Klucz Blackthorna

Okładka książki Klucz Blackthorna
Kevin Sands Wydawnictwo: Wilga fantasy, science fiction
364 str. 6 godz. 4 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Tytuł oryginału:
The Blackthorn Key
Wydawnictwo:
Wilga
Data wydania:
2017-02-15
Data 1. wyd. pol.:
2017-02-15
Liczba stron:
364
Czas czytania
6 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328042384
Tłumacz:
Aleksandra Stan
Tagi:
XVII w. apteka debiut literacki kryminał książki dla młodzieży Londyn niebezpieczeństwo przyjaźń seryjny zabójca strach śmierć tajemnica wyścig z czasem zabójstwo
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
147 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
43
44

Na półkach: ,

Przez większą część książka całkiem mi się podobała. Nie przekonało mnie jednak zakończenie, jak dla mnie było zbyt przesadzone, przez co bardzo nierealne.

Przez większą część książka całkiem mi się podobała. Nie przekonało mnie jednak zakończenie, jak dla mnie było zbyt przesadzone, przez co bardzo nierealne.

Pokaż mimo to

avatar
120
33

Na półkach: ,

Chyba jedno z moich najmilszych zaskoczeń literackich. Debiut, który zasługuje na wyjątkową uwagę choćby po to aby autor wiedział, że ma talent i daje wiele radości swoim czytelnikom.
Historia na pozór prosta, wzbogacona XVII wieczną alchemią, ówczesną medycyną i wiedzą fizyko-chemiczną. W tle Anglia i jej problemy, ale wartości bohaterów, których śledzimy absolutnie uniwersalne i ponadczasowe.
Książka daje radość, potrafi chwycić za serce i rozpala ciekawość. Myślę, że przyniesie wiele radości nastoletnim czytelnikom i jak i tym znacznie starszym. Gorąco polecam!

Chyba jedno z moich najmilszych zaskoczeń literackich. Debiut, który zasługuje na wyjątkową uwagę choćby po to aby autor wiedział, że ma talent i daje wiele radości swoim czytelnikom.
Historia na pozór prosta, wzbogacona XVII wieczną alchemią, ówczesną medycyną i wiedzą fizyko-chemiczną. W tle Anglia i jej problemy, ale wartości bohaterów, których śledzimy absolutnie...

więcej Pokaż mimo to

avatar

"Klucz Blackthorna" to książka, którą polecał mi mój mąż już kilka lat temu. Uczyłam się wtedy na technika farmaceutycznego, byłam zafascynowana kierunkiem, ale ciągle odrzucałam tę książkę i odkładałam ją na później i później. Okazało się, że całkowicie błędnie ;)
Co ciekawe, ta książka była debiutem autora (Kevin Sands) i szczerze przyznaję, że autor spisał się znakomicie :)
Książka opowiada historię Christophera Rowe, ucznia w aptece mistrza Benedicta Blackthorna. Cała akcja dzieje się w XVII-wiecznym Londynie, gdy zawód aptekarza był wysoce szanowany, nauki odbywali tylko nieliczni, a cała praktyka była owiana tajemnicą.
Christopher uczył się pilnie, a w wolnych chwilach sam próbował łamać szyfry mistrza oraz odtwarzać jego receptury. Na co dzień z chęcią spędzał także czas ze swoim przyjacielem, Tomem i to z nim współpracował w chwili zagrożenia.
Blackthorn natomiast był mistrzem nie tylko w praktyce aptekarskiej, ale też w kodowaniu i szyfrowaniu różnych treści, czego z chęcią uczył młodego ucznia.
Sytuacja zaczęła robić się nieciekawa, gdy w Londynie rozpoczęła się seria zabójstw aptekarzy. Sam Christopher tylko jako uczeń także wpadł w niebezpieczeństwo. Mistrz Blackthorn przewidując najgorsze, przygotował dla Christophera masę zagadek, która miała go doprowadzić do prawdy, jeśli uczeń zdoła je rozwiązać.

Fantastyka młodzieżowa z elementami kryminału, wciągnęła mnie jak wir wodny :) Lekka, choć z dreszczykiem emocji. Intrygującą, ekscytująca, chwilami zapierało mi dech w piersi z obaw o bohaterów lub poczucia ulgi. Zagadki, które rozwiązywał Christopher były bardzo ciekawe i w moim odczuciu, na wysokim poziomie. Polubiłam bohaterów, choć odwaga Christophera czasem przyprawiała mnie o gęsią skórkę :) Narracja była bardzo dobrze poprowadzona, ani przez chwilę się nie nudziłam. Nie było wiele postaci pobocznych, dzięki czemu historia wartko płynęła do przodu.
Podsumowując, dobrze bawiłam się podczas czytania i zdecydowanie polecam tę powieść każdej osobie, która lubi zagadki, książki lekkie, a przede wszystkim - młodzieży.

"Klucz Blackthorna" to książka, którą polecał mi mój mąż już kilka lat temu. Uczyłam się wtedy na technika farmaceutycznego, byłam zafascynowana kierunkiem, ale ciągle odrzucałam tę książkę i odkładałam ją na później i później. Okazało się, że całkowicie błędnie ;)
Co ciekawe, ta książka była debiutem autora (Kevin Sands) i szczerze przyznaję, że autor spisał się znakomicie...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
129
78

Na półkach:

Szybko się czyta, bohaterowie są do polubienia, jest wiele ciekawych informacji o ,,eliksirach", można się naprawdę fajnie bawić z tą książką, choć jest raczej czymś lekkim, z fajnym, ciepłym końcem.
Moja ocena waha się między 7,5 a 8/10 🌟

Szybko się czyta, bohaterowie są do polubienia, jest wiele ciekawych informacji o ,,eliksirach", można się naprawdę fajnie bawić z tą książką, choć jest raczej czymś lekkim, z fajnym, ciepłym końcem.
Moja ocena waha się między 7,5 a 8/10 🌟

Pokaż mimo to

avatar
112
5

Na półkach: , ,

,,Klucz Blackthorna" to młodzieżowa powieść fantastyczno - historyczna [z elementami kryminału] autorstwa Kevina Sandsa. Był to jego debiut literacki, a według mnie na prawdę ciekawa pozycja na rynku książek młodzieżowych

Opis
Powieść opowiada o inteligentnym i bystrym chłopaku - Christopherze, który będąc sierotą, zostaje adoptowany i zaczyna nauki u mistrza aptekarza Benedicta Blackthorna. Chłopak, pracując w aptece, poznaje tajniki tworzenia przeróżnych, magicznych mikstur, które służą do leczenia ludzi. Beztroskie życie chłopaka przerywają tajemnicze morderstwa na londyńskich aptekarzach. Uczeń Blackthorna razem ze swoim najlepszym przyjacielem Tomem, muszą dowiedzieć się kto za nimi stoi zanim Christopher sam stanie się ich ofiarą. Będą musieli rozwikłać wiele zagadek i rozwiązać wiele szyfrów zanim poznają tajemniczą prawdę o morderstwach.

Krótka opinia
Fabuła nie jest zbytnio skomplikowana, ale za to średniowieczny Londyn opisany w powieści to rekompensuje. Intryga jest dosyć prosta i łatwa do przewidzenia. Za to zagadki i tajemnice, które rozwiązują bohaterowie są pomysłowe i ciekawe. Postacie szczególnie nie zaskakują. Główny bohater jest inteligentny, przebiegły, i nade wszystko psotliwy, a jego przyjaciel oddany, lecz ciągle panikujący. Najlepsza moim zdaniem jest postać mistrza Blacthorna. Choć wymagający to jest opiekuńczy i troskliwy, a jego wiedza, jaki i inteligencja są ogromne.

Fabuła
Nie jest ona zbytnio skomplikowana. Główny bohater musi odkryć tajemnicę, której poznanie może zadecydować o losach całego świata. Klasyk. Ale pomimo schematycznej fabuły niektóre etapy rozwiązania zagadki są na prawdę interesujące. Nie opowiadając za dużo, tytułowy klucz nie jest takim typowym kluczem i znalezienie go nie jest takie proste.

Świat przedstawiony
Średniowieczny Londyn, w którym dzieje się akcja powieści był cudownie opisany i czytając można było poczuć jakby na prawdę się tam było. Był on wzorowany na prawdziwym Londynie z tamtych czasów [o czym można przeczytać na końcu książki]. Było nawet powiedziane, że znajdują się na dzisiejszych ulicach, można rozpoznać w nich te opisanie przez Sandsa. Występuje też kilka elementów polityki angielskiej, ale nie ma tego za dużo. Uważam, że było to potrzebne, by cała książka wybrzmiała lepiej, a dodatkowo taki wątek jest, moim zdaniem, interesujący. Jednak najbardziej zachwyciło mnie historyczne pokazanie elementów fantastycznych w książce w postaci leczniczych mikstur. Były one tworzone przez aptekarzy, którzy poznając nowe przepisy nie raz sami tragicznie tracili życie. Składniki, których używali nie są nam wcale obce, bo chyba każdy wie co to aloes, trociny czy słona woda. Takie pokazanie magii, nie jest dalekie od naszego realnego świata, w którym są przecież lekarze i naukowcy, którzy tworzą leki.

Bohaterowie
Jeśli o nich chodzi to są dobrze wykreowani. Nic ponad przeciętnego, ani zachwycającego [pomijając jedną postać, ale o niej później]. Główny bohater - Christopher Rowe jest psotnym, ale inteligentnym, bystrym i zaradnym młodzieńcem. Jego przyjaciel - Tom jest strasznym hipochondrykiem o wielkim sercu i oddaniu. Jednak moją ulubioną postacią w całej powieści jest mistrz Benedict Blacthorn. Pomimo swojej ogromnej inteligencji, sprytu i przebiegłości jest on człowiekiem o gołębim sercu. W przeciwieństwem do innych mistrzów, traktował on swojego ucznia jak własnego syna, będąc dla niego miłym, łagodnym i opiekuńczym, choć niezwykle wymagającym nauczycielem. Jego wiedza na temat leczniczych mikstur i eliksirów przekraczała kwalifikacje większości aptekarzy.

Podsumowanie
Powieść ta pomimo prostej fabuły i w większości dość przeciętnych bohaterów, nadrabia fantastycznym światem
przedstawionym oraz jego tajemnicami i zagadkami. Polecam ją szczególnie fanom książek z motywami fantastyczno - historycznymi jako coś luźniejszego do poczytania, na wolne chwile, by zanurzyć się w fantastyczny świat.

,,Klucz Blackthorna" to młodzieżowa powieść fantastyczno - historyczna [z elementami kryminału] autorstwa Kevina Sandsa. Był to jego debiut literacki, a według mnie na prawdę ciekawa pozycja na rynku książek młodzieżowych

Opis
Powieść opowiada o inteligentnym i bystrym chłopaku - Christopherze, który będąc sierotą, zostaje adoptowany i zaczyna nauki u mistrza aptekarza...

więcej Pokaż mimo to

avatar
343
108

Na półkach: ,

Pochłonąłem tą książkę w "sekundę" nie dała mi się od siebie oderwać i następnego dnia byłem lekkim zombie w pracy, ale co tam warto było. Polecam!!! szybka, ciekawa akcja, bohaterowie z własnym kręgosłupem moralnym, trochę kryminału trochę sensacji a wszystko to w świecie aptekarzy :)

Pochłonąłem tą książkę w "sekundę" nie dała mi się od siebie oderwać i następnego dnia byłem lekkim zombie w pracy, ale co tam warto było. Polecam!!! szybka, ciekawa akcja, bohaterowie z własnym kręgosłupem moralnym, trochę kryminału trochę sensacji a wszystko to w świecie aptekarzy :)

Pokaż mimo to

avatar
372
45

Na półkach:

Lektura dla młodzieży. 30 lat temu byłabym zachwycona :)

Lektura dla młodzieży. 30 lat temu byłabym zachwycona :)

Pokaż mimo to

avatar
1017
247

Na półkach:

Bardzo zacna młodzieżowa przygodówka, bez magii, ale za to z aptekarskimi miksturami i alchemicznymi znakami oraz sprytem bohatera. Sprawnie, logicznie, ciekawie.
To po pierwsze.
A po drugie, książka ma 315 stron.
Fajnie byłoby podawać FAKTYCZNĄ liczbę stron, tu akurat mam wersję papierową, ale jak czytam e-booka, to czasem chcę wiedzieć ile stron ma papierowy odpowiednik!

Bardzo zacna młodzieżowa przygodówka, bez magii, ale za to z aptekarskimi miksturami i alchemicznymi znakami oraz sprytem bohatera. Sprawnie, logicznie, ciekawie.
To po pierwsze.
A po drugie, książka ma 315 stron.
Fajnie byłoby podawać FAKTYCZNĄ liczbę stron, tu akurat mam wersję papierową, ale jak czytam e-booka, to czasem chcę wiedzieć ile stron ma papierowy odpowiednik!

Pokaż mimo to

avatar
587
386

Na półkach: , , , ,

Lubię niekiedy sięgnąć po fantastykę. Lubię paranormalne postacie, wartką akcję i duuużo tajemnic i zagadek. „Klucz Blackthorna” niewątpliwie właśnie można zaliczyć do tego gatunku. Wcześniej nic o tej powieści nie słyszałam, więc tak naprawdę nie wiedziałam czego mogę się po niej spodziewać. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy, kiedy otrzymałam książkę, to piękna i dość misternie wykonana okładka. Przyznam się skrycie, że podczas czytania co jakiś czas musiałam jej dotknąć Przechodząc do samej historii to jest ona naprawdę wciągająca. Od pierwszej strony sporo się dzieje, zaś im dalej tym jest coraz mroczniej. Postacie są wyraziste, obok żadnej nie da się przejść zupełnie obojętnie. Jednych od razu się lubi, drugich nienawidzi, zaś do innych jeszcze nie wiadomo co się czuje. Historia jest tak zajmująca, że aż szkoda, że liczy jedynie nieco ponad 300 stron Polecam, zwłaszcza fanom szeroko pojętej fantastyki z tajemnicami w tle, a także magią i zagadkami do rozwiązania.

Lubię niekiedy sięgnąć po fantastykę. Lubię paranormalne postacie, wartką akcję i duuużo tajemnic i zagadek. „Klucz Blackthorna” niewątpliwie właśnie można zaliczyć do tego gatunku. Wcześniej nic o tej powieści nie słyszałam, więc tak naprawdę nie wiedziałam czego mogę się po niej spodziewać. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy, kiedy otrzymałam książkę, to piękna i dość...

więcej Pokaż mimo to

avatar
124
31

Na półkach:

Książkę przeczytałem w jeden dzień i muszę powiedzieć, że była całkiem przyjemna
Czytało się ją płynnie, fabuła zwięzła i nie dająca odczucia monotonii
Skierowana raczej dla młodzieży

Książkę przeczytałem w jeden dzień i muszę powiedzieć, że była całkiem przyjemna
Czytało się ją płynnie, fabuła zwięzła i nie dająca odczucia monotonii
Skierowana raczej dla młodzieży

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Kevin Sands Klucz Blackthorna Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd