Świt wolności

Okładka książki Świt wolności
Ryk Brown Wydawnictwo: Drageus Publishing House Cykl: The Frontiers Saga (tom 4) fantasy, science fiction
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
The Frontiers Saga (tom 4)
Tytuł oryginału:
Freedom's Dawn
Wydawnictwo:
Drageus Publishing House
Data wydania:
2020-11-26
Data 1. wyd. pol.:
2020-11-26
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366375536
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,5 / 10
38 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
334
40

Na półkach:

Wczoraj przeczytałem w jeden wieczór, oceniam pozytywnie, lepsza niż poprzedni tom. Myślę, że autor idzie w dobrym kierunku, aczkolwiek to się okaże przy kolejnej części.

Wczoraj przeczytałem w jeden wieczór, oceniam pozytywnie, lepsza niż poprzedni tom. Myślę, że autor idzie w dobrym kierunku, aczkolwiek to się okaże przy kolejnej części.

Pokaż mimo to

1
avatar
780
211

Na półkach:

Czwarta część przygód Kapitana Nathana który staje się legendą na jednym ze światów. Cykl się bardzo rozwija, jest coraz bardziej ciekawie a trup ściele się gęsto. Autor nie odpuszcza załodze Aurory. Mimo jednego statku ziemianie otrzymują pomoc od mieszkańców innego świata, co spowoduje w następnej części ruszenie do ofensywy. Jeden z lepszych cykli kosmicznych jak dla mnie i na pewno już niedługo będę chciał sięgnąć po kolejną jego część.

Czwarta część przygód Kapitana Nathana który staje się legendą na jednym ze światów. Cykl się bardzo rozwija, jest coraz bardziej ciekawie a trup ściele się gęsto. Autor nie odpuszcza załodze Aurory. Mimo jednego statku ziemianie otrzymują pomoc od mieszkańców innego świata, co spowoduje w następnej części ruszenie do ofensywy. Jeden z lepszych cykli kosmicznych jak dla...

więcej Pokaż mimo to

16
avatar
1635
1339

Na półkach: ,

W poprzednim tomie załoga Aurory wygrała bitwę z potężnym Yamaro, ratując tym samym wiele istnień. Nathan Scott zostaje okrzyknięty nie tylko wielkim bohaterem Corinair, ale również przepowiedzianym przez stare proroctwa wybawicielem ludu tej planety. Wiwatujące tłumy i wdzięczność części mieszkańców, nie oznacza jednak końca kłopotów. Podległa mu jednostka wymaga szybkich napraw, a część załogi pilnej pomocy medycznej. Musi więc on wspiąć się na wyżyny swoich zdolności dyplomatycznych, aby uzyskać od władz planety stosowną pomoc. Zderzenie się z biurokratyczną machiną nie jest dla Nathana jednak nazbyt przyjemne. Wszystko wskazuje na to, że w każdym zakątku kosmosu urzędnicy są „tacy sami”. Na domiar złego wzmożoną aktywność wykazują lokalne grupy antyrebelianckie, decydujące się przejąć siłą pełnię władzy nad planetą. Ciągłe zagrożenie stanowi również kapitan pokonanej jednostki, który znajdując sojuszników, zaczyna realizować plan przejęcia Aurory. Z każda kolejną chwilą cała sytuacja coraz mocniej się komplikuje, dążąc do bezpośredniej walki, w której zwycięzca będzie mógł być tylko jeden.

Czwarta część The Frontiers Saga jest pierwszą odsłoną cyklu, w której wspomniany Nathan Scott nie odgrywa znaczącej roli w fabule. Pełni on tutaj wręcz rolę trzecioplanową, będąc tłem dla innych bohaterów. Autor książki postanowił dać szansę zabłyśnięcia innym postaciom, które do tej pory nie miały należytej możliwości zaprezentowania się czytelnikowi....

