
Publicystyka
5
Niekoniecznie najlepsze komiksy 2019 roku
Koniec roku to czas podsumowań. Jakie komiksy zasłużyły na miano najlepszych w zeszłym roku? Jest z czego wybierać. Samo wydawnictwo...

Prawdziwa historia Hakima, młodego Syryjczyka, który musiał uciekać ze swojego kraju i wybrać los uchodźcy. Dojmujące świadectwo losów człowieka skazanego na życie w świecie, który o nim całkowicie zapomniał.
Nigdy bym nie przypuścił, co mi się przydarzy. I uświadomiłem sobie, że każdy może stać się uchodźcą. Wystarczy, że twój kraj upadnie. Albo upadniesz razem z nim, albo wyjedziesz.
OPINIE i DYSKUSJE o książce Odyseja Hakima. 1. Z Syrii do Turcji
Cała trylogia jest świetna. W dobie kryzysu migracyjnego powinien przeczytać ją każdy. Każdy może zostać uchodźcą.
Cała trylogia jest świetna. W dobie kryzysu migracyjnego powinien przeczytać ją każdy. Każdy może zostać uchodźcą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMasowy napływ migrantów z Bliskiego Wschodu do Europy ma tutaj konkretne imię i nazwisko.
To Hakim, niespełna 30-latek, bohater tej historii. Stracił poczucie stabilności i bezpieczeństwa w kraju rodzinnym, zostawił całą swoją rodzinę, wszystko, co miał i wyjechał za granicę w poszukiwaniu bezpieczeństwa.
Nie od razu trafił do Europy, bo wcale tego nie chciał. Najchętniej wróciłby do rodzinnej Syrii. Tam zresztą zostali jego najbliżsi.
Tułał się po krajach Bliskiego Wschodu, gdzie poznał innych migrantów. Każdy taki człowiek to osobna, nierzadko dramatyczna historia.
Bolesna historia, bardzo współczesna, bo opowieść zaczyna się w 2013 roku.
Prawdopodobnie to będzie moja tegoroczna topka w kategorii komiks. Obok „Araba przyszłości” jest to seria, którą polecam absolutnie każdemu.
Masowy napływ migrantów z Bliskiego Wschodu do Europy ma tutaj konkretne imię i nazwisko.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo Hakim, niespełna 30-latek, bohater tej historii. Stracił poczucie stabilności i bezpieczeństwa w kraju rodzinnym, zostawił całą swoją rodzinę, wszystko, co miał i wyjechał za granicę w poszukiwaniu bezpieczeństwa.
Nie od razu trafił do Europy, bo wcale tego nie chciał. Najchętniej...
Jest to lektura jednocześnie wciągająca i trudna. I ogromnie ważna. Bardzo bym chciała, żeby każdy człowiek ją przeczytał, zwłaszcza ci ludzie, którzy psioczą na migrantów i odbierają im człowieczeństwo.
Jest to lektura jednocześnie wciągająca i trudna. I ogromnie ważna. Bardzo bym chciała, żeby każdy człowiek ją przeczytał, zwłaszcza ci ludzie, którzy psioczą na migrantów i odbierają im człowieczeństwo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria mnie wciągnęła tak bardzo, że nie mogę się doczekać kolejnego tomu.
Historia mnie wciągnęła tak bardzo, że nie mogę się doczekać kolejnego tomu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawie przedstawiona historia Syryjczyka. Poruszająca i chwilami przygnębiająca, ale jednocześnie pokazująca genezę konfliktu w Syrii. Zdecydowanie warto przeczytać.
Bardzo ciekawie przedstawiona historia Syryjczyka. Poruszająca i chwilami przygnębiająca, ale jednocześnie pokazująca genezę konfliktu w Syrii. Zdecydowanie warto przeczytać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo wiemy o uchodźcach z Syrii? Czy znamy genezę wybuchu wojny? Czy mamy pojęcie dlaczego uciekają z rodzinnego kraju i co się z nimi dzieje później? Autor na te pytania odpowiedział negatywnie, zatem postanowił zmienić tę sytuację. Gdy zrozumiał, że Europejczycy zbyt mało uwagi poświęcają temu tematowi, ponieważ nie identyfikują się z ludnością syryjską, stwierdził, że spróbuje wpłynąć na opinię publiczną. Wielokrotnie spotykał się z bohaterem tej powieści graficznej, a zarazem narratorem - Hakimem. Toczyli długie, szczere rozmowy. Ich zapis w postaci komiksu pozwala nam zaprzyjaźnić się z młodym Syryjczykiem, chociaż na chwilę postawić się na jego miejscu. Ważna, mądra książka. Bardzo się cieszę, że mogłam z nią spędzić trochę czasu. Polecam również wam.
Co wiemy o uchodźcach z Syrii? Czy znamy genezę wybuchu wojny? Czy mamy pojęcie dlaczego uciekają z rodzinnego kraju i co się z nimi dzieje później? Autor na te pytania odpowiedział negatywnie, zatem postanowił zmienić tę sytuację. Gdy zrozumiał, że Europejczycy zbyt mało uwagi poświęcają temu tematowi, ponieważ nie identyfikują się z ludnością syryjską, stwierdził, że...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietnie narysowana i opowiedziana historia życia młodego Syryjczyka, który ucieka z ogarniętej wojną domową ojczyzny. Autor w prosty sposób pokazuje jak doszło do konfliktu, kto na nim zyskuje i komu zależy na destabilizacji w tym rejonie świata. Przede wszystkim jednak los Hakima jest doskonałą ilustracją tego, jak wojna wpływa na życie cywilów - i jak bardzo niszczy ich marzenia i przyszłość.
Dużo w tej opowieści współczucia i chęci zrozumienia "obcego", urzekła mnie wrażliwość i autora i bohatera książki. Jedyne co mnie razi to wpływ religii na życie Hakima - mimo że nie jest ortodoksyjnym muzułmaninem, to jednak stara się żyć zgodnie z nakazaną obyczajowością. I jak to zwykle w monoteistycznych religiach bywa, jego życie nie jest aż tak obwarowane nakazami i zakazami jak życie jego żony. Ślub w bardzo młodym wieku, dzieci pojawiające się jedno za drugim... Mimo braku perspektyw i trudnej sytuacji ekonomicznej, ważniejsze jest poszanowanie zasad religijnych od racjonalizmu i brania odpowiedzialności za swoje działania. W każdej religii jest dokładnie tak samo, a ta niefrasobliwość najbardziej dotyka życia kobiet. Trudno mi się z tym pogodzić, bo to one cierpią na braku możliwości wyboru i na ciągłym podporządkowaniu się woli męża/ojca czy brata.
Świetnie narysowana i opowiedziana historia życia młodego Syryjczyka, który ucieka z ogarniętej wojną domową ojczyzny. Autor w prosty sposób pokazuje jak doszło do konfliktu, kto na nim zyskuje i komu zależy na destabilizacji w tym rejonie świata. Przede wszystkim jednak los Hakima jest doskonałą ilustracją tego, jak wojna wpływa na życie cywilów - i jak bardzo niszczy ich...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOsobiście uważam ten komiks za jeden z ważniejszych, jakie przeczytałem w ostatnich latach. Dlaczego? Zapewne zabrzmi to mocno na wyrost, wręcz radykalnie, ale mimo wielu moich obiekcji w sferze polityki międzynarodowej, do działań Rosji, U.S.A. i Chin oraz kilku innych ważnych państw, "Odyseja Hakima" uświadomiła mi dwie rzeczy. Po pierwsze, że wiele rządów państw, w tym Polski, chciałoby narzucić na swoim podwórku taki reżim i otwarcie do tego dąży. Pandemia jest dla nich zbawienna, bo pozwala przemycić masę niebezpiecznych praw. Wystarczy spojrzeć chłodnym okiem na to co się choćby dzieje w Europie czy U.S.A.. Po drugie, w jak wygodnych żyjemy warunkach, gdzie otwarcie możemy krytykować religię, władzę oraz ruchy społeczne. To znaczy - JESZCZE możemy.
Szerzej nad treścią samej fabuły komiksu opisującej tułaczkę Hakima i jego rodziny z Syrii do Francji, opiszę w drugim materiale. Tutaj chce się bardziej skupić na wydźwięku politycznym tego dzieła. Dzieła niewątpliwie ważnego i potrzebnego, które każdy choć raz powinien przeczytać. Po to aby nie tylko zrozumieć złożoność sytuacji w Syrii, bo ta jest przeraźliwie zagmatwana i krwawa, zresztą jak historia wszystkich krajów Bliskiego Wschodu i Północnej Afryki. Głównie jednak ku przestrodze.
Dlaczego tak myślę? Bowiem od kilku lat widać jak na dłoni wprowadzanie u nas mechanizmów dyktatorskich. Zakaz śmiania się z pewnych ugrupowań społecznych, zmuszanie po przez system podatkowy ludzi do rodzenia dzieci, nawet jeśli ich na to nie stać, czy radykalne treści serwowane w mediach publicznych. Nie twierdzę, ze poprzednia władza była wolna od korupcji oraz przestępstw różnej maści, ale to co się dzieje od kilku lat w Polsce coraz bardziej nosi znamiona reżimu. A ten zawsze jest krwawy. Wystarczy wspomnieć co się działo w czasach PRL.
Syria ma jednak nieporównywalnie gorzej. Kiedyś kraj, gdzie muzułmanie i chrześcijanie z różnych wyznań potrafili żyć ramię w ramię, jest obecnie ruiną wypełnioną zgliszczami i morzem krwi. Miejscem gdzie różne kraje toczą swoją wojnę mordując cywili w imię czarnego złota i politycznych wpływów. Nic dziwnego zatem, że Syryjczycy uciekają z kraju, bo zwyczajnie chcą żyć. Tak samo jak Polacy w czasach zaborów, gdzie w zasadzie eksterminowano naszą nację. Niestety w tym morzu uciekinierów jest coraz więcej bojówkarzy, pasożytów i ludzi, którym powiedziano, ze w Europie wszystko jest za darmo. Nie da się ich odróżnić od osób uciekających przed wojną. Od ludzi myślących i wykształconych.
Ten aspekt jest genialnie zobrazowany w komiksie. Koneksje polityczne, łapówki, indoktrynacja w szkołach, gdzie tworzy się ludzi posłusznych władzy. Gdzie nie wolno myśleć inaczej niż nakazuje surowy ale zarazem dobry ojciec-dyktator. Gdzie każdy przejaw wolności w sposobie myślenia czy relacji międzyspołecznych jest brutalnie tępiony, powodując skłócanie społeczeństwa przy wykorzystaniu radykalnych grup. Brzmi znajomo?
Dlatego ten komiks, podobnie jak "Maus" uważam za przestrogę. Za realne ostrzeżenie przed tym, co może nadejść, jeśli pozwolimy się podzielić. Skłócić. Bo wtedy utracimy wolność i ludzie sterujący tym wszystkim ostatecznie narzucą nam swoją wolę, a każdego kto będzie śmiał przeciwstawić się systemowi zniszczą.
Osobiście uważam ten komiks za jeden z ważniejszych, jakie przeczytałem w ostatnich latach. Dlaczego? Zapewne zabrzmi to mocno na wyrost, wręcz radykalnie, ale mimo wielu moich obiekcji w sferze polityki międzynarodowej, do działań Rosji, U.S.A. i Chin oraz kilku innych ważnych państw, "Odyseja Hakima" uświadomiła mi dwie rzeczy. Po pierwsze, że wiele rządów państw, w tym...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawy temat, warto było dowiedzieć się kilku rzeczy o życiu uchodźców.
Ciekawy temat, warto było dowiedzieć się kilku rzeczy o życiu uchodźców.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo polecam książkę ze względu na poruszany temat. Pochłonęła mnie i moja 10-letnią córkę. Pozwala lepiej zrozumieć dlaczego niektórzy pozostali na terenach gdzie rozgrywala się wojna, a inni ryzykowali i próbowali dotrzeć do Europy przez morze.
Według mnie najsłabszą ad stroną książki są ilustracje. Utrzymanie stosowanej kolorystyki na 10 punktów, ale sama kreska przy przedstawianiu kobiet zupełnie do mnie nie trafia. To jednak już bardzo indywidualne preferencje.
Bardzo polecam książkę ze względu na poruszany temat. Pochłonęła mnie i moja 10-letnią córkę. Pozwala lepiej zrozumieć dlaczego niektórzy pozostali na terenach gdzie rozgrywala się wojna, a inni ryzykowali i próbowali dotrzeć do Europy przez morze.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWedług mnie najsłabszą ad stroną książki są ilustracje. Utrzymanie stosowanej kolorystyki na 10 punktów, ale sama kreska przy...