Krytyka władzy sądzenia

Okładka książki Krytyka władzy sądzenia
Immanuel Kant Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Mikołaja Kopernika Cykl: Immanuel Kant: Dzieła zebrane (tom 4) filozofia, etyka
403 str. 6 godz. 43 min.
Kategoria:
filozofia, etyka
Cykl:
Immanuel Kant: Dzieła zebrane (tom 4)
Tytuł oryginału:
Kritik der Urteilskraft
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Mikołaja Kopernika
Data wydania:
2014-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1986-01-01
Liczba stron:
403
Czas czytania
6 godz. 43 min.
Język:
polski
ISBN:
9788323131304
Tłumacz:
Mirosław Żelazny
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
8,0 / 10
22 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1145
1145

Na półkach: ,

No i ostatni Kant, ale się człowiek z tym namęczył...

Studiowało się tą filozofię w sumie bodajże 6 lat, więc i troszkę filozoficznych książek się przeczytało. To książka z mojej półki "różności", wrzucam tu te setki książek które przeczytałem w życiu w latach 2000-2019.

No i ostatni Kant, ale się człowiek z tym namęczył...

Studiowało się tą filozofię w sumie bodajże 6 lat, więc i troszkę filozoficznych książek się przeczytało. To książka z mojej półki "różności", wrzucam tu te setki książek które przeczytałem w życiu w latach 2000-2019.

Pokaż mimo to

18
avatar
690
237

Na półkach: , , , ,

Krytyka władzy sądzenia stoi w cieniu bardziej popularnych Krytyki czystego rozumu i Krytyki praktycznego rozumu. Nie mogę jednak powiedzieć, że niesłusznie, bowiem jest co najmniej dwójnasób gorsza od swoich poprzedniczek.

Po pierwsze, napisana jest jeszcze gorszym stylem niż poprzedniczki. Ma się wrażenie, jakby Kant, przekonany już o swojej ponadczasowej wielkości, miał już trochę wyheglowane na to, czy będzie zrozumiały czy nie. To powoduje, że książka ta nie sprawia tak wielu pozytywnych doznań estetycznych jak mogła.

Po drugie, mam wrażenie z podobnych pobudek, Kant obniżył gardę i zaczął momentami pisać jawne głupoty zaprzeczając samemu sobie. Z jednej strony krytykuje teleologiczne argumenty przyrodnicze na istnienie boga, bo popełniają petitio principi, po czym robi dokładnie to samo petitio principi argumentując moralnie za istnieniem boga. Jest to skaza, która poważnie uderza w etykę Kantowską robiąc w niej potężną wyrwę i pozostawiając niesmak.

Krytyka władzy sądzenia znana jest przede wszystkim jako dzieło estetyczne, niemniej takie stwierdzenie wydaje mi się fałszywe. Moim zdaniem Krytyka władzy sądzenia to dzieło przede wszystkim o filozofii przyrody i kosmologii, które wyskakują niczym Filip z konopi. Zaś jeżeli chodzi o wartości, to KWS porusza znacznie więcej wątków wartości moralnych niż estetycznych.

Nie dziwi mnie zatem fakt, że w porównaniu do KCR i KPR krytyka ta miała relatywnie najmniejszy impakt. Jest po prostu niechlujna i pozbawiona jest typowo kantowskiego rygoryzmu z zachowaniem typowo kantowskiego formalizmu (co powoduje niesmak).

Mimo całej powyższej biczującej krytyki, uważam, że Krytyka władzy sądzenia to bardzo dobra książka. Słaba ona jest jedynie w porównaniu z poprzedniczkami, które są wybitne.

Brakuje również streszczenia podobnego do Prolegomenów i Metafizyki moralnosći. Sądzę, że to by mogło pozytywnie wpłynąć na recepcję KWS.

Krytyka władzy sądzenia stoi w cieniu bardziej popularnych Krytyki czystego rozumu i Krytyki praktycznego rozumu. Nie mogę jednak powiedzieć, że niesłusznie, bowiem jest co najmniej dwójnasób gorsza od swoich poprzedniczek.

Po pierwsze, napisana jest jeszcze gorszym stylem niż poprzedniczki. Ma się wrażenie, jakby Kant, przekonany już o swojej ponadczasowej wielkości, miał...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
180
180

Na półkach:

Z trzech wielkich "krytyk" i trzech głównych literackich filarów filozofii Kanta ta jest zdecydowanie najwęziej znana, a i jej idee do jako-tako powszechnej świadomości przeniknęły najsłabiej. Wiedząc, że dotyczy estetyki, sądziłem, że będzie pewnym odpoczynkiem i raczej dobudówką do pierwszych dwóch, że wielki myśliciel pływa tu po płytszych wodach. Nic bardziej mylnego - po pierwsze, o ile najtrudniej zdecydowanie zrozumieć "Krytykę czystego rozumu" ze względu na głęboko abstrakcyjny, trudno wyobrażalny zakres zagadnień, o tyle w zawiłości, złożoności zdań i natłoku specjalistycznego słownictwa Kant przechodzi tu samego siebie. Po drugie zaś, mimo że pewna część pracy faktycznie oscyluje dookoła pojęć i mechanizmów odczuwania piękna i wzniosłości, lżejszych bądź co bądź tematów niż najgłębsze meandra epistemologii (KCR) i moralności (KPR), ostatecznie "Krytyka władzy sądzenia" jest spektakularną koroną kantowskiej myśli, zwieńczeniem systemu i jednocześnie łącznikiem pomiędzy czystym a praktycznym rozumem, jaki filozof upatrzył sobie we "władzy sądzenia", prowadzącej nas od piękna poprzez celowość aż do Boga i moralności. W ogóle czytając wręcz emocjonalne jak na Kanta zakończenie, można odnieść wrażenie, że cały swój ogromny system stworzył po to, by uratować Boga, zbijając wszystkie dotychczasowe dowody na jego istnienie i wprowadzając własny "praktyczny" (pół)-dowód. Kiedyś u Nietzschego natknąłem się na zdanko, tytułujące Kanta "zakamuflowanym chrześcijaninem" czy jakoś tak i chociaż to jak często u Nietzschego trochę śmiałe stwierdzenie, to rozumiem już, skąd się wzięło.

Z trzech krytyk ta najmniej chyba przekonała mnie "filozoficznie", to znaczy Kant tutaj moim zdaniem trochę za bardzo popłynął, a jego poglądy na piękno odczuwałem czasami jako ekscentryczne. Najlepiej mi się ją natomiast czytało, bo o ile autor pisze zawile i trochę chaotycznie, o tyle dotyka takich tematów i robi to w taki sposób, że bardzo podnosi umysł i inspiruje do dobra, mądrości i człowieczeństwa. Kończę poznanie trzonu królewieckiego myśliciela również poznaniem jego samego - po tylu godzinach spędzonych z Kantem zaczynam go odczuwać jako pełnokrwistego człowieka, coraz więcej dostrzegam w jego pismach subtelności, które wskazują na to, że pozornie oschły i pedantyczny mędrzec był prawdopodobnie bardzo serdeczną, dobroduszną osobą pełną wiary w dobro i człowieka. To nie jest w stu procentach moja filozofia i mój filozof, ale głęboko podziwiam.

7.5/10

Z trzech wielkich "krytyk" i trzech głównych literackich filarów filozofii Kanta ta jest zdecydowanie najwęziej znana, a i jej idee do jako-tako powszechnej świadomości przeniknęły najsłabiej. Wiedząc, że dotyczy estetyki, sądziłem, że będzie pewnym odpoczynkiem i raczej dobudówką do pierwszych dwóch, że wielki myśliciel pływa tu po płytszych wodach. Nic bardziej mylnego -...

więcej Pokaż mimo to

7
Reklama
avatar
662
225

Na półkach: , , ,

Zdecydowanie jedna z najważniejszych książek w historii filozofii, niesłusznie znajdująca się w cieniu pierwszych dwóch krytyk.

Zdecydowanie jedna z najważniejszych książek w historii filozofii, niesłusznie znajdująca się w cieniu pierwszych dwóch krytyk.

Pokaż mimo to

1

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Krytyka władzy sądzenia


Reklama
zgłoś błąd