rozwińzwiń

Zgiełk wojny

Okładka książki Zgiełk wojny autora Kennedy Hudner, 9788364030796
Okładka książki Zgiełk wojny
Kennedy Hudner Wydawnictwo: Drageus Publishing House Cykl: Zgiełk wojny (tom 1) fantasy, science fiction
526 str. 8 godz. 46 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Zgiełk wojny (tom 1)
Tytuł oryginału:
Alarm of War (2012)
Data wydania:
2016-03-16
Data 1. wyd. pol.:
2016-03-16
Liczba stron:
526
Czas czytania
8 godz. 46 min.
Język:
polski
ISBN:
9788364030796
Tłumacz:
Małgorzata Koczańska
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zgiełk wojny w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Zgiełk wojny



książek na półce przeczytane 1405 napisanych opinii 156

Oceny książki Zgiełk wojny

Średnia ocen
6,8 / 10
211 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Zgiełk wojny

avatar
60
3

Na półkach:

Jestem zaskoczony, że facet napisał książkę, w której wyobrażona przyszłość jest do tego stopnia sfeminizowana. Właściwie wszystkie istotne role pełnią tu kobiety (włącznie z główną rolą niezłomnego żołnierza marines i genialnej inżynier),faceci - "kultura macho" - są przeważnie głupi, próżni, słabi etc. i ustępują kobietom we wszystkim (oprócz oczywiście dziedzinie zło czynienia, tyranii itp.)
No może z małymi wyjątkami, ale na tyle nieznacznymi, że nie mogę się oprzeć wrażeniu, że to książką napisana przede wszystkim dla kobiecej publiczności. Nie dla mnie, chociaż i tak raczej wysłucham do końca, bo choć bywa infantylna to nie należy do najnudniejszych. Ale raczej nie polecę żadnemu koledze a niestety nie znam ani jednej dziewczyny, która by lubiła ten gatunek literatury science fiction...
Ocena jest zdecydowanie zawyżona.

Jestem zaskoczony, że facet napisał książkę, w której wyobrażona przyszłość jest do tego stopnia sfeminizowana. Właściwie wszystkie istotne role pełnią tu kobiety (włącznie z główną rolą niezłomnego żołnierza marines i genialnej inżynier),faceci - "kultura macho" - są przeważnie głupi, próżni, słabi etc. i ustępują kobietom we wszystkim (oprócz oczywiście dziedzinie zło...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1105
51

Na półkach:

Dwa razy podchodziłem do tej książki. Za drugim razem doszedłem nawet dalej, ale jednak nie dałem rady.

Dwa razy podchodziłem do tej książki. Za drugim razem doszedłem nawet dalej, ale jednak nie dałem rady.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
24
14

Na półkach:

Tak w skrócie to jedno wielkie g&%$%!
Jest to pierwsza femi-space opera na którą trafiłem (nieświadomie) i mam nadzieję że ostatnia. Kolejnej części kijem nie tknę, nawet za dopłatą. Autorem jest kobieta, stąd chyba takie protekcjonalne kreowanie męskich bohaterów. Mężczyźni w tej książce są albo źli albo głupi albo pierdołowaci... a kobiety.. no baaa... demony intelektu i zaradności no i oczywiście w gawiedzi protagonistów to one zajmują najwyższe stołki od A do Z (z wyjątkami jak opisane wyżej). Autorka w książce sankcjonuje zdradzanie partnerów (pod warunkiem że zdradzany to oczywiście mężczyzna),twierdząc że "kobiety w stresie tak po prostu muszą". Ta książka to rak, wielki rak literatury sci-fi. O plocie nie ma co wspominać, płytki, trochę kopiuj-wklej... widać autorka bardziej była zainteresowana definiowaniem kobiecych bohaterów niż budową samego plotu. Obrzydliwa, seksistowska, niesmaczna książka! Ludziska jest tyle wspaniałych space oper, książek z głębią, bez wskazywania która płeć jest ta lepsza, bez sankcjonowania ku*wienia się że możecie spokojnie sobie tą kupę darować. Przeczytałem pierwszy tom za Was, żebyście nie musieli tego robić!

