Projekt Hail Mary

Okładka książki Projekt Hail Mary Andy Weir
Logo plebiscytu Książka Roku Nominacja w Plebiscycie 2021
Okładka książki Projekt Hail Mary
Andy Weir
8,0 / 10
Logo plebiscytu Książka Roku Nominacja w Plebiscycie 2021
Wydawnictwo: Akurat fantasy, science fiction
509 str. 8 godz. 29 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Project Hail Mary
Wydawnictwo:
Akurat
Data wydania:
2021-05-05
Data 1. wyd. pol.:
2021-05-05
Data 1. wydania:
2021-05-04
Liczba stron:
509
Czas czytania
8 godz. 29 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328716803
Tłumacz:
Radosław Madejski
Inne

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Książki autora

Okładka książki Forward. Stories of Tomorrow Blake Crouch, Nora K. Jemisin, Veronica Roth, Amor Towles, Paul Tremblay, Andy Weir
Ocena 0,0
Forward. Stori... Blake Crouch, Nora ...
Okładka książki Cheshire Crossing Sarah Andersen, Andy Weir
Ocena 7,0
Cheshire Crossing Sarah Andersen, And...

Patronaty LC

Mogą Cię zainteresować

Wyróżniona opinia i

Projekt Hail Mary



przeczytanych książek 1289 napisanych opinii 662

Oceny

Średnia ocen
8,0 / 10
3371 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
542
158

Na półkach:

Książka ciekawa i bardzo wciągająca, chociaż w niektórych aspektach trochę infantylna. Główny bohater budzi sympatię, podobnie jak jego przyjaciel "MacGyver" z kosmosu :) Fabuła powieści jest bardzo interesująca, wydarzenia z przeszłości i teraźniejszości fajnie się przeplatają i odkrywają całą historię z jej wieloma zaskakującymi momentami.
Minusem dla mnie był natomiast znaczny przesyt szczegółowymi opisami czynności - poświęcanie całych akapitów na przedstawienie np. odkręcania jakiejś śrubki, to jednak lekka przesada.

Po przeczytaniu około 10% powieści, przyszło mi do głowy pytanie: "ciekawe, kiedy "Projekt Hail Mary" doczeka się ekranizacji?" No i oczywiście - będzie, w 2026 roku ;)

Książka ciekawa i bardzo wciągająca, chociaż w niektórych aspektach trochę infantylna. Główny bohater budzi sympatię, podobnie jak jego przyjaciel "MacGyver" z kosmosu :) Fabuła powieści jest bardzo interesująca, wydarzenia z przeszłości i teraźniejszości fajnie się przeplatają i odkrywają całą historię z jej wieloma zaskakującymi momentami.
Minusem dla mnie był natomiast...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
4
3

Na półkach:

Genialna książka, bohaterowie i fabuła. Pochłonęłam ją w kilka wieczorów bo nie mogłam się oderwać i wytrzymać z ciekawością co będzie dalej. Autor świetnie przeplata humor i lekkość z bardzo naukowymi opisami. Ponadto nie wiedziałam, że można tak bardzo polubić bohaterów o których się tylko czyta i którzy są nam tak obcy, a jednak :)

Genialna książka, bohaterowie i fabuła. Pochłonęłam ją w kilka wieczorów bo nie mogłam się oderwać i wytrzymać z ciekawością co będzie dalej. Autor świetnie przeplata humor i lekkość z bardzo naukowymi opisami. Ponadto nie wiedziałam, że można tak bardzo polubić bohaterów o których się tylko czyta i którzy są nam tak obcy, a jednak :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
305
133

Na półkach: , ,

Genialne science fiction gdzie każda naukowa rzecz ma swoje poparcie w wywodach narratora co jeszcze bardziej uprawdopodabnia sytuacje w których się znajduje. Do tego jeden z lepiej poprowadzonych motywów pierwszego kontaktu i świetna przyjaźń która zostaje z czytelnikiem na długo po lekturze. Jestem ciekaw ekranizacji z Goslingiem

Genialne science fiction gdzie każda naukowa rzecz ma swoje poparcie w wywodach narratora co jeszcze bardziej uprawdopodabnia sytuacje w których się znajduje. Do tego jeden z lepiej poprowadzonych motywów pierwszego kontaktu i świetna przyjaźń która zostaje z czytelnikiem na długo po lekturze. Jestem ciekaw ekranizacji z Goslingiem

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
227
64

Na półkach: , , ,

Sięgając po "Projekt Hail Mary" obawiałam się, że niczego nie zrozumiem. Fizyka, matematyka i astronomia nigdy nie zagrzały ciepłego miejsca w moim sercu i obawiałam się, że teraz utrudni mi to zrozumienie książki, o której słyszałam tyle dobrego. Bardzo się cieszę, że się pomyliłam.

Ciężko opisać fabułę tak, aby nie zepsuć innym radości z czytania. Dlatego ograniczę się do napisania, że wielokrotnie byłam zaskoczona. Przywiązałam się do bohatera i naprawdę poruszały mnie wszystkie wydarzenia, które miały miejsce w trakcie jego przygody. Sam pomysł na to, aby czytelnik odkrywał świat i prawdziwą fabułę wraz z bohaterem, który przypomina sobie wszystko po kawałku, pozwolił mi nie tylko łagodnie wejść w obcy świat podróży kosmicznych, ale i nie czuć się całkowicie głupia w starciu z dylatacją czasu, czy choćby działaniem grawitacji.

Oryginalny, z mojego punktu widzenia, pomysł na opowieść okazał się strzałem w dziesiątkę. Sam zamysł fabuły jest bardzo prosty, ale dzięki temu, w jaki sposób poprowadzono opowieść, przed czytelnikiem otwiera się ogrom kontekstów i warstw.

Książce nie brakuje humoru, co było bardzo miłym dodatkiem. Bohater jest sympatyczny i pozwala nam łatwo się polubić, nie tylko przez wzgląd na takie cechy jak dobre serce czy inteligencja, ale również dzięki jego "realistycznemu" podejściu do wielu spraw. Inne postaci również zdają się być całkiem realne i rzadko kiedy odczuwałam pretekstowość pojawiania się kolejnych imion.

"Projekt Hail Mary" jest naprawdę świetną pozycją i będę ją polecać przez długie miesiące. Dawno nie czułam się jednocześnie zaangażowana, edukowana i poruszona, jak podczas lektury tej książki.

Sięgając po "Projekt Hail Mary" obawiałam się, że niczego nie zrozumiem. Fizyka, matematyka i astronomia nigdy nie zagrzały ciepłego miejsca w moim sercu i obawiałam się, że teraz utrudni mi to zrozumienie książki, o której słyszałam tyle dobrego. Bardzo się cieszę, że się pomyliłam.

Ciężko opisać fabułę tak, aby nie zepsuć innym radości z czytania. Dlatego ograniczę się...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
562
562

Na półkach: , , , , ,

Ryland Grace budzi się w obcym dla siebie miejscu, nie pamiętając zupełnie nic, nawet swojego imienia. Amnezja ustępuje powoli i mężczyzna poznaje powód, dla którego został wysłany w kosmos – musi powstrzymać Ziemię przed inwazją obcych organizmów, które w ciągu kilku dekad mogą uczynić z planety lodową skorupę, i musi to zrobić całkiem sam, bo reszta z jego załogi nie przetrwała podróży. Szybko jednak okazuje się, że nie jest skazany na zupełną samotność.

Jakiś czas temu miałam przyjemność zapoznać się z inną książką autora, chyba najbardziej rozpoznawalną, czyli z „Marsjaninem”. I piszę o przyjemności, bo faktycznie lektura o przygodach Marka Watney’a na Marsie była świetnie spędzonym czasem. Nie inaczej było z „projektem Hail Mary”, który pod pewnymi względami podobał mi się nawet jeszcze bardziej.

Co tu dużo pisać, uwielbiam tę książkę. Jestem nią po prostu zachwycona. Bawiłam się na niej przednio, i choć czytałam już w tym roku książki, które sprawiły mi ogrom frajdy, to żadna nie potrafiła mnie rozbawić i zaangażować w takim stopniu, jak zrobił to „Projekt Hail Mary”. Wiem, że nie jest to pewnie wzorowe science fiction, że są pewnie lepsze i bardziej wiarygodne książki, ale dla mnie jako laika to nie ma znaczenia, bo oczekiwałam dokładnie tego, co dostałam – przygody w kosmosie z domieszką nauki.

Najmocniejszym punktem tej książki i całej historii jest z pewnością wątek przyjaźni, o jakim możemy w niej poczytać. Tutaj też nie będę specjalnie owijać w bawełnę, bo według mnie to było po prostu coś cudownego. I oczywiście pomijam tutaj kwestie językowe, a także kilka innych, dla mnie przyjaźń Grace’a i Rocky’ego po prostu działała, a przy tym była urocza (choć to słowo nie pasuje do wydźwięku książki, oj nie) i zwyczajnie piękna. Choćby ze względu na nią na pewno zapamiętam tę książkę.

Poza tym aspektem historia również mnie nie zawiodła. Styl autora pasuje do całości, głównego bohatera z miejsca można polubić, choć jest zupełnie innym typem niż bohater „Marsjanina”. Sama jego charakterystyka nie jest też tak pogłębiona jak ta Marka Watney’a, ale dla mnie to nie jest wada, bo „Projekt Hail Mary” opowiada zupełnie o czymś innym niż „Marsjanin” i poniekąd rozumiem dlaczego Andy Weir zdecydował się na takie a nie inne przedstawienie Grace’a. Bardzo dobrze działającym na historię zabiegiem jest też przeplatanie rozdziałów z akcją w teraźniejszości z tymi, które opowiadają o tym, co działo się przed startem Hail Mary. Co prawda akcja na statku ani na chwilę mnie nie nudziła, ale takie przeskoki były odświeżające, nie wspominając o tym, że oczywiście poszerzały fabułę.

Wiem, że wiele osób, zwłaszcza zapalonych czytelników science fiction pewnie mogłoby się do tej książki przyczepić i znaleźć w niej wiele wad i nieścisłości, ale powtórzę się, mnie one nie obchodzą. Co więcej, może „Projekt Hail Mary” nie zasługuje aż na dziewięć gwiazdek, ale to jak dobrze się na nim bawiłam i to ile radości sprawiła mi ta książka powoduje, że nie mogę dać mniej.

Ryland Grace budzi się w obcym dla siebie miejscu, nie pamiętając zupełnie nic, nawet swojego imienia. Amnezja ustępuje powoli i mężczyzna poznaje powód, dla którego został wysłany w kosmos – musi powstrzymać Ziemię przed inwazją obcych organizmów, które w ciągu kilku dekad mogą uczynić z planety lodową skorupę, i musi to zrobić całkiem sam, bo reszta z jego załogi nie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
164
44

Na półkach: , , ,

Subiektywna ocena
----------
Sposób w jaki została napisana i narracja ★★★★
Historia, fabuła, temat ★★★★
Postacie, bohaterowie ★★★★
Fun i przyjemność z czytania ★★★★
Czy bym ją polecił ★★★★
----------
Dawno żadna książka mnie tak nie wciągnęła!
Świetnie napisana.

Subiektywna ocena
----------
Sposób w jaki została napisana i narracja ★★★★
Historia, fabuła, temat ★★★★
Postacie, bohaterowie ★★★★
Fun i przyjemność z czytania ★★★★
Czy bym ją polecił ★★★★
----------
Dawno żadna książka mnie tak nie wciągnęła!
Świetnie napisana.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
43
21

Na półkach:

Bardzo dobra, niepoprawnie romantyczna postawa głównych bohaterów, mocno antropocentryczne spojrzenie w kontekście "malowania" tego co obce. Zdecydowanie się nie nudziłem, warto zapoznać się z tą książką.

Bardzo dobra, niepoprawnie romantyczna postawa głównych bohaterów, mocno antropocentryczne spojrzenie w kontekście "malowania" tego co obce. Zdecydowanie się nie nudziłem, warto zapoznać się z tą książką.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
24
15

Na półkach: ,

Najbardziej "fiction" w porównaniu do poprzednich tytułów autora (Marsjanin, Artemis). Jednak "science" to wciąż baza dla powieści Weir'a, dlatego czytając to można odnieść wrażenie, że sytuacje z, którymi zmaga się bohater mogłyby zaistnieć naprawdę.

Najbardziej "fiction" w porównaniu do poprzednich tytułów autora (Marsjanin, Artemis). Jednak "science" to wciąż baza dla powieści Weir'a, dlatego czytając to można odnieść wrażenie, że sytuacje z, którymi zmaga się bohater mogłyby zaistnieć naprawdę.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
39
39

Na półkach:

Bardzo ładna acz dość naiwna książka o ratowaniu świata, pierwszym kontakcie z obcą cywilizacją i międzyplanetarnej przyjaźni pozbawionej uprzedzeń i wrogości.

Andy Weir potrafi pisać. Widzimy to gdy opisuje naukowe procesy, gdy przedstawia nam nieznane dotąd zagrożenie lub gdy zwyczajnie w świecie rzuca ustami głównego bohatera (trafiając emocjonalne w środek ) solidne przekleństwo. Siłą książki jest wątek "kosmiczny" który stanowi nie tylko ciekawszą część fabuły ale pozwala (naprawdę pozwala!!!) uwierzyć w międzyplanetarną współpracę, przyjaźń, a nawet poświęcenie.

Oczywiście nie jest to typowe hard sci-fi. Motywacje bohaterów są często iście rycerskie, a międzynarodowa polityka w obliczu globalnego problemu czy zwyczajna psychologia postaci są tylko naiwnym tłem dla podróży głównego bohatera. Są też standardowe "amerykańskie" stereotypy o innych nacjach, są bomby atomowe czy ułatwiająca wszystko taśma klejąca.

Czy przeszkadza to w odbiorze utworu? To już zależy od czytelnika. Dla fana hard sci-fi, ba, nawet dla osoby interesującej się polityką międzynarodową czy psychologią pewne uproszczenia mogą być problemem, który osłabia wydźwięk książki. Muszę jednak subiektywnie przyznać, że ww. kwestie były dla mnie tylko cieniem dla najbardziej interesującego wątku - interakcji pomiędzy doktorem Grace, a Rockym.
Mimo pewnych uproszczeń (np. kwestia języka),są pewne momenty w książce, które mogą wywołać u co "wrażliwszego" czytelnika parę łez.

Projekt Hail Mary to książka daleka od ideału, mająca swoje dość znaczące wady. Jednak w ostatnim zalewie literackim tworzenia pesymistycznych wizji światów, warto czasem sięgnąć po coś lżejszego, ale emocjonalne wartościowego. Polecam!

Bardzo ładna acz dość naiwna książka o ratowaniu świata, pierwszym kontakcie z obcą cywilizacją i międzyplanetarnej przyjaźni pozbawionej uprzedzeń i wrogości.

Andy Weir potrafi pisać. Widzimy to gdy opisuje naukowe procesy, gdy przedstawia nam nieznane dotąd zagrożenie lub gdy zwyczajnie w świecie rzuca ustami głównego bohatera (trafiając emocjonalne w środek ) solidne...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
956
956

Na półkach:

WOW! Takie s-f to ja mogę czytać.

Po pierwsze: bo to powieść brawurowa.
Po drugie: bo zaskakujące. Choć rozkręca się powoli.
Po trzecie: bo cała intryga zmyślna. I logiczna.
Po czwarte: bo parłam do przodu, strona za stroną, a ciekawość mnie zżerała jak się to wszystko skończy. A zakończeniem znów zostałam zaskoczona.
Po piąte: bo fajny gość z niego był. Z kogo? No z tego, o kim TEŻ ta książka. Inżynier, nie mylić z naukowcem.
Po szóste: bo wątek przygotowań fascynujący, a dzięki temu, że wplątywany jako retrospekcja, dawał odsapnąć od surowego życia kosmonauty.
Po siódme: bo lubię wierzyć w ludzkość i potęgę ludzkiego umysłu.
Po ósme: bo patrząc w gwiazdy niejednokrotnie zastanawiałam się co tam naprawdę jest.
Po dziewiąte: bo sfera naukowa wymieszana z wątkami humorystycznymi (super, często parskałam śmiechem) i rozczulącymi (i łza się czasem zakręciła) to doskonała mieszanka.
Po dziesiąte: bo zawsze lubiłam bajki. Samotny rycerz kosmosu, który niestety przecieka, ratujący naszą planetę i wszechświat w ogóle, z rakietą zamiast konia, własnym sprytem i umiejętnościami zwyciężający groźnego smoka. ( Szewczyk Dratewka jak nic, panie dziejku). Ależ to opowieść, brakowało właściwie tylko damskiej królewny.

Trochę dziegciu do tej beczki miodu? Bardzo proszę:
w mocno rozbudowanej warstwie naukowej często gęsto bywało męcząco, bo jak na moje możliwości autor przesadził z ilością naukowych wywodów. Pewnie dla osób ze ścisłym umysłem to bułka z masłem, ale mnie przytłaczało. No zerknijcie sami, jeden by napisał, że statek będzie wirował szybko, a autor ujmuje to tak: „ „zgodnie z zasadą zachowania momentu pędu prędkość kątowa w ruchu obrotowym rośnie, gdy maleje moment bezwładności. A to oznacza, że statek będzie wirował bardzo szybko". I pełno takich kwiatków. To nie na mają biedną głowę, ale mój jedyny powód do marudzenia. Oprócz tego świetna kosmiczna opowieść, kosmiczna przygoda, kosmiczne przeżycie.

Grzegorz, dzięki, polecasz same strzały w dziesiątkę. Twoja kolej na „Hyperiona”.

WOW! Takie s-f to ja mogę czytać.

Po pierwsze: bo to powieść brawurowa.
Po drugie: bo zaskakujące. Choć rozkręca się powoli.
Po trzecie: bo cała intryga zmyślna. I logiczna.
Po czwarte: bo parłam do przodu, strona za stroną, a ciekawość mnie zżerała jak się to wszystko skończy. A zakończeniem znów zostałam zaskoczona.
Po piąte: bo fajny gość z niego był. Z kogo? No z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    3 797
  • Chcę przeczytać
    2 138
  • Posiadam
    440
  • 2021
    158
  • 2022
    149
  • Ulubione
    114
  • Teraz czytam
    94
  • Audiobook
    89
  • 2023
    77
  • Legimi
    64

Cytaty

Więcej
Andy Weir Projekt Hail Mary Zobacz więcej
Andy Weir Projekt Hail Mary Zobacz więcej
Andy Weir Projekt Hail Mary Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także