Całą recenzja na:'

https://popkulturowykociolek.pl/recenzja-ksiazki-the-frontiers-saga-4/

W poprzednim tomie załoga Aurory wygrała bitwę z potężnym Yamaro, ratując tym samym wiele istnień. Nathan Scott zostaje okrzyknięty nie tylko wielkim bohaterem Corinair, ale również przepowiedzianym przez stare proroctwa wybawicielem ludu tej planety. Wiwatujące tłumy i wdzięczność części mieszkańców, nie oznacza jednak końca kłopotów. Podległa mu jednostka wymaga szybkich...

więcej Pokaż mimo to

2
Reklama
avatar
1093
548

Na półkach:

"ŚWIT WOLNOŚCI" - pod tym intrygującym tytułem kryje się najnowsza i zarazem czwarta już odsłona znakomitego cyklu science fiction "The Frontiers Saga". Cyklu, przedstawiającego kolejne barwne losy załogi okrętu "Aurora", który za sprawą niefortunnego zbiegu okoliczności przeniósł się do odległego zakątka kosmosu, gdzie to ku wielkiemu zaskoczeniu spotkał potomków uciekinierów z Ziemi sprzed wielu stuleci... Książka ta ukazała się nakładem Wydawnictwa Drageus Publishing House!

Nathan Scott zostaje okrzyknięty mianem legendarnego i przepowiadanego starymi proroctwami bohatera: Na-Tanem, który ma uwolnić światy Corinair spod władzy Ta'Akarów... To wyróżnienie, ale też i wielka odpowiedzialność dla młodego kapitana "Aurory", który nie koniecznie czuje się na siłach, by jej podołać. Jednakże pojawiają się pewne nowe i przerażające okoliczności, które nie pozostawią mu wyboru. Oto na planecie Corinar dochodzi do zamieszek i próby przejęcia władzy, zaś pozostawiona na orbicie i poważnie uszkodzona "Aurora", stanie się celem ataku komandosów Ta'Akarów, pod wodzą zbiegłego kapitana De Wintera...

Najnowsza odsłona cyklu Ryka Browna stanowi sobą zarazem najbardziej zaskakującą i wyróżniającą się część tej serii. A dzieje się tak za sprawą odebrania głównej roli Nathanowi Scottowi i powierzenia tej funkcji kilku równie ważnym postaciom, których to losy będą wypełniać sobą wielowątkową relację. To ciekawy zabieg autora, który w jakiejś mierze nadaje świeżości tej opowieści, ale też i pozwala poznać nam w większym stopniu innych, do tej pory drugoplanowych, bohaterów. Poza tym nie bez znaczenia jest fakt, że kilka głównych lokacji, to także większe pole do popisu dla autora, który serwuje nam ogromną porcję emocji i zaskakujących zdarzeń!

Zgodnie z powyższymi słowami, fabułę powieści wypełnia kilka planów zdarzeń - losy Nathana, Jessiki, Tuga i Jalei na planecie Corinair; wydarzenia na "Aurorze", która stanie się obiektem ataku i abordażu ze strony ta'akarskich komandosów pod wodzą De Wintera; jak i też dramatyczne chwile na przejętym okręcie "Yamaro", który również stanie się obiektem ataku komandosów. Dlatego też strony tej książki wypełnia tym razem w głównej mierze walka w postaci wymian ognia na pokładach obu statków, choć nie zabraknie tu też polityki, wywiadowczej gry oraz niezwykle interesującego spojrzenia na kosmos, którego doświadczy na własnej skórze jeden z bohaterów. Jest ciekawie, klimatycznie i emocjonująco do samego końca.

Jak już wspomniałam, tym razem mamy okazję poznać nieco bliżej wielu bohaterów z drugiego planu, na czele z Władimirem, Delizą, Markusem, czy też Lokim, którzy odegrają ważną rolę, znajdą się w centrum wydarzeń i pokażą swoją wielką wartość. Poza tym poznamy tu bliżej nowe postacie dla tej opowieści, by wspomnieć o arystokratycznym kapitanie Ta'Akarów - De Winterze, zbuntowanym oficerze ta'akarskiej floty - Willardzie, czy też zimnym zabójcy i perfekcyjnym żołnierzu ta'akarskiego oddziału komandosów - Andre. To ciekawe, świetnie skonstruowane i mające sobą wiele do zaoferowania postacie, o czym przychodzi nam się przekonać za sprawą tej lektury.

Powieść ta stanowi sobą także najbardziej rozbudowane wprowadzenie do ukazania realiów nowego świata, w jakim znaleźli się Nathan Scott i jego podopieczni z "Aurory". To właśnie tu poznajemy polityczną i militarną zależność planety Corinair i innych światów względem rządów Ta'Akarów, odkrywamy religijne wierzenia i pradawne przepowiednie, czy też choćby uzmysławiamy sobie wagę odpowiedzialność i ogrom pracy, przed jaką stanął Nathan wraz z obroną świata Corinair przed eksterminacją ze strony okrętu "Yamaro". To ważne informacje, które w jakiejś mierze zaważą na tym, w jakim kierunku potoczą się kolejne odsłony tego powieściowego cyklu.

Lektura powieści "Świt wolności" zapewnia nam wielką przyjemność, gwarantuje udaną rozrywkę i sprawia, że mamy jeszcze większy apetyt na ciąg dalszy. Nie da się bowiem ukryć, że zaangażowaliśmy się w tę relację, polubiliśmy jej bohaterów i chcemy dowiedzieć się tego, jak potoczą się ich dalsze losy. A moja czytelnicza intuicja podpowiada mi, że będzie się działo, oj będzie... Dlatego też z jak największym przekonaniem zachęcam was sięgnięcie po ten tytuł, zaś sama wyczekuję z wielką niecierpliwością premiery kolejnej, piątej już jego części. To kwintesencja przygodowej space opery spod znaku wojennego sciene fiction, której poznania nie można sobie odmówić!

"ŚWIT WOLNOŚCI" - pod tym intrygującym tytułem kryje się najnowsza i zarazem czwarta już odsłona znakomitego cyklu science fiction "The Frontiers Saga". Cyklu, przedstawiającego kolejne barwne losy załogi okrętu "Aurora", który za sprawą niefortunnego zbiegu okoliczności przeniósł się do odległego zakątka kosmosu, gdzie to ku wielkiemu zaskoczeniu spotkał potomków...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
729
439

Na półkach:

Cóż, nie będę marudził tutaj na brak obcych ras ponieważ w tej serii akurat nie o chodzi o nie. Jednak muszę ostrzec przed delikatnie nudnawym początkiem. Tak szczerze to przez około pięćdziesiąt stron ledwo powstrzymywałem się od przeskoczenia całych akapitów, na szczęście im dalej tym lepiej i mniej więcej od połowy książki czyta się ją bardzo szybko i trudno się oderwać. W tej części jesteśmy praktycznie cały czas na orbicie planety Corinar, na którą nasi bohaterzy przybyli w tomie trzecim. Aby nie było spoilerów napiszę tylko iż mimo braku walk w przestrzeni kosmicznej nie możemy narzekać na brak akcji. Chętnie poznam kolejne tomy serii "The Frontiers Saga", mimo że jest ona tylko dobra bez żadnych elementów wybitnych czy nawet bardzo dobrych. Jednak jako książka na jeden dzień, by oderwać się od pracy spełnia swą rolę.

Zapraszam również na mego bloga:
https://www.ksiazki-czytamy.eu/

Cóż, nie będę marudził tutaj na brak obcych ras ponieważ w tej serii akurat nie o chodzi o nie. Jednak muszę ostrzec przed delikatnie nudnawym początkiem. Tak szczerze to przez około pięćdziesiąt stron ledwo powstrzymywałem się od przeskoczenia całych akapitów, na szczęście im dalej tym lepiej i mniej więcej od połowy książki czyta się ją bardzo szybko i trudno się oderwać....

więcej Pokaż mimo to

10

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Świt wolności


Reklama
zgłoś błąd