Królowie bajek. Opowieść o legendarnym Studiu Filmów Rysunkowych

Okładka książki Królowie bajek. Opowieść o legendarnym Studiu Filmów Rysunkowych
Leszek K. TalkoKarol Vesely Wydawnictwo: Czarne Seria: Poza serią literatura piękna
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Poza serią
Wydawnictwo:
Czarne
Data wydania:
2020-10-07
Data 1. wyd. pol.:
2020-10-07
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381910040
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
100 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1133
914

Na półkach: ,

Nie tak dawno temu z niespodziewaną przyjemnością oglądałem bajkę "Porwanie Baltazara Gąbki". Postanowiłem "przetestować" własne dzieci czy im się ta historia (i animacja również) spodobają. I spodobały. Warto dodać, że "wychowani" są na bajkach tworzonych cyfrowo i dostępnych w szerokim streamingu. Z tym większą ochotą zasiadłem do lektury książki, która opisuje historię ludzi, którzy stworzyli tę i inne bajki.

Opowieść snują dla nas Leszek K. Talko, Karol Vesely będący pod wpływem nostalgicznego uroku, co zarzutem nie jest. A opowieść zdumiewającą do przedstawienia mają, gdyż wszystko zaczyna się zaraz po wojnie. Przede wszystkim mamy tu poczet ciekawych postaci, twórców bajek, których życie niekoniecznie rozpieszczało, a którzy dzięki swemu uporowi (o talencie nie wspominając) doprowadzili do powstania niezapomnianych postaci.

Weźmy na przykład zdarzenie kiedy to dwaj synowie Władysława Nehrebeckiego postanowili skopiować wyczyn Wilhelma Tella. Tylko zamiast kuszy użyli wiatrówki. Efektem była strata jednego oka przez tego, który miał jabłko na głowie. Nehrebecki po tym zdarzeniu napisał scenariusz pierwszego odcinka "Bolka i Lolka".

Szybko rosnąca potęga prężnego studia filmów animowanych przyniosła animozje oraz wzajemne niechęci pośród twórców skupionych przy pracy nad bajkami. O tym też można szczegółowo przeczytać w książce. Zasadniczo to wielce ciekawa lektura. Nawet jak nie wiecie jakich bajek dotyczy.

Nie tak dawno temu z niespodziewaną przyjemnością oglądałem bajkę "Porwanie Baltazara Gąbki". Postanowiłem "przetestować" własne dzieci czy im się ta historia (i animacja również) spodobają. I spodobały. Warto dodać, że "wychowani" są na bajkach tworzonych cyfrowo i dostępnych w szerokim streamingu. Z tym większą ochotą zasiadłem do lektury książki, która opisuje historię...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar

Tom i Jerry w tym roku skończyli 80 lat. Któż nie zna myszy, która bije kota. Podobnie zresztą jak Misia Yogi, Flinstonów czy Jetsonów. Słynne na cały świat studio Hanna – Barbera kojarzy się nam dzisiaj z prekursorem prawdziwej animacji. Ale czy na naszym własnym podwórku nie mieliśmy własnego Toma i Jerrego z równie charyzmatycznymi ludźmi którzy ich tworzyli? O tym przeczytacie właśnie w tej książce.

Zanim Studio Filmów Rysunkowych w Bielsku Białej stało się ikoną polskiej animacji z siedzibą w Bielsku Białej, przeszło burzliwą drogę nie tylko wiodącą południem Polski. Początki polskiego filmu rysunkowego zaczynają się po wojnie. Autorzy rysują portrety osobowościowe głównych inicjatorów tego przedsięwzięcia, bo jak się okaże niektórzy z nich naprawdę zostaną tytułowy królami bajek i będą tworzyć lub współtworzyć towary eksportowe gospodarki ludowej. Barwna opowieść przez osobiste perypetie członków studia pokazuje jaki wpływ ma upór i zawziętość pojedynczych ludzi by doprowadzić marzenia wielu osób do celu. Nikogo chyba nie trzeba przekonywać, że tuż po wojnie animacja nie była najbardziej palącą potrzeba powstającego z gruzów państwa. A jednak się udało.

Zaistnieć w umysłach włodarzy państwa to jedno, ale zupełnie czymś innym jest zdobyć na te marzenia pieniądze. Poza tym skąd czerpać inspirację na fabułę w szaroburym świecie PRL-u, nie mając do dyspozycji materiałów technicznych potrzebnych do stworzenia poszczególnych klatek filmu. I tu pojawia się polskie „zrobić coś z niczego”. Ponadto, jak się okaże, założyciele studia nie mieli wykształcenia plastycznego i uczyli się na żywym organizmie.

Często nie zdajemy sobie sprawy, że uwielbiani przez wszystkich Reksio czy Bolek i Lolek w swoich poczynaniach na szklanym ekranie oddają rzeczywistość panującą za murami studia i w umysłach ich autorów. Osobiste wojny ich autorów razem z koniecznością spełnienia wysokich wymagań cenzorów powodowały, że oryginały scenariuszy nie miały nic wspólnego z tym co oglądał widz jako produkt finalny.

Studio Hanna – Barbera pewnie nie szczyci się tym, ze w ramach obniżania kosztów korzystało ze współpracy z animatorami zza żelaznej kurtyny. Sprawdźcie sami czy nasze studio już w ramach gospodarki wolnorynkowej było zmuszone do podobnych praktyk. Leszek K Talko i Karol Vesely pokażą w swojej opowieści jak kształtowała się polska animacja na przestrzeni kilkudziesięciu lat, czy Bolek i Lolek łączy Polaków oraz czy kapitalizm pozwolił wybić się pomysłom polskich twórców już nieograniczanych kreską cenzora.

Tom i Jerry w tym roku skończyli 80 lat. Któż nie zna myszy, która bije kota. Podobnie zresztą jak Misia Yogi, Flinstonów czy Jetsonów. Słynne na cały świat studio Hanna – Barbera kojarzy się nam dzisiaj z prekursorem prawdziwej animacji. Ale czy na naszym własnym podwórku nie mieliśmy własnego Toma i Jerrego z równie charyzmatycznymi ludźmi którzy ich tworzyli? O tym...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
117
11

Na półkach: ,

Niesamowita historia Studia Filmów Rysunkowych z Bielska-Białej napisana nie z perspektywy miejsca, a ludzi którzy je tworzyli.
Czytając podobne historie, opisy faktów i zdarzeń, czekamy na jakieś smaczki i ciekawostki. Można śmiało powiedzieć, że "Królowie Bajek" to książka składająca się niemal z samych takich smaczków i ciekawostek. Mamy tu historie i sytuacje z codziennego życia Studia. Opisy wzajemnych relacji i rywalizacji pomiędzy pracującymi tam ludźmi. Zabawne historie życiowe, czasami niesamowite, momentami tragiczne i smutne. Całość opisana także z perspektywy czasów, w którym Studio funkcjonowało i trudnościami, z którymi musiało się mierzyć czasami nie do pomyślenia z perspektywy dnia dzisiejszego.
Po lekturze ma się niedosyt i nachodzi myśl, ile historii z życia Studia można by jeszcze dopisać...

Niesamowita historia Studia Filmów Rysunkowych z Bielska-Białej napisana nie z perspektywy miejsca, a ludzi którzy je tworzyli.
Czytając podobne historie, opisy faktów i zdarzeń, czekamy na jakieś smaczki i ciekawostki. Można śmiało powiedzieć, że "Królowie Bajek" to książka składająca się niemal z samych takich smaczków i ciekawostek. Mamy tu historie i sytuacje z...

więcej Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
581
178

Na półkach: , , , ,

Absolutnie niesamowita opowieść o niezwykłym fenomenie jakim było Studio Filmów Rysunkowych z Bielska-Białej. Już same okoliczności jego powstania były unikatowe w rzeczywistości Polski Ludowej - zostało założone przez grupę zapaleńców o podejrzanej (z punktu widzenia pryncypiów polskich komunistów) proweniencji, a nie przez jakikolwiek podmiot państwowy. Mimo tego studio nie tylko przetrwało, a wręcz prosperowało w realnym socjalizmie, funkcjonując na zupełnie wariackich papierach. Autorzy świetnie portretują zarówno wspólnotę animatorów studia, jak i indywidualne sylwetki najważniejszych twórców. Sięgają po dokumenty, prasę, wywiady oraz źródła audiowizualne i budują nigdy nie nudzącą opowieść o bielskich animatorach, których rzeczywistość była niekiedy bardzo odległa od bajek, które tworzyli. Owszem, dzieje studia są fascynujące, ale bywały w nich dramatyczne momenty. Narracja jest zarówno obiektywna, aczkolwiek niepozbawiona pewnej sympatii autorów do tematu, jak i wielowątkowa, jednak poszczególne historie są ze sobą tak sprawnie powiązane, że nie w sposób się w niej zagubić.
Na uwagę zasługuje również artystyczna strona wydania książki, zwłaszcza okazjonalna czcionka nawiązującą do liternictwa bielskiego studio, jak i liczne ilustracje i zdjęcia. Wizualna strona książki świetnie uzupełnia jej treść i nawet wydanie na e-booku odwzorowuje pod tym względem papierową wersję.
Książka bez wątpienia warto polecenia, zwłaszcza że nawet człowiek taki, jak ja - pozbawiony zupełnie sentymentu do bielskich bajek - wciągnął się w nią błyskawicznie.

Absolutnie niesamowita opowieść o niezwykłym fenomenie jakim było Studio Filmów Rysunkowych z Bielska-Białej. Już same okoliczności jego powstania były unikatowe w rzeczywistości Polski Ludowej - zostało założone przez grupę zapaleńców o podejrzanej (z punktu widzenia pryncypiów polskich komunistów) proweniencji, a nie przez jakikolwiek podmiot państwowy. Mimo tego studio...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
467
142

Na półkach: , , , , ,

„Studio Filmowe w Katowicach poszukuje zdolnych rysowników do działu filmów rysunkowych. Zgłoszenia: Studio Filmowe, Mickiewicza 9, tel. 34215”

Takim właśnie skromnym anonsem w dziale „Wolne posady”, wydawanej na Śląsku „Trybuny Robotniczej” w lipcu 1947 roku rozpoczęła się działalność niezwykłego przedsiębiorstwa. Mowa oczywiście o Studu Filmów Rysynkowych z Bielska-Białej, które w początkach swej działalności, ani nie nosiło takiej nazwy, ani nie miało swej siedziby w tym, oczywistym dla nas, miejscu. Autorem ogłoszenia był malarz, pasjonat filmu animowanego i hokeista, Zdzisław Lachur, a na ogłoszenie odpowiedzieli m.in. Nehrebecki, Lorek, Ledwig, Poznański, Sakowicz, Struzik, Wajser i Pradella.
Dla osób zbliżonych mi numerem pesel 🥴nazwiska należące do kategorii tych znanych, ale nie wiadomo jak wyglądających 😉 Znanych stąd, że wieki temu, ich lista poprzedzała codzienny, dziesięciominutowy rytuał oglądania dobranocki, często jeszcze na czarno-białym ekranie, bez jakości HD i wypasionych efektów dźwiękowych. Niemniej jednak te bajki i te nazwiska tak bardzo utrwaliły się w naszej pamięci, że nawet nie znając wyglądu twarzy ich twórców, możemy powiedzieć, że byli oni w dużej mierze kreatorami naszej dziecięcej wyobraźni.

„Wiemy, że jechaliśmy za szybko, to moja wina, ja poganiałam kierowcę, panie władzo. Przykro mi bardzo, jak trzeba, to zapłacimy, ale wieziemy „Bolka i Lolka”, jak pan nie wierzy, proszę sprawdzić.”

Publikacja „Królowie bajek” to zarówno biografie założycieli legendarnego Studia Filmów Rysunkowych, jak i fazistów, animatorów i reżyserów, którzy dołączyli do niego później. To także zbiór opowieści z życia studia. Poczynając od trudnych początków, poprzez fazę sukcesów, aż do gorzkiego finału i walki tych niezwykle zaangażowanych ludzi o przetrwanie.
Książka jest zaopatrzona w wiele zdjęć, przypomina niezliczoną ilość tytułów, czasami zapomnianych, bajek. Zmusza czytelnika do podróży w przeszłość, bo dzięki narzędziom dzisiaj dostępnym możemy zrobić to tu i teraz 😉

„Dziwna to wytwórnia i dziwni ludzie. Bez normalnej bieganiny, pokrzykiwań reżyserów, stosów rekwizytów i podekscytowanych statystów. Przypomina raczej biuro projektowe niż fabrykę filmów. Nad stołami w największym skupieniu pochylają się ludzie w białych kitlach. Obok stosy kartonów, ołówków i farb.”

Jeśli chcecie wrócić na chwilę do dzieciństwa. Jeśli macie ochotę dowiedzieć się w końcu czy Bolek i Lolek to bracia, czy koledzy i kto był pierwowzorem Reksia.
Jeśli chcecie poczytać coś konkretnego, rzetelnego i pięknie wydanego. Polecam najmocniej tę książkę. Cudo! 😍

„Studio Filmowe w Katowicach poszukuje zdolnych rysowników do działu filmów rysunkowych. Zgłoszenia: Studio Filmowe, Mickiewicza 9, tel. 34215”

Takim właśnie skromnym anonsem w dziale „Wolne posady”, wydawanej na Śląsku „Trybuny Robotniczej” w lipcu 1947 roku rozpoczęła się działalność niezwykłego przedsiębiorstwa. Mowa oczywiście o Studu Filmów Rysynkowych z...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
99
36

Na półkach:

Bardzo ciekawa pozycja. Życiorysy twórców naszych ukochanych bajek podane na tacy, odkrycie zaplecza tworzenia tych cudnych historii które znamy z dzieciństwa.

Technicznie, czasem lepiej czasme gorzej. OSobiście usunęłabym wszystkie streszczenia odcinków bajek oraz książek - jakby sztucznie wyzdłużano zawartość książki. Gdzieniegdzie, odczuwałam jakby opowieść się nie kleiła. Za dużo też powtórzeń.

Niemniej jednak bardzo polecam, choćby dlatego, żeby odkryć jaką faktyczną magią było stworzenie takiej instytucji w tamtych czasach oraz żeby bliżej poznać Nehrebeckiego który absolutnie skradł moje serce :) (chociaż wydaje mi się, że to w dużej mierze przez faworyzującą akurat jego narrację)

Bardzo ciekawa pozycja. Życiorysy twórców naszych ukochanych bajek podane na tacy, odkrycie zaplecza tworzenia tych cudnych historii które znamy z dzieciństwa.

Technicznie, czasem lepiej czasme gorzej. OSobiście usunęłabym wszystkie streszczenia odcinków bajek oraz książek - jakby sztucznie wyzdłużano zawartość książki. Gdzieniegdzie, odczuwałam jakby opowieść się nie...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
478
431

Na półkach: ,

Ciekawa, nostalgiczna, przygnębiająca.

Wspaniałe początki, choć czasy mroczne, a przeszłość niektórych twórców dyskusyjna.
Czas rozkwitu i powstanie legendarnych bajek.
Upadek, po zmianie ustroju.

Do tego bohaterowie i Ci głośni - artyści z wadami i wizjami, i Ci cisi - kobiety, które na to pozwalały będąc w cieniu w pracowni czy w domu.

Złości czasem, jak zmarnowano dziedzictwo, po które teraz można bezpiecznie sięgać. I już to chyba nie do odzyskania, gdy świat tak uciekł do przodu.

Chciałoby się więcej i kulis, i zdjęć i anegdot. Ale lektura warta uwagi.

Ciekawa, nostalgiczna, przygnębiająca.

Wspaniałe początki, choć czasy mroczne, a przeszłość niektórych twórców dyskusyjna.
Czas rozkwitu i powstanie legendarnych bajek.
Upadek, po zmianie ustroju.

Do tego bohaterowie i Ci głośni - artyści z wadami i wizjami, i Ci cisi - kobiety, które na to pozwalały będąc w cieniu w pracowni czy w domu.

Złości czasem, jak zmarnowano...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
207
15

Na półkach:

Dzieje studia są niczym z powieści Márqueza. Nie tylko dlatego, że wszyscy tu mają tak samo na imię.

Dzieje studia są niczym z powieści Márqueza. Nie tylko dlatego, że wszyscy tu mają tak samo na imię.

Pokaż mimo to

1
avatar
36
26

Na półkach:

Soczysta, mięsna książka z nieoczywistą zawartością - pełna żywych, niepomnikowych opisów twórców i pracowników Studia oraz jego historii.

Soczysta, mięsna książka z nieoczywistą zawartością - pełna żywych, niepomnikowych opisów twórców i pracowników Studia oraz jego historii.

Pokaż mimo to

5
avatar
7
7

Na półkach:

Czyta się dobrze, losy twórców bajek, to miniaturowe życiorysy. Moim zdaniem za mało informacji na temat tworzenia filmów, a za dużo polityki. Takie czasy były, Mi zabrakło wiadomości o warsztacie, chociaż na początku autorzy o tym wspominają.

Czyta się dobrze, losy twórców bajek, to miniaturowe życiorysy. Moim zdaniem za mało informacji na temat tworzenia filmów, a za dużo polityki. Takie czasy były, Mi zabrakło wiadomości o warsztacie, chociaż na początku autorzy o tym wspominają.

Pokaż mimo to

0

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Królowie bajek. Opowieść o legendarnym Studiu Filmów Rysunkowych


Reklama
zgłoś błąd