Tak w skrócie to jedno wielkie g&%$%!
Jest to pierwsza femi-space opera na którą trafiłem (nieświadomie) i mam nadzieję że ostatnia. Kolejnej części kijem nie tknę, nawet za dopłatą. Autorem jest kobieta, stąd chyba takie protekcjonalne kreowanie męskich bohaterów. Mężczyźni w tej książce są albo źli albo głupi albo pierdołowaci... a kobiety.. no baaa... demony intelektu i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

436 użytkowników ma tytuł Zgiełk wojny na półkach głównych
  • 267
  • 164
  • 5
76 użytkowników ma tytuł Zgiełk wojny na półkach dodatkowych
  • 48
  • 9
  • 7
  • 3
  • 3
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Zgiełk wojny

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wezwał nas honor H. Paul Honsinger
Wezwał nas honor
H. Paul Honsinger
Całkiem fajna space opera. Wezwał od honor od H. Paula Honsingera ma wszystkie elementy, za które lubimy ten gatunek. Jest tu masa akcji, fajnie przedstawione walki, zarówno w mikro jak i w makro skali, ciekawie wykreowany świat oraz bohaterowie, których można szybko polubić. Poza wątkiem dotyczącym walki ludzkości z złowrogą rasą obcych, sporo miejsca autor poświęca funkcjonowaniu okrętu, którym dowodzi nasz protagonista. Osobiście te fragmenty książki były dla mnie nawet bardziej zajmujące niż starcia zbrojne. Nasz bohater musiał z czasem doprowadzić okręt i załogę do porządku po poprzednim niekompetentnym dowódcy, to w jaki sposób radził sobie buntami, awariami czy szkoleniem podległych mu osób zostało naprawdę ciekawie przedstawione. Interesującym pomysłem autora jest też to, że w trakcie abordaży nie walczy się tylko na pistolety czy karabiny, ale czasem też za pomocą broni białej, szabla u boku naszego oficera nie jest zatem tylko ładnym dodatkiem. Jeśli chodzi o wady powieści to w sumie jedyne co troszkę mi przeszkadzało to sposób w jaki niejednokrotnie nasz bohater i jego załoga radzili sobie z znacznie silniejszym przeciwnikiem. Pewne rozwiązania fabularne są trochę naciągane, dobrze przynajmniej, że autor starał się je jakkolwiek uwiarygodnić. Powieść powiela wiele znanych schematów typowych dla space opery i nie ma raczej tutaj nic specjalnie odkrywczego, warto to mieć na uwadze. Szkoda też, że nie został rozwinięty wątek problemów psychicznych kapitana Robichaux, zostaje on wspomniany w książce tylko raz i nigdy do niego nie wracamy. Podsumowując, jak najbardziej polecam ten tytuł jako dobrą, niezobowiązującą rozrywkę. Ode mnie 7/10.
Piotr - awatar Piotr
ocenił na72 lata temu
Początek podróży Dariusz Domagalski
Początek podróży
Dariusz Domagalski
Po przeczytaniu całego cyklu stwierdzam, że początki były trudne. W pierwszym tomie raczej drętwe dialogi, ani napięcia, ani poczucia humoru, wszystko od razu bez wątku szczególnie jakiejś zagadki. Całkiem spoko, ale bez rewelki. Mocna 7. Jednak, z każdą kolejną częścią było coraz lepiej, przy 4 już się solidnie wciągnąłem. Czuje niedosyt po 6 tomie, to spokojnie mogło być drugie tyle. Dwie podstawowe kwestie, które zrobiły na mnie wrażenie. Pierwsza to bogactwo pomysłów i opisów gatunków i miejsc, bez przegadania, konkretnie i obrazowo (zresztą wyrażenie konkretnie idealnie pasuje do stylu autora). Druga to profile psychologiczne postaci i przedstawienie różnych typów osobowości. Czuć emocje bohaterów. Ta część stylu nadała fabule autentyczności. Większość pisarzy tworzy papierowe postaci bez wnętrza. Postaci Domagalskiego są żywe i zapadają w pamięć. Wg mnie seria lepsza niż Frontlines M. Kloos, ponieważ bardziej pomysłowa (więcej wyobraźni i więcej naturalności-autentyczności postaci),ale w stylu odrobinę poniżej serii Michała Cholewa. Jednak M. Cholewa włożył w Algorytmy więcej pracy (albo miał lepszą pomoc redakcyjną). Generalnie, gdyby ktoś wsparł stronę dialogową twórczości autora i być może operacyjną (jednak bitwy u Cholewy to profeska) to byłaby szansa na serie której bliżej do 8. Styl robi swoje, np byle jakie opowiadanie o niczym Wegnera, coś o owcach i kozach, byle co a wciąga, ponieważ autor potrafi w dialogi. Nie chodzi o przegadanie, jak to się czasem zdarza u Ziemiańskiego, ale o przyciąganie-zaciekawienie. Serie polecam, j.w. wg mnie tom 1 to mocna 7.
Verik - awatar Verik
ocenił na81 miesiąc temu
Orzeł Biały Marcin S. Przybyłek
Orzeł Biały
Marcin S. Przybyłek
„Orzeł biały” Marcina Sergiusza Przybyłka to postapokaliptyczna saga, w której pogańska Polska jest ostatnią ostoją ludzkości. Chroniona przez dzielnych wojów z elitarnego oddziału Orzeł Biały, staje się twierdzą, która musi stawić czoła hordom zielonoskórych orków - zmutowanych ludzi, będących efektem katastrofalnego eksperymentu. Wszystko zaczęło się od cudownego leku N-gen, który miał zatrzymać proces starzenia. Zamiast tego zamienił ludzi w krwiożercze, brutalne bestie: zielonych orków, zwanych Grunami. Od tego momentu świat pogrążył się w chaosie, a Polska, trzymająca się swoich dawnych, pogańskich korzeni, stała się ostatnim bastionem cywilizacji. Powieść jest pełna akcji i absurdalnego humoru. Autor nie szczędzi bijatyk, wulgaryzmów, krwi: czerwonej i seledynowej, ani dosadnych opisów, również tych związanych z sek*sem. Jednak w tej brutalności jest sporo przerysowanego komizmu: dialogi są celowo „mięsiste”, bohaterowie rzucają ciętymi ripostami, a absurd miesza się z epickimi starciami. Początkowo można czuć się przytłoczonym tą stylistyką, ale szybko okazuje się, że w chaosie kryje się pomysłowa satyra na współczesność. Przybyłek często bawi się popkulturą i odnosi do znanych postaci lekko zmieniając nazwiska, ale łatwo odgadnąć, o kogo chodzi. To daje dodatkową frajdę podczas czytania. Choć początkowo jest „tylko” wulgarnie i śmiesznie, z czasem zaczynamy lepiej poznawać bohaterów i… zaczyna zależeć nam na ich losach. To sprawia, że każda śmierć w tej książce boli a tru*pów jest naprawdę sporo. Lepiej się nie przywiązywać, bo Przybyłek nie oszczędza nikogo. W tle dynamicznej akcji autor przemyca kilka ważnych przesłań: pokazuje, jak istotna jest praca zespołowa, jak ważne jest dbanie o sprzęt i ludzi oraz że naiwna wiara w zewnętrzną pomoc może skończyć się tragicznie. „Orzeł biały” to książka, która nie jest dla każdego ze względu na wysoki poziom wulgaryzmów, brutalności i dosadnego humoru. Jednak jeśli lubisz postapo w krzywym zwierciadle, pełne krwawej akcji, rubasznego żartu i bohaterów z pazurem, saga Marcina Przybyłka może okazać się strzałem w dziesiątkę.
Andarielka - awatar Andarielka
oceniła na77 miesięcy temu
Inwit Michał Cholewa
Inwit
Michał Cholewa
Marcin Wierzbowski, obecnie już sierżant, kontynuuje swoją wojskową karierę w szeregach Dowództwa Operacji Specjalnych pod dowództwem znanego już pułkownika Brisbane'a. Ten ostatni, jak i jego podkomendni, nie są specjalnie lubianymi żołnierzami (nawet przez swoich),lecz są za to niezwykle skuteczni. Dlatego pułkownik Brisbane wraz z Wierzbowskim i innymi zostają wysłani na planetę Liberty. Na tej planecie ludziom udało się powstrzymać SI, a w jej pobliżu znajdują się bardzo ważne kopalnie, na które chrapkę mają także Stany Zjednoczone. W powietrzu wisi konflikt zbrojny pomiędzy Unią a Stanami. Po raz kolejny Brisbane i jego OESy muszą wykonać niemal misję niemożliwą. Autor po raz kolejny przez szereg różnych zasłon ukrył prawdziwy sens działań pułkownika. Dopiero w epilogu dowiadujemy się, o co w tym wszystkim chodziło. Takie zabiegi czynią z książki niezwykle trudną w odbiorze i w samym czytaniu. Ja sam na przeczytanie 508 stron potrzebowałem dziesięciu dni oraz dwunastu posiedzeń. Wynik taki plasuje "Inwit" na 283 miejscu wśród 373 książek Przeczytanych na tronie. Mimo swej trudności książkę tę, jak i całą serię, warto poznać, gdyż pan Cholewa nie podaje odpowiedzi na tacy, lecz trzeba się przekopać przez te wszystkie zasłony, które autor zastosował. Jednak poznanie prawdy wynagradza to całe wcześniejsze cierpienie. Polecam. https://www.facebook.com/czytamnatronie/ https://www.instagram.com/czytamnatronie/
Czytam_Na_Tronie - awatar Czytam_Na_Tronie
ocenił na72 miesiące temu

Cytaty z książki Zgiełk wojny

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Zgiełk wojny