rozwiń zwiń

Punkt Barana

Okładka książki Punkt Barana
Aleksander Sowa Wydawnictwo: Aleksander Sowa, Self Publishing kryminał, sensacja, thriller
306 str. 5 godz. 6 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo:
Aleksander Sowa, Self Publishing
Data wydania:
2017-08-28
Data 1. wyd. pol.:
2017-08-28
Liczba stron:
306
Czas czytania
5 godz. 6 min.
Język:
polski
ISBN:
9788394544416
Tagi:
Emil Stompor Era Wodnika kryminał thriller psychologiczne sensacyjne zabójstwo morderstwo
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,9 / 10
29 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
4823
956

Na półkach: , , ,

To moja kolejna przeczytana książka Aleksandra Sowy, chociaż nie chronologicznie. Jednak nie przeszkadza to w odbiorze. Surowa i mocna pozycja mocno nawiązująca do aktualnej sytuacji politycznej w Polsce. A także pracy naszych służb śledczych. Smutne ale prawdziwe. Jeżeli to tylko fikcja literacka nic a nic nie oparta na naszych realiach to gratuluję autorowi proroctwa. Jeżeli wzorowana to gratuluję odwagi. Odpowiada mi styl autora i sposób prowadzenia narracji. Już szukam kolejnych pozycji do przeczytania.

To moja kolejna przeczytana książka Aleksandra Sowy, chociaż nie chronologicznie. Jednak nie przeszkadza to w odbiorze. Surowa i mocna pozycja mocno nawiązująca do aktualnej sytuacji politycznej w Polsce. A także pracy naszych służb śledczych. Smutne ale prawdziwe. Jeżeli to tylko fikcja literacka nic a nic nie oparta na naszych realiach to gratuluję autorowi proroctwa....

więcej Pokaż mimo to

126
avatar
1319
505

Na półkach: ,

Ciekawe zakończenie cyklu

Ciekawe zakończenie cyklu

Pokaż mimo to

7
avatar
414
24

Na półkach:

Świetna, wciągająca - a dopiero tu, czytając jej opis się dowiedziałam, że jest jeszcze inna książka ze Stomporem - oczywiście jest na liście do przeczytania.

Świetna, wciągająca - a dopiero tu, czytając jej opis się dowiedziałam, że jest jeszcze inna książka ze Stomporem - oczywiście jest na liście do przeczytania.

Pokaż mimo to

12
Reklama
avatar
172
172

Na półkach: ,

Aleksander Sowa rozpoczął kolejną część serii astronomicznej "Punkt Barana" z wysokiego C. W noc przed Wigilią zamordowano "najważniejszego psa" - Komendanta Głównego Policji - nadinspektora Markowskiego w samochodzie na ulicy w Warszawie. Oficjalna wersja jest jednak inna. Nadinspektor Markowski popełnił samobójstwo.

W tym samym czasie komisarz Emil Stompor wychodzi po ponad 4 latach z więzienia. Chce rozpocząć nowe życie, niestety dopada go przeszłość. Ktoś morduje mu brata i Emil postanawia wymierzyć sprawiedliwość.

Autor stworzył ciekawą historię kryminalną na styku polityki, służb specjalnych, policji. Czytając powieść, czytelnik ma momentami dreszcze, jak bardzo przypomina to rzeczywistość.

Do tego należy dodać jego świetne komentarze opisujące służbę w policji cyt.:"służba dla polityki i statystyki, a naszym celem dobre wyniki", czy cyt.:"Monotonia roboty gliniarza zadziwiłaby zwykłego człowieka. Przecież prowadzenie śledztwa to przede wszystkim zbieranie papierów. Notatki, ekspertyzy, protokoły przesłuchań - świadka, biegłego. Protokoły oględzin - miejsc, rzeczy. Grube teczki, pełne makulatury".

Smaczku dodaje fakt, że autor jest czynnym policjantem, czyli wie, o czym pisze.

Dobry warsztat literacki, ciekawa intryga kryminalna powodują, że "Punkt Barana" czyta się tak, jakby oglądało się świetny film sensacyjny. Dobrze, że Aleksander Sowa mimo trudnych początków jako autor, nie poddał się i pisze dalej dobre powieści kryminalne. Polecam.

Aleksander Sowa rozpoczął kolejną część serii astronomicznej "Punkt Barana" z wysokiego C. W noc przed Wigilią zamordowano "najważniejszego psa" - Komendanta Głównego Policji - nadinspektora Markowskiego w samochodzie na ulicy w Warszawie. Oficjalna wersja jest jednak inna. Nadinspektor Markowski popełnił samobójstwo.

