Lot 305

Okładka książki Lot 305
A.G. Riddle Wydawnictwo: Burda Publishing Polska fantasy, science fiction
422 str. 7 godz. 2 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Tytuł oryginału:
Departure
Wydawnictwo:
Burda Publishing Polska
Data wydania:
2016-02-17
Data 1. wyd. pol.:
2016-02-17
Liczba stron:
422
Czas czytania
7 godz. 2 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380530515
Tłumacz:
Robert P. Lipski
Tagi:
Fantastyka samolot przyszłość
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,5 / 10
255 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
54
15

Na półkach:

no to polatane :)

no to polatane :)

Pokaż mimo to

avatar
95
17

Na półkach: , ,

„Lot 305” to zdecydowanie jedna z najdziwniejszych książek, które czytałam z bardzo pokręconą wizją świata. Mimo tego, że motyw podróży w czasie i ogólnie takie klimaty mnie nie kręcą książkę pochłonęłam w niecałe dwa dni. Przyznaję się bez bicia, że ta pozycja od dawna czekała aż znajdę dla niej czas. Kiedy w końcu się doczekała nawet nie spojrzałam na opis będąc święcie przekonana, że dobrze pamiętam i książka w całości opiera się na katastrofie lotniczej i braku pomocy (podobno skleroza nie boli). Na początku (który moim zdaniem jest napisany po mistrzowsku) często wstrzymywałam oddech i siedziałam jak na szpilkach pochłaniając każde następne słowo. Jakież było moje zdziwienie kiedy Nick dociera do Stonehenge, po raz pierwszy widzimy tytanów, ludzie w ciągu doby umierają ze starości i na dodatek dowiadujemy się, że jakimś sposobem pasażerowie lotu 305 znaleźli się w 2147 roku. Po tym jak Nick i Harper stanęli naprzeciwko „siebie” z 2147 w Dworze Tytanów myślałam, że nic mnie już nie zdziwi... myliłam się. Zdecydowanie najdziwniej czytało mi się pierwsze rozdziały części 3 kiedy bohaterowie wrócili do 2014 jakby nic się nie stało. Motyw powracających wspomnień i wydarzenia które jak wiemy mają być początkiem końca stworzyły w mojej głowie taki mętlik, że aż musiałam zrobić sobie przerwę i się przewietrzyć bo autentycznie zaczęła mnie od tego boleć głowa. „Lot 305” jest jedną z tych dziwniejszych pozycji. Niby nie twój klimat, niby nic cię jakoś nie ciągnie żeby zagłębić się w tamten świat, a jednak jakaś „magiczna moc” sprawia, że i tak bierzesz ją do ręki i czytasz odkładając na bok wszystko inne. Jakby książka była magnesem. Tak jak wspomniałam na początku książka jest/była średnio w moim klimacie ale nie żałuję czasu spędzonego nad nią. Riddle zdecydowanie miał na nią dobry plan chociaż czasami odnosiłam wrażenie, że pisał niektóre fragmenty będąc po mocno zakrapianej imprezie. Jakkolwiek by nie było książkę polecam każdemu nawet jeżeli tak jak ja nie widzi się w takich klimatach. „Lot 305” jest bardzo dobrze napisany i śmiało mogę przyznać, że odnosi się wrażenie jakby to rzeczywiście mogło się wydarzyć. A może tak właśnie było?

„Lot 305” to zdecydowanie jedna z najdziwniejszych książek, które czytałam z bardzo pokręconą wizją świata. Mimo tego, że motyw podróży w czasie i ogólnie takie klimaty mnie nie kręcą książkę pochłonęłam w niecałe dwa dni. Przyznaję się bez bicia, że ta pozycja od dawna czekała aż znajdę dla niej czas. Kiedy w końcu się doczekała nawet nie spojrzałam na opis będąc święcie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
523
194

Na półkach:

Bardzo mi odpowiada styl pisania A.G. Riddle niby to fantastyka, ale jakże realna. Czy ta się ekspresowo, mnie wciągnęła od samego początku i ani przez moment się nie nudziłam. Polecam

Bardzo mi odpowiada styl pisania A.G. Riddle niby to fantastyka, ale jakże realna. Czy ta się ekspresowo, mnie wciągnęła od samego początku i ani przez moment się nie nudziłam. Polecam

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1752
953

Na półkach: , ,

Jedna z najdziwniejszych książek, które czytałam i mega porąbana wizja świata. Riddle jest autorek, z którym się nie lubię, ale który przyciąga mnie do siebie i okazjonalnie wracam. Jest w jego książkach coś takiego, co sprawia, że ciekawość pcha mnie dalej i każe czytać kolejne, mimo, że nie było jeszcze takiej, która pasowałaby mi w stu procentach.

Jedna z najdziwniejszych książek, które czytałam i mega porąbana wizja świata. Riddle jest autorek, z którym się nie lubię, ale który przyciąga mnie do siebie i okazjonalnie wracam. Jest w jego książkach coś takiego, co sprawia, że ciekawość pcha mnie dalej i każe czytać kolejne, mimo, że nie było jeszcze takiej, która pasowałaby mi w stu procentach.

Pokaż mimo to

avatar

Nie lubię fantastyki , ale trudno się było oderwać . Polecam

Nie lubię fantastyki , ale trudno się było oderwać . Polecam

Pokaż mimo to

avatar
432
430

Na półkach: ,

"Lot 305" to druga po "Pandemii" powieść A.G. Riddle'a, którą przeczytałem. Przyznam jednak szczerze, że niezbyt zachęciła mnie do sięgnięcia po kolejne tego autora.
Z opisu wydawało się, że może to być bardzo ciekawa powieść. Lubię science fiction - niezwykłe zdobycze techniki, podróżowanie w czasie - to frapujące tematy, ale pod warunkiem, że więcej jest w nich "science" niż "fiction". W "Locie 305" mamy w zasadzie tylko "fiction". Autor zaprezentował fantastyczne pomysły - kolej kabinowa, kwantonet - to wydaje się być możliwe do osiągnięcia przez ludzkość w przyszłości. Jednak z tamą gibraltarską odjechał całkowicie. Już abstrahując od tego, że możliwe byłoby jej zbudowanie, to jednak konsekwencje dla natury i klimatu na Ziemi musiałyby być katastrofalne. Tymczasem autor ani słowa na ten temat nie napisał.
Powieść jednak jest o czymś innym. O tym "co by było, gdyby było". Czy znając przyszłość i katastrofy, które w niej nastąpiły, mielibyśmy szansę naprawić obecny świat, by do tych katastrof w przyszłości nie doszło? Tylko by dowiedzieć się, co wydarzy się w przyszłości trzeba odbyć podróż w czasie i wrócić z powrotem. A.G. Riddle podjął się tego wyzwania, ale w mojej ocenie nie wypadło to najlepiej...
"Lot 305" zaczął się znakomicie. Katastrofa samolotu, walka ocalałych pasażerów o przetrwanie, w końcu organizowanie się grupy rozbitków, by przeżyć i wrócić do domu. To było znakomite i czytało się rewelacyjnie. Później jednak napięcie i emocje siadły. Autor gładko przeszedł do fantastyki i surrealistycznej, dziwnej intrygi. Nie porwało mnie to, niestety i nie przekonało. Daję jednak 6 gwiazdek za przesłanie zawarte w tej powieści...

"Lot 305" to druga po "Pandemii" powieść A.G. Riddle'a, którą przeczytałem. Przyznam jednak szczerze, że niezbyt zachęciła mnie do sięgnięcia po kolejne tego autora.
Z opisu wydawało się, że może to być bardzo ciekawa powieść. Lubię science fiction - niezwykłe zdobycze techniki, podróżowanie w czasie - to frapujące tematy, ale pod warunkiem, że więcej jest w nich...

więcej Pokaż mimo to

avatar
3627
125

Na półkach:

„Lot 305” jest to książka kiepska, ponieważ z gruntu fałszywa. Fałszywa nie w znaczeniu naukowym, ponieważ science fiction jako gatunek literacki ma swoje prawa i nie będziemy czepiać się kwestii dotyczących podróży w czasie, przeniesienia się postaci do rzeczywistości równoległej i spotkania tam samego siebie z przyszłości czy splątania kwantowego. To, o co można mieć prawdziwe pretensje, to fałszywy opis rzeczywistości z roku 2014 i lat następnych. Otóż największe wyzwania naukowe stające przed ludzkością i pozwalające na jej uszczęśliwienie, jakie odnajdują tzw. Tytani, to rozwój internetu kwantowego (kwantonetu), budowa stacji orbitalnej, a wreszcie wzniesienie Zapory Gibraltarskiej i osuszenie Morza Śródziemnego, na miejscu którego zbudowane zostaje nowe państwo, nazwane Atlantydą. Świat, w którym stu największych geniuszy swojej epoki (czyli tzw. Tytanów) doprowadziłoby do jednej z największych katastrof ekologicznych w dziejach (pomijam już absurdy technologiczno-naukowe takiego przedsięwzięcia), w którym ci sami geniusze nie dostrzegają dziejącej się już katastrofy ekologicznej, ocieplania klimatu, wymierania gatunków, zaśmiecenia planety plastikami itd., świat taki naprawdę nie zasługiwałby na to, by przetrwać.

„Lot 305” to książka całkowicie anachroniczna. Mogłaby robić wrażenie w latach 80. XX wieku, jednak obecnie może budzić jedynie zażenowanie.

„Lot 305” jest to książka kiepska, ponieważ z gruntu fałszywa. Fałszywa nie w znaczeniu naukowym, ponieważ science fiction jako gatunek literacki ma swoje prawa i nie będziemy czepiać się kwestii dotyczących podróży w czasie, przeniesienia się postaci do rzeczywistości równoległej i spotkania tam samego siebie z przyszłości czy splątania kwantowego. To, o co można mieć...

więcej Pokaż mimo to

avatar
24
21

Na półkach:

Czytając opis książki, nie spodziewałam się takiego przebiegu akcji. Również jest to pierwsza książka tego autora jaka przeczytałam, także nie wiedziałam czego można się spodziewać.
Katastrofa samolotu na początku była w opisie taka jak się można spodziewać. Panika, pełno zabitych itp. Ale to co później się zaczyna dziać, całkowicie mnie zaskoczyło. Okazuje się, że nie tak łatwo będzie znaleźć pomoc. Dociekliwosc rozbitków jest jednak tak zacięta, że po pewnym czasie odkrywają co się dzieje. Nie brakuje akcji, pytań oraz wątku miłosnego.
Akcja toczy się w fajnym tempie. Co nie oznacza,że czytelnik wszystkiego może się domyślać. Końcówka również jest zaskakująca. Napewno książka się nadaje do zrobienia filmu. Myślę,że miałaby duża oglądalność, pomimo tego że jest troszkę fantastyki.
Polecam ta książkę i napewno do niej kiedyś wrócę. :)

Czytając opis książki, nie spodziewałam się takiego przebiegu akcji. Również jest to pierwsza książka tego autora jaka przeczytałam, także nie wiedziałam czego można się spodziewać.
Katastrofa samolotu na początku była w opisie taka jak się można spodziewać. Panika, pełno zabitych itp. Ale to co później się zaczyna dziać, całkowicie mnie zaskoczyło. Okazuje się, że nie tak...

więcej Pokaż mimo to

avatar
368
305

Na półkach:

Dobra ale nie zostaje w głowie. Przeczytana ale już gdzieś uleciała.

Dobra ale nie zostaje w głowie. Przeczytana ale już gdzieś uleciała.

Pokaż mimo to

avatar
167
11

Na półkach: ,

bardzo ciekawy pomysł, nie lubię romansów ale tutaj nie jest to aż tak przesadzone, fabuła jest dobrze skonstruowana, myślę że książka bardziej dla miłośników fantasy, polecam.

bardzo ciekawy pomysł, nie lubię romansów ale tutaj nie jest to aż tak przesadzone, fabuła jest dobrze skonstruowana, myślę że książka bardziej dla miłośników fantasy, polecam.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
A.G. Riddle Lot 305 Zobacz więcej
A.G. Riddle Lot 305 Zobacz więcej
A.G. Riddle Lot 305 Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd