Głupcy, oszuści i podżegacze. Myśliciele nowej lewicy

Okładka książki Głupcy, oszuści i podżegacze. Myśliciele nowej lewicy autora Roger Scruton, 9788381164061
Okładka książki Głupcy, oszuści i podżegacze. Myśliciele nowej lewicy
Roger Scruton Wydawnictwo: Zysk i S-ka filozofia, etyka
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
filozofia, etyka
Format:
papier
Data wydania:
2018-09-03
Data 1. wyd. pol.:
2018-09-03
Data 1. wydania:
2019-04-23
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381164061
Tłumacz:
Filip Filipowski
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Głupcy, oszuści i podżegacze. Myśliciele nowej lewicy w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Głupcy, oszuści i podżegacze. Myśliciele nowej lewicy

Średnia ocen
7,3 / 10
56 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Głupcy, oszuści i podżegacze. Myśliciele nowej lewicy

Sortuj:
avatar
913
818

Na półkach: ,

Każda celna krytyka lewicy jest cenna – szkoda, że ta jest taka drewniana.

Liczyłem na znacznie większe „miażdżenie”, które sugeruje tytuł, tymczasem w treści autor jest bardzo powściągliwy i nawet potrafi chwalić idoli lewicy za pewne szczegóły.

Niestety pozycja nie dla każdego. Nieobeznani z filozofią powinni prędzej sięgnąć po przystępniejszych „Intelektualistów” Johnsona.

Od Scrutona na ten moment mogę polecić jedynie „O naturze ludzkiej”.

---------------------------------

„Skuteczność, z jaką przy użyciu tych terminów udawało się marginalizować i potępiać przeciwników, umocnił komunistów w przekonaniu, że zmieniając słowa, można zmienić rzeczywistość”.

„Nowomowa pojawia się wówczas, gdy główny cel języka – przedstawienie rzeczywistości przy użyciu słów – zastąpiony zostaje przez cel alternatywny, a więc roztoczenie władzy nad rzeczywistością. Fundamentalny akt mowy jest tylko powierzchownie przedstawiony przez twierdzącą składnię gramatyczną. Zdania nowomowy brzmią jak twierdzenia, lecz ich magia drzemie w logice, którą są podszyte. Za sprawą tej magii słowa zwyciężają nad rzeczami, racjonalne rozumowanie staje się bezcelowe, a wszelki opór staje się wręcz niebezpieczny. W rezultacie nowomowa rozwinęła swoją unikatową składnię, która, choć zbliżona do składni charakterystycznej dla zwykłych opisów, zręcznie unika wszelkich konfrontacji z rzeczywistością i zdemaskowania przez logikę racjonalnego rozumowania. Francoise Thom przedstawia tę teorię w swojej znakomitej pracy La langue de bois, w której cel komunistycznej nowomowy określa ironicznie jako obronę „ideologii przed nikczemnymi atakami rzeczywistości". Najważniejszą częścią tej rzeczywistości są ludzie – przeszkody, które system rewolucyjny musi pokonać, a każda ideologia ma obowiązek zniszczyć”.

„Natomiast tam, gdzie fakty świadczą zdecydowanie przeciwko wersji Marksa, Hobsbawm celowo ich unika. Jedną ze słynnych przepowiedni Marksa był upadek płac pod naporem kapitalizmu, w którym robotnicy mieli być zmuszeni do przyjmowania coraz to gorszych stawek, aby móc cieszyć się „niewolnictwem płacowym”, stanowiącym dla nich jedyną realną opcję. Badania obaliły owe przepowiednie i pokazały, że płace oraz warunki życiowe równomiernie się poprawiały (z małymi potknięciami) wraz z rozwojem rewolucji przemysłowej”.

„[Sartre] wciąż nawoływał swoich rodaków do „osądzania komunizmu po jego intencjach, a nie po działaniach".
We wszystkich kampaniach, które Związek Radziecki podejmował przeciwko Zachodowi, bez względu na ludzkie życie i szczęście, Sartre brał stronę Sowietów, a jeśli już krytykował Związek Radziecki, czynił to, powtarzając typowe dla siebie kłamstwa. Po posiedzeniu Światowej Rady Pokoju w Wiedniu w 1954 roku, za namową Sowietów Sartre udał się do Moskwy, jako że „w ZSRR istnieje totalna wolność krytyki” – spostrzeżenie, które być może łatwiej będzie zrozumieć, jeśli przypomnimy sobie, jakie znaczenie Sartre przypisywał słowu „totalna”. Został następnie kompletnie zaskoczony sowiecką interwencją na Węgrzech, zaskoczony do tego stopnia, że zaczął wychwalać komunizm w innych miejscach na świecie – najpierw na Kubie, a potem (jak już przejrzał na oczy) w Chinach, które wyróżniały się przede wszystkim tym, że wciąż były szerzej nieznane. Dopiero pod koniec życia, kiedy udzielił wsparcia uchodźcom komunistycznego Wietnamu – kwestia, na której temat po wielu latach udało mu się wreszcie pogodzić z Raymondem Aronem – wydawało się, że zrezygnował z walki. Do tego czasu jednak jego praca była zakończona”.

„W odpowiedzi na pojawiające się wówczas wątpliwości Lukacs zapewnił, że „najwyższym obowiązkiem etyki komunizmu jest zaakceptować konieczność nikczemnego postępowania”, po czym dodał, że „to największe poświęcenie, jakiego wymaga od nas rewolucja”. W końcu „nikczemność” to wymysł burżuazji, a wszystko co burżuazyjne, musi zostać obalone”.

„Jeśli fakty świadczą przeciwko „totalnej” teorii marksizmu, „to tym gorzej dla faktów”.
Filozofom zajmującym się nauką znany jest problem Duhema-Quine’a, mówiący o tym, że każdą teorię, odpowiednio skorygowaną, można uzasadnić przy wykorzystaniu dowolnych danych, a każde dane odrzucić w celu uratowania teorii”.

„Wymienieni wyżej myśliciele [Adorno, Horkheimer i Marcuse], nieustannie krytykując amerykański kapitalizm oraz kulturę Ameryki, nie wspominając niemal słowem lub zaledwie wymijająco na temat koszmaru, jakim był komunizm, pokazali swoja obojętność na ludzkie cierpienie i niepoważny charakter ich postulatów. Adorno nie mówi wprost, że „alternatywą” dla systemu kapitalistycznego jest Utopia. Ale właśnie to sugeruje. A Utopia nie jest realną alternatywą. Jego alternatywa dla nierealnej wolności społeczeństwa konsumpcyjnego jest sama w sobie nierealna – można by powiedzieć: sztuka dla sztuki, której jedynym celem jest wskazanie naszych wad. Mimo to był świadom, że istniała r e a l n a alternatywa i że wiązała się ona z masowym morderstwem i unicestwieniem całej kultury”.

„Zgodnie z przewidywaniami Orwella pierwszym celem każdej rewolucji jest język. Polega on na stworzeniu nowomowy, która w miejsce prawdy umieszcza władzę, a następnie okrzykuje rezultat „polityką prawdy””.

„Propaganda komunistyczna zawdzięcza swój sukces przede wszystkim temu, że udało jej się przekonać tak wielu ludzi, iż faszyzm i komunizm są biegunowo przeciwne, a skala ideologii politycznej jest liniowa i biegnie od „skrajnej lewicy” do „skrajnej prawicy”. Skoro zatem komunizm jest po lewej stronie, intelektualiści nie muszą już zrobić nic innego, niż po tej stronie się znaleźć, oddzielając się tym samym od prawdziwego zła naszych czasów – faszyzmu”.

„Według Gramsciego rewolucja nie jest nieusuwalną, unicestwiającą siłą, ale działaniem podjętym przez heroiczne jednostki. Co więcej, jest to działanie, które można przeprowadzić, nie brudząc sobie rąk pracą w fabryce. Zamiast tego można rozsiąść się wygodnie w biurze, a tam, ciesząc się owocami hegemonii burżuazyjnej, pracować aż do jej upadku. Taka filozofia jest niezwykle użyteczna dla intelektualisty – którego poglądy i cierpliwość zostałyby poddane ciężkiej próbie, gdyby tylko zdecydował się opuścić mury uniwersytetu – a także naturalna w studenckim środowisku rewolucyjnym. Zostaje tylko dodać do tego czarodziejską dychotomię komunizmu i faszyzmu – której ilustracją może być bohaterskie życie Gramsciego – i mamy już pełen obraz. Wróg został zidentyfikowany, „walka” zdefiniowana, a teoria mówiąca, że możesz walczyć ramię w ramię z bohaterami, siedząc przy własnym biurku – dostarczona”.

„Wysiłek intelektualny nowej lewicy nie miał na celu udowodnienia teorii Marksa, lecz przedstawienie świata tak, jakby była ona prawdziwa, przez co każdy fakt wydaje się odbijać echem w odległych głosach uciśnionych”.

„Natomiast dowiadując się z książki Adorna, że alternatywą dla systemu kapitalistycznego jest utopia, mam ochotę pogratulować autorowi jego szczerości, jako że jest to pewien sposób przyznania się, iż alternatywy po prostu nie ma”.

Każda celna krytyka lewicy jest cenna – szkoda, że ta jest taka drewniana.

Liczyłem na znacznie większe „miażdżenie”, które sugeruje tytuł, tymczasem w treści autor jest bardzo powściągliwy i nawet potrafi chwalić idoli lewicy za pewne szczegóły.

Niestety pozycja nie dla każdego. Nieobeznani z filozofią powinni prędzej sięgnąć po przystępniejszych „Intelektualistów”...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
491
156

Na półkach: , , ,

Warta przeczytania! Zawiera sporo argumentów na potwierdzenie „niezbyt mądrego podejścia i poglądów lewicy”. Niezależnie jakie ktoś ma poglądy - nie powinien się zrażać tylko ze względu na podtytuł książki. Kiedy przeczyta się jej treść, widać jak absurdalne podejście ma lewica.

Warta przeczytania! Zawiera sporo argumentów na potwierdzenie „niezbyt mądrego podejścia i poglądów lewicy”. Niezależnie jakie ktoś ma poglądy - nie powinien się zrażać tylko ze względu na podtytuł książki. Kiedy przeczyta się jej treść, widać jak absurdalne podejście ma lewica.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
98
44

Na półkach:

Trafnie opisana (wręcz: zdemaskowana) filozofia lewicy. Najbardziej podobał mi się rozdział poświęcony Jean-Paul Sarttre'owi. Nigdy nie potrafiłam zrozumieć fenomenu tego pisarza, jego dzieła wdawały mi się zawsze przegadane i niesamowicie nihilistyczne. Okazało się, że Roger Scruton podziela moje zdanie.

Trafnie opisana (wręcz: zdemaskowana) filozofia lewicy. Najbardziej podobał mi się rozdział poświęcony Jean-Paul Sarttre'owi. Nigdy nie potrafiłam zrozumieć fenomenu tego pisarza, jego dzieła wdawały mi się zawsze przegadane i niesamowicie nihilistyczne. Okazało się, że Roger Scruton podziela moje zdanie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
336
286

Na półkach:

Rewelacyjna! Opis i diagnoza "lewicy", "lewicowości" i "lewactwa". Dość trudna przez odwolywanie się do historii, powstania myśli lewicowej i socjalistycznej. Ale niesłychanie trafna w diagnozie. Niestety jest to "glos wołającego na puszczy" w dzisiejszym świecie hiperpoprawności politycznej, obłąkańczej walki ze "zbrodniczym" patriotyzmem, i szaleńczą pogonią współczesnych elit za nieosiągalnym i utopijnym mirażem "świata idealnego".
Czytajcie, dopóki macie szanse, niedługo może być ponownie na "indeksie"!!

Rewelacyjna! Opis i diagnoza "lewicy", "lewicowości" i "lewactwa". Dość trudna przez odwolywanie się do historii, powstania myśli lewicowej i socjalistycznej. Ale niesłychanie trafna w diagnozie. Niestety jest to "glos wołającego na puszczy" w dzisiejszym świecie hiperpoprawności politycznej, obłąkańczej walki ze "zbrodniczym" patriotyzmem, i szaleńczą pogonią współczesnych...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
499
389

Na półkach:

Precz z komuną !

Precz z komuną !

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
12
8

Na półkach:

Ciekawa, napisana zgodnie z warsztatem naukowym, czasami wręcz zbyt rozwlekła

Ciekawa, napisana zgodnie z warsztatem naukowym, czasami wręcz zbyt rozwlekła

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
299
263

Na półkach:

"Niektórych książek wystarczy skosztować, inne się połyka, a tylko nieliczne trzeba przeżuć i strawić do końca"
- Cornelia Funke -

Moim zdaniem ten cytat idealnie oddaje moje wrażenia po przewróceniu ostatniej strony dzieła Pana Scruton'a. W mojej ocenie jest to książka słaba, momentami wręcz męcząca. Sam nie wiem ... najwidoczniej jestem "za słaby" bo docenić walory tej książki? a może jestem "lewakiem"? i dlatego ciężko było mi dobrnąć do końca każdego z rozdziałów? A może język i styl tej pozycji najwidoczniej mnie przerósł? A może po prostu mam rację i z tej książki wieje nudą. Tak czy inaczej dzieło Rogera Scrutona musiałem "przeżuć i strawić do końca" ...
Ostatni raz!!!
Ostatni raz zmuszam się do przeczytania czegoś co wydaje mi się słabe! (ot takie postanowienie).
Nie polecam.

"Niektórych książek wystarczy skosztować, inne się połyka, a tylko nieliczne trzeba przeżuć i strawić do końca"
- Cornelia Funke -

Moim zdaniem ten cytat idealnie oddaje moje wrażenia po przewróceniu ostatniej strony dzieła Pana Scruton'a. W mojej ocenie jest to książka słaba, momentami wręcz...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
118
113

Na półkach: , ,

Tytuł nie pozostawia złudzeń jak Roger Scruton postrzega lewicowych ideologów. Co w mojej ocenie jest dużą stratą dla tej książki, bo książka jest całkiem zrównoważona, owszem cięty dowcip Scrutona nie raz daje o sobie znać ale jest tego tyle, że mogło by dotknąć tylko jakiegoś komunistycznego ortodoksa. I przez tytuł pewnie wiele osób o umiarkowanych lewicowych poglądach po nią nie sięgnie a wielka szkoda.

Scruton, nie tylko polemizuje z poszczególnymi "myślicielami" i filozofami lewicy, ale przy okazji pokazuje jak lewicowa ideologia kiełkuje, ewoluuje, plącze się i rozwija. Jest to o tyle wartościowe, że dotyczy każdej ideologii jakkolwiek byśmy jej nie nazywali. Bo są to uniwersalne mechanizmy którymi można programować całe masy. Co chyba najbardziej charakterystyczne - to zmiana słowami rzeczywistości. Wydaje się absurdalne prawda? Otóż nie, słowa mogą tworzyć równoległą rzeczywistość i człowiek potrafi funkcjonować w obu na raz. Scruton pokazuje jak to się dzieje w praktyce.

Przykład użycia zwrotu: "walka o równość" - piękne i słuszne, prawda? Ale z jakiegoś powodu, ludzie nie dostrzegają co się pod tym hasłem kryje w rzeczywistości. Tj. w najbardziej skrajnej formie równanie wszystkich w dół (bo w górę jest ciężej),a dokładniej wycięcie całej góry jak to rozwiązali bolszewicy. I o dziwo zachodni myśliciele, nie zauważają tu niczego niepokojącego (w najlepszy wypadku udają, że te wydarzenia nie miały miejsca). Albo czy ktoś zauważa ile przepisów/restrykcji/regulacji powstaje aby tą równość zapewnić? Czy to ma coś wspólnego z wolnością?

Inną nieocenioną wartością tej książki, jest historia lewicy, jak ona kiełkowała na zachodzie. Jakie jej źródła były W UK, Ameryce, Francji, itp.. jak powstawały tzw. elity i autorytety lewicowe. No i ten lewicowy język, który bez wątpienia na niektórych może tworzyć poczucie kontaktu z czymś nadprzyrodzonym, np.:

"Jeżeli żadna instancja nie może zdeterminować całości, możliwe jest, że praktyka, myśl w strukturze odpowiedniej dla tej myśli, która jest zatem, tak jakby, przemieszczona względem tej, która wyraża tę praktykę jako instancję całości, odgrywa dominującą rolę względem całości, z której centrum została przemieszczona."

Gdzie tu sens i logika? Scruton i to wyjaśnia. Klasyczna logika nie obowiązuje filozofii lewicowych, lewica opracowała własną logikę i matematykę. Możemy dowiedzieć się o liczbach o wyższej kardynalności niż Alef-0, o następnikach tej liczby, o nieskończonych zbiorach następników. Do tego jakieś hipotezy kontinuum. Pojęcie nie-bytu, itp.. Czy ktoś to zrozumie? No nie ale też jak to podważyć, też się nie da. I w ten sposób można uzasadnić dowolną aberrację jako zgodną z lewicową matematyką, która jest niepodważalna - przynajmniej dla lewicowego środowiska. Ciekawe prawda? :)

Tak więc słowa mają moc, można je dowolnie kształtować, tworzyć dowolne teorie, utopijne światy, wszystko podane w imponującej i atrakcyjnej formie. A wybrzydzona rzeczywistość, to bzdury dla odmiany nazwane "prawicowymi".

Tytuł nie pozostawia złudzeń jak Roger Scruton postrzega lewicowych ideologów. Co w mojej ocenie jest dużą stratą dla tej książki, bo książka jest całkiem zrównoważona, owszem cięty dowcip Scrutona nie raz daje o sobie znać ale jest tego tyle, że mogło by dotknąć tylko jakiegoś komunistycznego ortodoksa. I przez tytuł pewnie wiele osób o umiarkowanych lewicowych poglądach...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
348
16

Na półkach:

Książka ciekawie napisana, w dość interesujący przedstawia temat, czyli współczesną myśl lewicową. Jednakże nie dam tej pracy więcej niż 6/10. Czemu? Otóż, pyszałkowaty, często arogancki sposób wypowiedzi sir Scrutona jest momentami bardzo odpychający. Można zauważyć, że poglądy niektórych z wymienionych w spisie treści filozofów zostały omówione bardzo pobieżnie. Jeśli ktoś chce poznać solidne, krytyczne stanowisko wobec idei Lacana i Źiźka to tutaj go nie znajdzie. Wiele do życzenia pozostawiają również uprzedzenia autora i widoczny jak na dłoni syndrom oblężonej twierdzy. Niemniej jednak pozycja warta uwagi.

Książka ciekawie napisana, w dość interesujący przedstawia temat, czyli współczesną myśl lewicową. Jednakże nie dam tej pracy więcej niż 6/10. Czemu? Otóż, pyszałkowaty, często arogancki sposób wypowiedzi sir Scrutona jest momentami bardzo odpychający. Można zauważyć, że poglądy niektórych z wymienionych w spisie treści filozofów zostały omówione bardzo pobieżnie. Jeśli...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
497
33

Na półkach:

Książka jest bardzo ciekawa, tylko, że czytając ją miałem nieodparte wrażenie, że jej polski przekład pozostawiał wiele do życzenia. Niektóre zdania (a nie było ich mało) brzmiały niezwykle 'kwadratowo' i dziwnie. Czy warto? Myślę, że tak choć sądzę, że dla osób zaznajomionych z tego typu literaturą anglosaską wybór oryginalnej wersji może być lepszym rozwiązaniem.

Książka jest bardzo ciekawa, tylko, że czytając ją miałem nieodparte wrażenie, że jej polski przekład pozostawiał wiele do życzenia. Niektóre zdania (a nie było ich mało) brzmiały niezwykle 'kwadratowo' i dziwnie. Czy warto? Myślę, że tak choć sądzę, że dla osób zaznajomionych z tego typu literaturą anglosaską wybór oryginalnej wersji może być lepszym rozwiązaniem.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

356 użytkowników ma tytuł Głupcy, oszuści i podżegacze. Myśliciele nowej lewicy na półkach głównych
  • 277
  • 72
  • 7
47 użytkowników ma tytuł Głupcy, oszuści i podżegacze. Myśliciele nowej lewicy na półkach dodatkowych
  • 29
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Głupcy, oszuści i podżegacze. Myśliciele nowej lewicy

Więcej
Roger Scruton Głupcy, oszuści i podżegacze. Myśliciele nowej lewicy Zobacz więcej
Roger Scruton Głupcy, oszuści i podżegacze. Myśliciele nowej lewicy Zobacz więcej
Roger Scruton Głupcy, oszuści i podżegacze. Myśliciele nowej lewicy Zobacz więcej
Więcej