Miecz królów

Okładka książki Miecz królów
Bernard Cornwell Wydawnictwo: Otwarte Cykl: Wojny Wikingów (tom 12) powieść historyczna
480 str. 8 godz. 0 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Cykl:
Wojny Wikingów (tom 12)
Tytuł oryginału:
Sword of Kings
Wydawnictwo:
Otwarte
Data wydania:
2019-12-09
Data 1. wyd. pol.:
2019-12-09
Liczba stron:
480
Czas czytania
8 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381350174
Tłumacz:
Anna Dobrzańska
Tagi:
Uhtred Bebbanburg saxon stories wojny wikingów englaland aethelflead last kingdom
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,9 / 10
152 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
416
51

Na półkach:

Mega przygoda, z pełną parą.
Ciężko się oderwać.
Mógłbym odjąć z pół gwiazdki za spoilerowanie autora o przyszłości bohatera. Co nie zmienia faktu, iż jestem zauroczony serią.
Aż się smutno człowiekowi zrobiło, że coraz bliżej do końca serii.

Mega przygoda, z pełną parą.
Ciężko się oderwać.
Mógłbym odjąć z pół gwiazdki za spoilerowanie autora o przyszłości bohatera. Co nie zmienia faktu, iż jestem zauroczony serią.
Aż się smutno człowiekowi zrobiło, że coraz bliżej do końca serii.

Pokaż mimo to

1
avatar
254
102

Na półkach:

Przedostatni tom Wojen Wikingów nie zachwycił, głównie dlatego, że nie zaskoczył. Za dużo u Uthreda odzywek, jakby był główną postacią amerykańskiego kina akcji, ogólnie jeden z nudniejszych tomów. Sceny walki, sceny ogólnie batalistyczne oczywiście nadal jak najdalej na plus.

Przedostatni tom Wojen Wikingów nie zachwycił, głównie dlatego, że nie zaskoczył. Za dużo u Uthreda odzywek, jakby był główną postacią amerykańskiego kina akcji, ogólnie jeden z nudniejszych tomów. Sceny walki, sceny ogólnie batalistyczne oczywiście nadal jak najdalej na plus.

Pokaż mimo to

2
avatar
34
34

Na półkach: ,

Uwielbiam powieści historyczne i zawsze byłem ich fanem. Nie sądziłem jednak, że można wznieść się aż na taki poziom. Dla mnie każdy z tomów "Wojen Wikingów" jest lepszy od poprzedniego. Idealna mieszanka wydarzeń historycznych z fikcyjnymi oraz dokładnie tak samo w przypadku postaci. Osobiście niesamowicie zżyłem się bohaterami. Przeżywałem razem z nimi kolejne igraszki przeznaczenia. Miłość, zdrada, przyjaźń, intryga, oddanie... A te opisy bitew! Czasami miałem wrażenie, że stoję pośrodku dwóch murów tarcz...
Mamy tu wszystko. Wszystko a nawet więcej.
Polecam cały cykl każdemu a osobiście już nie mogę doczekać się tomu XIV...

Uwielbiam powieści historyczne i zawsze byłem ich fanem. Nie sądziłem jednak, że można wznieść się aż na taki poziom. Dla mnie każdy z tomów "Wojen Wikingów" jest lepszy od poprzedniego. Idealna mieszanka wydarzeń historycznych z fikcyjnymi oraz dokładnie tak samo w przypadku postaci. Osobiście niesamowicie zżyłem się bohaterami. Przeżywałem razem z nimi kolejne igraszki...

więcej Pokaż mimo to

4
Reklama
avatar
55
4

Na półkach: ,

Doskonała, dla mnie najciekawsza. Dawać ten 13 tom po polsku!

Doskonała, dla mnie najciekawsza. Dawać ten 13 tom po polsku!

Pokaż mimo to

2
avatar
69
56

Na półkach:

Czekam z niecierpliwością na tom XIII.

Czekam z niecierpliwością na tom XIII.

Pokaż mimo to

2
avatar
1649
153

Na półkach: ,

W końcu ostatni tom (choć gdy kończyłem czytać poprzedni tom to zapowiedziano XIII!), który był o wiele lepszy niż kilka poprzednich. Na pochwałę zasługuje inny rodzaj prowadzenia akcji mimo wielu wad, od których książka się nie uchroniła. Głupie decyzje Uthreda, niesamowity wigor wspomnianego starca a przede wszystkim dziwny, w zasadzie nieopisany wątek zarazy, który miał wytępić kilku ważnych bohaterów (tylko po co, skoro to miał być ostatni tom?) oraz średnie zakończenie bitwy i jeszcze słabsze powrotu. Końcówka naprawdę mogła być o wiele, wiele lepsza. Na szczęście większość książki nie była ponowieniem schematu ostatnich części. Akcję poprowadzono inaczej, jakby pierwszy raz od kilku tomów z większym pomysłem. Myślałem, że to koniec i gdyby tak było to ta część nie zasłużyłaby na tak wysoką ocenę ze względu na zakończenie. Wiem już, że pora uzbroić się w cierpliwość by poczekać na prawdziwe zakończenie tej sagi. A może XIII tom także nie będzie ostatnim?

W końcu ostatni tom (choć gdy kończyłem czytać poprzedni tom to zapowiedziano XIII!), który był o wiele lepszy niż kilka poprzednich. Na pochwałę zasługuje inny rodzaj prowadzenia akcji mimo wielu wad, od których książka się nie uchroniła. Głupie decyzje Uthreda, niesamowity wigor wspomnianego starca a przede wszystkim dziwny, w zasadzie nieopisany wątek zarazy, który miał...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
974
322

Na półkach: ,

Intensywna literatura!!! Bernard Cornwell, mimo wszelkich zastrzeżeń, które wobec jego twórczości można i należy zgłaszać (i które piszący te słowa nieraz na LC zamieszczał), wciąż pozostaje najlepszym z żyjących twórców powieści historycznych. To pisarz, który korzystając z dostępnych przekazów tworzy własną opowieść, pełną okrucieństwa i nasyconą przemocą, kipiącą jakąś pierwotną, prymitywną i nieokiełznaną energią. Licentia poetica jest tutaj wszechobecna. Autor popuszcza wodze fantazji bardzo daleko, także postaci historyczne mieszają się z fikcyjnymi i nieraz dochodzi do zdarzeń, które, choć wiarygodnie wkomponowane w dziejowe tło utworu, nigdy jednak miejsca nie miały. Uhtred z Bebbanburga jest już wprawdzie starcem, w dodatku ciężko rannym, lecz mimo to zwycięża w kolejnym boju. Schemat to oczywiście dobrze znany, powtarzany w każdej z powieści cyklu. Cóż jednak z tego, skoro w tak niezwykłej dokonuje się scenerii i z napięciem tak dalece dramatycznym, że oderwanie się od lektury graniczy niemal z cudem. Chociaż finalne sceny rozgrywają się w letnim upale, to jakimś sposobem wyobraźnia podszeptuje nam, że dziać się to musiało w skąpanym w strugach deszczu gotyckim półmroku, w którym nastroju grozy nie spotęgowałyby już nawet szekspirowskie wiedźmy. Nawet jeśli bohaterowie wydają się nieco szablonowi, a fabuła zbyt naciągana, to przecież sam suspens wystarczy, byśmy "Miecz królów" uznali za perłę literatury popularnej. Twórczość Cornwella jest kwintesencją tego właśnie rodzaju pisarstwa, zawiera wszystkie najlepsze jego cechy, przy czym godne uwagi jest również to, że nie próbuje być niczym więcej. To thriller historyczny w najlepszym wydaniu.

Intensywna literatura!!! Bernard Cornwell, mimo wszelkich zastrzeżeń, które wobec jego twórczości można i należy zgłaszać (i które piszący te słowa nieraz na LC zamieszczał), wciąż pozostaje najlepszym z żyjących twórców powieści historycznych. To pisarz, który korzystając z dostępnych przekazów tworzy własną opowieść, pełną okrucieństwa i nasyconą przemocą, kipiącą jakąś...

więcej Pokaż mimo to

43
avatar
265
1

Na półkach: ,

Świetna książka. Na prawdę wciągająca. Super klimat.

Świetna książka. Na prawdę wciągająca. Super klimat.

Pokaż mimo to

1
avatar
25
23

Na półkach:

Dwunasty tom wikingów i wciąż dużo dzieje. Książkę czyta się lekko i dość przyjemnie, jednak jak w każdym poprzednim tomie, czegoś mi brakowało, żeby ocena była wyższa. Na pewno Wojny wikingów nie są dla mnie najlepszymi książkami o wikingach, to wiem na pewno.
Tutaj razi mnie trochę to, że wciąż ktoś ginie, ktoś umiera, a Uthred jest więcej niż nieśmiertelny. Pomijając fakt, że nie da się go zabić i zawsze wygrywa, to przybyło mu lat, a on nawet nie choruje. Nic mu nie dolega, jest jak bóg.
Pomimo tego jednak książka do polecenia fanom gatunku.

Dwunasty tom wikingów i wciąż dużo dzieje. Książkę czyta się lekko i dość przyjemnie, jednak jak w każdym poprzednim tomie, czegoś mi brakowało, żeby ocena była wyższa. Na pewno Wojny wikingów nie są dla mnie najlepszymi książkami o wikingach, to wiem na pewno.
Tutaj razi mnie trochę to, że wciąż ktoś ginie, ktoś umiera, a Uthred jest więcej niż nieśmiertelny. Pomijając...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
621
133

Na półkach:

Niesamowita epopeja
Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że trylogia o królu Arturze była dla Cornwella czymś w rodzaju wprawki przed jego głównym dziełem o narodzinach Anglii. Bardzo podobny jest schemat całej fabuły; pokazanie wiernych historycznie losów całego narodu jak tła opowieści o życiu postaci fikcyjnej, której działania są oparte o motywy stare jak świat – miłości, wierności, przyjaźni, honoru i zemsty. Jeśli jednak nawet uznamy, że podąża on już przetartymi koleinami, to robi to sposób znakomity. Wielokrotnie, nie poprzestając na samych komentarzach autora, wyszukiwałem informacje o szczegółach ówczesnych zdarzeń; oglądałem nawet zdjęcia zamku Bamburgh ;) Sprawiło mi to dużą frajdę. Nie mam wątpliwości – stworzenie takiej sagi musiało być poprzedzone latami studiów historycznych, a wszystko o czym Cornwell opowiada – mogło dziać się naprawdę.
Z minusów – wydaje się, że autor wyeksploatował podbudowę historyczną w siedmiu-ośmiu tomach i kilka ostatnich to już bardziej powieść przygodowa, nadal atrakcyjna, ale trochę siada klimat.
Autor mocno eksploatuje swój ulubiony wątek konfliktu religijnego (choć muszę przyznać, że nie aż do tego stopnia, by stał się on epicentrum akcji, jak choćby w „Mgłach Avalonu” Bradley). Może i trudno mu się dziwić, fanatyzm religijny przez wieki był motorem napędowym pogromów, krucjat i wojen, czyli tego, co napędza koło zamachowe historii. Dopiero w ostatnich latach kult bożków został przyćmiony przez kult pieniądza, choć nadal ambicją milionów ludzi jest narzucanie innym swoich poglądów jako jedynie słusznych i oczywiście wyłącznie dla ich dobra. Urojenia religijne koniecznie trzeba przyjąć na wiarę i nie domagać się uzasadnienia dlaczego na przykład dla osiągnięcia wiecznego raju niezbędne jest, aby kobieta chodziła w worku. Oczywiście ten zabobon jest akurat ważny dla jakiegoś miliarda ludzi. Dla drugiego miliarda święta jest krowa, a dla trzeciego święta jest zygota.
Wplecione w ramy faktów dzieje losów postaci historycznych, jak i będących wytworem wyobraźni autora, tworzą monumentalną sagę o ludziach różnych. Silnych i słabych, tolerancyjnych i fanatykach, wiernych i łamiących przysięgi. Jak to w życiu.
I wychodzi, że tylko Uthred jest niezniszczalny, bo z pewnym osłupieniem przeczytałem zapowiedź Cornwella o premierze tomu 13-go na połowę października bieżącego roku :)
Ale i tak przeczytam.
Polecam.

Niesamowita epopeja
Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że trylogia o królu Arturze była dla Cornwella czymś w rodzaju wprawki przed jego głównym dziełem o narodzinach Anglii. Bardzo podobny jest schemat całej fabuły; pokazanie wiernych historycznie losów całego narodu jak tła opowieści o życiu postaci fikcyjnej, której działania są oparte o motywy stare jak świat – miłości,...

więcej Pokaż mimo to

20

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Miecz królów


Reklama
zgłoś błąd