W tym samym czasie komisarz Emil Stompor wychodzi po...

więcej Pokaż mimo to

41
avatar
271
158

Na półkach: ,

"Punkt Barana" to kolejna książka w dorobku autora Aleksandra Sowy, w której jednym z głównych bohaterów jest Emil Stompor.

Po wydarzeniach mających miejsce w "Erze Wodnika" zostaje on zwolniony ze służby i trafia do więzienia, jako kozioł ofiarny afery z senatorem Lipskim. Po wyjściu wyjeżdża do Niemiec, gdzie ma nadzieję zacząć nowe życie. Nie wszystko jednak układa się tak jak tego oczekiwał. Tymczasem w Polsce rozpoczyna się śledztwo prowadzone przez wydział do spraw zabójstw, dotyczące śmierci wysokiej rangi policjanta. Franciszek Merges wraz z współpracownikami stara się odkryć prawdę, mimo że ktoś bardzo chce zatuszować prawdę.

Książkę czyta się bardzo dobrze, z zapartym tchem śledzi się opisane wydarzenia. Akcja momentami przyspiesza puls i podnosi adrenalinę, by za chwilę pozwolić na złapanie oddechu i spokojne oczekiwanie. Szybkie tempo zwrotów akcji to dodatkowy plus tej powieści. Każdy znajdzie tu coś dla siebie: policyjne śledztwo, pościgi, ucieczki, polityczne rozgrywki i gangsterskie porachunki. A wszystko to przedstawione językiem szorstkim, wulgarnym i męskim.

Ponownie autor nie boi się ukazać panującej korupcji, chęci posiadania władzy oraz fałszu spotykanego na każdym kroku. W sposób prosty i bezpośredni pokazuje chciwość i kłamstwa, którymi raczony jest nic nieznaczący obywatel. A do tego zabójstwa na zlecenie niewygodnych świadków oraz próbujących się wycofać wspólników, aby tylko móc utrzymać swój wysoki stołek. Każdą sytuację bowiem można wyjaśnić po swojemu, sfałszować raporty oraz wyniki wszelkich badań, zatuszować i zamieść „pod dywan". W najgorszym wypadku znaleźć odpowiedzialnego za niepowodzenia kozła ofiarnego i wystawić go ludziom na pożarcie.

Gorąco polecam. Książka nie należy do najłatwiejszych w odbiorze, porusza trudne tematy, jest brutalna i prawdziwa, a jednak warto się z nią zapoznać.

"Punkt Barana" to kolejna książka w dorobku autora Aleksandra Sowy, w której jednym z głównych bohaterów jest Emil Stompor.

Po wydarzeniach mających miejsce w "Erze Wodnika" zostaje on zwolniony ze służby i trafia do więzienia, jako kozioł ofiarny afery z senatorem Lipskim. Po wyjściu wyjeżdża do Niemiec, gdzie ma nadzieję zacząć nowe życie. Nie wszystko jednak układa się...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
957
198

Na półkach: ,

dobrze napisana;
wstrząsające, że opisane tło polityczne w agentami rosyjskimi wśród najważniejszych osób w IV RP jest jak najbardziej prawdopodobne...

dobrze napisana;
wstrząsające, że opisane tło polityczne w agentami rosyjskimi wśród najważniejszych osób w IV RP jest jak najbardziej prawdopodobne...

Pokaż mimo to

5
avatar
958
270

Na półkach: , , , ,

"Dziw bierze, że ustawa o policji nie zaczyna się od słów:
"Tworzy się Policję jako umundurowaną i uzbrojoną formację służącą do grabienia pieniędzy od społeczeństwa z wykorzystaniem wszelkich dostępnych metod, których najbardziej skuteczną jest mandat karny kredytowy."


Wątkiem przewodnim książki jest śledztwo prowadzone przez wydział do spraw zabójstw. Gdy ginie policyjna szycha, ktoś z niewiadomych przyczyn próbuje zatuszować sprawę. W międzyczasie areszt opuszcza Emil Stompor, były policjant. Mężczyzna zaczyna szukać sprawiedliwości na własną rękę. Jak daleko się posunie, by ją uzyskać? I kto popełnił zbrodnie? A to dopiero początek problemów...

Autor nie oszczędza czytelnika. Książka jest mocna - akcja trzyma w napięciu, aż do ostatnich stron. Postacie zostały skonstruowane w taki sposób, że na długo zapadają w pamięć. Szorstki, momentami wulgarny język, perfekcyjnie obrazuje losy bohaterów. Strona za stroną wtapiałam się w fabułę, czując jakbym jakbym sama brała udział w opisywanych wydarzeniach.

Świat policji, która powinna stać na straży sprawiedliwości, często przeplatała się ze światkiem przestępczym i nigdy nie było wiadomo, który z nich był tym dobrym, a który złym. W Punkcie Barana zostały przedstawione polskie realia - korupcja, zakłamania i żądza władzy ludzi, którzy są wysoko postawieni w kraju. Media, które powinny być przede wszystkim obiektywne, jednak tak naprawdę zbyt często stawały się marionetką, za której sznurki pociągają rządzący.

Najbardziej zainteresował mnie wątek Emila Stompora. Człowieka prawego, którego poczucie wiara w sprawiedliwość zaprowadziła na złą drogę. Wielkie ideę same w sobie nie są złe, jednak zbyt często spotkanie się z rzeczywistością pokazuje nam, że piękne hasła to zazwyczaj czczę gadanie. Że ci, którzy krzyczą o nich najgłośniej są jedynie wilkami w owczej skórze. A ci prawdziwi, żyjący w zgodzie ze sobą po cichu żyją jaką ludzi prawi i sprawiedliwi. Szkoda, że najczęściej oni są skrzywdzeni przez system.

Polecam Punkt Barana osobą, którzy lubią kryminały połączony z sensacją, zabarwiony realizmem i szybką akcją.

"Dziw bierze, że ustawa o policji nie zaczyna się od słów:
"Tworzy się Policję jako umundurowaną i uzbrojoną formację służącą do grabienia pieniędzy od społeczeństwa z wykorzystaniem wszelkich dostępnych metod, których najbardziej skuteczną jest mandat karny kredytowy."


Wątkiem przewodnim książki jest śledztwo prowadzone przez wydział do spraw zabójstw. Gdy ginie...

więcej Pokaż mimo to

12
avatar
495
367

Na półkach:

Muszę przyznać, że trochę obawiałam się książki Aleksandra Sowy. Szczególnie po przeczytaniu opisu na tylnej okładce. Sugeruje, że będzie sensacyjnie i mrocznie. Książka ma obnażać to jak źle się dzieje w państwie polskim. Takie obietnice tylko mnie odstręczają, na szczęście te nie do końca się ziściły.

ZARYS FABUŁY
Zabójstwo najważniejszego funkcjonariusza policji w kraju wprowadza niemałą konsternację w szeregach wszelkich służb. Miejski półświatek również nie przechodzi obok tej sprawy obojętnie. Lawina morderstw naczelnych gangsterów stawiają przed śledczymi coraz więcej pytań. Nikomu nie można ufać a na plecach czuć oddech zwierzchników. Mylne tropy, zagubione dowody i związane ręce nie ułatwiają skomplikowanego śledztwa.

KRYMINAŁ? SENSACJA? THRILLER?
Po kilkudziesięciu stronach stwierdziłam, że to czysta sensacja. Później już trochę spuściłam z tonu. Myślę, że „Punkt barana” ma cechy i kryminału i sensacji i thrillera. Od początku trzyma w napięciu głównie za sprawą dobrego stylu autora. Akcja toczy się w dobrym tempie i zwalnia w odpowiednich momentach. Zakończenia niektórych rozdziałów to istny majstersztyk. Niepewność, suspens i niejednoznaczność na bardzo wysokim poziomie. Od początku powieści razem ze śledczymi prowadzimy dochodzenie i obstawiamy swoje typy. Na bardzo wczesnym etapie można się domyślić zakończenia. Nie burzy to jednak odbioru i tak mocnego i świetnego finiszu tej historii.

BOHATEROWIE
W historii Aleksandra Sowy nie ma się wybijających na pierwszy plan postaci. Jest kilka wątków, prowadzonych ze względu na historię danego bohatera. Koniec końców łączą się w jedną całość. Trochę brakuje możliwości kibicowania jednemu z bohaterów. Wielowątkowość wyklucza bliższe poznanie i utożsamienie się z daną postacią. Jeśli się ktoś uprze znajdzie swój punkt zaczepienia. Nie jest to jednak takie proste. Antagoniści w tej historii nie są tak oczywiści jak by się mogło wydawać. A granice między dobrem, a złem są mocno zatarte.

CO Z TYM MROKIEM?
Ja niestety go nie uświadczyłam, jednak po lekturze całości ogarnął mnie swego rodzaju mrok i pewne uczucie niemocy oraz bezsilności. Całość ma bardzo gorzki i smutny wydźwięk. Człowiek zdaje sobie sprawę, że jest jedynie trybikiem w wielkiej machinie zarządzanej przez najgorszych tego świata. Nie ma światełka w tunelu. Nie ma nadziei. A sprawiedliwość praktycznie nie istnieje.

Na uwagę zasługuje również tytuł książki. Jest on konsekwencją wydarzeń z książki i jest ściśle z nią połączony, o czym czytelnik przekonuje się na samym końcu. I nagle wszystko się układa i ma większy sens.

POLSKA POLICJA KLNIE JAK SZEWC
To jeden z ty głupich wniosków, które wyniosłam z lektury. Na pierwszych kilkudziesięciu stronach mimo bardzo wciągającej fabuły okropnie źle się czytało dialogi. Nie żeby mi przeszkadzały niecenzuralne słowa. Trudno jednak było wyłuskać ten prawdziwy sens i znaczenie wypowiedzi bohaterów spośród ogromu przekleństw. Świetnie, że autor pragnął odzwierciedlić panujące realia, ale chyba nieco za bardzo. Później było już lepiej, bo tak tego nie zauważałam. A może po prostu się przyzwyczaiłam.

ODROBINA CHAOSU
Niestety podczas lektury dopadło mnie uczucie nieporządku. Czasami miałam wrażenie, że rozdziały były źle poukładane i nie mam tu na myśli bardzo dynamicznego przeskakiwania z wątku na wątek. Kolejne fragmenty historii miały solidne podstawy i logiczny sens, jednak czasami zabrakło łączącego ich spoiwa. Może taki zabieg miał sprawić wrażenie tajemnicy i nadać odpowiedniej dynamiki. Jednak nie zawsze to działało tak jak powinno.

PODSUMOWANIE
Jak już wcześniej wspomniałam lektura „Punktu barana” bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Czytało się bardzo dobrze, jak rasowe powieści z pogranicza gatunków. Choć elementów zaskoczenia nie było zbyt wiele, lektura trzyma w napięciu, a prowadzenie śledztwa razem z bohaterami pochłania bez reszty. Ponoć jest to historia oparta na prawdziwych wydarzeniach. Nie jestem w stanie tego ocenić, nie mniej jednak warto zainteresować się tym tytułem. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że po dopracowaniu kilku szczegółów, świetny byłby z tego serial.

Jako mieszkanka Śląska daję mały plusik za dodanie śląskiego akcentu.

Do czytania tej książki polecam włączyć sobie muzykę z filmu „Smaki miłości”. LINK do albumu na Spotify.

Książka „Punkt barana” w trzech słowach: wciągająca, szybka, gorzka.

Muszę przyznać, że trochę obawiałam się książki Aleksandra Sowy. Szczególnie po przeczytaniu opisu na tylnej okładce. Sugeruje, że będzie sensacyjnie i mrocznie. Książka ma obnażać to jak źle się dzieje w państwie polskim. Takie obietnice tylko mnie odstręczają, na szczęście te nie do końca się ziściły.

ZARYS FABUŁY
Zabójstwo najważniejszego funkcjonariusza policji w kraju...

więcej Pokaż mimo to

13
avatar
1682
400

Na półkach: ,

Pies to zawód?

"Punkt Barana" to opowieść oparta na prawdziwych wydarzeniach – ta realność opisów porusza i nieco poraża, bowiem wchodzimy w świat, który niby jest obok – przecież policjantów mijamy każdego dnia, słyszymy o nich, czasem nawet mamy z nimi do czynienia. Czy jednak wiemy, jak to wszystko funkcjonuje? Nie, przeciętny Kowalski nie ma o tym zielonego pojęcia, a system, zależności, układy – to potrafi zaskoczyć.







Zemsta najlepiej smakuje na zimno, ale w pewnym momencie można dojść do wniosku (szczególnie po kilku latach odsiadki), że od zemsty ważniejszy jest spokój. Były gliniarz, Emil, który opuszcza w końcu więzienne mury, staje przed wyborem: albo pomścić, albo odpuścić i zacząć wszystko od nowa lub po prostu zaszyć się gdzieś i dogorywać sobie w spokoju z dala od przeszłości. To jednak, jak się zapewne domyślacie, nie takie proste. Czasem przeszłość próbuje nas dogonić, choćbyśmy w nie wiadomo jak ciemnej norze się zaszyli...

Obok tego wątku toczy się inny: w Warszawie dochodzi do brutalnych morderstw, których ofiarami padają znani – ci na świeczniku, o których się mówi jedynie w pewnych kręgach. I tu zaczynają się problemy, bowiem kolejne egzekucje i prowadzone przez policjantów z Wydziału do spraw Przestępczości śledztwo prowadzi ich na niebezpieczne wody. Po prostu z niektórymi nie warto zaczynać, a z innymi nie wręcz nie powinno się tego robić.

Pies to charakter?

Przyznaję, że pisanie o tej powieści sprawia mi pewną trudność – to jedna z tych historii, które są na tyle konkretne i spójne, że trudno wydzielić tu jakieś elementy składowe. Ona po prostu w całości jest dobra, zatem nie ma konieczności rozkładania jej (i analizowania) na czynniki. Myślę, że przypadnie do gustu w szczególności tym, którzy lubią poznawać pewne obszary funkcjonowania naszego państwa, jego działalności od podszewki. Ja czasem gubiłam się w tych wszystkich skrótach lub długich nazwach, które nic mi nie mówiły, a także w relacjach. Nie chodzi o to, że autor zaniedbał któryś z tych elementów – po prostu to nie do końca mój klimat.

A jednak znalazłam w tym wszystkim sporo dobrego dla siebie. Po pierwsze: moją uwagę już na samym początku przyciągnął język powieści, a w szczególności – brawa dla autora – wykorzystanie więziennego grypsu. Uwielbiam takie zagrania, bo mocno różnicują bohaterów. Po drugie historia naszpikowana jest mnóstwem informacji, które pomagają zrozumieć panujące w policyjno-przestępczym światku relacje. Po trzecie: nie znajdziemy tu sylwetek krystalicznie czystych ani też totalnie złych. Podoba mi się takie, w gruncie rzeczy, naturalne ujęcie świata – dzięki temu opowieść zyskuje autentyczny wymiar, bo o ile o pracy policjantów możemy wiedzieć niewiele, o tyle doskonale wiemy, że ludzie bywają różni i, co najważniejsze, nie "jednostronni".

Książkę czyta się szybko; akcja może wciągnąć, kolejne tajemnice szybko znajdują miejsce w kryminalnej mozaice. Brutalne morderstwa (niestety nie tak spektakularne, ze względu na opis, na jakie liczyłam) zastanawiają, sprawy czekają na rozwiązanie.

Bywa też emocjonalnie, choć trzeba przyznać, że ta warstwa została raczej zepchnięta na dalszy plan – emocje wynikają z treści, są następstwem pewnych zdarzeń. Autor zdecydowanie unika ckliwych opowiastek, ale za to nie szczędzi nam humoru sytuacyjnego – to zaskakuje.

Nie trzeba znać poprzedniej części, by sięgnąć po "Punkt Barana"; rzeczywiście nie odczulam jakichś braków, nie miałam poczucia, że coś zostało niedopowiedziane, że brakuje mi konkretnych informacji, by w pełni wejść w tę opowieść. "Punkt Barana" jest spójny, a przy tym "całościowy".

Myślę, że książka spodoba się tym czytelnikom, którzy lubują się w sprawach kryminalnych albo – dokładniej rzecz ujmując – kręci ich cała ta policyjna otoczka, czyli nie kulisy zbrodni, ale pracy nad nią. Czyta się szybko, bez tarcia.

Pies to zawód?

"Punkt Barana" to opowieść oparta na prawdziwych wydarzeniach – ta realność opisów porusza i nieco poraża, bowiem wchodzimy w świat, który niby jest obok – przecież policjantów mijamy każdego dnia, słyszymy o nich, czasem nawet mamy z nimi do czynienia. Czy jednak wiemy, jak to wszystko funkcjonuje? Nie, przeciętny Kowalski nie ma o tym zielonego pojęcia, a...

więcej Pokaż mimo to

13
avatar
735
20

Na półkach: , ,

Rewelacja. Nie mogłem się od tego oderwać. Przypomniała mi się lektura innego tytułu Aleksanda Sowy - "Modliszki". Równie kapitalnej książki.

Rewelacja. Nie mogłem się od tego oderwać. Przypomniała mi się lektura innego tytułu Aleksanda Sowy - "Modliszki". Równie kapitalnej książki.

Pokaż mimo to

4

Cytaty

Więcej
Aleksander Sowa Punkt Barana Zobacz więcej
Aleksander Sowa Punkt Barana Zobacz więcej
Aleksander Sowa Punkt Barana Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd