Pragnienie

Okładka książki Pragnienie Richard Flanagan
Nominacja w plebiscycie 2017
Okładka książki Pragnienie
Richard Flanagan Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie literatura piękna
252 str. 4 godz. 12 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Wanting
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Data wydania:
2017-01-12
Data 1. wyd. pol.:
2017-01-01
Data 1. wydania:
2010-06-01
Liczba stron:
252
Czas czytania
4 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308062944
Tłumacz:
Maciej Świerkocki
Tagi:
Aborygeni cywilizacja człowieczeństwo człowiek literatura australijska odmiana losu powieść społeczno-obyczajowa pożądanie strach śmierć
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Spragnieni, głodni, dzicy


Link do recenzji

357 17 76

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
466 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
286
235

Na półkach: , ,

Początkowo nie planowałam szerzej rozpisywać się o pierwszej książce Richarda Flanagana, po którą sięgnęłam. Powód był prozaiczny – powieść uznałam za dobrą, ale niewystarczającą. Przynajmniej dla mnie.

Po pewnym czasie coś mnie jednak tknęło.

,,Pragnienie’’ choć nie do końca satysfakcjonujące, siłą rzeczy wywołało we mnie pewne odczucia i co również zaskakujące, refleksje na jakie nie byłam przygotowana. Te ostatnie właśnie, pojawiały się nieśpiesznie, w momentach niespodziewanych, wtedy kiedy wydawało mi się, że o historii spisanej ręką Flanagana nie myślę; materializowały się ledwo zauważalnie, a ja dopiero w połowie intensywnego procesu rozkładania na czynniki pierwsze, łapałam się na tym, że wyobrażam sobie Charlesa Dickensa w momencie odkrywania istoty własnych pragnień; że przed oczami staje mi twarz Lady Franklin w ostatnich dniach jej prawdziwej szczęśliwości; że patrzę na nieruchomą sylwetkę pięknej Mathinny tkwiącą wśród bujnej zieleni.
Wychodzi więc na jedno - ,,Pragnienie’’ to zupełnie niepozorna opowieść łącząca dwa przełomowe wydarzenia z życia dwójki ludzi w jedną spójną historię, która wydawszy się banalna - urasta w mgnieniu oka do rangi przełomowej i odkrywającej jedną z ów legendarnych tajemnic doczesności.
Richard Flanagan osadził losy bohaterów na kanwie jednego stwierdzenia, na kanwie pogardy wobec porywów serc oraz ciał, na kanwie wydumanej myśli zgodnej z tamtejszą obyczajnością, a potem po prostu wprawił w ruch spiralę zdarzeń, pozbawiając tym samym swych postaci złudzeń; złudzeń zakładających panowanie, ograniczanie, niekiedy wręcz kształtowanie i naginanie ‘prawdziwej natury jednostki’.
W tym miejscu poniekąd zawiązuje się akcja historii. Zarówno Lady Franklin, jak i sir John, Charles Dickens czy choćby mała Mathinna, do czegoś uparcie dążą; czegoś skrycie pragną, o czymś potajemnie marzą i śnią, nie będąc także gotowymi, by obnażyć ledwo przy sobie samych najskrytsze zakamarki dusz.
Lwią część ich żywota zajmuje bowiem pogoń za czymś co nie istnieje, za ideałami, którym w pełni nie mogą być wierni, za zwalczaniem tego, co zwalczone być nie może, wreszcie – za poszukiwaniem zaginionego i przyjęciem tego z całą szczerością i prawdziwością uczuć.
Flanagan ma dar, niezwykły dar opisywania najwznioślej i śmiem także twierdzić, że najpiękniej, esencji pożądania; pożądania niekoniecznie stricte zmysłowego, tu zdecydowanie emocjonalnego, na głębokim poziomie wrażliwości, wyłączywszy ów ‘prymitywną’ namiętność.

Ale...

Osobiście miałam nieodparte wrażenie, jak gdyby cały czas coś szalenie istotnego umykało mi poza kontekst; jak gdybym nie do końca rozumiała, pojmowała, a przede wszystkim zdolna była poczuć sens, płynący z kart powieści Flanagana.
Z jednej strony to historia wybitna, bo splecenie dwóch pozornie odległych wątków w jeden – genialny; sposób ich przedstawienia – nadzwyczaj wymowny i dobitny; sugestywność języka, trafność opisywania pewnych stanów, malowniczość obrazu, ich liryzm – zachwycający, z drugiej zaś…

To książka, której fabuła brzmi błaho, ale błahą nie jest, przeciwnie – niekiedy wielce wymagającą. Począwszy od jej konstrukcji, a skończywszy na przesłaniu odkrywającym przed czytelnikiem całe sedno nie tyle powieści, co jego odbicia w otaczającej nas rzeczywistości.
W ,,Pragnieniu’’ akcji jako takiej nie ma, a ja mimo wszystko chyba trochę na to liczyłam, na jakiś wielki przełom, odkrycie zapierające dech w piersiach, tymczasem – owszem, ono było obecne – ale w zupełnie innej warstwie, na bardziej złożonym poziomie odczuwania. Pointa jest uderzająca, w rewelacyjny sposób zamykająca tę historię, może (wierzę w to mocno) zwalać z nóg, jednak tylko wtedy, gdy nastawionym się jest na absolutnie prostą wyjątkowość, nie na stricte rozrywkowe odczucia.

Początkowo nie planowałam szerzej rozpisywać się o pierwszej książce Richarda Flanagana, po którą sięgnęłam. Powód był prozaiczny – powieść uznałam za dobrą, ale niewystarczającą. Przynajmniej dla mnie.

Po pewnym czasie coś mnie jednak tknęło.

,,Pragnienie’’ choć nie do końca satysfakcjonujące, siłą rzeczy wywołało we mnie pewne odczucia i co również zaskakujące,...

więcej Pokaż mimo to

11
avatar
365
238

Na półkach: , ,

<<Some spoilers here>>

Rzecz o wpływach cywilizacji definiowanej zresztą przez Flanagana w specyficzny sposób: „zdolność przezwyciężenia swoich pragnień, odrzucenia i zmiażdżenia ich jest jednak oznaką mądrości i ucywilizowania". We Flaganowskiej wizji zatem rzecz sprowadza się do walki id (dziczy) z superego (cywilizacją) - z czego to drugie, jakżeby inaczej, generuje poczucie wyższości dziarskich Anglików, katolickich pastorów i kolonialnych zdobywców.

Australijczyk oczywiście demaskuje tę tanią narrację i to w trójnasób - historią „zdziczałego" polarnika po katastrofie statku, nieszczęśliwego Dickensa więzionego przez małżeństwo (objaw cywilizacji), no i wreszcie próby „wybielenia" (jak w słynnym wierszu) adoptowanej Aborygenki. Katastroficzne konsekwencje wychowania na rozdrożu światów salonowego i stepowego, to iloczyn kretyńskiego przeświadczenia, że człowiek biały niesie koronę światopoglądu oraz że każdy będzie szczęśliwy z Jezusem i w koronkowej sukni. Dla Jane adopcja autochtonki to eksperyment oświeceniowy i metoda zaspokojenia próżności - staje się ona figurą uosabiającą mesjańską stronę kolonializmu. Finalnie jednak projekt kończy się fiaskiem, za które Jane nie ponosi odpowiedzialności - za to jej przybrana córka (abstrahujmy od tego, że na końcu umiera i nie może wrócić do świata „czarnych") - trafia do sierocińca, gdzie pożera ćmy i zachodzi wrzodami na całym ciele.

„Pragnienie" zapamiętam jako Flaganowski młot na kolonializm, chociaż przypuszczam, że sam autor widział to bardziej holistycznie, a prezentacjom kolonialnym oberwało się niejako rykoszetem. Tak ujęciem z lotu ptaka można by widzieć obraz przeklętej tułaczki człowieka, któremu źle i w buszu i w miejskich murach.

<<Some spoilers here>>

Rzecz o wpływach cywilizacji definiowanej zresztą przez Flanagana w specyficzny sposób: „zdolność przezwyciężenia swoich pragnień, odrzucenia i zmiażdżenia ich jest jednak oznaką mądrości i ucywilizowania". We Flaganowskiej wizji zatem rzecz sprowadza się do walki id (dziczy) z superego (cywilizacją) - z czego to drugie, jakżeby inaczej, generuje...

więcej Pokaż mimo to

42
avatar
202
201

Na półkach:

Richard Flanagan to twórca nie byle jaki, o czym wiedzą osoby, które przeczytały nagrodzone Bookerem "Ścieżki Północy". Poruszające opowieści z wątkami historycznymi to jego specjalność. Nie inaczej jest z "Pragnieniem".

Na początku wydała mi się chaotyczna, Autor mieszał czas przeszły z teraźniejszym, a nawet przyszłym, co w kilku miejscach wymagało wzmożonego skupienia, aby nie stracić wątku. Jednakże z czasem przywykłam, a kolejne, często wysublimowane i zabarwione poezją słowa, płynęły spokojnie, odwzorowując wydarzenia z lat 40. XIX wieku. Tak - prowadzona dwutorowo fabuła opiera się na prawdziwych wydarzeniach.

Jedna linia przybliża losy Mathinny, córki Aborygeńskiego wodza (poznajemy ją gdy ma 7 lat) z Tasmanii, która została poddana "eksperymentowi" uczynienia z niej prawdziwej Angielki, bo, jak twierdziła za Johnem Locke jej adopcyjna matka, Lady Jane (żona sir Johna Franklina) człowiek to tabula rasa. Co ciekawe, do napisania "Pragnienia" zainspirowała Autora akwarela przedstawiająca Mathinnę w czerwonej sukience.

Druga linia dzieje się nieco później, to pewien okres w życiu pisarza Charlesa Dickensa, który o "dzikich" miał bardzo dużo do powiedzenia. Co więcej, zyskał jeszcze większy rozgłos za sprawą przedstawienia napisanego poniekąd dzięki Lady Jane, z którą spotkał się osobiście.

"Pragnienia" opowiadają nie tylko o dziewczynce i pisarzu, ale o ukrytych głęboko marzeniach niemal wszystkich bohaterów książki. Czasem były one kierowane namiętnością, czasem władzą i uznaniem, albo zwykłą tęsknotą za szczęściem. Ale jest w tym wszystkim jeszcze drugie dno: burzliwa historia Aborygenów, którzy zostali w krótkim czasie wymordowani w bestialski sposób, co przyczyniło się do zmniejszenia ich populacji z 50 tysięcy do zaledwie 50 osób. Obecnie ich liczba wzrosła do 1500, jednak przez wiele lat o tym co się działo na Ziemi van Diemena nikt nie mówił. Flanagan mówi za to bardzo głośno i wyraźnie, pięknie i smutno, dając do zrozumienia, że nie tylko w Europie człowiek człowiekowi potrafił zgotować piekło na ziemi.

Richard Flanagan to twórca nie byle jaki, o czym wiedzą osoby, które przeczytały nagrodzone Bookerem "Ścieżki Północy". Poruszające opowieści z wątkami historycznymi to jego specjalność. Nie inaczej jest z "Pragnieniem".

Na początku wydała mi się chaotyczna, Autor mieszał czas przeszły z teraźniejszym, a nawet przyszłym, co w kilku miejscach wymagało wzmożonego skupienia,...

więcej Pokaż mimo to

5
Reklama
avatar
354
131

Na półkach: ,

Zmęczyłem. Dawno już przeczytanie książki nie sprawiło mi tyle trudu.
Pragnienia? Nie wiem...
Jądro ciemności owszem...

Zmęczyłem. Dawno już przeczytanie książki nie sprawiło mi tyle trudu.
Pragnienia? Nie wiem...
Jądro ciemności owszem...

Pokaż mimo to

3
avatar
455
450

Na półkach: ,

1. Historia rwana, kilkuwątkowa, mało spójna.
2. Faktycznie o pragnieniach, o tym że moje pragnienia mogą być niszczące i krzywdzące dla innych. Opowieść o tym jak egocentryzm niszczy relacje i wykrzywia perspektywę.
3. Opowieść nie porywa, wydaje się wymęczona i chaotyczna. Odnosi się wrażenie, że autor już tak wiele chciał zawrzeć w tej powieści, że każdy z tematów poruszony jest pobieżnie.
4. Nie mam w sobie zgody mówienia o tym, że to ja może nie posiadam odpowiednich zasobów, żeby zrozumieć tę powieść. Tematyka ważna, forma mało przystępna. Zdarza się, że wielki pisarz popełni dzieło ważne w jego głowie, ale niekonieczne tak dobre, że warto by było je upubliczniać ;)

1. Historia rwana, kilkuwątkowa, mało spójna.
2. Faktycznie o pragnieniach, o tym że moje pragnienia mogą być niszczące i krzywdzące dla innych. Opowieść o tym jak egocentryzm niszczy relacje i wykrzywia perspektywę.
3. Opowieść nie porywa, wydaje się wymęczona i chaotyczna. Odnosi się wrażenie, że autor już tak wiele chciał zawrzeć w tej powieści, że każdy z tematów...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
230
88

Na półkach:

Fascynująca??? Nie poruszyła mnie kompletnie. Nawet uznałam, że jestem mało wyrobiona literacko skoro nie doceniam tego dzieła.

Fascynująca??? Nie poruszyła mnie kompletnie. Nawet uznałam, że jestem mało wyrobiona literacko skoro nie doceniam tego dzieła.

Pokaż mimo to

3
avatar
287
172

Na półkach:

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie zrozumiałem tej książki. Dwie przeplatające się historie nie specjalnie się łączą. Część dickensowsko-londyńska jest nijaka i niezrozumiała. Więcej można wyciągnąć z franklinowsko-tasmańskiej. Ta druga ma nawet intrygujące momenty. Całość czyta się ciężko, bez radości.

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie zrozumiałem tej książki. Dwie przeplatające się historie nie specjalnie się łączą. Część dickensowsko-londyńska jest nijaka i niezrozumiała. Więcej można wyciągnąć z franklinowsko-tasmańskiej. Ta druga ma nawet intrygujące momenty. Całość czyta się ciężko, bez radości.

Pokaż mimo to

8
avatar
456
129

Na półkach: ,

Właśnie skończyłam czytać i targają mną różne emocje, w tym niepokój.
Jakie pragnienia może mieć mała dziewczynka, Aborygenka, wielki odkrywca i podróżnik, kobieta, która chciała być matką czy ogromnej sławy pisarz.. Te pragnienia zmieniają się w zależności od czasu, miejsca, zbiegu okoliczności, bycia gdzieś w tym momencie, spotkania takich a nie innych ludzi...
Jakie są największe nasze pragnienia? Najczęściej bycia zdrowym, szczęśliwym, kochanym, może sławnym czy bogatym. Na różnych etapach naszego życia one się zmieniają i przeplatają... Na jakim etapie pragnień teraz jestem ja?. Czy pragnienia, choćby te największe, są usprawiedliwione jeśli krzywdzą innych..
Przeczytajcie! Dajcie się porwać emocjom, odczuć ten niepokój, by później oddać się refleksji nad swoim życiem i pragnieniami.

Właśnie skończyłam czytać i targają mną różne emocje, w tym niepokój.
Jakie pragnienia może mieć mała dziewczynka, Aborygenka, wielki odkrywca i podróżnik, kobieta, która chciała być matką czy ogromnej sławy pisarz.. Te pragnienia zmieniają się w zależności od czasu, miejsca, zbiegu okoliczności, bycia gdzieś w tym momencie, spotkania takich a nie innych ludzi...
Jakie...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
181
92

Na półkach: , , ,

Interesująca książka autorstwa współczesnego mieszkańca Tasmanii (żonatego ze Słowenką) o rdzennych mieszkańcach tej wyspy, brytyjskiej kolonizacji i jej skutkach. Bardziej podobała mi się "Księga ryb Williama Goulda", ale "Pragnienie" jest zdecydowanie lżejsze, ławiej przyswajalne.

Wydaje mi się, że przedstawienie na papierze lub w filmie losu, który spotkał australijskich i tasmańskich aborygenów nie jest możliwe, ale można próbować. Wielokrotnie nagradzany Richard Flanagan stara się sprostać temu zadaniu i ja to doceniam.

Interesująca książka autorstwa współczesnego mieszkańca Tasmanii (żonatego ze Słowenką) o rdzennych mieszkańcach tej wyspy, brytyjskiej kolonizacji i jej skutkach. Bardziej podobała mi się "Księga ryb Williama Goulda", ale "Pragnienie" jest zdecydowanie lżejsze, ławiej przyswajalne.

Wydaje mi się, że przedstawienie na papierze lub w filmie losu, który spotkał...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
164
93

Na półkach:

Mój zachwyt Flanaganem nie słabnie. "Pragnienie" w olśniewającym przekładzie Macieja Świerkockiego podobnie jak wcześniej "Ścieżki Północy" czy "Księga ryb Williama Goulda" chwyta za gardło i nie puszcza aż do ostatniej literki. Akcja powieści toczy się dwutorowo - na Ziemi Van Diemena (czyli dzisiejszej Tasmanii) i w Londynie 1. połowy XIX wieku. Głównym jej tematem jest masakra Aborygenów i brytyjska kolonizacja Tasmanii, a w szerszym kontekście - tragiczny rozdźwięk między dzikością a "cywilizacją". Cudzysłowu używam tu w pełni świadomie - to bowiem człowiek cywilizowany bliski jest bezwzględnej bestii, która w imię własnych interesów niesie śmierć i zniszczenie. Międzykulturowe różnice nie do przekroczenia ukazuje tasmańska historia gubernatora wyspy, sir Johna Franklina, i jego żony, którzy decydują się na adopcję aborygeńskiej dziewczynki ("w zachowaniu Mathinny jest coś, co można uznać za ich największą publiczną porażkę na Ziemi Van Diemena, albowiem to czarne dziecko nie chciało stać się białe").

Dzikość pojmowana jako skłonność do spontanicznego ulegania gwałtownym namiętnościom okazuje się równie właściwa ludziom Zachodu co żyjącym w bliskości natury "barbarzyńcom". W powieści powraca nieustannie motyw cywilizowania dzikich i "zdziczenia" skazańców zesłanych do mieszczącej się na wyspie kolonii karnej ("dystans między dzikością i cywilizacją mierzy się tym, do jakiego stopnia potrafimy kontrolować nasze najpodlejsze instynkty").

Bohaterem londyńskiej części powieści jest Karol Dickens, piszący artykuł o polarnej wyprawie sir Franklina i przeżywający własne egzystencjalno-miłosne rozterki. Swoistym łącznikiem między dwoma nurtami narracji okazuje się kilkakrotnie przywoływany mit o Zeusie i Ledzie, doskonała metafora starcia natury z kulturą i cywilizacji z barbarzyństwem.

Książka doskonała językowo niesie mocny przekaz o tragedii ludobójstwa, o którym do dziś się milczy. Podobnie jak w wydanych wcześniej w Polsce (choc chronologicznie późniejszych) powieściach Flanagan pisze o uciemiężonej niewinności i niezawinionym cierpieniu. Ukazuje też powolną agonię skolonizowanego świata, któremu odmawia się należnego szacunku. "Pragnienie" to kolejna wielka powieść australijskiego pisarza, która wgryza się w umysł i prowokuje ze wszech miar słuszny lament nad ludzką nieudolnością i łatwością wybierania zła.

Mój zachwyt Flanaganem nie słabnie. "Pragnienie" w olśniewającym przekładzie Macieja Świerkockiego podobnie jak wcześniej "Ścieżki Północy" czy "Księga ryb Williama Goulda" chwyta za gardło i nie puszcza aż do ostatniej literki. Akcja powieści toczy się dwutorowo - na Ziemi Van Diemena (czyli dzisiejszej Tasmanii) i w Londynie 1. połowy XIX wieku. Głównym jej tematem jest...

więcej Pokaż mimo to

5

Cytaty

Więcej
Richard Flanagan Pragnienie Zobacz więcej
Richard Flanagan Pragnienie Zobacz więcej
Richard Flanagan Pragnienie Zobacz więcej
Więcej

Video

Video
Reklama
Reklama
zgłoś błąd