Śpiące królewny

Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Śpiące królewny
Stephen KingOwen King Wydawnictwo: Prószyński i S-ka horror
736 str. 12 godz. 16 min.
Kategoria:
horror
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Sleeping Beauties
Data wydania:
2017-10-24
Data 1. wyd. pol.:
2017-10-24
Liczba stron:
736
Czas czytania
12 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381230421
Tłumacz:
Tomasz Wilusz
Inne
Średnia ocen

6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Śpiące królewny w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Śpiące królewnyi

I ty, co tak się smucisz, gdy piszesz te słowa…



931 55 94

Oceny książki Śpiące królewny

Średnia ocen
6,7 / 10
2618 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Śpiące królewny

avatar
1492
1489

Na półkach:

Wieczór. Cisza w mieszkaniu staje się podejrzanie gęsta, a każdy trzask podłogi brzmi jak zapowiedź czegoś niepokojącego. Czytam i łapię się na tym, że co chwilę unoszę wzrok znad książki, jakby ktoś miał stać tuż za moimi plecami. Nie dlatego, że spodziewam się wyskakującego z cienia potwora. Chodzi o coś znacznie gorszego – o świadomość, że prawdziwy koszmar nie czai się pod łóżkiem, lecz w ludzkich głowach.

„Śpiące królewny” autorstwa Stephena Kinga i Owena Kinga to historia, która nie potrzebuje tanich chwytów, by wzbudzić niepokój. Jej siła tkwi w pomyśle tak prostym, że aż przerażającym. Ten horror nie opiera się wyłącznie na mroku i krwi. Największe napięcie rodzi się z obserwowania ludzi postawionych pod ścianą. Z patrzenia, jak strach przekształca się w agresję, a bezradność w żądzę kontroli. Lęki, które na co dzień skrzętnie chowamy pod maską normalności, tutaj dostają przestrzeń, by wybrzmieć z pełną mocą. I właśnie dlatego ta opowieść zostaje w głowie na długo po odłożeniu książki na półkę.

To moje kolejne spotkanie z twórczością Stephena Kinga, który ponownie, jak na Mistrza Horroru przystało, rozgrzał moją czytelniczą wyobraźnię do czerwoności. Tym razem jednak jest to również pierwsze zetknięcie z pisarstwem Owena Kinga. I muszę przyznać jedno: rodzinny gen tworzenia historii wżerających się w czytelniczą psychikę ma się znakomicie. Panowie od pierwszych stron pokazują, że doskonale wiedzą, jak budować napięcie, jak podkręcać atmosferę i jak sprawić, by serce zaczęło bić szybciej, a dłonie lekko drżeć przy przekładaniu kolejnych kartek.

Punkt wyjścia jest prosty, a zarazem przerażająco sugestywny. Kobiety na całym świecie zapadają w tajemniczy sen. Ich ciała owija delikatna, kokonowa substancja. Jeśli ktoś spróbuje je obudzić – reagują dziką furią. Gdy śpią, trafiają do innego świata, w którym panuje harmonia i brak przemocy. Brzmi jak bajka? Nic bardziej mylnego. Bo w rzeczywistości, z której znikają kobiety, zaczyna się powolny rozpad wszystkiego, co znamy.

Akcja osadzona w małym miasteczku w Appalachach działa jak soczewka. To zamknięta przestrzeń, w której napięcia społeczne, lęki i uprzedzenia szybko wychodzą na powierzchnię. Mężczyźni, pozostawieni sami sobie, dzielą się na frakcje. Jedni chcą chronić tajemniczą Evie – kobietę odporną na dziwną śpiączkę. Inni widzą w niej zagrożenie, może nawet demona. Chaos zaczyna rządzić ulicami, a cienka warstwa cywilizacji pęka szybciej, niż ktokolwiek by przypuszczał. I właśnie w tym miejscu autorzy pokazują swoją kreatywność w pełnej krasie. To nie jest historia oparta wyłącznie na jednym pomyśle. To wielowątkowa opowieść, w której każdy bohater ma swoje racje, swoje lęki i swoje słabości. Kingowie z chirurgiczną precyzją rozkładają na czynniki pierwsze mechanizmy społecznych napięć.

Odkrywanie tej historii naprawdę przyprawia o szybsze bicie serca. A kiedy na skórze pojawiają się ciarki, wiemy, że to nie tylko groza sytuacyjna – to znak, że ta opowieść mocno zakorzeniła się w naszej psychice.

Styl? Charakterystyczny dla Stephena Kinga, ale wzbogacony świeżością i wyczuwalną energią młodszego współautora. Narracja płynie, wciąga, nie pozwala się oderwać. Dialogi są naturalne, czasem ostre jak brzytwa, a opisy – sugestywne, lecz nigdy przesadzone. Tu nie ma miejsca na przegadanie. Każda scena ma znaczenie, każdy wątek prowadzi do czegoś większego. Czuć, że ta historia była tworzona z rozmachem, ale i z ogromną dbałością o detale.

„Śpiące królewny” to horror, który działa na kilku poziomach. Z jednej strony mamy tajemniczą epidemię i atmosferę narastającej paniki. Z drugiej – bardzo aktualną opowieść o władzy, przemocy, relacjach między kobietami i mężczyznami oraz o tym, jak kruche są społeczne struktury. Nie ma tu taniego straszenia. Jest za to powolne, konsekwentne budowanie niepokoju, który zostaje z czytelnikiem na długo po zamknięciu książki.

Nie ukrywam, że już od pierwszych stron byłem zachwycony. A przekładanie każdej kolejnej tylko utwierdzało mnie w przekonaniu, że ta powieść zasługuje na miano NIK – Najlepszej Interesującej Książki. Bo to nie jest lektura, którą się po prostu czyta. To książka, którą się przeżywa. W której zanurza się po uszy, zapominając o świecie wokół.

Stephen i Owen King stworzyli historię, która nie tylko straszy, ale zmusza do myślenia. A to w horrorze cenię najbardziej. Bo prawdziwa groza nie polega na tym, że coś wyskoczy zza rogu. Prawdziwa groza polega na tym, że zaczynamy zadawać sobie pytania: co by było, gdyby? Jak byśmy się zachowali? Po której stronie byśmy stanęli?

Jeśli ktoś szuka opowieści, która elektryzuje emocje, wywołuje dreszcze i wżera się w psychikę niczym uporczywy koszmar – „Śpiące królewny” będą wyborem idealnym. To dowód na to, że literacki talent potrafi być dziedziczny. A kiedy spotykają się dwa tak mocne głosy, powstaje historia, obok której nie sposób przejść obojętnie.

Książka pt. „Śpiące królewny” ukazała się nakładem Wydawnictwa Prószyński i S-ka

Wieczór. Cisza w mieszkaniu staje się podejrzanie gęsta, a każdy trzask podłogi brzmi jak zapowiedź czegoś niepokojącego. Czytam i łapię się na tym, że co chwilę unoszę wzrok znad książki, jakby ktoś miał stać tuż za moimi plecami. Nie dlatego, że spodziewam się wyskakującego z cienia potwora. Chodzi o coś znacznie gorszego – o świadomość, że prawdziwy koszmar nie czai się...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
744
743

Na półkach: ,

🕸️😴 Powieść Śpiące królewny autorstwa Stephena Kinga i jego syna, Owena Kinga, to historia, która od pierwszych stron buduje niepokojący, gęsty klimat. Autorzy zabierają czytelnika do świata bardzo podobnego do naszego, w którym nagle zaczyna dziać się coś niewytłumaczalnego. Kobiety na całym świecie zapadają w tajemniczy sen, a ich ciała otacza delikatna, kokonowa powłoka. Sam pomysł na fabułę jest niezwykle intrygujący i od razu wzbudza ciekawość, bo trudno nie zastanawiać się, dokąd zaprowadzi taka historia.

🕸️😴 W trakcie czytania szczególnie uderza atmosfera narastającego chaosu. Gdy kobiety znikają z codziennego życia, świat zaczyna się powoli rozpadać, a pozostawieni sami sobie mężczyźni reagują na sytuację bardzo różnie. Jedni próbują zachować rozsądek i szukać rozwiązania, inni poddają się gniewowi, strachowi i przemocy. Autorzy w ciekawy sposób pokazują, jak cienka granica dzieli cywilizację od chaosu, gdy nagle znika coś, co dotąd było oczywiste.

🕸️😴 Ważną postacią w tej historii jest tajemnicza Evie, kobieta, która jako jedyna nie zapada w niezwykły sen. Wokół niej szybko narasta atmosfera nieufności i strachu. Jedni widzą w niej szansę na rozwiązanie zagadki, inni traktują ją jak zagrożenie. To właśnie dzięki tej bohaterce fabuła nabiera jeszcze większego napięcia, a czytelnik zaczyna zadawać sobie pytania o jej prawdziwą naturę i rolę w całej historii.

🕸️😴 Bardzo mocną stroną książki są bohaterowie i sposób, w jaki zostali przedstawieni. Stephen King i Owen King stworzyli wiele różnorodnych postaci, które mają własne historie, motywacje i słabości. Dzięki temu czytelnik może obserwować wydarzenia z różnych perspektyw, co sprawia, że opowieść staje się bardziej złożona i realistyczna. To nie jest tylko historia o tajemniczej epidemii, ale także opowieść o ludzkiej naturze.

🕸️😴 Podczas czytania nie brakuje momentów napięcia, niepokoju, a nawet grozy, ale pojawiają się też chwile refleksji. Autorzy skłaniają do zastanowienia się nad rolą kobiet w społeczeństwie, nad relacjami między ludźmi oraz nad tym, jak łatwo w sytuacji kryzysowej mogą ujawnić się najciemniejsze strony ludzkiej natury. Dzięki temu książka nie jest jedynie thrillerem, lecz również historią, która zostaje w myślach na dłużej.

🕸️😴 Śpiące królewny to powieść, która potrafi wciągnąć i jednocześnie zmusić do refleksji. Mroczny klimat, ciekawy pomysł na fabułę oraz rozbudowane postaci sprawiają, że trudno oderwać się od lektury. To książka dla czytelników, którzy lubią historie pełne tajemnic, napięcia i nieoczywistych pytań o ludzką naturę. Po jej zakończeniu pozostaje poczucie, że była to opowieść nie tylko wciągająca, ale też zaskakująco aktualna.

🕸️😴 Powieść Śpiące królewny autorstwa Stephena Kinga i jego syna, Owena Kinga, to historia, która od pierwszych stron buduje niepokojący, gęsty klimat. Autorzy zabierają czytelnika do świata bardzo podobnego do naszego, w którym nagle zaczyna dziać się coś niewytłumaczalnego. Kobiety na całym świecie zapadają w tajemniczy sen, a ich ciała otacza delikatna, kokonowa powłoka....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
681
669

Na półkach:

Kiedy zaczęłam czytać „Śpiące królewny” Stephena Kinga, od razu poczułam, że to będzie jedna z tych historii, która wciąga od pierwszych stron. Muszę przyznać, że czytało mi się ją wprost z fascynacją – klimat jest mroczny, tajemniczy, a jednocześnie ciekawy i pełen napięcia.

Jako czytelniczka czułam się, jakbym obserwowała świat trochę z boku, ale jednocześnie bardzo blisko wydarzeń. Momentami byłam przerażona tym, co dzieje się z kobietami, innym razem zastanawiałam się, jak sama zachowałabym się w takiej sytuacji. King świetnie buduje postaci – każda ma swoją osobowość, tajemnice i problemy, dzięki czemu łatwo się z nimi utożsamić.

Najbardziej wciągnęła mnie sama koncepcja książki – wyobraźnia autora jest niesamowita i momentami zupełnie zaskakująca. Podczas czytania często się śmiałam, czasem byłam przerażona, a innym razem totalnie wciągnięta w losy bohaterów. Ta mieszanka emocji sprawiła, że książka czytała się naprawdę szybko i przyjemnie.

Po skończeniu „Śpiących królewn” zostałam z poczuciem, że przeczytałam coś niezwykłego – historię, która bawi, przeraża i zmusza do myślenia. Jako czytelniczka mogę powiedzieć, że to pozycja idealna dla tych, którzy lubią mroczne, nieprzewidywalne opowieści z solidną dawką napięcia i emocji.

Kiedy zaczęłam czytać „Śpiące królewny” Stephena Kinga, od razu poczułam, że to będzie jedna z tych historii, która wciąga od pierwszych stron. Muszę przyznać, że czytało mi się ją wprost z fascynacją – klimat jest mroczny, tajemniczy, a jednocześnie ciekawy i pełen napięcia.

Jako czytelniczka czułam się, jakbym obserwowała świat trochę z boku, ale jednocześnie bardzo...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

6675 użytkowników ma tytuł Śpiące królewny na półkach głównych
  • 3 694
  • 2 819
  • 162
1687 użytkowników ma tytuł Śpiące królewny na półkach dodatkowych
  • 1 246
  • 147
  • 110
  • 51
  • 47
  • 45
  • 41

Inne książki autora

Stephen King
Stephen King
Amerykański powieściopisarz, głównie literatury grozy. W przeszłości publikował pod pseudonimem Richard Bachman, raz jako John Swithen. Mistrz horroru. Eksperymentator internetowy. Rzemieślnik i artysta. Jeden z najbogatszych pisarzy świata (zarabia rocznie średnio 50 mln dolarów). Każda jego książka trafia natychmiast po premierze na szczyty list bestsellerów, a zanim powstanie, wytwórnie filmowe biją się o prawa do jej ekranizacji. Jest przy tym kochany przez rodaków jak mało który literat: jego kariera to odzwierciedlenie amerykańskiego mitu sukcesu - od pucybuta do prezydenta. A w tym przypadku - od pracownika miejskiej pralni do króla literatury popularnej. Stephen Edwin King, drugi syn Donalda Edwina Kinga i Nellie Ruth Pilsbury King, urodził się 21 września 1947 roku w Portland w stanie Maine. Niedługo cieszył się życiem w pełnej rodzinie - jego ojciec niespodziewanie porzucił dom, kiedy Stephen był jeszcze małym chłopcem. Po kilkuletniej wędrówce po Stanach Zjednoczonych, związanej z podejmowaniem pracy w przeróżnych miejscach, Nellie King osiadła z synami w Durham w Maine, gdzie zaopiekowała się swoimi schorowanymi rodzicami. Stephen miał wtedy 11 lat, a za sobą pierwsze próby pisarskie. Historie fabularne fascynowały go odkąd nauczył się czytać. Pochłaniał komiksy, namiętnie oglądał filmy i zapisywał ich akcję w formie opowiadań. Za namową matki zajął się tworzeniem własnych historii. To od niej otrzymał na Gwiazdkę swoją pierwszą maszynę do pisania - marki Royal. Na tym sprzęcie wystukał opowiadanie, które w 1960 roku wysłał do wydawcy. Co prawda nie otrzymał żadnej odpowiedzi w sprawie tekstu, ale rozpoczął w ten sposób uporczywe, regularne dostarczanie wydawcom i redakcjom czasopism swoich utworów. Jako pierwsze ukazało się drukiem opowiadanie "Byłem nastoletnim rabusiem grobów", które wydawca Mike Garret opublikował w swoim fanzinie pod zmienionym tytułem - "W półświecie grozy". Wydrukowanie tekstu było dla nastoletniego autora wielkim wydarzeniem. Znacznie częściej wydawcy odsyłali teksty załączając odmowy lub nie odpowiadali wcale. Kolekcja negatywnych opinii rosła, co jednak nie zniechęcało młodego pisarza. Wkrótce ambitny nastolatek postanowił wydać swoją pierwszą książkę. Sam ją napisał (była to prozatorska adaptacja horroru "Studnia i wahadło"),sam złożył matrycę, wydrukował i rozkolportował ją wśród swoich kolegów ze szkoły jako prywatne wydawnictwo V.I.B. (Very Important Book - Bardzo Ważna Książka). Kolejne lata nauki upływały pod znakiem prowadzenia gazetki szkolnej "Bęben", pisania relacji z imprez sportowych dla lokalnej gazety "Weekly Enterprise" oraz pracy zmianowej w fabryce włókienniczej. W domu się nie przelewało - matka po śmierci dziadków pracowała jako pomoc w maglu, kucharka, a później gospodyni w ośrodku dla umysłowo chorych. By uchronić syna przed wojskiem i wysłaniem na wojnę w Wietnamie, namówiła Stephena na studia na University of Maine at Orono. King ukończył je w 1970 roku jako wykwalifikowany nauczyciel angielskiego, a rok później wziął ślub z Tabithą Spruce, do dziś swoim pierwszym czytelnikiem, krytykiem i wierną towarzyszką życia. Pierwsze lata małżeństwa okazały się niełatwe pod względem finansowym. King znalazł zatrudnienie najpierw w pralni przemysłowej, później zaś jako nauczyciel literatury w szkole średniej. I pisał. Wciąż pisał - codziennie po kilka godzin tkwił przy maszynie do pisania, a opowiadania sprzedawał magazynom dla panów. Jednak dochody jego i żony często nie wystarczały nawet na opłacenie bieżących rachunków. Los państwa Kingów odmieniła dopiero powieść "Carrie"... Początkowo miało to być opowiadanie dla jednego z męskich pism, ilustrowane zdjęciami nagich nastolatek. Pomysł opowieści o brzydkiej, zaniedbanej dziewczynie obdarzonej niezwykłymi zdolnościami psychokinetycznymi przerósł jednak rozmiary zwykłego opowiadania. King zamierzał nawet zrezygnować z pisania tego tekstu, gdyż zapowiadało się na zbyt długą formę, a on sam nie potrafił obdarzyć głównej postaci sympatią. Do kontynuowania pracy nad powieścią namówiła pisarza żona, której spodobał się kontrowersyjny pomysł fabularny. Maszynopis trafił do wydawnictwa Doubleday, w ręce Billa Thompsona, tego samego, który jakiś czas później odkrył kolejną gwiazdę literatury popularnej - niejakiego Johna Grishama. Tuż przed premierą "Carrie" zmarła matka Kinga. Od kilku lat cierpiała na nowotwór. 10 lat później powstanie powieść fantasy, dziś zaliczana do klasyki gatunku, o dwunastolatku, który poszukuje talizmanu mogącego ocalić życie matce cierpiącej na raka. "Carrie" ukazała się w 1974 roku, a wkrótce potem znalazła wydawcę wersji paperbackowej. Kontrakt opiewał na sumę gigantyczną jak na debiutującego na rynku książkowym autora - 400 tys. dolarów. King mógł wreszcie porzucić pracę w szkole i zająć się wyłącznie pisaniem. Wkrótce ukazały się jego kolejne powieści: "Miasteczko Salem" (1975),"Lśnienie" (1977),"Bastion" (1978),"Strefa śmierci" (1979),"Podpalaczka" (1980),"Cujo" (1981). Praktycznie od 1977 roku King publikuje minimum jedną książkę rocznie. Nie zawsze pod własnym nazwiskiem (od 1977 roku wydał około dziesięciu tytułów pod pseudonimem Richard Bachman). Kolejne utwory były już murowanymi bestsellerami: cykl "Mroczna wieża", "Christine" (1983),"Smętarz dla zwieżąt" (1983),"Talizman" (1984),"To!" (1986),"Oczy smoka" (1987),"Misery" (1987),"Gra Geralda" (1992),"Dolores Claiborne" (1993),"Zielona mila" (1996),"Worek kości" (1998),"Pokochała Toma Gordona" (1999) i setki opowiadań z rewelacyjnymi "Sercami Atlantydów" (1999) na czele doczekały się wielomilionowych nakładów, tłumaczeń na przeszło 30 języków, a na całym świecie można znaleźć ponad 300 milionów egzemplarzy książek z nazwiskiem Stephena Kinga na okładce. Autor wstrząsających powieści grozy żyje przykładnie z rodziną w Bangor w stanie Maine. Regularnie wspiera Amerykańskie Towarzystwo Walki z Rakiem, sponsoruje różnorodną działalność charytatywną i funduje stypendia dla uczniów szkół średnich. Dzięki pomocy rodziny wykaraskał się z alkoholizmu i narkotyków, a zniewolenie człowieka przez nałogi uosobił w bohaterce powieści "Misery": zaborczej, szalonej pielęgniarce Annie Wilkes, jednej z najpotworniejszych postaci wykreowanych mocą swojej wyobraźni. Z żoną Tabishą doczekał się trójki dzieci noszących imiona Naomi Rachel, Joe Hill i Owen Phillip. Tylko raz zawiesił swoją działalność pisarską. Przerwa była spowodowana wypadkiem samochodowym, któremu pisarz uległ w 1999 roku. Bolesna i długotrwała rehabilitacja sprawiły jednak, że King powrócił do pisania. Niestrudzenie tworzy fabuły, które zadomowiły się nie tylko na kartach książek. Wiele jego powieści i niejedno opowiadanie doczekały się przeniesienia na taśmę filmową. A trzeba przyznać, że, jak mało który pisarz, King ma szczęście do wybitnych ekranizacji swoich utworów. Takie filmy, jak "Carrie" Briana de Palmy, "Lśnienie" Stanleya Kubricka z genialną rolą Jacka Nicholsona, "Misery" Roba Reinera z fantastyczną kreacją Kathy Bates, "Skazani na Shawshank" z Timem Robbinsem czy "Zielona mila" z Tomem Hanksem weszły do kanonu światowej kinematografii. Sam pisarz niejednokrotnie brał udział w procesie produkcji filmów powstających na podstawie swoich książek jako scenarzysta i producent. Kolejnym wyzwaniem stała się dla Kinga realizacja amerykańskiej wersji "Królestwa" Larsa von Triera.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Śpiące królewny

Więcej
Stephen King Śpiące królewny Zobacz więcej
Stephen King Śpiące królewny Zobacz więcej
Stephen King Śpiące królewny Zobacz więcej
Więcej