rozwiń zwiń

Serca Atlantydów

Okładka książki Serca Atlantydów
Stephen King Wydawnictwo: Prószyński i S-ka kryminał, sensacja, thriller
488 str. 8 godz. 8 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Tytuł oryginału:
Hearts in Atlantis
Wydawnictwo:
Prószyński i S-ka
Data wydania:
2000-12-29
Data 1. wyd. pol.:
2000-12-29
Liczba stron:
488
Czas czytania
8 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
837337812X
Tłumacz:
Maciejka Mazan, Arkadiusz Nakoniecznik
Tagi:
powieść niebezpieczeństwo groza
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,9 / 10
861 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
0
0

Na półkach:

Jak na Kinga całkiem przeciętnie. Szału nie ma.

Jak na Kinga całkiem przeciętnie. Szału nie ma.

Pokaż mimo to

0
avatar
50
4

Na półkach:

Mimo, że książka jest niczego sobie to przyznaję, że spodziewałem się czegoś innego przez co nie mogłem w pełni docenić tej pozycji. Książka dobra, lecz nie rewelacyjna.

Mimo, że książka jest niczego sobie to przyznaję, że spodziewałem się czegoś innego przez co nie mogłem w pełni docenić tej pozycji. Książka dobra, lecz nie rewelacyjna.

Pokaż mimo to

0
avatar
752
690

Na półkach: , , , , ,

Dość nietypowa pozycja w dorobku Kinga. Po pierwsze, nie jest to pełna fantastyki opowieść grozy z rozlicznymi ofiarami śmiertelnymi - tutaj jedynie w pierwszym opowiadaniu zahaczamy lekko elementy fantastyki.

No właśnie, opowiadaniu. Po drugie bowiem - nie jest to powieść, ale nie jest to też kalsyczny zbiór opowiadań. Pięć dość niezależnych w fabule opowieści, a jednak powiązanych sobą poprzez wspólnych bohaterów. Ci sami ludzie w jednym opowiadaniu są bohaterami głównymi, w drugim istnieją gdzieś na drugim, trzecim planie, w innym są tylko wspomniani, a w jeszcze innym - nie pojawiają się w ogóle. Jeżeli ktoś chce, może sobie w głowie poukładać losy poszczególnych osób.

Nie urzekła mnie ta książka. Pierwsze opowiadanie (mocno nawiązujące do Mrocznej Wieży, rzekłbym wręcz, będące jej elementem) jeszcze jako tako daje radę. Cała reszta jest już inna w stylu i tematyce (dotyczy głównie wojny w Wietnamie) powiem wprost: jest strasznie nudna, bez pomysłu i ikry.

Dość nietypowa pozycja w dorobku Kinga. Po pierwsze, nie jest to pełna fantastyki opowieść grozy z rozlicznymi ofiarami śmiertelnymi - tutaj jedynie w pierwszym opowiadaniu zahaczamy lekko elementy fantastyki.

No właśnie, opowiadaniu. Po drugie bowiem - nie jest to powieść, ale nie jest to też kalsyczny zbiór opowiadań. Pięć dość niezależnych w fabule opowieści, a jednak...

więcej Pokaż mimo to

5
Reklama
avatar
374
91

Na półkach: ,

Te 5 gwiazdek to za pierwsze opowiadanie nawiązujące do Mrocznej Wieży. Reszta taka sobie. Mało wciągająca.

Te 5 gwiazdek to za pierwsze opowiadanie nawiązujące do Mrocznej Wieży. Reszta taka sobie. Mało wciągająca.

Pokaż mimo to

15
avatar
1514
90

Na półkach:

bardzo nudna slaba ksiazka jak na Kinga

bardzo nudna slaba ksiazka jak na Kinga

Pokaż mimo to

1
avatar
55
15

Na półkach: ,

Wielka, niedoceniona książka!

Wielka, niedoceniona książka!

Pokaż mimo to

1
avatar
1074
376

Na półkach: ,

Rewelacyjna. Kilka opowiadań, a dotyczyły tak naprawdę trudnego tematu 'dorosłości'. Warto było przeczytać, napotkałam kilka nawiązań - trochę do popkultury z lat 90. i serii Mroczna Wieża (aż chciałoby się zapoznać z uniwersum).

Rewelacyjna. Kilka opowiadań, a dotyczyły tak naprawdę trudnego tematu 'dorosłości'. Warto było przeczytać, napotkałam kilka nawiązań - trochę do popkultury z lat 90. i serii Mroczna Wieża (aż chciałoby się zapoznać z uniwersum).

Pokaż mimo to

7
avatar
817
48

Na półkach: ,

Mam straszny problem z Kingiem. Niby to najwyższa marka, nazywany mistrzem grozy i gawędziarstwa, ale im więcej jego książek czytam, tym bardziej zastanawiam się, czy to nie jest TYLKO marka, w której przekaz komercyjny co do jakości tejże marki nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Czy wmawiano coś ludziom tak często i gęsto, że w końcu w bezrefleksyjnie w to uwierzyli. To tak jak z innymi markami - jeżeli Biedronka ma opinię najtańszego sklepu, choć cena przeciętnego koszyka jest wyższa niż w innych marketach, to będziemy robić zakupy w niej, nie bacząc na fakty, nie próbując nawet tego sprawdzać.

Przeczytawszy mniej więcej 2/3 dorobku autora, w tym wszystkie najsłynniejsze dzieła poza "Bastionem" i drugą połową cyklu "Mroczna wieża", zauważyłam jedno - tempo praktycznie wszystkich historii - czy to powieści, czy to opowiadań - jest strasznie jednostajne. Dlatego właśnie wielu czytelników zarzuca Kingowi zwyczajną nudę. Oczywiście zdarzają się wyjątki, w których napięcie systematycznie rośnie, ale o wiele częściej natrafimy na przypadki takie jak w "Sercach Atlantydów": że gdybyśmy mieli narysować wykres tempa, w jakim snuje się historia, byłby on niemal idealną linią prostą, bez wzlotów i upadków od początku do końca. Oznacza to, że emocji na początku opowieści, kiedy dopiero poznajemy bohaterów, jest praktycznie tyle samo, co na końcu, kiedy w kulminacji akcja powinna pędzić na łeb na szyję. W tych historiach zwyczajnie niewiele się dzieje. King nie raczy swojego czytelnika emocjonującą akcją, może nawet nie potrafi, dlatego zakończenia większości jego historii są cholernie niesatysfakcjonujące i szybko wylatują z pamięci. Po przeczytaniu tej książki nie pamiętam już żadnego, nawet z najlepszego opowiadania "Mali ludzie w żółtych płaszczach", w którym po punkcie kulminacyjnym dopisał jeszcze kilka śmiertelnie nudnych rozdziałów, co znacznie zepsuło odbiór całości. Ale to nie dziwi, skoro sam przyznaje, iż nie planuje swoich opowieści, bo wtedy proces pisania byłby nudny dla niego, kiedy zna zakończenie. To fajnie, że autor czerpie frajdę z pracy, ale z perspektywy czytelnika, który oczekuje dobrej historii, samopoczucie autora w trakcie tworzenia jest mniej ważne niż jego własna satysfakcja z lektury.

Co do samego gawędziarstwa - sama się zastanawiam, skąd wzięła się ta łatka. Pierwszy lepszy poeta operuje słowem o wiele umiejętniej od Kinga. Nie ma tu zbyt wielu ciekawych metafor ani porównań, nie ma gier słownych, nie ma nawet zabawy rytmem tekstu, układem akapitów albo eksponowaniem zdań. Jest poprawny język rodem z gazet, w których prostota komunikatu jest nadrzędna nad wartościami estetycznymi tegoż, ale nic poza tym. Czyżby "gawędziarstwem" zastąpiono w przekazie medialnym pejoratywnie brzmiące wodolejstwo? Taki marketingowy zamiennik. Zawsze to inaczej brzmi, gdy chcemy wypromować czyjąś markę. Udaje się to, a potem ta marka z braku konkurencji na rynku wygrywa każdy plebiscyt LC, co tylko utwierdza ludzi w przekonaniu, że to najwyższa jakość. I tak to się kręci.

Aha - przypisanie tej książki obyczajowej do kategorii "Horror" jest robieniem z czytelnika idioty.

Mam straszny problem z Kingiem. Niby to najwyższa marka, nazywany mistrzem grozy i gawędziarstwa, ale im więcej jego książek czytam, tym bardziej zastanawiam się, czy to nie jest TYLKO marka, w której przekaz komercyjny co do jakości tejże marki nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Czy wmawiano coś ludziom tak często i gęsto, że w końcu w bezrefleksyjnie w to uwierzyli....

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
365
345

Na półkach: , , ,

To zbiór dwóch minipowieści (Mali ludzie w żółtych płaszczach i Serca Atlantydów) i trzech nowel (Ślepy Willie, Dlaczego jesteśmy w Wietnamie i Zapadają niebiańskie mroki nocy) z 1999 roku. Są to utwory o tematyce społeczno – obyczajowej, które przenoszą czytelnika w lata 60 i 70-te XX wieku, do małych amerykańskich miasteczek. Wszystkie opowiadania łączy drugoplanowy wątek fantastyczny – jasnowidza z innej planety.
Za najlepszą uważam pierwszą nowelę, opowiadającą o dojrzewaniu i dorastaniu grupki nastolatków, o zawieranych przyjaźniach i pierwszych miłościach, o czasie w którym pisarz „oddaje cześć Atlantydzie”. Druga nowela o podobnej tematyce opisuje czasy studenckie innej grupy przyjaciół. Autor w każdym następnym opowiadaniu kontynuuje losy głównych bohaterów z pierwszej minipowieści.
Wszystkie utwory są świetnie napisane. Tylko mistrz King potrafi tak pisać i wywoływać wszystkie możliwe emocje, w pełni zaangażować czytelnika, a wręcz „wchłonąć” go do swojej opowieści. Czytanie książek St. Kinga to wyjątkowe przeżycie i wspaniałe spędzanie wolnego czasu. W szczególności, że obecnie bardzo trudno o dobrą książkę, w czasach w których większość młodych "pisarzy" pisze dla komercji i na ilość.
„(…) A jeśli uda ci się znaleźć książkę, w której jest i ciekawa historia, i piękny język, traktuj ją jak największy skarb”. I takim skarbem jest St. King z całą swoją twórczością. POLECAM!!!

To zbiór dwóch minipowieści (Mali ludzie w żółtych płaszczach i Serca Atlantydów) i trzech nowel (Ślepy Willie, Dlaczego jesteśmy w Wietnamie i Zapadają niebiańskie mroki nocy) z 1999 roku. Są to utwory o tematyce społeczno – obyczajowej, które przenoszą czytelnika w lata 60 i 70-te XX wieku, do małych amerykańskich miasteczek. Wszystkie opowiadania łączy drugoplanowy wątek...

więcej Pokaż mimo to

135
avatar
789
20

Na półkach:

Bardziej obyczajowa niż fantastyczna, ale taki King bardziej mi się podoba.

Bardziej obyczajowa niż fantastyczna, ale taki King bardziej mi się podoba.

Pokaż mimo to

2

Cytaty

Więcej
Stephen King Serca Atlantydów Zobacz więcej
Stephen King Serca Atlantydów Zobacz więcej
Stephen King Serca Atlantydów Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd