Bez pożegnania

Okładka książki Bez pożegnania
Barbara Rybałtowska Wydawnictwo: Axis Mundi literatura piękna
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Axis Mundi
Język:
polski
ISBN:
9788392250729
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
43 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
463
135

Na półkach:

Perła wśród współczesnej literatury!
Niezwykłe losy matki i córki, wypełnione bezbrzeżną miłością, lękiem i strachem o życie i zdrowie, pośród toczącej się zawieruchy wojennej. Dodatkowo piękna polszczyzna

Perła wśród współczesnej literatury!
Niezwykłe losy matki i córki, wypełnione bezbrzeżną miłością, lękiem i strachem o życie i zdrowie, pośród toczącej się zawieruchy wojennej. Dodatkowo piękna polszczyzna

Pokaż mimo to

avatar
1576
1575

Na półkach:

Przeprowadziłam śledztwo czytelnicze!
Czy, jak tam nazwać dochodzenie do sedna pogmatwanej kolejności wydawania poszczególnych części w przypadku tej sagi. Jego wynik wprawił mnie w zadumę, ale o tym później. A zaczęło się od wizyty mojej koleżanki (zresztą kolejnej, bo o to chodzi!), którą udało mi się ostatnio rozczytać. W ramach wdzięczności przynosi mi czytane przez siebie książki, które, jej zdaniem, koniecznie powinnam również poznać. Cieszę się na prawie każdą, ale tym razem, kiedy zobaczyłam okładkę i tytuł, odmówiłam. Nazwisko nic mi nie mówiło, a tytuł skojarzył mi się z romansem, na który nie miałam ochoty. I wtedy usłyszałam czarodziejskie słowo-klucz, które zawsze działa na mnie magicznie – ale to o Syberii! Natychmiast wzięłam!
Tradycyjnie, przed czytaniem, obejrzałam i przeczytałam wszystko, co umieszczono na okładce. To na niej odkryłam niesamowitą rzecz! Nie to, że trzymana w ręku pozycja to początek wieloczęściowej sagi rodzinnej rozpoczynającej się w ostatnich dniach sierpnia 1939 roku z nadzieją na więcej, bo ciąg dalszy nadal jest pisany. Moją uwagę przykuł tytuł drugiej części wymieniony w opisie całości cyklu. Bardzo znajomy, a jednocześnie kojarzony z lekturami podróżniczymi z moich lat nastoletnich. Definitywnie wątpliwości rozwiał umieszczony obok tytułu opis treści. Byłam już pewna, a jednocześnie bardzo zdumiona. Ja tę książkę już czytałam! Tak, na pewno, tylko kiedy? Jakieś 30 lat temu! W zupełnie innej szacie okładkowej drugiego wydania z 1979 roku (pierwsze w 1969 roku), w latach osiemdziesiątych! To dlatego nie pamiętałam nazwiska, a nowa szata graficzna nic mi nie powiedziała. I oto miałam przed sobą, po kilkudziesięciu latach, początek historii zaczętej kiedyś od środka, która wydarzyła się, zanim bohaterki trafiły do Afryki w części drugiej. Powieści tłumaczącej prawdziwy powód ich pobytu w Ugandzie, która nie mogla ukazać się wcześniej niż po upadku komuny. Jej pierwsze wydanie pojawiło się dopiero w 1995 roku.
Tyle ustaliłam w drodze dochodzenia.
Nie ręczę za jego prawidłowość i wynikające z tego wnioski. Dokładniej i więcej można byłoby dowiedzieć się od samej autorki, która, jak sprawdziłam na jej oficjalnej stronie, chętnie spotyka się z czytelnikami. Podejrzewam, że wśród nich mogą znaleźć się podobni do mnie, którzy obecną sagę zaczęli czytać kilkadziesiąt lat wcześniej od drugiej części, a po początek sięgają teraz. Zresztą ta pozycja nie miała najmniejszych szans ukazać się jako pierwsza w swoim cyklu wydawniczym, ponieważ opowiada o wywożeniu ludności polskiej z Kresów w głąb ZSRR i ówczesnym temacie tabu – o polskich oficerach w Starobielsku. Nie jest to jednak pamiętnik czy wspomnienia. To zbeletryzowana powieść o losach matki i córki wywiezionych na Syberię w 1939 roku i ich walce o przetrwanie w innym systemie, wśród obcych ludzi. Narratorką, a zarazem główną bohaterką, jest młoda matka Zofia, która, przez lata gehenny na nieprzyjaznej ziemi, miała jeden cel – uratować swoją kilkuletnią Kasię. Ukochaną Mgiełkę, jak nazywali swoje jedyne dziecko z mężem Piotrem. Upodlenie, mordercza praca, bród, wszy, choroby, przyszłość widziana przez kromkę chleba, powszechność i powszedniość śmierci, a przede wszystkim głód, przez które przechodziły, nie tyle przeraża, ile wywołuje wzruszenie. Wprawdzie u mnie nie polały się łzy, ale u koleżanki dosyć obficie. To dzięki sile emocji, jakimi przepełniona była opowieść utrzymana w linearnej konwencji czasowej, ale z dygresjami o losach innych bohaterów, od wywózki po przyjazd do Afryki, opartej na miłości matki do córeczki, tę książkę czytałam sercem. Inaczej po prostu się nie da. To dlatego o tej sadze inni czytelnicy piszą, że jest pisana sercem.
Sercem matki.
Siła tej powieści tkwi w autentyczności przeżyć. Wprawdzie powieść jest zbeletryzowana, a bohaterki noszą inne imiona, to oparta jest na prawdziwych faktach z życia autorki. Razem z matką były wywiezione na Sybir. I mimo że autorka w tej części oddała głos matce, to potrafiła empatycznie odtworzyć tamte czasy, zdarzenia i emocje. A przede wszystkim udało jej się stworzyć obraz cichej bohaterki, kierującej się w swojej postawie miłością do dziecka, która dokonywała desperackich czynów, a czasami cudów, by jej córka przeżyła. Wielokrotnie to podkreślała w trudniejszych momentach – "Przygnębienie rozgościło się już na dobre w naszych sercach i gdyby nie dziecko, już nie miałabym ochoty żyć". Jak wielkiego czynu dokonała, świadczy fakt, że z jej licznej rodziny, ostatecznie przeżyły tylko one. Dla mnie ta powieść to swoisty pomnik wystawiony matce przez córkę. Ciekawe są losy ludzkie i nie mniej ciekawe losy książek o nich opowiadające.
naostrzuksiazki.pl

Przeprowadziłam śledztwo czytelnicze!
Czy, jak tam nazwać dochodzenie do sedna pogmatwanej kolejności wydawania poszczególnych części w przypadku tej sagi. Jego wynik wprawił mnie w zadumę, ale o tym później. A zaczęło się od wizyty mojej koleżanki (zresztą kolejnej, bo o to chodzi!), którą udało mi się ostatnio rozczytać. W ramach wdzięczności przynosi mi czytane przez...

więcej Pokaż mimo to

avatar
771
348

Na półkach:

Książka wspomnieniowa z czasów wojny tylko że tutaj wojna jest na dalszym planie a na pierwszym losy Polaków z kresów wywiezionych przez Sowietów w głąb ZSRR.Napisana ujmującym, ciepłym językiem ale pełna bólu i cierpienia.Polecam szczególnie młodym czytelnikom

Książka wspomnieniowa z czasów wojny tylko że tutaj wojna jest na dalszym planie a na pierwszym losy Polaków z kresów wywiezionych przez Sowietów w głąb ZSRR.Napisana ujmującym, ciepłym językiem ale pełna bólu i cierpienia.Polecam szczególnie młodym czytelnikom

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1169
1006

Na półkach:

Są książki napisane duszą, poparte własnymi doświadczeniami, nie zawsze pozytywnymi. Już na początku rodzi się we mnie pytanie - dlaczego takie sagi nie są widoczne w witrynach sklepowych? Rybałtowska napisała sagę, która w dużej mierze została oparta na jej własnych doświadczeniach. A nie były to łatwe lata, które doprowadziły ją na samo dno.
Tom pierwszy zaczyna się od wybuchu II wojny światowej i wywozu na Syberię. Autorka niespiesznie kreśli obraz zmian na świecie, których jest światkiem. Widzimy daleką podróż i czytamy o tym, co się dzieje w drodze. Nieludzkie traktowanie ludzi ubiera w słowa delikatne. Całą ta historia jest jakby zawoalowana. Mam wrażenie, że autorka czuła wielki ból w trakcie lektury, ale zdecydowała się na to za namową Jana Brzechwy. i słusznie.
"Bez pożegnania" opowiada historię Zofii i jej córki Kasi. Bez wątpienia Zofia przeżyła dzięki silnej miłości matki do dziecka. Na kolejnych stronach czytamy o gehennie, która innych doprowadza do unicestwienia.
O czasach wojennych czytałem wiele książek, ale ta odbiega od znanych mi utworów. Rybałtowska nadaje tej historii elementy autentyczności, a do tego operuje niezwykle pięknym językiem. Bez wątpienia autorka posiada wielki talent językowy. Jej zdolność operowania słowem wywołuje w czytelniku cała gamę stanów emocjonalnych. Pisanie o tak trudnych czasach nie jest proste, a w taki sposób potrafią pisać tylko najlepsi pisarze.
"Bez pożegnania" to historia pełna bólu, cierpienia i beznadziejności, która była codziennym elementem ówczesnych czasów. Na szczęście wszystko kończy się dobrze. Matka z córką z Syberii rusza w drogę do...Afryki. O tym traktuje tom drugi, na który czekam z niecierpliwością.

Są książki napisane duszą, poparte własnymi doświadczeniami, nie zawsze pozytywnymi. Już na początku rodzi się we mnie pytanie - dlaczego takie sagi nie są widoczne w witrynach sklepowych? Rybałtowska napisała sagę, która w dużej mierze została oparta na jej własnych doświadczeniach. A nie były to łatwe lata, które doprowadziły ją na samo dno.
Tom pierwszy zaczyna się od...

więcej Pokaż mimo to

avatar
214
61

Na półkach:

Początek drugiej wojny światowej zastaje Zosię i jej córkę u rodziny na Kresach. Po wkroczeniu Armii Czerwonej losy zaczynają się toczyć bardzo szybko. Aresztowanie męża, wywózka na Sybir Zosi i Kasi. Tam ciężka, do granic wytrzymałości praca. Potem amnestia i powrót. Bardzo długa droga powrotna, pełna niebezpieczeństw i zagrożeń. Ale nie do okupowanej Polski...

Początek drugiej wojny światowej zastaje Zosię i jej córkę u rodziny na Kresach. Po wkroczeniu Armii Czerwonej losy zaczynają się toczyć bardzo szybko. Aresztowanie męża, wywózka na Sybir Zosi i Kasi. Tam ciężka, do granic wytrzymałości praca. Potem amnestia i powrót. Bardzo długa droga powrotna, pełna niebezpieczeństw i zagrożeń. Ale nie do okupowanej Polski...

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Bez pożegnania


Reklama
zgłoś błąd