Rewolucja Rosyjska. Nowa historia

Okładka książki Rewolucja Rosyjska. Nowa historia
Sean McMeekin Wydawnictwo: Bellona historia
443 str. 7 godz. 23 min.
Kategoria:
historia
Tytuł oryginału:
The Russian Revolution. A New History
Wydawnictwo:
Bellona
Data wydania:
2017-09-28
Data 1. wyd. pol.:
2017-09-28
Data 1. wydania:
2017-01-01
Liczba stron:
443
Czas czytania
7 godz. 23 min.
Język:
polski
ISBN:
9788311151727
Tagi:
rosja rewolucja rosyjska bolszewicy
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen

                6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,7 / 10
24 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
78
38

Na półkach: ,

Ksiazke polecam glownie dlatego, ze nie jest ona przeznaczona dla akademikow. Inne komentarze zreszta to potwierdzaja, to nie jest nic nic odkrywczego, jakas "bomba historyczna". Dla mnie, ktory znal podstawowe fakty, glownych graczy- w sam raz zeby poglebic wiedze

Ksiazke polecam glownie dlatego, ze nie jest ona przeznaczona dla akademikow. Inne komentarze zreszta to potwierdzaja, to nie jest nic nic odkrywczego, jakas "bomba historyczna". Dla mnie, ktory znal podstawowe fakty, glownych graczy- w sam raz zeby poglebic wiedze

Pokaż mimo to

avatar
175
175

Na półkach:

Tytuł nie do końca oddaje treść książki. Nie jest ona bowiem, ani o rewolucji, ani tym bardziej nową historią.
Praca w skondensowanej formie przedstawia nam ciąg wydarzeń rozgrywających się w latach panowania Mikołaja II przez I wojnę światową oraz dwie rewolucje 1917 r. po stabilizację rządów bolszewików w Rosji na początku lat 20 XX wieku. Na rodzimym rynku czytelniczym wszystko to opisali choćby Bazylow i Pipes w bardziej obszerny sposób. Książka jest po prostu zbyt krótka i wiele spraw w niej poruszanych jest traktowanych powierzchniowo (obok tych potraktowanych z dużą pieczołowitością).
Trudno też powiedzieć co w niej jest nowego? Chyba tylko mocniejszy nacisk położono na działanie Kajzerowskich Niemiec w stosunku do Rosji i ich udział w przewrocie bolszewickim oraz fakt, zazwyczaj umykającemu każdemu zainteresowanemu rokiem 1917 w Rosji, że rewolucje odbywały się podczas trwania wojny i obecności w okopach paru milionów żołnierzy. Pewną nowością może być wiedza o działaniach jakie podejmował Sztokholm w związku z handlową polityką bolszewików w pierwszych latach po rewolucji, ale to tyle.
Zarazem była po praca dla czytelnika zachodnioeuropejskiego mniej zorientowanego w wydarzeniach rozgrywających się na wschodzie. Co też po części tłumaczy jej charakter.
Czy w takim razie praca jest zła i nie godna uwagi? Absolutnie nie. Praca jest idealna dla osób które chciałby dowiedzieć się czegoś o drodze jaką przeszła Rosja z absolutystycznej monarchii Romanowów do pierwszego na świecie kraju proletariatu, a zarazem nie chcą się przebijać przez ileś książek różnych autorów.

Tytuł nie do końca oddaje treść książki. Nie jest ona bowiem, ani o rewolucji, ani tym bardziej nową historią.
Praca w skondensowanej formie przedstawia nam ciąg wydarzeń rozgrywających się w latach panowania Mikołaja II przez I wojnę światową oraz dwie rewolucje 1917 r. po stabilizację rządów bolszewików w Rosji na początku lat 20 XX wieku. Na rodzimym rynku czytelniczym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
577
159

Na półkach: , , ,

Nie wiem, czy to na pewno jest „nowa historia” rosyjskich rewolucji, bo nic szczególnie, nomen omen, rewolucyjnego tu nie wyczytałem. Owszem, mocno w niej zaznacza się wpływ II Rzeszy na eskalację konfliktu w Rosji, owszem, być może trochę uważniej McMeekin przyjrzał się ekonomicznemu aspektowi działań bolszewików, ale... trochę za dużo obiecuje ten podtytuł.

Nie to, że książki nie polecam. „Rewolucja rosyjska” sprawnie przeprowadza nas przez historię kraju stopniowo osuwającego się w otchłań koszmaru i może stać się dla wielu odtrutką na niezdrową fascynację leninizmem (choć to w krajach bardziej na zachód od Odry się zapewne lepiej sprawdza). Najciekawsza jest w niej chyba analiza obozu liberalnego w umierającej carskiej Rosji, ci wszyscy październikowcy, kadeci i prawicowi eserowcy jawią się tu z jednej strony jak ważna grupa nacisku, z drugiej: banda politycznych dyletantów. Z książki przebija też sympatia autora dla rosyjskiego ancien regime’u, McMeekin sugeruje wręcz, że samodzierżawie było dużo łagodniejszą formą rządów, niż sądzimy. No cóż, w Polsce pozostaniemy w tej sprawie chyba przy protokole rozbieżności.

Najważniejszą wadą książki jest jej objętość. Ona jest po prostu za krótka, przez co często ma się tu wrażenie obcowania z pobieżnością, skrótowością. Jeśli jednak ktoś chce poznać podstawy, zarys dziejów rewolucyjnych paroksyzmów, które wstrząsnęły Rosją pod koniec Wielkiej Wojny... to chyba najlepsza obecnie pozycja dostępna w księgarniach.

Nie wiem, czy to na pewno jest „nowa historia” rosyjskich rewolucji, bo nic szczególnie, nomen omen, rewolucyjnego tu nie wyczytałem. Owszem, mocno w niej zaznacza się wpływ II Rzeszy na eskalację konfliktu w Rosji, owszem, być może trochę uważniej McMeekin przyjrzał się ekonomicznemu aspektowi działań bolszewików, ale... trochę za dużo obiecuje ten podtytuł.

Nie to, że...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
224
129

Na półkach: ,

Książka w pewnym sensie okolicznościowa, bo wydana w stulecie „Wielkiego Października”, ale z podtytułem „nowa historia”. Dlaczego nowa? Dlatego, że na Zachodzie, paradoksalnie, przez długie lata panowało podejście marksistowskie do interpretacji rewolucji. Czyli, że rewolucja była nieunikniona ze względu na napięcia wewnętrzne kapitalizmu/imperializmu i dążenie klas uciśnionych do wyzwolenia. McMeekin natomiast opisuje rewolucję jako działanie niewielkiej grupki zdeterminowanych rewolucjonistów, oczywiście owładniętych ideologią, ale też zdolnych pójść na kompromis z każdym. Grupka ta nie miała nigdy poparcia większości, ani przed ani po październiku. Terror, głód, rabunek, oszustwa wyborcze to narzędzia do których musieli się uciec Lenin i spółka z braku zainteresowania klas uciśnionych w swoim własnym wyzwoleniu.

Czy książka McMeekina to rzeczywiście „nowa historia”? Nie wiem, podobnie pisał Richard Pipes już ponad 20 lat temu. Ale Mc Meekin kładzie jeszcze większy nacisk na rolę Niemiec w finansowaniu rewolucji (Lenin otrzymał od rządu niemieckiego dzisiejszą równowartość 1 miliarda dolarów – czy obecnie ktoś wyłoży takie pieniądze na polityczną dywersję?) i w jej starannym podtrzymywaniu. Książka kończy się na układzie z Rapallo, znowu kładąc akcent na rolę Niemiec w utwierdzaniu sowieckiej władzy.

McMeekin nie zdradza prokomunistycznych sympatii, Lenina ocenia surowo z punktu moralnego, oddając mu kunszt i wyrachowanie polityczne. Rola Trockiego jest opisana dość dokładnie. Stalin nie pojawia się prawie wcale. O Polsce nie ma praktycznie nic, kampania polska 1920 roku zajmuje niecałe 2 strony, no ale McMeekin to Amerykanin żyjący w Turcji, czego tu się spodziewać.

Gorąco polecam, widzę, że już się ukazała po polsku!

Książka w pewnym sensie okolicznościowa, bo wydana w stulecie „Wielkiego Października”, ale z podtytułem „nowa historia”. Dlaczego nowa? Dlatego, że na Zachodzie, paradoksalnie, przez długie lata panowało podejście marksistowskie do interpretacji rewolucji. Czyli, że rewolucja była nieunikniona ze względu na napięcia wewnętrzne kapitalizmu/imperializmu i dążenie klas...

więcej Pokaż mimo to

avatar
224
129

Na półkach: ,

Książka w pewnym sensie okolicznościowa, bo wydana w stulecie „Wielkiego Października”, ale z podtytułem „nowa historia”. Dlaczego nowa? Dlatego, że na Zachodzie, paradoksalnie, przez długie lata panowało podejście marksistowskie do interpretacji rewolucji. Czyli, że rewolucja była nieunikniona ze względu na napięcia wewnętrzne kapitalizmu/imperializmu i dążenie klas uciśnionych do wyzwolenia. McMeekin natomiast opisuje rewolucję jako działanie niewielkiej grupki zdeterminowanych rewolucjonistów, oczywiście owładniętych ideologią, ale też zdolnych pójść na kompromis z każdym. Grupka ta nie miała nigdy poparcia większości, ani przed ani po październiku. Terror, głód, rabunek, oszustwa wyborcze to narzędzia do których musieli się uciec Lenin i spółka z braku zainteresowania klas uciśnionych w swoim własnym wyzwoleniu.

Czy książka McMeekina to rzeczywiście „nowa historia”? Nie wiem, podobnie pisał Richard Pipes już ponad 20 lat temu. Ale Mc Meekin kładzie jeszcze większy nacisk na rolę Niemiec w finansowaniu rewolucji (Lenin otrzymał od rządu niemieckiego dzisiejszą równowartość 1 miliarda dolarów – czy obecnie ktoś wyłoży takie pieniądze na polityczną dywersję?) i w jej starannym podtrzymywaniu. Książka kończy się na układzie z Rapallo, znowu kładąc akcent na rolę Niemiec w utwierdzaniu sowieckiej władzy.

McMeekin nie zdradza prokomunistycznych sympatii, Lenina ocenia surowo z punktu moralnego, oddając mu kunszt i wyrachowanie polityczne. Rola Trockiego jest opisana dość dokładnie. Stalin nie pojawia się prawie wcale. O Polsce nie ma praktycznie nic, kampania polska 1920 roku zajmuje niecałe 2 strony, no ale McMeekin to Amerykanin żyjący w Turcji, czego tu się spodziewać.

Gorąco polecam, niestety jak na razie tylko po angielsku.

Książka w pewnym sensie okolicznościowa, bo wydana w stulecie „Wielkiego Października”, ale z podtytułem „nowa historia”. Dlaczego nowa? Dlatego, że na Zachodzie, paradoksalnie, przez długie lata panowało podejście marksistowskie do interpretacji rewolucji. Czyli, że rewolucja była nieunikniona ze względu na napięcia wewnętrzne kapitalizmu/imperializmu i dążenie klas...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Rewolucja Rosyjska. Nowa historia


Reklama

Ciekawostki historyczne

zgłoś błąd