Powietrze na śniadanie

Okładka książki Powietrze na śniadanie
Jana Frey Wydawnictwo: Foka Seria: Biblioteka Młodych [Wydawnictwo Foka] literatura młodzieżowa
158 str. 2 godz. 38 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Seria:
Biblioteka Młodych [Wydawnictwo Foka]
Tytuł oryginału:
Luft zum Frühstück
Wydawnictwo:
Foka
Data wydania:
2011-10-01
Data 1. wyd. pol.:
2011-10-01
Liczba stron:
158
Czas czytania
2 godz. 38 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376680132
Tłumacz:
Bartosz Buczacki
Tagi:
anoreksja odchudzanie choroba śmierć
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
309 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
141
141

Na półkach: , ,

Książka opowiada o nastolatce, która postanawia przejść na dietę. Niestety niewinna dieta przeradza się w ciężką anoreksję a ona w skrajne zagładzanie. Bohaterka jest nieszczęśliwa z powodu swojego wyglądu. Nie potrafi odnaleźć szczęścia, ponieważ wszystkie jej myśli skierowane są na schudnięcie.Temat aktualny.
Polecam.

Książka opowiada o nastolatce, która postanawia przejść na dietę. Niestety niewinna dieta przeradza się w ciężką anoreksję a ona w skrajne zagładzanie. Bohaterka jest nieszczęśliwa z powodu swojego wyglądu. Nie potrafi odnaleźć szczęścia, ponieważ wszystkie jej myśli skierowane są na schudnięcie.Temat aktualny.
Polecam.

Pokaż mimo to

avatar
152
51

Na półkach: ,

Cała recenzja na stronie:

https://meikasprzak.wixsite.com/misspanda/post/powietrze-na-%C5%9Bniadanie-dzieci%C4%99ca

Może się to wydawać dziwne, jednak takie są fakty. "Powietrze na śniadanie" jest z gatunku literatury dziecięcej. Jej celem miało być uświadomienie młodych ludzi z zagrożeniem jakim jest anoreksja. [...]
Opowieść jaką autorka przedstawiła tym razem były losy Serafiny. Wysokiej dziewczyny, która chciała być chuda jak jej przyjaciółka i siostra. [...]

Cała recenzja na stronie:

https://meikasprzak.wixsite.com/misspanda/post/powietrze-na-%C5%9Bniadanie-dzieci%C4%99ca

Może się to wydawać dziwne, jednak takie są fakty. "Powietrze na śniadanie" jest z gatunku literatury dziecięcej. Jej celem miało być uświadomienie młodych ludzi z zagrożeniem jakim jest anoreksja. [...]
Opowieść jaką autorka przedstawiła tym razem były...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1173
1172

Na półkach: , , , , ,

Po tę powieść na pewno powinni sięgnąć wszyscy ci, którzy myślą, że głodówka to najlepszy sposób na schudnięcie.
Główna bohaterka postanawia wreszcie być szczupła, jednak podchodzi do tego od złej strony. Zamiast zdrowego odżywiania i uprawiania sportu, wybiera głodówkę. Zaczyna szybko chudnąć, jednak odbija się to na jej zdrowiu. Kiedy wreszcie rodzina zaczyna się tym interesować, również oni podchodzą do tego od złej strony. Zamiast wytłumaczyć dziewczynce, że takim postępowaniem zniszczy swoje życie, oni po prostu nakazują jej jeść więcej, bez względu na to czy jest to zdrowe czy nie.
Właśnie to najbardziej mnie irytowało.
Na pewno jest to wspaniała książka, jednak osobom, które dopiero zaczynają interesować się zdrowym odżywianiem, spodoba się ona bardziej.

Po tę powieść na pewno powinni sięgnąć wszyscy ci, którzy myślą, że głodówka to najlepszy sposób na schudnięcie.
Główna bohaterka postanawia wreszcie być szczupła, jednak podchodzi do tego od złej strony. Zamiast zdrowego odżywiania i uprawiania sportu, wybiera głodówkę. Zaczyna szybko chudnąć, jednak odbija się to na jej zdrowiu. Kiedy wreszcie rodzina zaczyna się tym...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
95
67

Na półkach: , , , , , ,

Ach, bycie szczupłą... Marzenie większości nastolatek... Serafina nie była wyjątkiem. Jednak jak niektóre dziewczęta, nie potrafiła zachować umiaru... Ważna książka jako przestroga dla osób chcących się odchudzać i o zrozumieniu problemów anoreksji.

Ach, bycie szczupłą... Marzenie większości nastolatek... Serafina nie była wyjątkiem. Jednak jak niektóre dziewczęta, nie potrafiła zachować umiaru... Ważna książka jako przestroga dla osób chcących się odchudzać i o zrozumieniu problemów anoreksji.

Pokaż mimo to

avatar
182
114

Na półkach:

Spodziewałam się mniejszej liczby wątków pobocznych, a bardziej wnikliwego opisu przeżyć wewnętrznych głównej bohaterki. Zakończenie jest jednak wzruszające, a całość pouczająca.

Spodziewałam się mniejszej liczby wątków pobocznych, a bardziej wnikliwego opisu przeżyć wewnętrznych głównej bohaterki. Zakończenie jest jednak wzruszające, a całość pouczająca.

Pokaż mimo to

avatar
64
13

Na półkach:

Książka jednym słowem rewelacyjna . Uwielbiam tą tematykę , czyli tematykę zaburzeń odżywiania . Wszystko w książce jest napisane w postaci historii , aby dowiedzieć się co to jest anoreksja , jak może powstać i jakie niesie za sobą konsekwencję po prostu super !!!. Polecam.

Książka jednym słowem rewelacyjna . Uwielbiam tą tematykę , czyli tematykę zaburzeń odżywiania . Wszystko w książce jest napisane w postaci historii , aby dowiedzieć się co to jest anoreksja , jak może powstać i jakie niesie za sobą konsekwencję po prostu super !!!. Polecam.

Pokaż mimo to

avatar

Mogło by się wydawać, że ta książka jest jedną z wielu które opisują osoby cierpiące na anoreksję. Jednak Jana Frey opisuje również jej kontakty z rodziną, przyjaciółmi i inne. Książka jest bardzo wciągająca i bardzo szybko się ją czyta. Bardzo podoba mi się zakończenie.

Mogło by się wydawać, że ta książka jest jedną z wielu które opisują osoby cierpiące na anoreksję. Jednak Jana Frey opisuje również jej kontakty z rodziną, przyjaciółmi i inne. Książka jest bardzo wciągająca i bardzo szybko się ją czyta. Bardzo podoba mi się zakończenie.

Pokaż mimo to

avatar
308
117

Na półkach:

Pamiętam, jak kiedyś natknęłam się na tę książkę w bibliotece i wzięłam ją, ale po kilku dniach oddałam. Przeczytałam wtedy tylko kilka pierwszych stron. To było już co najmniej pięć lat temu, ale dzisiaj postanowiłam do niej wrócić. Dlaczego? Pięć lat temu interesowałam się zaburzeniami odżywiania. Dzisiaj sama w nich tkwię.
Nie ukrywam, że nie miałam jakichś wielkich oczekiwań. Początek mnie znudził, tak samo jak wtedy, gdy zaczynałam po raz pierwszy. Ale czytałam dalej w nadziei, że coś mnie poruszy. A tak naprawdę tylko z żalem przewracałam kolejne kartki. Tak bardo było mi szkoda Serafiny, a jednocześnie tak bardzo - choć tylko czasami - mnie irytowała. Jedno, co szalenie mnie denerwuje (to zbyt łagodne słowo, ale po co przeklinać...) w tego typu książkach, że anoreksja jest pokazywana jako chęć schudnięcia. A to, do cholery, jest CHOROBA. Choroba psychiczna, która swój upust daje właśnie przez restrykcyjne diety. Ale Serafina wpadła w jej sidła nie dlatego, że była gruba (choć ona uważa, że była i ja się z nią, mimo wszystko, zgadzam), lecz dlatego, że miała problemy z rodziną i ze sobą. Nie akceptowała siebie, wiecznie porównywała się do idealnej siostry, w domu rodzice nieustannie kłócili się, a na domiar złego w nowej szkole nie miała zbyt wielu znajomych, w przeciwieństwie do starej, gdzie znalazła wiele koleżanek, gdzie miała swoje miejsce, czuła się akceptowana.
Myślała, że gdy schudnie, wszystko się ułoży. To jedna z rzeczy, która tak bardzo mnie denerwowała. Wiem, że anorektyczki tak myślą, sama kiedyś tak uważałam, ale mimo wszystko wkurzało mnie to myślenie. Aczkolwiek to nie do końca jej wina, skoro wuefistka bez przerwy mówiła jej, że źle wygląda, że powinna popracować nad sylwetką - to niby takie nic, ale dla osób z kompleksami może mieć to opłakane skutki. Coś o tym wiem. Jej siostra i mama również ze dwa razy skomentowały nieprzychylnie jej wygląd. A to wszystko się kumuluje.
Nie potrafiłam zrozumieć jej matki. W porządku, martwiła się. Tylko dlaczego ZAWSZE jej wierzyła? Jadłaś? Tak, jadłam, oczywiście. Dlaczego ludzie wierzą w takie bzdury? Moi rodzice też wierzą, zawsze, mimo że wiedzą o tym, że mam skłonności do głodówek. Wierzą. Czy to nie jest idiotyczne? W tym szaleństwie trzeba jednak zachować umiar. Nie można zmuszać do jedzenia, jeśli nie jest to konieczne do przeżycia. Serce mi się krajało, gdy Serafina jadła i miała tak ogromne wyrzuty sumienia. To, swoją drogą, może poprowadzić do kompulsywnego objadania się, ale to druga strona lustra.
W książce jednak zabrakło mi uczuć Serafiny. Powieść została napisana w pierwszej osobie, ale ja wcale nie mam wrażenia, że wchodzę do głowy głównej bohaterki. Opisów było zdecydowanie za mało, przeważały dialogi, co strasznie mnie zasmuciło. Chciałabym poznać lepiej przyczyny anoreksji u Serafiny (bo mimo wszystko każdy przypadek jest inny), chciałabym dowiedzieć się co myślała, gdy jadła. Chciałabym poczuć jej wyrzuty sumienia po tej, wydawałoby się zwyczajnej, czynności. Ale tego nie było. Szkoda. Anoreksja to przecież choroba duszy. Choroba psychiki. Jak mam utożsamić czy zrozumieć bohaterkę, skoro jej psychika została tak marnie okrojona z uczuć? Wyprana z emocji?
Cóż, książki raczej nie poleciłabym osobom, które chcą zrozumieć tych, którzy cierpią na zaburzenia odżywiania. Mimo wszystko jednak jest to książka warta polecenia. Przy kilku fragmentach naprawdę chciało mi się płakać. Bo to byłam ja, niestety... "Byłam potworem, tak, byłam nim. Grubym, ociężałym potworem o okrągłej twarzy i grubych, niedających się rozgraniczyć, częściach ciała".

"Obiad: 1 butelka wody mineralnej. Przez kilka następnych minut gapiłam się na ten wpis. Nie było wątpliwości, to był mój sukces. Pokonałam samą siebie. Przychodziło mi to coraz łatwiej, wygrywać ze sobą i ze swoim ciałem". Zastanawiam się, czy ktokolwiek ze "świata zewnętrznego" tzn. z osób, które nie mają problemów z (nie)jedzeniem, jest w stanie zrozumieć te słowa. Zrozumieć to, że dla pewnych osób odmawianie sobie posiłków jest powodem do szczęścia i dumy. Że to daje spełnienie, poczucie kontroli nad życiem. Wydaje mi się, że nie. Bo to w końcu takie chore. Tak, jest to chore. Ale to działa na takiej samej zasadzie, gdy odmówisz sobie babeczki na deser, bo jesteś na diecie. Żałuję, że książka została napisana tak, a nie inaczej. Że problem zaczął się od "muszę schudnąć" a nie od "chcę być akceptowana". To niby w tym przypadku to samo, ale... tutaj wychodzi, że anoreksja pojawiła się od nie-jedzenia, a nie od problemów w rodzinie i w szkole. A prawda jest taka, że większość przypadków nie zaczyna od diety, że wszystko ma podłoże głębsze. Rodzina, dom, szkoła, znajomi, brak akceptacji... powodów jest tyle, ile osób dotkniętych zaburzeniami.

Pamiętam, jak kiedyś natknęłam się na tę książkę w bibliotece i wzięłam ją, ale po kilku dniach oddałam. Przeczytałam wtedy tylko kilka pierwszych stron. To było już co najmniej pięć lat temu, ale dzisiaj postanowiłam do niej wrócić. Dlaczego? Pięć lat temu interesowałam się zaburzeniami odżywiania. Dzisiaj sama w nich tkwię.
Nie ukrywam, że nie miałam jakichś wielkich...

więcej Pokaż mimo to

avatar
110
22

Na półkach: , ,

Czytając tę książkę, można dostrzec, jak szybko odchudzające się dziewczęta zapominają o swoim celu i zaczynają się gubić. Czy Fina nie miała schudnąć do 55 kilo? Być szczęśliwa, rozmawiać z Fritzem, przyjaźnić się z Mosesem? Tak miało być od początku, ale zapomniała.
Historia Serafiny jest chyba najczęstszym i książkowym przykładem - problemy w rodzinie, wyśmiewanie w szkole, nieodwzajemniona miłość (choć czy taka nieodwzajemniona?). W końcu choroba.
Nie podobały mi się błędy interpunkcyjne i ortograficzne, a dojrzałam ich całkiem sporo. Ale przecież nie czytam książek po to, by zwracać uwagę wyłącznie na to, czy poprawie napisano każde słowo.
Książka była ciekawa i pokazała, jak łatwo wpaść w zaburzenia odżywiania, nawet nie wiedząc, że tak się stało, i stracić wszystko, włącznie ze szczęściem.

Czytając tę książkę, można dostrzec, jak szybko odchudzające się dziewczęta zapominają o swoim celu i zaczynają się gubić. Czy Fina nie miała schudnąć do 55 kilo? Być szczęśliwa, rozmawiać z Fritzem, przyjaźnić się z Mosesem? Tak miało być od początku, ale zapomniała.
Historia Serafiny jest chyba najczęstszym i książkowym przykładem - problemy w rodzinie, wyśmiewanie w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
32
18

Na półkach: ,

przeczytałam ją ze 3 razy i za każdym razem łapała mnie za serce. Prosta w czytaniu, prawdziwa i otwiera oczy na nie tylko anoreksje czy bulimie ale na ludzi którzy są nam bliscy, czy to rodzin, córka, brat, przyjaciółka czy kolega który siedzi w ławce obok. Otwiera oczy w sensie, że bardziej spostrzegamy co dana osoba robi i jak się zachowuję, troszczymy się bardziej o daną osobę, nie wyśmiewamy. Kurczę, ciężko dokładnie opisac o co mi chodzi, trzeba po prostu tą książke przeczytać.

przeczytałam ją ze 3 razy i za każdym razem łapała mnie za serce. Prosta w czytaniu, prawdziwa i otwiera oczy na nie tylko anoreksje czy bulimie ale na ludzi którzy są nam bliscy, czy to rodzin, córka, brat, przyjaciółka czy kolega który siedzi w ławce obok. Otwiera oczy w sensie, że bardziej spostrzegamy co dana osoba robi i jak się zachowuję, troszczymy się bardziej o...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Jana Frey Powietrze na śniadanie Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd