rozwińzwiń

Holly

Okładka książki Holly autora Stephen King, 9788383523408
Okładka książki Holly
Stephen King Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Cykl: Holly Gibney (tom 3) kryminał, sensacja, thriller
560 str. 9 godz. 20 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Holly Gibney (tom 3)
Tytuł oryginału:
Holly
Data wydania:
2024-07-04
Data 1. wyd. pol.:
2023-09-05
Liczba stron:
560
Czas czytania
9 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383523408
Tłumacz:
Tomasz Wilusz
Średnia ocen

7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Holly w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Holly



książek na półce przeczytane 1128 napisanych opinii 492

Oceny książki Holly

Średnia ocen
7,1 / 10
2284 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Holly

avatar
222
62

Na półkach:

Z trudem dobrnelam do 100 strony, nuda, książka o niczym, na każdej stronie covid, szczepionki itp, przewija się kilka inioni nazw parków....żadnej akcji nic. Odłożyłam

Z trudem dobrnelam do 100 strony, nuda, książka o niczym, na każdej stronie covid, szczepionki itp, przewija się kilka inioni nazw parków....żadnej akcji nic. Odłożyłam

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
3
1

Na półkach:

Typowy King, książka mi się podobała. Jedyny zarzut szczepionki, myśle, że dlatego tak to odebrałam bo wtedy był to temat dzielący ludzi. Czuć po której stronie jest autor w sprawie szczepionek. Dobry bohater za, zły przeciw.

Typowy King, książka mi się podobała. Jedyny zarzut szczepionki, myśle, że dlatego tak to odebrałam bo wtedy był to temat dzielący ludzi. Czuć po której stronie jest autor w sprawie szczepionek. Dobry bohater za, zły przeciw.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
228
220

Na półkach: ,

🧠 „- Ta sprawa czegoś mnie nauczyła, Gibney. Kiedy już sądzisz, że widziałaś najgorsze, do czego ludzie są zdolni, zdarza się coś, co wyprowadza cię z błędu. Złu nie ma końca”. „Holly” to powieść nawiązująca do historii o Panu Mercedesie, łącząca w sobie wątki i postaci znane już Czytelnikowi z tego cyklu, ale można też ją czytać bez znajomości trylogii. King osadził tę historię w realiach pandemii covidu, a w hipochondrycznej naturze Holly umieścił lęki osoby, która robi wszystko, by nie zachorować. Jak to u Kinga - sfera społeczno-obyczajowa jest znakomicie rozpisana, codzienność prowincjonalnego amerykańskiego miasteczka staje się tłem makabrycznej historii. 🧠 Holly, realizując zlecenie poszukiwania zaginionej dziewczyny, natrafia na inne tajemnicze zniknięcia. Czytelnik od samego początku wie, kto za nimi stoi - śledzi bowiem losy zaginięć z przeszłości i teraźniejsze wysiłki Holly, by odnaleźć córkę zleceniodawczyni. „Holly” jest książką pochłaniającą, choć niepozbawioną wad - niektóre dłużyzny wydają się zbędne, a lęk przed epidemią trochę przerysowany, ale mimo tych mankamentów to wciąż dobra powieść, dająca ogromną radość z lektury. King wplata w fikcję swoje poglądy polityczne, ale robi to z przekornym mrugnięciem oka, zresztą humor jest w tej książce wykorzystany jako zabieg łagodzący duże dawki makabry. Ja odczytuję tę powieść jako uzewnętrznienie lęków pisarza - za pomocą bohaterów ukazuje on bowiem konsekwencje upływu czasu - starość i choroby. Wykreowane przez niego postaci podejmują daremny wysiłek, by wstrzymać ten proces lub złagodzić jego skutki.

🧠 „- Ta sprawa czegoś mnie nauczyła, Gibney. Kiedy już sądzisz, że widziałaś najgorsze, do czego ludzie są zdolni, zdarza się coś, co wyprowadza cię z błędu. Złu nie ma końca”. „Holly” to powieść nawiązująca do historii o Panu Mercedesie, łącząca w sobie wątki i postaci znane już Czytelnikowi z tego cyklu, ale można też ją czytać bez znajomości trylogii. King osadził tę...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

4209 użytkowników ma tytuł Holly na półkach głównych
  • 2 662
  • 1 472
  • 75
1003 użytkowników ma tytuł Holly na półkach dodatkowych
  • 640
  • 123
  • 95
  • 43
  • 42
  • 35
  • 25

Inne książki autora

Okładka książki Other Worlds Than These Stephen King, Peter Straub
Ocena 0,0
Other Worlds Than These Stephen King, Peter Straub
Okładka książki Talizman Stephen King, Peter Straub
Ocena 6,7
Talizman Stephen King, Peter Straub
Okładka książki Jaś i Małgosia Stephen King, Maurice Sendak
Ocena 7,0
Jaś i Małgosia Stephen King, Maurice Sendak
Stephen King
Stephen King
Amerykański powieściopisarz, głównie literatury grozy. W przeszłości publikował pod pseudonimem Richard Bachman, raz jako John Swithen. Mistrz horroru. Eksperymentator internetowy. Rzemieślnik i artysta. Jeden z najbogatszych pisarzy świata (zarabia rocznie średnio 50 mln dolarów). Każda jego książka trafia natychmiast po premierze na szczyty list bestsellerów, a zanim powstanie, wytwórnie filmowe biją się o prawa do jej ekranizacji. Jest przy tym kochany przez rodaków jak mało który literat: jego kariera to odzwierciedlenie amerykańskiego mitu sukcesu - od pucybuta do prezydenta. A w tym przypadku - od pracownika miejskiej pralni do króla literatury popularnej. Stephen Edwin King, drugi syn Donalda Edwina Kinga i Nellie Ruth Pilsbury King, urodził się 21 września 1947 roku w Portland w stanie Maine. Niedługo cieszył się życiem w pełnej rodzinie - jego ojciec niespodziewanie porzucił dom, kiedy Stephen był jeszcze małym chłopcem. Po kilkuletniej wędrówce po Stanach Zjednoczonych, związanej z podejmowaniem pracy w przeróżnych miejscach, Nellie King osiadła z synami w Durham w Maine, gdzie zaopiekowała się swoimi schorowanymi rodzicami. Stephen miał wtedy 11 lat, a za sobą pierwsze próby pisarskie. Historie fabularne fascynowały go odkąd nauczył się czytać. Pochłaniał komiksy, namiętnie oglądał filmy i zapisywał ich akcję w formie opowiadań. Za namową matki zajął się tworzeniem własnych historii. To od niej otrzymał na Gwiazdkę swoją pierwszą maszynę do pisania - marki Royal. Na tym sprzęcie wystukał opowiadanie, które w 1960 roku wysłał do wydawcy. Co prawda nie otrzymał żadnej odpowiedzi w sprawie tekstu, ale rozpoczął w ten sposób uporczywe, regularne dostarczanie wydawcom i redakcjom czasopism swoich utworów. Jako pierwsze ukazało się drukiem opowiadanie "Byłem nastoletnim rabusiem grobów", które wydawca Mike Garret opublikował w swoim fanzinie pod zmienionym tytułem - "W półświecie grozy". Wydrukowanie tekstu było dla nastoletniego autora wielkim wydarzeniem. Znacznie częściej wydawcy odsyłali teksty załączając odmowy lub nie odpowiadali wcale. Kolekcja negatywnych opinii rosła, co jednak nie zniechęcało młodego pisarza. Wkrótce ambitny nastolatek postanowił wydać swoją pierwszą książkę. Sam ją napisał (była to prozatorska adaptacja horroru "Studnia i wahadło"),sam złożył matrycę, wydrukował i rozkolportował ją wśród swoich kolegów ze szkoły jako prywatne wydawnictwo V.I.B. (Very Important Book - Bardzo Ważna Książka). Kolejne lata nauki upływały pod znakiem prowadzenia gazetki szkolnej "Bęben", pisania relacji z imprez sportowych dla lokalnej gazety "Weekly Enterprise" oraz pracy zmianowej w fabryce włókienniczej. W domu się nie przelewało - matka po śmierci dziadków pracowała jako pomoc w maglu, kucharka, a później gospodyni w ośrodku dla umysłowo chorych. By uchronić syna przed wojskiem i wysłaniem na wojnę w Wietnamie, namówiła Stephena na studia na University of Maine at Orono. King ukończył je w 1970 roku jako wykwalifikowany nauczyciel angielskiego, a rok później wziął ślub z Tabithą Spruce, do dziś swoim pierwszym czytelnikiem, krytykiem i wierną towarzyszką życia. Pierwsze lata małżeństwa okazały się niełatwe pod względem finansowym. King znalazł zatrudnienie najpierw w pralni przemysłowej, później zaś jako nauczyciel literatury w szkole średniej. I pisał. Wciąż pisał - codziennie po kilka godzin tkwił przy maszynie do pisania, a opowiadania sprzedawał magazynom dla panów. Jednak dochody jego i żony często nie wystarczały nawet na opłacenie bieżących rachunków. Los państwa Kingów odmieniła dopiero powieść "Carrie"... Początkowo miało to być opowiadanie dla jednego z męskich pism, ilustrowane zdjęciami nagich nastolatek. Pomysł opowieści o brzydkiej, zaniedbanej dziewczynie obdarzonej niezwykłymi zdolnościami psychokinetycznymi przerósł jednak rozmiary zwykłego opowiadania. King zamierzał nawet zrezygnować z pisania tego tekstu, gdyż zapowiadało się na zbyt długą formę, a on sam nie potrafił obdarzyć głównej postaci sympatią. Do kontynuowania pracy nad powieścią namówiła pisarza żona, której spodobał się kontrowersyjny pomysł fabularny. Maszynopis trafił do wydawnictwa Doubleday, w ręce Billa Thompsona, tego samego, który jakiś czas później odkrył kolejną gwiazdę literatury popularnej - niejakiego Johna Grishama. Tuż przed premierą "Carrie" zmarła matka Kinga. Od kilku lat cierpiała na nowotwór. 10 lat później powstanie powieść fantasy, dziś zaliczana do klasyki gatunku, o dwunastolatku, który poszukuje talizmanu mogącego ocalić życie matce cierpiącej na raka. "Carrie" ukazała się w 1974 roku, a wkrótce potem znalazła wydawcę wersji paperbackowej. Kontrakt opiewał na sumę gigantyczną jak na debiutującego na rynku książkowym autora - 400 tys. dolarów. King mógł wreszcie porzucić pracę w szkole i zająć się wyłącznie pisaniem. Wkrótce ukazały się jego kolejne powieści: "Miasteczko Salem" (1975),"Lśnienie" (1977),"Bastion" (1978),"Strefa śmierci" (1979),"Podpalaczka" (1980),"Cujo" (1981). Praktycznie od 1977 roku King publikuje minimum jedną książkę rocznie. Nie zawsze pod własnym nazwiskiem (od 1977 roku wydał około dziesięciu tytułów pod pseudonimem Richard Bachman). Kolejne utwory były już murowanymi bestsellerami: cykl "Mroczna wieża", "Christine" (1983),"Smętarz dla zwieżąt" (1983),"Talizman" (1984),"To!" (1986),"Oczy smoka" (1987),"Misery" (1987),"Gra Geralda" (1992),"Dolores Claiborne" (1993),"Zielona mila" (1996),"Worek kości" (1998),"Pokochała Toma Gordona" (1999) i setki opowiadań z rewelacyjnymi "Sercami Atlantydów" (1999) na czele doczekały się wielomilionowych nakładów, tłumaczeń na przeszło 30 języków, a na całym świecie można znaleźć ponad 300 milionów egzemplarzy książek z nazwiskiem Stephena Kinga na okładce. Autor wstrząsających powieści grozy żyje przykładnie z rodziną w Bangor w stanie Maine. Regularnie wspiera Amerykańskie Towarzystwo Walki z Rakiem, sponsoruje różnorodną działalność charytatywną i funduje stypendia dla uczniów szkół średnich. Dzięki pomocy rodziny wykaraskał się z alkoholizmu i narkotyków, a zniewolenie człowieka przez nałogi uosobił w bohaterce powieści "Misery": zaborczej, szalonej pielęgniarce Annie Wilkes, jednej z najpotworniejszych postaci wykreowanych mocą swojej wyobraźni. Z żoną Tabishą doczekał się trójki dzieci noszących imiona Naomi Rachel, Joe Hill i Owen Phillip. Tylko raz zawiesił swoją działalność pisarską. Przerwa była spowodowana wypadkiem samochodowym, któremu pisarz uległ w 1999 roku. Bolesna i długotrwała rehabilitacja sprawiły jednak, że King powrócił do pisania. Niestrudzenie tworzy fabuły, które zadomowiły się nie tylko na kartach książek. Wiele jego powieści i niejedno opowiadanie doczekały się przeniesienia na taśmę filmową. A trzeba przyznać, że, jak mało który pisarz, King ma szczęście do wybitnych ekranizacji swoich utworów. Takie filmy, jak "Carrie" Briana de Palmy, "Lśnienie" Stanleya Kubricka z genialną rolą Jacka Nicholsona, "Misery" Roba Reinera z fantastyczną kreacją Kathy Bates, "Skazani na Shawshank" z Timem Robbinsem czy "Zielona mila" z Tomem Hanksem weszły do kanonu światowej kinematografii. Sam pisarz niejednokrotnie brał udział w procesie produkcji filmów powstających na podstawie swoich książek jako scenarzysta i producent. Kolejnym wyzwaniem stała się dla Kinga realizacja amerykańskiej wersji "Królestwa" Larsa von Triera.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Szpital Filomeny Graham Masterton
Szpital Filomeny
Graham Masterton
Idealna książka dla fanów Lśnienia Stephena Kinga, Nawiedzonego domu na wzgórzu Shirley Jackson czy Kobiety w czerni Susan Hill. Hołd dla klasycznego horroru w nowoczesnym wydaniu. Graham Masterton wraca do korzeni gatunku, któremu poświęcił niemal całą karierę pisarską. I po raz kolejny potwierdza, że jest mistrzem przerażających opowieści. W tych opuszczonych korytarzach wciąż czai się ból. I zniszczy każdego, ktokolwiek odważy się przestąpić próg Szpitala Filomeny. Niektóre miejsca powinny zostać zapomniane na zawsze. Ale ciężko zapomnieć o imponującej zabytkowej rezydencji położonej w ogromnym parku. Zwłaszcza jeśli żyje się z tego, że kupuje się właśnie takie budynki, odnawia je i sprzedaje za grube miliony. Tak jak Lilian Chesterfield, która sądzi, że właśnie zrobiła świetny interes, kupując dawny szpital wojskowy. I choć od pierwszej chwili staje się jasne, że ktoś – lub coś – ukrywający się w budynku nie zamierza tolerować intruzów, Lilian nie daje za wygraną. Nawet kiedy pojawia się dawny pacjent Szpitala Filomeny i ostrzega ją przed tym miejscem. Nawet kiedy dowiaduje się o kolejnych śmierciach. Nawet kiedy zdaje sobie sprawę, że ma do czynienia z czymś o wiele bardziej przerażającym niż duchy. Ja tam obiektywna nie jestem, bo książki Mastertona łykam jak pelikan. Ale muszę przyznać, że dawno tak dobrego horroru nie czytałam. Dla miłośników gatunku polecajka.
Małgorzata S - awatar Małgorzata S
ocenił na828 dni temu
Misterium Dean Koontz
Misterium
Dean Koontz
Woody Bookman przez jedenaście lat życia nie wypowiedział ani słowa. Nawet wtedy, gdy zginął jego ojciec. Chłopiec jest przekonany, że śmierć taty nie była wypadkiem, i wykorzystuje swoje hakerskie umiejętności, by odkryć, co się naprawdę stało. Nie wie, że w ten sposób naraża się na niebezpieczeństwo siebie i matkę. Nie jest to dla nich jedyne zagrożenie. Do kalifornijskiego miasteczka, w którym mieszkają, zmierza jedyny człowiek ocalały z katastrofy w tajnym ośrodku badawczym. I ma przerażający plan. Jakie są moje wrażenia? Ile jest w tym horrorze grozy? I czy kreacja poszczególnych bohaterów, przyciągnęła moją uwagę. Na te pytania postaram się odpowiedzieć. Moja przygoda z amerykańskim pisarzem zaczęła się niedawno. Od powieści „Opiekunowie”, czyli pozycji, która jest bliska memu sercu. Natomiast sięgając po jedną ze świeżych powieści Deana Koontza, myślałem, że książka przypadnie mi do gustu, i dostarczy rozrywki na dobrym poziomie. Ale niestety widać gołym okiem, że to późniejsza twórczość autora, która cechuje się wtórnością, bałaganem i niespójnością fabularną. Sam początek książki nie zwiastował, że to będzie jedynie poprawna historia, o której raczej szybko zapomnę. Najbardziej mi przypadła pierwsza część powieści. Która była najbardziej zwartym elementem fabularnym. W pewnym stopniu był wyczuwalny suspens; lęk, mrok i strach. Więc na płaszczyźnie emocjonalnej jak najbardziej to działało. Niestety później fabuła poszła w tanią sensację, co obniża moja ocenę, osąd, oraz zdanie. Patrząc całościowo w tym horrorze nie uświadczymy zbyt wielu wielu zwrotów akcji. Przedstawienie przemieniania się głównego antagonisty, w potwora z piekła rodem, w początkowej fazie powieści, działało, jako element niebezpieczeństwa, groteski i grozy. Ale cały potencjał został zmarnowany, dostarczając czytelnikowi rozwiązania tego wątku, w sposób mało satysfakcjonujący. Finał historii okazał najsłabszym punktem powieści, który zupełnie się nie obronił. Co bardzo mnie rozczarowało i zdeprymowało. Clue całej historii czy telepatia, to wątek, który nie zadziałał, jako pełnoprawny element całej historii. Został na siłę wpleciony w fabułę, nic do niej nie wnosząc. Natomiast jeśli chodzi o poszczególnych bohaterów dzieła, to również pod tym względem, powieść mnie zawiodła. Bowiem w samej kreacji można odczuć pewną wtórność, powtarzalność, która zakłócała odbiór całego konceptu. Zwłaszcza widać to w wątku przyjaźni pomiędzy psa a głównym bohaterem. To jednak nie był poziom powieści „Opiekunowie”, czy „Baśniowej opowieści” Stephana Kinga. Poszczególne persony są jednowymiarowe, powtarzalne i nijakie. Z żadnym z nich nie nawiązałem nici emocji, czy sympatii. W tym aspekcie powieść jest jałowa. Co doprowadziło, że wkradła się pewna nieskuteczność i bezradność w konstrukcji i przedstawieniu postaci. Ten fakt powoduje, że „Misterium” jest pozbawione pewnego trzonu , który nie pozwolił mi na śledzenie losów bohaterów, z zapartym tchem. W moim odczuciu, powieść nie jest fatalna, bowiem pierwsza część powieści była pod wieloma względami ciekawa i interesująca. A sam styl pisarza nie był tak słaby, jakby mogło się wydawać. Niektóre momenty i wydarzenia, są nieźle rozpisane. Może nie było tego za dużo, ale niektóre styczne historii się zazębiały. Dostarczając czytelnikowi namiastkę przyjemności z obcowania z tą historią. Podsumowując, książka pomimo sporych mankamentów, jest warta zachodu czytelniczego. Pozycja przeznaczona dla najwierniejszych fanów autora, ale również dla miłośników, literatury niezobowiązującej, innymi słowy; odmóżdżającej. Dla mnie to była przeprawa, która summa summarum zakończyła z umiarkowanym ukontentowaniem. Może w tym wszystkim mało pozytywów, ale jednak pozycja, która na pewnym poziomie może dostarczyć czytelnikowi niezłej rozrywki.
MinasTirith - awatar MinasTirith
ocenił na62 miesiące temu
Głód Jozef Karika
Głód
Jozef Karika
„Głód” Józefa Kariki to zbiór mrocznych opowiadań, w których głód - rozumiany na wiele sposobów -popycha bohaterów do granic. Wysłuchałam go jako audiobook w interpretacji Jacka Draguna, gdzie oprócz głosu lektora słychać było odgłosy otoczenia, szumy lasu czy kroki, co potęgowało napięcie. Zbiór obejmuje pięć opowiadań: „Głód”, „Samotność”, „Mglisko”, „Wycieczka” i „Białe dziury”. W tytułowym „Głodzie” historyk bada tajemniczą maskę i archiwa, odkrywając mroczną przeszłość związaną z piwnicami i muzeum, co budzi pierwotne instynkty. „Samotność” śledzi podróżnika spędzającego noce w pociągach, uciekającego przed ludźmi; „Mglisko” opowiada o mężczyźnie strzegącym domku w lesie; „Wycieczka” opowiada o parze podczas górskiej wyprawy; „Białe dziury” to historia mężczyzny obserwującego starszą sąsiadkę. Natura w opowiadaniach Kariki jest nie tylko tłem, ale aktywną siłą, która potęguje grozę i głód bohaterów -góry, lasy i mgła izolują postacie, budując napięcie i ujawniając ich słabości. W „Wycieczce” i „Mglisku” słowackie wzgórza i lasy stają się miejscem konfrontacji z nieznanym, gdzie pogoda i teren manipulują ludzkimi instynktami, jak w innych książkach autora o górach. Czebrat symbolizuje pradawne zło, splatające się z ludzką podłością. Interpretacja Jacka Draguna jest mistrzowska - jego głos oddaje szarość i mrok bohaterów, a dodane dźwięki, jak szelest liści czy odległe echa, sprawiają, że historie brzmią jak mroczne wspomnienia. To wzmacnia atmosferę, szczególnie w scenach natury, czyniąc słuchanie niezapomnianym. Zbiór ma klimat horroru i psychologię, a jednocześnie filozoficzne wtręty i nierówne zakończenia, ale dla fanów Kariki to obowiązkowa lektura.
jaannuszka - awatar jaannuszka
oceniła na826 dni temu
Droga Kości Christopher Golden
Droga Kości
Christopher Golden
❗TW: śmierci, pogryzienie przez wilki Dwóch przyjaciół wyrusza na Syberię, a konkretnie Drogę Kości w celu nakręcenia serialu i zarobienia tym na spłatę długów jednego z nich. Dlaczego to miejsce? Podobno można natknąć się tam na duchy. Duchy więźniów łagrów, którzy zginęli podczas budowy drogi i zostali w niej pochowani (ta historia jest prawdziwa!). Ale nie tylko, okazuje się, że straszy też coś innego... Początek był świetny, ciemność; mroźny klimat; droga, na której musisz modlić się, aby starczyło ci paliwa, bo inaczej umrzesz i wioska, która w tajemniczych okolicznościach została opuszczona, a drzwi domów nie zostały zamknięte. Została tylko dziewczynka, która po zobaczeniu, co stało się z mieszkańcami, popadła w otępienie. Taka idealna książka na zimę. Potem zaczęły się dziać rzeczy straszne - w końcu to horror - i to nie do końca do mnie przemówiło. To książka, w której głównym motywem była ucieczka i walka o życie. Pojawiła się postać nieludzka, ale atakowali jej podwładni - wilki. I właśnie to do mnie nie trafiło. Jestem team horrory paranormalne i nie potrafiłam się wczuć. Oczywiście elementy paranormalne się pojawiły, ale przeplatały się w tle i na końcu. Dodatkowo dla mnie wszystko działo się za szybko. W przeciwieństwie do innych, we mnie zakończenie nie wzbudziło negatywnych emocji. Bardziej wywołał to środek. Nie wiem, czy dlatego, że często odkładałam książkę, czy po prostu tak było, ale miałam wrażenie, że ucieczka trwała strasznie długo i zaczęło mnie to nudzić. Wniosek jest taki, że dostaję zakaz czytania książek z polecenia Kinga. Znowu to zrobiłam i znowu nie wyszło... Ale żeby nie było! To nie była zła książka, była średnia, czyli taka do przeczytania, gdy szuka się rozrywki z klimatem zimy i odcięciem od świata, ale bez oczekiwań. Niektorzy w opiniach na LC zwrócili uwagę na to, że Amerykanie napisali książkę o Rosji i pojawiły się tam jakieś małe błędy, ja rzadko takie wyłapuję, ale daję znać.
__booksayah__ - awatar __booksayah__
ocenił na65 miesięcy temu
Wielka ucieczka Robert Harris
Wielka ucieczka
Robert Harris
To było moje pierwsze spotkanie z prozą Roberta Harrisa, do tej pory o twórczości tego pisarza coś tam wiedziałem, znałem też ekranizację książki "Vaterland" z Rutgerem Hauerem ale przygodę z jego pisarstwem zacząłem dopiero od jednej z jego najnowszych książek tj. "Wielkiej ucieczki". Jest to opowieść dziejąca się w XVII w. Anglii oraz Ameryce Północnej, głównie w środowisku purytanów. Na przestrzeni wielu lat śledzimy losy dwóch oficerów z otoczenia dyktatora Oliwera Cromwella, którzy byli uczestnikami skazania na śmierć króla Anglii Karola I Stuarta pojmanego po przegranej wojnie domowej. To swojego rodzaju powieść "drogi", życia dwóch oficerów, teścia i jego zięcia oraz ich ukrywania się na przestrzeni lat i dekad. Jest to też powieść o więzach rodzinnych, fanatycznej religijności, zemście. Utwór napisany jest lekko, jednak liczne, mało znane fakty dla kogoś kto nie jest historykiem zaznajomionym z XVII w. historią Anglii powodują, że książka może być skomplikowana w odbiorze. Jako fan historii i tak musiałem poszukać poza książkowych informacji o purytanach, wojnie domowej w Anglii i jej następstwach. Być może dla kogoś mogą być także ciężkostrawne całe fragmenty Biblii cytowane przez bohaterów, dla mnie to wszystko było raczej plusem więc czytałem powieść w każdej wolnej chwili. Polecam z całego serca, do Harrisa na pewno jeszcze wrócę ale dla większości czytelników "Wielka ucieczka" z racji umiejscowienia historii i pewnej specyfiki może nie być najlepszym utworem do rozpoczęcia przygody z tym autorem. Natomiast jeśli ktoś już zna tego pisarza lub nie przerazi go purytańska rzeczywistość to powieść ta będzie bardzo przyjemnym przeżyciem.
waldek1982 - awatar waldek1982
ocenił na82 miesiące temu

Cytaty z książki Holly

Więcej
Stephen King Holly Zobacz więcej
Stephen King Holly Zobacz więcej
Stephen King Holly Zobacz więcej
Więcej