Winnetou

Okładka książki Winnetou
Karol May Wydawnictwo: Siedmioróg Cykl: Winnetou (tom 1) powieść przygodowa
678 str. 11 godz. 18 min.
Kategoria:
powieść przygodowa
Cykl:
Winnetou (tom 1)
Tytuł oryginału:
Winnetou
Wydawnictwo:
Siedmioróg
Data wydania:
1998-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1998-01-01
Liczba stron:
678
Czas czytania
11 godz. 18 min.
Język:
polski
ISBN:
8371623623
Tagi:
Winnetou Dziki Zachód Western Indianie Apacze
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Okładka książki Winnetou i Old Shatterhand Karol May, Johannes Nixdorf, Heinz Osthoff
Ocena 7,1
Winnetou i Old... Karol May, Johannes...
Okładka książki Przekleństwo złota Krystyna Szklarska, Alfred Szklarski
Ocena 7,4
Przekleństwo z... Krystyna Szklarska,...
Okładka książki Łowcy wilków. Łowcy złota/ Łowcy Przygód James Oliver Curwood, Jerzy Marlicz
Ocena 7,6
Łowcy wilków. ... James Oliver Curwoo...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
8,0 / 10
326 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
109
87

Na półkach:

Wspaniała książka. Co prawda pierwszy rozdział może wiele osób zniechęcić, gdyż jest monotonny i nudny, ale gdy się już go przebrnie akcja zaczyna wartko płynąć i nie można się odkleić od czytania. Przynajmniej tak było w moim przypadku. Uwielbiam Old Shatterhanda oraz Winnetou, na pewno będę czytać kolejne części tej wspaniałej serii.

Wspaniała książka. Co prawda pierwszy rozdział może wiele osób zniechęcić, gdyż jest monotonny i nudny, ale gdy się już go przebrnie akcja zaczyna wartko płynąć i nie można się odkleić od czytania. Przynajmniej tak było w moim przypadku. Uwielbiam Old Shatterhanda oraz Winnetou, na pewno będę czytać kolejne części tej wspaniałej serii.

Pokaż mimo to

3
avatar
136
33

Na półkach:

Ciekawa lektura. Historia mnie wciągnęła choć nie interesują mnie tematy dzikiego zachodu. Napewno obejrze film jak i spróbuję znaleźć nastepną część książki. Bardzo podoba mi się sposób w jaki autor opisuje. Słowa są dokładnie dobrane a opisy sytuacji są tak szczegółowe, że można sobie samemu wyobrazić wizję autora. Dodam, że książkę czytałam po niemiecku; nie wiem czy przetłumaczone książki również oddają taki sam klimat. Dlatego oceniam wersję niemiecką.

Ciekawa lektura. Historia mnie wciągnęła choć nie interesują mnie tematy dzikiego zachodu. Napewno obejrze film jak i spróbuję znaleźć nastepną część książki. Bardzo podoba mi się sposób w jaki autor opisuje. Słowa są dokładnie dobrane a opisy sytuacji są tak szczegółowe, że można sobie samemu wyobrazić wizję autora. Dodam, że książkę czytałam po niemiecku; nie wiem czy...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
578
312

Na półkach: ,

9/2022
Pamiętacie tę scenę z “Gladiatora”, w której Maximus kroczy łąką i delikatnie muska dłonią czubki traw i kłosy zbóż? Co to ma wspólnego z…?
Wyjaśnię potem.

Powróciłem po latach do jednej z najważniejszych książek dzieciństwa. Poszczególne części przygód bohaterów Karola Maya czytywało się kosztem przysypiania na lekcjach w podstawówce, zarywając noce na lekturze – pod kołdrą, przy latarce na płaską baterię. A po lekcjach – rzucało się w kąt tornister i wybiegało się w z domu uruchamiając wyobraźnię i przenosząc się na prerie Dzikiego Zachodu.

Nie ma co pastwić się dziś nad tą książką i wyliczać jej słabości udowadniając mizerię literacką. Każdy dorosły, świadomy czytelnik doskonale wie, jak naiwna jest to historia, jacy groteskowi i przerysowani to bohaterowie, jaka karykaturalna i absurdalna to fabuła.
Prawdziwa wartość tej książki - przynajmniej dla mojego pokolenia - polega na zupełnie innych kwestiach.

Dziś, kiedy powracam do tych stron, powracam przede wszystkim do stron… rodzinnych.
Znów jestem dziesięcioletnim chłopcem, który w krótkich portkach przemierza krainę dzieciństwa.

Znów wspinam się na drzewo i jestem samym Winnetou podglądającym wodza Tanguę.
Jestem Old Shatterhandem, kiedy czołgam się wśród traw pod płotem sąsiada.
Jestem jak traper Dick Stone, siedząc przed własnoręcznie zbudowanym szałasem, kiedy wieczorem dorzucam szczapy do ogniska.
Jestem Samem Hawkensem, kiedy w środku koszyńskiego lasu sprawdzam mech na drzewach, żeby określić północ.
Jestem jak Will Parker szukając “brodu” w bożkowskim potoku, by dostać się na drugą stronę i pognać na wyimaginowanym koniu w głąb fantasmagorycznej prerii.
I jestem każdym z nich, kiedy polną drogą “galopuję” na składaku marki Jubilat wyobrażając sobie, że cwałuję ma upolowanym i ujeżdżonym mustangu.

Ta książka przypomina mi miejsca, w których bawiłem się jako pacholę. Bliski las koszyński, “hołda” w górze wioski, Mysie Łąki, bezkresne (jak się dziecku wydawało) pegieerowskie pola, ścieżki wydeptywane w kniejach przeze mnie i kolegów, budowane przez nas szałasy, drzewa, po których się wspinało, bożkowski potok, przez który się skakało.

Przypomina mi się również emisja serialu z Pierrem Brice`em i Lexem Baxterem. Emitowała go “dwójka” w soboty albo niedziele w porze popołudniowej. Pamiętam, jak zasuwałem pod górkę na każdy odcinek do kolegi Piotrka – mieszkał wyżej i ich antena lepiej odbierała “dwójkę”.

Wracając do Maximusa.
Otóż w miarę często nawiedza mnie taki właśnie sen: jestem w nim dzieckiem i idę przez łąkę, łagodnie opadającym stokiem. W dole widzę swe rodzinne sioło, czuję na twarzy ciepło promieni słońca, a we włosach powiewy wiatru, słyszę życie łąki – odgłosy owadów, świerszczy, ważek i innych bąków.
I mam rozpostarte ramiona, a dłońmi właśnie dotykam czubków mijanych traw.
I czuję się wtedy takim Winnetou, Indianinem z krainy, do której zawitała nowoczesność. I której już nie ma.

9/2022
Pamiętacie tę scenę z “Gladiatora”, w której Maximus kroczy łąką i delikatnie muska dłonią czubki traw i kłosy zbóż? Co to ma wspólnego z…?
Wyjaśnię potem.

Powróciłem po latach do jednej z najważniejszych książek dzieciństwa. Poszczególne części przygód bohaterów Karola Maya czytywało się kosztem przysypiania na lekcjach w podstawówce, zarywając noce na lekturze –...

więcej Pokaż mimo to

26
Reklama
avatar
533
228

Na półkach:

Dla mnie bomba... Ta ich przyjaźń dla mnie podpada pod romans (pewne zdania i sformułowania na to wskazują), ale jak dla mnie to tym bardziej atrakcyjne.

Dla mnie bomba... Ta ich przyjaźń dla mnie podpada pod romans (pewne zdania i sformułowania na to wskazują), ale jak dla mnie to tym bardziej atrakcyjne.

Pokaż mimo to

0
avatar
844
424

Na półkach: , ,

Powrót po wielu, wielu latach do jednej z ulubionych lektur z dzieciństwa. Tym razem - dla urozmaicenia - w oryginale, czyli po niemiecku ;). Trochę mi zajęło przestawienie się, ale muszę przyznać, że May pisał na tyle prostym językiem, iż bez problemu dałam radę śledzić akcję i wciągnąć się w lekturę. Inna bajka, że ja już nie jestem nastoletnim czytelnikiem, który z wypiekami na twarzy śledzi przygody na Dzikim Zachodzie. Dorosła ja natychmiast zauważa nieścisłości i kompletnie nie umie się utożsamić z tymi bohaterami. Akcja toczy się wartko, to na plus, ale nie wiem, czy nie byłoby lepiej pozostawić sobie tę lekturę jedynie we wspomnieniach ;)
Zdaję sobie sprawę, że May tworzył w XIX wieku i opisywał świat kompletnie nam obcy (w sumie obcy także i pisarzowi, który wcale po Ameryce nie jeździł). Świat białego mężczyzny, który uważa się za lepszego od czerwonoskórych, od niekatolików, od kobiet... Jako nastolatka niezbyt zwracałam na to uwagę, jako dorosłej mi to przeszkadza. Wiem, że ten Dziki Zachód taki był, ale nie umiem traktować jak "bohatera" postaci, której wartości są nieszczególnie zgodne z moimi - a narrator w postaci Old Shatterhanda irytuje mnie często jak diabli ;). Samego Winnetou w pierwszym tomie jest niestety za mało.
"Winnetou" to książka przygodowa i młodzieżowa. Nie ma na celu tej młodzieży niczego nauczyć, tylko zaserwować wartką akcję i wzbudzić "tęsknotę" za tym nieznanym i już minionym Dzikim Zachodem. Jestem już na coś takiego po prostu za stara, po kolejne tomy sięgać nie zamierzam. Myślę jednak, że to dość ciekawe doświadczenie - spojrzeć dorosłym okiem na lekturę z dzieciństwa i wyraźnie zobaczyć, jak bardzo zmienił się mój światopogląd... :)

Powrót po wielu, wielu latach do jednej z ulubionych lektur z dzieciństwa. Tym razem - dla urozmaicenia - w oryginale, czyli po niemiecku ;). Trochę mi zajęło przestawienie się, ale muszę przyznać, że May pisał na tyle prostym językiem, iż bez problemu dałam radę śledzić akcję i wciągnąć się w lekturę. Inna bajka, że ja już nie jestem nastoletnim czytelnikiem, który z...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
27
27

Na półkach: , , ,

Będąc o wiele młodszym człowiekiem czytałem tą publikację o losach Winnetou z niemałą ekscytacją.

Dzisiaj książka ta pozostaje dla mnie delikatną fikcją dzięki, której można się w przyjemny sposób zrelaksować.

Będąc o wiele młodszym człowiekiem czytałem tą publikację o losach Winnetou z niemałą ekscytacją.

Dzisiaj książka ta pozostaje dla mnie delikatną fikcją dzięki, której można się w przyjemny sposób zrelaksować.

Pokaż mimo to

6
avatar
9291
993

Na półkach:

Wspomnienie z dzieciństwa 😍

Wspomnienie z dzieciństwa 😍

Pokaż mimo to

9
avatar
2322
396

Na półkach: , , ,

Powrót do lat dziecięctwa . Pierwsze spotkanie z Winnetou odbyło się kiedy miałam jakieś 10 - 11 lat. Wtedy też Apacz został moją pierwszą nieskończenie wielką miłością literacką i o niczym tak bardzo nie marzyłam, jak o tym abym mogła być Old Shatterhand'em, gnać na mustangu przez prerię lub też po prostu siedzieć w ciszy przy maleńkim ognisku wieczorową porą w towarzystwie tego właśnie Indianina. Czytałam przygody opisane przez Karola Maya z wypiekami na twarzy i cała rozemocjonowana. Od tego momentu upłynęło 40 lat. Teraz powróciłam do tego dzieła w ramach podróży sentymentalnej i okazało się, że książka właściwie nic nie straciła ze swojej wspaniałości. Może obecnie trochę kłuje po oczach naiwność zarówno w fabule jak i w konstrukcjach postaci i dialogach, lecz nie zmienia to faktu, iż niezmiennie opowieść ta jest absolutnie fenomenalna, a my stajemy się uczestnikami wspaniałej przygody. Jest to jak dla mnie totalnie ponadczasowe arcydzieło, z którym powinien się zaznajomić każdy młody człowiek.

Powrót do lat dziecięctwa . Pierwsze spotkanie z Winnetou odbyło się kiedy miałam jakieś 10 - 11 lat. Wtedy też Apacz został moją pierwszą nieskończenie wielką miłością literacką i o niczym tak bardzo nie marzyłam, jak o tym abym mogła być Old Shatterhand'em, gnać na mustangu przez prerię lub też po prostu siedzieć w ciszy przy maleńkim ognisku wieczorową porą w...

więcej Pokaż mimo to

89
avatar
1649
153

Na półkach:

Klasyka literatury światowej. Świetna pozycja zarówno dla młodzieży jak i osób dorosłych. Każdy powinien przeczytać Winnetou!

Klasyka literatury światowej. Świetna pozycja zarówno dla młodzieży jak i osób dorosłych. Każdy powinien przeczytać Winnetou!

Pokaż mimo to

5
avatar
649
132

Na półkach: ,

Wpadłam w czytelniczy szał!
Dziki Zachód pochłonął mnie całkowicie. Jestem pod wrażeniem opisów, akcji oraz płynnego przechodzenia między wszystkimi wydarzeniami.
Jednak muszę zwrócić uwagę, że autor dosyć często do opisywanych przez siebie wydarzeń dodaje małe "spojlery" na temat tego co wydarzy się w kolejnej scenie, kolejnym rozdziale... To nie jest wielka przeszkoda, jednak może denerwować.
Nie zmienia to jednak faktu, że książkę czyta się szybko i przyjemnie, od razu po zakończeniu pierwszej części sięgnęłam po drugą. Historia jest tak płynna, że sama wciąga czytelnika i zachęca do sięgania po więcej. Dodatkowo temat Dzikiego Zachodu nie pojawia się za często w książkach, więc sięgnięcie po lekturę starszej daty, tak napisaną, jest naprawdę dobrym wyborem.

Wpadłam w czytelniczy szał!
Dziki Zachód pochłonął mnie całkowicie. Jestem pod wrażeniem opisów, akcji oraz płynnego przechodzenia między wszystkimi wydarzeniami.
Jednak muszę zwrócić uwagę, że autor dosyć często do opisywanych przez siebie wydarzeń dodaje małe "spojlery" na temat tego co wydarzy się w kolejnej scenie, kolejnym rozdziale... To nie jest wielka przeszkoda,...

więcej Pokaż mimo to

5

Cytaty

Więcej
Karol May Winnetou 1 Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd