Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
zolzowata_franca 
szaryzjadaczksiazek.blogspot.com, szanujmyzwierzeta.blogspot.com, chomikuj.pl/wiedzma_z_bagien
Podobno trzy koty temu byłam normalna ;) . Mam bzika na punkcie zwierząt, uwielbiam czytać książki - szczególnie przygodowo-historyczne, choć i dobrym kinem nie pogardzę. Programy graficzne nie są mi obce, to moja pasja od dawna.
status: Czytelnik, dodał: 4 książki, ostatnio widziany 1 dzień temu
Teraz czytam
  • Serce nr 62
    Serce nr 62
    Autor:
    KSIĄŻKĘ KUPISZ NA www.ronin.info.pl (tamże fragmenty powieści i terminy spotkań autorskich). OPIS: Uciekając przed śmiertelną chorobą, przedsiębiorca z listy stu najbogatszych Polaków zamawia u azjaty...
    czytelników: 23 | opinie: 7 | ocena: 9 (7 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-04-16 16:45:20
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Seria: Mundus
 
2018-04-16 16:36:56
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-04-12 21:25:59
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam, Współpraca z Wydawnictwem
Autor:

Gdybym miała określić jednym słowem powieść "Alice i Oliver" byłoby to słowo "przejmująca".

Alice i Oliver to udane małżeństwo z maleńką córeczką Doe. Wszystko układa się cudnie aż do tego dnia, kiedy dowiadują się, że Alice ma ciężką postać białaczki szpikowej. Łączy ich gorące uczucie i wiele planów na przyszłość. W tej jednej chwili wali się świat. Alice ma kochającego męża, matkę i...
Gdybym miała określić jednym słowem powieść "Alice i Oliver" byłoby to słowo "przejmująca".

Alice i Oliver to udane małżeństwo z maleńką córeczką Doe. Wszystko układa się cudnie aż do tego dnia, kiedy dowiadują się, że Alice ma ciężką postać białaczki szpikowej. Łączy ich gorące uczucie i wiele planów na przyszłość. W tej jednej chwili wali się świat. Alice ma kochającego męża, matkę i przyjaciół. Córeczka nadaje jej życiu sens, daje jej siłę.

Autor Charles Bock napisał tę książkę na podstawie własnych doświadczeń. Zapewne dlatego tak mocno "wgryzła" się swoją historią w moją duszę.

To opowieść o tym jak choroba wpłynęła na Alice i Olivera oraz na ich bliskich, jak ich gorące uczucie przechodziło kolejne fazy, o różnym natężeniu płomienia. Napisana jest w taki sposób, że musimy czytając skupiać na niej całą swą uwagę. Jest pełna emocji, wyznań, szczerych opowieści. Choroba i cierpienie w odczuciu chorego, jak i najbliższych. Relacje międzyludzkie w obliczu tragedii, bo to tragedia, kiedy ktoś najbliższy nagle zapada w chorobę i ciągła niepewność towarzysząca przez cały ten trudny czas.

Autor napisał tak bardzo prawdziwie, że dla mnie zbyt trudno. To bardzo dobra powieść, pozbawiona sztuczności, nieprzerysowana. Dla mnie problemem stał się fakt, iż bohaterowie w pewnym momencie stali mi się bliscy. Zaczęłam odczuwać podobnie jak oni i własnie to stało się trudne.

Polecam Wam gorąco, ale podejdźcie do "Alice i Oliver" z dystansem.

pokaż więcej

 
2018-04-07 18:52:20
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam, Współpraca z Wydawnictwem
Cykl: Poszukiwacze (tom 3)

Bardzo mi się dłużyło w oczekiwaniu na trzecią część Poszukiwaczy "Miasto Świętych Mężów". Dwie poprzednie części bardzo mnie wciągnęły, zasypywałam więc Wydawnictwo Rebis pytaniami, kiedy wreszcie mogę oczekiwać premiery.
Luis Montero Manglano pisze ciekawie, a treść jest na tyle fascynująca, że zapomina się o obowiązkach życia codziennego.

Tirso Alfaro tym razem jest agentem Interpolu,...
Bardzo mi się dłużyło w oczekiwaniu na trzecią część Poszukiwaczy "Miasto Świętych Mężów". Dwie poprzednie części bardzo mnie wciągnęły, zasypywałam więc Wydawnictwo Rebis pytaniami, kiedy wreszcie mogę oczekiwać premiery.
Luis Montero Manglano pisze ciekawie, a treść jest na tyle fascynująca, że zapomina się o obowiązkach życia codziennego.

Tirso Alfaro tym razem jest agentem Interpolu, tęskniącym jednak do swojej poprzedniej pracy w ekipie Poszukiwaczy. Badając sprawę zaginionego rękopisu w Londynie trafia na Bańkę, kolegę z zespołu Narodowego Korpusu Poszukiwaczy. Jak się szybko okazuje Bańka jest zamieszany w kradzież zaginionego i bardzo cennego rękopisu. Jednak sprawa nie jest tak prosta, jakby się mogło wydawać. Rękopis bowiem okazuje się być ... I tu zaczyna się przygoda po którą sięgnąć musicie sami.

Jeśli czytaliście dwie poprzednie części, Lilith i Voynich znów pojawią się na drodze Tirso. W tle zaś wizygocka legenda o siedmiu mnichach chroniących cenne relikwie i skarby królów z Toledo.

Zapowiada się "pysznie" prawda? Myślę, że trzecia część jest najbardziej ekscytująca. Jestem urodzonym poszukiwaczem teoretykiem, zatem takie historie do mnie przemawiają i wdzięczna jestem za każdą kolejną. Piramidy, obiekty sakralne, ukryte mapy, zapomniane cywilizacje i języki, magiczne symbole to tylko niewielka próbka tego, co znajdziecie w tej książce.

Luis Montero Manglano już jako jedenastolatek podjął decyzję, że będzie w przyszłości pisał ekscytujące książki, a stało się tak po przeczytaniu "I nie było już nikogo" Agathy Christie. Agatha byłaby z niego dumna. Dziś Luis Montero Manglano jest profesorem sztuki i historii średniowiecznej w Centrum Studiów Romańskich.

pokaż więcej

 
2018-03-20 16:39:43
Ma nowego znajomego: opowiemci
 
2018-03-20 12:42:59
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam, Ulubione, Współpraca z Wydawnictwem

Zainteresowanie tą książką nie jest przypadkowe, po pierwsze po przeczytaniu "Institora" wciągnął mnie temat czarownic, po drugie zaś akcja "Nie pozwolisz żyć czarownicy" toczy się na terenie Ziemi Wieluńskiej, która jest mi bliska z uwagi na kilkuletnie jej zamieszkiwanie.

W moich oczach to historia przerażająca, przedstawiająca, jak w łatwy sposób z kobiet zrobić czarownice i odebrać im...
Zainteresowanie tą książką nie jest przypadkowe, po pierwsze po przeczytaniu "Institora" wciągnął mnie temat czarownic, po drugie zaś akcja "Nie pozwolisz żyć czarownicy" toczy się na terenie Ziemi Wieluńskiej, która jest mi bliska z uwagi na kilkuletnie jej zamieszkiwanie.

W moich oczach to historia przerażająca, przedstawiająca, jak w łatwy sposób z kobiet zrobić czarownice i odebrać im życie.

"W 1835 roku na łamach tygodnika "Przyjaciel Ludu" pojawił się dziwny, paro stronicowy tekst, dotyczący procesu i skazania za czary czternastu kobiet. Artykuł ten miał formę relacji naocznego świadka wydarzeń, który mając osiem lat, widział ponoć, jak w sierpniu 1775 roku we wsi Doruchów tamtejszy dziedzic pojmał, poddał torturom, a na koniec spalił nieszczęsne kobiety. Autor tekstu zachował anonimowość, podpisując się jedynie inicjałami X.A.R."

Autor Tomasz Kowalski dla poparcia tej historii kilkukrotnie odwiedził miasto Doruchów, by znaleźć ślady tych strasznych wydarzeń. Część historyków podchodzi do tego dość sceptycznie, mieszkańcy jednak są pewni, że proces miał miejsce i zakończył się spaleniem kobiet. Tomasz Kowalski sfabularyzował doruchowską opowieść. Czy jest prawdziwa? Trudno jednoznacznie na to pytanie odpowiedzieć. Zważywszy jednak, jak traktowane były kobiety w tym okresie, jest bardzo prawdopodobna. Zresztą losy kobiet po dziś dzień bywają dramatyczne i trudne. W obecnej chwili również waży się ich przyszłość, gdzie same zainteresowane mogą mieć niewielki wpływ na jej wynik. Strach pomyśleć, kto będzie o tym decydował. Oby znów nie zwyciężyło ciemniactwo, arogancja i zaściankowość, a mam wrażenie, że własnie do tego zmierzamy.

Powieść zrobiła na mnie wrażenie, dała do myślenia. Autor idealnie oddał tamte czasy, wplatając oryginalną mowę wsi, jej zacofanie, zazdrość, chciwość i nienawiść. Co zmieniło się od tamtych czasów? Jedni powiedzą, że wiele, ja natomiast myślę, że zmieniły się ... ale tylko metody.

"-Kiedy?

-Co kiedy?

- Kiedy to się skończy? Kiedy już nie będą polować na czarownice? Na nas?

Mężczyzna przystanął, obrócił się i odrzekł:

- Nie wiem. Może wtedy, kiedy zaśnie Bóg, a obudzi się w końcu człowiek."

pokaż więcej

 
2018-03-16 17:35:02
Ma nowego znajomego: Eleckra
 
2018-03-15 18:27:00

Problem zaczyna się własnie w szkołach, kiedy dzieci "katowane" są lekturami, a bądźmy szczerzy, te lektury nie zachęcają do czytania. Jeśli więc od lat najmłodszych książka kojarzyć się będzie z przymusem, to odbije się to czkawką w dorosłym życiu. Przykre to, zważywszy na stan elementarnej wiedzy u młodzieży. Wszystko to, co mogliby nauczyć się w sposób łatwy i przyjemny umyka im między... Problem zaczyna się własnie w szkołach, kiedy dzieci "katowane" są lekturami, a bądźmy szczerzy, te lektury nie zachęcają do czytania. Jeśli więc od lat najmłodszych książka kojarzyć się będzie z przymusem, to odbije się to czkawką w dorosłym życiu. Przykre to, zważywszy na stan elementarnej wiedzy u młodzieży. Wszystko to, co mogliby nauczyć się w sposób łatwy i przyjemny umyka im między palcami.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-03-13 18:30:32
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam, Współpraca z Wydawnictwem

Nawet człowiek twardo stąpający po ziemi, od czasu do czasu lubi poczytać ciepłe historie o miłości. Taka jest własnie powieść "Ogród Zuzanny". Miłość, ale nie tylko ta pomiędzy mężczyzną a kobietą, ale miłość ogólnie, do rodziców, do dzieci, do wnuków, do zwierząt i do natury.

To opowieść o trzech pokoleniach rodziny Czaplicz, babci Cecylii, córce Krystynie oraz wnuczce Zuzannie. Trzy...
Nawet człowiek twardo stąpający po ziemi, od czasu do czasu lubi poczytać ciepłe historie o miłości. Taka jest własnie powieść "Ogród Zuzanny". Miłość, ale nie tylko ta pomiędzy mężczyzną a kobietą, ale miłość ogólnie, do rodziców, do dzieci, do wnuków, do zwierząt i do natury.

To opowieść o trzech pokoleniach rodziny Czaplicz, babci Cecylii, córce Krystynie oraz wnuczce Zuzannie. Trzy dojrzałe kobiety i trzy różne charaktery. Ot życie, nie zawsze idealne i piękne, ale ze wspólnym celem, a to już na tyle dużo, by fundament był mocny i trwały.

Zuzanna to samotna matka dorastającego chłopca Wojtka, pracująca, jako architekt ogrodów w firmie znajomego ze studiów, Kozaka. Babcia Cecylia to kobieta pochodząca z Kresów, która mimo upływu lat jest pełna radości, organizując brydżowe popołudnia w towarzystwie aptekarza, cukiernika oraz proboszcza. Krystyna jest nieco inna od mamy i córki, bardziej zamknięta i wyobcowana.

Wpływamy na szerokie wody tej uroczej historii w momencie, kiedy szef Zuzanny otrzymuje zlecenie na zagospodarowanie ogrodu willi Jolancin od bogatego przedsiębiorcy Adama Przygodzkiego. Okazuje się, że nasz milioner jest miłością życia Zuzanny sprzed lat.

Jak potoczą się ich losy?

Mamy do czynienia z powieścią napisaną przez artystki słowa, pięknym językiem i zapachem kwiatów. Uczucia, wzruszenia, przyjaźń i miłość. A wszystko to podane na tacy humoru. I mimo, że niektóre zdarzenia wydawać by się mogły niesamowite, to jednak są jak najbardziej prawdopodobne.

Chętnych na sporą dawkę optymizmu zapraszam do przeczytania "Ogrodu Zuzanny".

Kilka słów o autorkach. Jagna Kaczanowska psycholog i dziennikarka miesięcznika "Twój Styl". "Posiadaczka" trzech psów, trzech kotów i konia. W wolnym czasie czyta i zajmuje się ogrodem, w szczególności hodowlą róż oraz peonii. Justyna Bednarek - z wykształcenia romanistka, a z wieloletniej praktyki dziennikarka i redaktorka. Autorka wielu książek dla dzieci. Mieszka na warszawskich Bielanach z dziećmi, psami oraz myszoskoczkami.

Zapraszam na bloga https://szaryzjadaczksiazek.blogspot.com/

pokaż więcej

 
2018-03-10 17:52:52
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam, Ulubione, Współpraca z Wydawnictwem
Autor:
Cykl: El Castillo (tom 1)

Po przeczytaniu książki "Zamek" Luisa Zueco zapewne znajdą się osoby, które tak jak i ja chętnie odwiedzą jeden z najważniejszych zabytków wojskowych w Europie - opactwo zamku Loarre. Twierdza jest na tyle imponująca, że aż trudno mi uwierzyć, że dopiero po przeczytaniu książki się o niej dowiedziałam. No ale co zrobić, lekcje historii w szkołach bardzo okrojone, za to religii jest sporo.... Po przeczytaniu książki "Zamek" Luisa Zueco zapewne znajdą się osoby, które tak jak i ja chętnie odwiedzą jeden z najważniejszych zabytków wojskowych w Europie - opactwo zamku Loarre. Twierdza jest na tyle imponująca, że aż trudno mi uwierzyć, że dopiero po przeczytaniu książki się o niej dowiedziałam. No ale co zrobić, lekcje historii w szkołach bardzo okrojone, za to religii jest sporo. Dobrze, że są autorzy, którzy dbają o historię przekazując ją nam, czytelnikom.

Oto wkraczamy do Hiszpanii wieku XI. Powieść zaczyna się w momencie, kiedy król Sancho III Wielki postanawia zbudować fortyfikację w odległym pasie górskim przedgórza Pirenejów, tak by muzułmański wróg był widoczny z dużej odległości. Wśród bohaterów towarzyszących nam przez jedenastowieczną hiszpańską rzeczywistość napotkamy mistrza Lombardii, cieślę Juana oraz jego syna Fortuna, Javierre, tajemniczą Enecę, postaci historyczne, jak i fikcyjne, dzięki którym powieść staje się barwna i wyrazista. Przechodzimy przez kolejne etapy budowy, po drodze trafiając na przyjemną i lekką w odbiorze lekcję zasad romańskiej architektury. Powieść jest wielowątkowa, zatem ciężko będzie znaleźć czas na nudę. Rzecz jasna prócz bohaterów pozytywnych znajdziemy czarne charaktery. Poznamy średniowieczne zwyczaje, znajdziemy i miłość, i trudy wojenne. A wszystko to na bagatela 700-set stronach pięknie wydanej pierwszej części epopei "Zamek", cyklu El Casillo. Jest to druga pozycja Wydawnictwa Fabula Fraza, która trafiła w moje ręce i da się zauważyć dbałość w wydaniu, czytelną czcionkę i estetykę, że o tematyce mi bliskiej nie wspomnę.

Luis Zueco to młody 38-letni pisarz hiszpański, z wykształcenia historyk i fotograf. Jego korzenie pochodzą z Borji, niedaleko Saragossy. Aktualnie dyrektor zamku Grisel, członek Hiszpańskiego Towarzystwa Przyjaciół Zamków, wiceprezes Towarzystwa Przyjaciół Zamków Aragonii. W roku 2012 jego powieść "El escalon 33" została uhonorowana Nagrodą Międzynarodową dla Powieści Historycznej Miasta Saragossa oraz nagrodą w konkursie Na Najlepszy Thriller Historyczny w portalu internetowym Powieści Historyczne. Jego autorstwa jest również przewodnik po zamkach Aragonii oraz powieść historyczna "Tierra sin rey".

Zapraszam na bloga https://szaryzjadaczksiazek.blogspot.com/

pokaż więcej

 
2018-03-09 17:43:12
Ma nowego znajomego: Adam Pietrzak
 
2018-03-07 16:11:41
Ma nowego znajomego: Domulanda
 
2018-03-06 17:38:01
Cykl: Jakub Kania (tom 2)

"Miejsce i imię" to kolejna książka Macieja Siembiedy, którą mam przyjemność recenzować przedpremierowo. Pierwsza to rewelacyjna "444", boje się pomyśleć, jaka będzie trzecia, mam obawy, czy znajdę odpowiednie słowa, by oddać swój zachwyt. Gdybym miała możliwości, lub choć wiedziała, gdzie zgłosić "Miejsce i imię" to z pewnością znalazł by się niejeden chętny reżyser, by przenieść tę... "Miejsce i imię" to kolejna książka Macieja Siembiedy, którą mam przyjemność recenzować przedpremierowo. Pierwsza to rewelacyjna "444", boje się pomyśleć, jaka będzie trzecia, mam obawy, czy znajdę odpowiednie słowa, by oddać swój zachwyt. Gdybym miała możliwości, lub choć wiedziała, gdzie zgłosić "Miejsce i imię" to z pewnością znalazł by się niejeden chętny reżyser, by przenieść tę imponującą powieść sensacyjno - przygodową na ekrany kin.

Akcja powieści toczy się od 1920 roku, poprzez lata II wojny światowej aż po czasy współczesne w Amsterdamie oraz w Polsce. Znów spotkamy się z przemiłym i bystrym prokuratorem Jakubem Kanią, który tym razem na zlecenie Instytutu Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu Jad Waszem (miejsce i imię) będzie poszukiwał miejsca pochówku Żydów z obozu pracy na Górze Św. Anny, długo nie wiedząc, co się za tymi poszukiwaniami kryje. Cała historia kręci się wokół Dawida Schwartzmana, geniusza fachu szlifierskiego, prekursora "czarnego szlifu" stosowanego przy obróbce diamentów. Kamieni szlachetnych uwielbianych przez kobiety, ale też krwawych kamieni, dzięki którym można było wykupić życie lub je stracić. Pojawią się bezwzględni handlarze kamieni, wyznawcy faszyzmu, przestępcy do wynajęcia oraz skorumpowani urzędnicy państwowi. Więcej o treści nie napiszę, bo chciałabym byście się równie dobrze bawili, jak ja.

Autor zupełnie przypadkiem "wstrzelił" się premierą książki w konflikt Polska - Izrael. Nie mógłby sobie wymarzyć chyba lepszego okresu dla premiery książki. Zważywszy, że powieść jest inspirowana faktami, czytelnik ma możliwość poznawania historii tej o której nie przeczyta raczej w podręcznikach szkolnych. Jej wielowątkowość mogłaby zniechęcić, gdyby nie fakt, że autor z niesamowitą lekkością i bardzo sprawnie porusza się między nimi, przedstawiając każdy z wątków w sposób precyzyjny, by nie mógł budzić u nikogo żadnych wątpliwości. Czytanie z Maciejem Siembiedą jest bardzo przyjemne ale i dość czasochłonne, a to dlatego, że autor motywuje do poszukiwań, dokształcania się, a to już dar o którym większość autorów może tylko pomarzyć. Jestem pełna podziwu dla autora za pomysł oraz za godne pozazdroszczenia władanie językiem ojczystym. Mniemam, że książka okaże się bestsellerem w swojej kategorii i mam nadzieję, że autor już niebawem zachwyci nas kolejną równie dobrą powieścią.

pokaż więcej

 
2018-03-01 16:57:58
Ma nowego znajomego: bro_the_greatest
 
2018-02-22 11:58:26
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
Moja biblioteczka
238 153 7905
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (202)

Ulubione cytaty (16)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd