowym, jednak u naszego muzyka, nic co dobre nie trwa długo. Cygan zostaje zamordowany a Bartek go znajduje. Oczywiście mężczyzna nie byłby sobą, gdyby nie spróbował wyjaśnić sprawy.

Dlaczego altowiolista stracił wszystko co miał? Dlaczego nie ma już ukochanej? Czemu ma niewładne palec? Po co szukał nowej przystani dla swej duszy i kto zabił jego kolegę? Kto stoi za tą sprawą?

Jeżeli chociaż trochę zainteresowałam was i zachęciłam do czytania to bardzo się cieszę. Powieść jest napisana cudownym, niepowtarzalnym i lekkim stylem, autor zachwyca bogatym słownictwem a w tej części naprawdę stworzył genialną historię, która trzyma w napięciu przez cały czas. Dobrze by było, gdybyście poznali wcześniejsze dwa tomy, które zawierają interesujące opowieści kryminalne i losy bohatera, jednak można te książki czytać osobno. Ja polubiłam pióro autora i z ogromną przyjemnością sięgnę po kolejne dzieła.

Pan Jan Antoni Homa zachwyca swoją grą na instrumencie jak i twórczością, jaką w ostatnich dniach miałam przyjemność poznać. Dwie wcześniejsze książki przypadły mi do gustu, jednak ta, może i najcieńsza, zachwyciła mnie najbardziej oraz dostarczyła wielu wrażeń.

W trzecim tomie nie ma już trochę dla mnie ciężkawych opisów i informacji ze świata muzycznego, za to mamy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
450
340

Na półkach: , ,

Życie Bartka w ostatniej części posypało się niczym domek z kart. Stracił wszystko, co miał najcenniejsze w życiu, miłość przyjaźń, sprawność palca (co dla altowiolisty jest równoznaczne z końcem kariery) i dom. Wraca do swoich rodzinnych Krakowic, jednak i stąd wspomnienia go wyganiają, rusza w Polskę, by znaleźć swoje miejsce na ziemi. Czy mu się to uda?
Wiele zdradza już sam opis wydawcy więc i ja nie będę spojlerować, by nie zepsuć Wam niespodzianki, ale musicie wiedzieć, że tym razem nie mamy do czynienia z włoską mafią, a czymś dużo groźniejszym...

Porównując wszystkie trzy części, w moim odczuciu, ta jest najlepsza. Nie dlatego że najkrótsza- co to, to nie, ale pozbawiona strasznie długich muzycznych i egzystencjalnych opisów, które były tak nużące w poprzednich częściach. A wierzcie mi na słowo- nie wpłynęło to na odbiór całej serii, ani tym bardziej pojedynczych tomów.

Akcja toczy się bardzo szybko, zakończenie jest tak nieoczywiste a motyw zbrodni tak irracjonalny, że wbija po prostu w fotel i zostawia czytelnika w niemałym zaskoczeniu.
Pomysł na fabułę w moim odczuciu po prostu świetny, doskonale skonstruowany i poprowadzony, niezwykle intrygujący i pobudzający wyobraźnię.
Autor niczego nie zostawił przypadkowi, a napięcie, które rośnie z każdą stroną, zmusiło mnie do nieodkładania książki do momentu zdemaskowania zleceniodawcy morderstw. Przyznaję, dałam się zaskoczyć i takiego obrotu sprawy w życiu bym się nie spodziewała.
Autor doskonale oddał klimat małej miejscowości, w której każdy z każdym się zna a każdy "nowy" jest zazwyczaj "inny i obcy". Bardzo przyjemnie się czytało tę część. Czytając opisy klubu jazzowego, czułam się jakbym sama tam była.

Ogólnie podsumowując całą trylogię (Linki do poprzednich części poniżej), jest ona bardzo udana. Napisana przepięknym językiem, z dużą dozą kultury, niezwykle przyjemna w odbiorze. Bardzo dobrze się ją czytało. Moim zdaniem książki doskonałe dla każdego. Równie dla pasjonatów muzyki klasycznej czy jazzu jak i fanów rasowego kryminału (szczególnie ostatni tom- dla mnie petarda).

Tom I "Altowiolista"

Tom II "Ostatni koncert"

Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Nie tylko tę część, ale całą trylogię. Na prawdę warto zagłębić się w świat kryminalnej symfonii.

POLECAM...

Życie Bartka w ostatniej części posypało się niczym domek z kart. Stracił wszystko, co miał najcenniejsze w życiu, miłość przyjaźń, sprawność palca (co dla altowiolisty jest równoznaczne z końcem kariery) i dom. Wraca do swoich rodzinnych Krakowic, jednak i stąd wspomnienia go wyganiają, rusza w Polskę, by znaleźć swoje miejsce na ziemi. Czy mu się to uda?
Wiele zdradza...

więcej Pokaż mimo to

avatar
73
73

Na półkach:

Zbyt prosta, zbyt przewidywalna.

Zbyt prosta, zbyt przewidywalna.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Jan Antoni Homa Niebieska nuta Zobacz więcej
Jan Antoni Homa Niebieska nuta Zobacz więcej
Jan Antoni Homa Niebieska nuta Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd