Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
jeke 
Zapraszam na mój blog o książkach, które przeczytałam www.magiawkazdymdniu.blogspot.com
status: Czytelnik, dodał: 5 książek i 5 cytatów, ostatnio widziany 2 dni temu
Teraz czytam
  • Córeczka
    Córeczka
    Autor:
    Kilka lat żyła na ulicy. Przyłapana na kradzieży, wykorzystuje podobieństwo do zaginionej Rebeki Winter i kradnie jej tożsamość. Świetnie odnajduje się w roli kochającej córki i siostry. Śpi w łóżku R...
    czytelników: 111 | opinie: 12 | ocena: 7,17 (24 głosy)
  • Karmin
    Karmin
    Autor:
    Czworo bohaterów, dwa kontynenty, jedna księga. Dziewczyna o oczach jak rtęć zawróci Maxowi w głowie tak mocno, że nie będzie potrafił wyobrazić sobie życia bez niej. Dla Seliny, młodej konserwator...
    czytelników: 11 | opinie: 1 | ocena: 5 (2 głosy)
  • Trzej muszkieterowie
    Trzej muszkieterowie
    Autor:
    Najsłynniejsza powieści płaszcza i szpady. Akcja powieści osadzona jest w pierwszej połowie VII wieku we Francji i Anglii. Francją rządzi młodociany Ludwik XIII, ale faktycznym władcą jest ambitny kar...
    czytelników: 8463 | opinie: 221 | ocena: 7,52 (3774 głosy)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-03-26 12:18:36
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Londyn. 1939 rok. Laura Collins i Gregory Hutchison spotykają się od kilku miesięcy, ale po jednej ze sprzeczek nie mogą dojść do porozumienia i pomimo usilnych starań ze strony mężczyzny rozstają się. Laura znika bez pożegnania, a Gregory robi wszystko, by ją odnaleźć i wyjaśnić całą sytuację. Kiedy udaje mu się ustalić adres Laury w Glasgow i pojechać tam, by porozmawiać, okazuje się, że... Londyn. 1939 rok. Laura Collins i Gregory Hutchison spotykają się od kilku miesięcy, ale po jednej ze sprzeczek nie mogą dojść do porozumienia i pomimo usilnych starań ze strony mężczyzny rozstają się. Laura znika bez pożegnania, a Gregory robi wszystko, by ją odnaleźć i wyjaśnić całą sytuację. Kiedy udaje mu się ustalić adres Laury w Glasgow i pojechać tam, by porozmawiać, okazuje się, że dziewczyna na pokładzie transatlantyku ,,Athenia" udaje się w rejs do Montrealu, gdzie ma podjąć pracę nauczycielki. W ostatnim momencie zakochanemu mężczyźnie udaje się dostać na pokład statku. Czy uda mu się porozmawiać z ukochaną i przekonać, że nie wyobraża sobie życia bez niej?

Piotr Kitrasiewicz bardzo dobrze nakreślił portret psychologiczny Laury. Dwudziestodziewięcioletnia dziewczyna stroniła od mężczyzn, zachowywała grzeczną rezerwę i pod maską wyniosłości ukrywała uczucia, bo bała się, że kiedy kogoś pokocha, to wkrótce go utraci. Na jednym ze spotkań towarzyskich poznała Gregory'ego, który lekko powłóczył jedną nogą oraz wolno i sztywno poruszał ręką, co było skutkiem dziecięcego polio. Laura współczuła mężczyźnie z powodu fizycznej ułomności i chciała otoczyć go opieką. Po raz pierwszy otworzyła się przed mężczyzną i pozwoliła mu się do siebie zbliżyć. Obok tego, że darzyła Gregory'ego uczuciem, to chciała też nad nim górować i kontrolować go, przy jednoczesnym zachowaniu świadomości własnej troskliwości i poczucia bezpieczeństwa. Władza nad osobą niepełnosprawną była dla niej łatwiejsza niż nad osobą zdrową, bo uważała, że kaleka nie pójdzie na wojnę i nie zginie, tak jak jej ojciec. Miała zakodowany lęk przed stratą, który utrudniał jej relacje z płcią przeciwną. Moim zdaniem autor najlepiej przedstawił postać Laury, a pozostałych bohaterów potraktował bardzo pobieżnie, niektórych wręcz tylko ,,przedstawił", a szkoda, bo wiele postaci miało wielki potencjał i można było rozbudować fabułę.

Dobrze oddane realia społeczno-polityczne, nastroje ludzi w Anglii w pierwszych dniach po ataku Niemiec na Polskę. Akcja powieści rozgrywa się od 2 września 1939 roku do 4 września 1939 roku na pokładzie luksusowego pasażerskiego statku ,,Athenia", na którym płyną przeróżni ludzie. Żydzi uciekający przed prześladowaniami z Rzeszy, niemiecki i kanadyjski przedsiębiorca, pianista, pisarz, nałogowy pokerzysta, Irlandczycy podążający za pracą do Kanady, Rosjanin z żoną, Żyd z pistoletem w walizce, który wsiadł na pokład, by wykonać pewne zadanie oraz wiele innych osób. Wśród pasażerów panuje gwar, ale wyczuwa się niepokój i obawę o wydarzenia w Europie oraz o bezpieczeństwo statku, który ma do pokonania długą drogę. Zarówno w pierwsze, jak i drugiej klasie ludzie rozmawiają o wojnie i walce Polski z najeźdźcą. Przekazują sobie z ust do ust najnowsze informacje z radia i zastanawiają się nad niepewną przyszłością. Stopniowo narasta groza.

,,Athenia: miłość i torpeda" to przede wszystkim dobra opowieść o społeczeństwie angielskim stojącym na krawędzi wojny tuż po wygaśnięciu ultimatum postawionym przez Wielką Brytanię Trzeciej Rzeszy. Na tle pierwszych dni wojny rozwija się miłość, która zostaje poddana próbie w obliczu zagrożenia, jakie zbliża się do statku pod postacią niemieckiej łodzi podwodnej.

http://magiawkazdymdniu.blogspot.com/

pokaż więcej

 
2017-03-23 13:24:54
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Polesie. 1864 rok. Dworek Ruczaj. Róża Gabriela Ruczajewska opłakuje śmierć męża Wojciecha, który zginął w krwawej potyczce z wojskiem carskim. Syn Julian, który także brał udział w walkach ucieka na Śląsk, gdzie zmienia nazwisko na Ruczaj, by zmylić ścigającą go policję i podejmuje pracę w hucie cynku choć był dobrze wykształcony na Uniwersytecie Kijowskim. Wkrótce żeni się z rodowitą... Polesie. 1864 rok. Dworek Ruczaj. Róża Gabriela Ruczajewska opłakuje śmierć męża Wojciecha, który zginął w krwawej potyczce z wojskiem carskim. Syn Julian, który także brał udział w walkach ucieka na Śląsk, gdzie zmienia nazwisko na Ruczaj, by zmylić ścigającą go policję i podejmuje pracę w hucie cynku choć był dobrze wykształcony na Uniwersytecie Kijowskim. Wkrótce żeni się z rodowitą Ślązaczką Jadwiżką i zostaje ojcem Pawełka oraz Rudolfa.

Tak zaczyna się wielowątkowa saga rodzinna obejmująca lata 1864-2015, której akcja rozgrywa się na kresowym Polesiu, śląskim pograniczu i współczesnej wsi małopolskiej. Autorka misternie snuje opowieść i na zmianę przenosi Czytelnika w dawne czasy oraz współczesne rozgrywające się w Przysieku, gdzie w nowo wybudowanym domu-dworku mieszka najmłodsze pokolenie rodziny-Jagoda z mężem Marcelem i ich dzieci Bartek, Błażej i Luiza.

Wydarzenia z życia kolejnych pokoleń przeplatają się ze sobą. Aby nie pogubić się w tych przeskokach czasowych autorka dołączyła do książki drzewo genealogiczne, do którego można w każdej chwili zajrzeć. Na przestrzeni lat widać jak zmieniała się rodzina, jej postawy i pragnienia. Juliusz był zupełnie obcy na Śląsku, ale dzięki uczciwości, pracowitości i dobremu sercu zyskał poważanie. Synowie poszli w jego ślady i także pracowali w hucie cynku w Wełnowcu. Młodszy Rudolf ożenił się z Anną Griegerówną, córką najważniejszego inżyniera w hucie Maxa von Griegera. Małżeństwo zostało zaaranżowane przez rodziców, młodzi zgodnie ze zwyczajem nie widzieli się do dnia ślubu. Mieli szczęście i od pierwszego dnia zachwycili się sobą nawzajem, rozkwitła wzajemna miłość aż po grób. Helena nazywana w gwarze śląskiej Lyjną była ukochaną babcią Jagódki. Dziewczyna zapamiętała ciepłą kuchnię babci, gdzie na ścianie wisiała roma, czyli półeczka, na której ustawione były pojemniki na mąkę, cukier i kawę, a pod spodem na okrągłych kołeczkach wisiały ozdobne kubki z jednym uchem-szolki. W oknach wisiały śnieżnobiałe gardinki, czyli współczesne zazdrostki, ale robione na szydełku. W metalowej puszcze babcia Lyjna zawsze trzymała cukierki, które nazywała bombonami. Jagoda projektując swoją kuchnię nie zapomniała o tych wspomnieniach. Cała opowieść składa się z takich pięknych, unikalnych wspomnień rodzinnych.

Gabriela Anna Kańtor większą część swojego życia spędziła na Śląsku. Z wykształcenia jest pedagogiem i psychologiem terapeutą, ale jej marzeniem było pisanie książek. Po przeczytaniu debiutanckiej książki ,,Koronki z płatków śniegu" uważam, że powinna pisać jak najwięcej, bo robi to bardzo dobrze. Powieść zachwyca, a wspomnienia kolejnych członków rodziny nastrajają nostalgicznie, mieszają się ze sobą w barwny patchwork i pokazują, jak ważna jest przeszłość każdej rodziny budowana dzień po dniu, jak ważna jest tradycja i tożsamość narodowa. Jagódka w dzieciństwie otrzymuje od swojego dziadka piękny obrazek święty z Jezusem, który przetrwał jakimś cudem cztery pokolenia-dwie wojny światowe, trzy powstania śląskie, okres komuny, solidarność i wolną Polskę, by znów zawisnąć na ścianie w dworku dorosłej Jagody, jak kiedyś wisiał w dworze Ruczajewskich, jej przodków. Historia zatoczyła koło, a mały obrazek, pamiątka przetrwał, bo rodzina świadomie pielęgnowała przeszłość.

,,Koronki z płatków śniegu" to piękna i nostalgiczna opowieść o wielopokoleniowej rodzinie, która przetrwała różne zawieruchy dziejowe. Rodzinne tajemnice, miłości, pragnienia, dalekie podróże, straty i barwne wspomnienia przenikają się nawzajem, a wszystko to okraszone śląskimi tradycjami, językiem i wspaniałymi anegdotami rodzinnymi. Polecam:)
http://magiawkazdymdniu.blogspot.com

pokaż więcej

 
2017-03-20 11:18:57
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Anne-France Dautheville to francuska pisarka i dziennikarka zafascynowana światem roślin. Dzięki książce ,,Sekrety roślin. Przyroda uchyla listka tajemnicy" wprowadza Czytelnika do świata natury i odkrywa przed nim liczne tajemnice, ciekawostki, anegdoty i historie związane z obserwacjami roślin.

Świat roślin ciągle się zmienia. Jedne gatunki giną, inne są dopiero odkrywane. Autorka podaje...
Anne-France Dautheville to francuska pisarka i dziennikarka zafascynowana światem roślin. Dzięki książce ,,Sekrety roślin. Przyroda uchyla listka tajemnicy" wprowadza Czytelnika do świata natury i odkrywa przed nim liczne tajemnice, ciekawostki, anegdoty i historie związane z obserwacjami roślin.

Świat roślin ciągle się zmienia. Jedne gatunki giną, inne są dopiero odkrywane. Autorka podaje przeróżne informacje, które często zadziwiają. Sosna Coultera rosnąca w Kalifornii może ważyć do trzech kilogramów, a kiedy spada z drzewa jest w stanie zabić człowieka, więc lepiej nie stać pod tym drzewem. Lotos potrafi sam wytworzyć ciepło, utleniając cukry i skrobię zgromadzoną w komórkach, dzięki temu temperatura pomiędzy jego płatkami wynosi 35 stopni Celsjusza. Anne-France Dautheville podaje także wiele ciekawych porad, które można wykorzystać na co dzień np.: jeśli chcemy wypędzić muchy z domu możemy rozłożyć w kilku miejscach gałązki rącznika pospolitego, gdyż muchy nie znoszą jego zapachu. Ślimaki zjadające rośliny można spryskać 2% roztworem kofeiny, by uciekły od tego zapachu. Tam gdzie pod powierzchnią ziemi znajduje się cynk, fiołki rosną bujnie i gęsto.

Jeśli chcecie dowiedzieć się, dlaczego niektóre rośliny jedzą muchy? Dlaczego prostytutki w starożytnym Rzymie rozgryzały nasiona orlika? Jakie rośliny potrafią ,,wyciągnąć" z wody szkodliwe cząsteczki? Jak wyprodukować sól w ogrodzie? I wiele innych informacji sięgnijcie po tę książkę. Dodam, że jest ona bardzo gustownie i starannie wydana, posiada rysunki na każdej stronie, a tekst jest rozmieszczony bardzo przejrzyście. Autorka ma lekki styl i w zabawny sposób odkrywa tajemnice roślin. Czyta się niezwykle przyjemnie, z zainteresowaniem i na pewno książka będzie gratką dla miłośników przyrody.

pokaż więcej

 
2017-03-19 20:57:17
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

W drugiej części ,,Hrabiego Monte Christo" Edward Dantes nadal skrupulatnie realizuje plan zemsty na wrogach, którzy skazali go niesłusznie na wieloletnie więzienie. Zbliża się do Alberta de Morcerf, syna Mercedes i Fernanda oraz przyjaciela Alberta-Franza d'Epinay, który ma się ożenić z córką prokuratora de Villeforta-Valentine. Albert w zamian za pomoc udzieloną mu w Rzymie, gdy został... W drugiej części ,,Hrabiego Monte Christo" Edward Dantes nadal skrupulatnie realizuje plan zemsty na wrogach, którzy skazali go niesłusznie na wieloletnie więzienie. Zbliża się do Alberta de Morcerf, syna Mercedes i Fernanda oraz przyjaciela Alberta-Franza d'Epinay, który ma się ożenić z córką prokuratora de Villeforta-Valentine. Albert w zamian za pomoc udzieloną mu w Rzymie, gdy został porwany przez złoczyńców, wprowadza hrabiego Monte Christo do paryskiego środowiska wyższych sfer, a ten dzięki różnym zabiegom szybko zyskuje sympatię i podziw.

Dziewiętnastoletnia Valentine zakochana z wzajemnością w Maksymilianie Morrelu, kapitanie spahisów nie wyobraża sobie, by mogła wyjść za mąż za Alberta. Jej dziadek Noirtier też jest przeciwny temu mariażowi, bo ojciec Franza był jego zaciekłym wrogiem politycznym. Starszy pan choć jest sparaliżowany i nie może mówić stara się pomóc wnuczce. Kocha Valentine, ale zamierza ją wydziedziczyć, bo jest przekonany, że wtedy Franz nie ożeni się z dziewczyną. Żona de Villeforta, macocha Valentine zainspirowana przez hrabiego Monte Christo działaniem substancji roślinnych próbuje otruć dziewczynę, by zapewnić majątek swojemu synowi.

Monte Christo zbliża się także do rodziny bankiera Danglarsa i dzięki manipulacjom na giełdzie oraz różnym zabiegom coraz bardziej osacza bogacza i jego rodzinę. Stara się doprowadzić do bankructwa Danglarsa i ślubu jego córki Eugenii z Andreą Cavalcanti, byłym galernikiem wprowadzonym w tym celu na salony Paryża.

Edmund Dantes w drugiej części powieści jest zupełnie innym bohaterem. Dzięki bogactwu i podróżom po świecie stał się wyrachowanym wielkim panem, który zachowuje się, jak ekscentryczny arystokrata. Żądza zemsty nadal jest silna w jego sercu i przesłania wszystko inne w jego życiu. Przez nią staje się bezwzględny, choć czasem ma jeszcze serdeczne odruchy i pomaga sprawdzonym przyjaciołom. W większości jednak jest bezwzględny i sarkastyczny.

Aleksander Dumas doskonale odmalował życie ludzi w pierwszej połowie XIX wieku we Francji. Podobnie jak w pierwszej części wiele jest szybkich zwrotów akcji, intryg, zawiłych wątków, dopracowanych postaci. Język jest piękny, lekki, a przez to powieść pochłania się w szybkim tempie, choć liczy ponad sześćset stron. Wielka przyjemność czytania:) Polecam:)

pokaż więcej

 
2017-03-19 20:53:53
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2017-03-19 20:53:21
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2017-03-19 20:51:42
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2017-03-19 20:44:45
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2017-03-19 20:34:30
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Robert Hugh Benson (1871-1914) to angielski pisarz, duchowny, który pisał powieści historyczne, futurystyczne dystopie, eseje, wiersze, autobiografie i opowieści o duchach. W swoich czasach uważany był za jednego z najlepszych pisarzy w Anglii. Jego najbardziej znana książka ,,Władca świata" to futurystyczny thriller apokaliptyczny. Powieść ta jest prawie nieznana w Polsce, co jest po części... Robert Hugh Benson (1871-1914) to angielski pisarz, duchowny, który pisał powieści historyczne, futurystyczne dystopie, eseje, wiersze, autobiografie i opowieści o duchach. W swoich czasach uważany był za jednego z najlepszych pisarzy w Anglii. Jego najbardziej znana książka ,,Władca świata" to futurystyczny thriller apokaliptyczny. Powieść ta jest prawie nieznana w Polsce, co jest po części skutkiem działania cenzury w okresie komunistycznym.

Świat łączy się i na kuli ziemskiej istnieje Cesarstwo Wschodnie od Uralu do cieśniny Beringa i Indii, cała Europa od Uralu po Afrykę oraz Rzeczpospolita Amerykańska obejmująca cały kontynent amerykański. Europą rządzi parlament europejski i prezydent. Wschód przygotowuje najście na Europę. Islam coraz bardziej rozprzestrzenia się i zagraża Staremu Kontynentowi. W szybkim tempie tworzy się nowy porządek na świecie.

Główny bohater trzydziestopięcioletni ksiądz Percy Franklin przebywa w Londynie i codziennie przygotowuje materiały dla kardynała protektora Anglii-Martina. Stolica Apostolska została przystosowana do nowoczesnych potrzeb. Każda z ważnych dzielnic świata ma metropolitę oraz przedstawiciela w Rzymie. Percy ma także swoich sprawozdawców, którzy dostarczają mu informacji o tym co dzieje się w okolicy. Rzym papieski przyciąga do siebie wszystkie osobistości starej cywilizacji chrześcijańskiej. Zbierają się tam przeciwnicy nowoczesności i unifikacji. Papież stoi na czele niewielkiej liczby wiernych, gotowych na męczeństwo w obliczu zwiększających się prześladowań.
Genialny polityk, językoznawca, mówca Julian Felsenburgh zwolennik unifikacji jest ubóstwiany przez tłumy ludzi. Krążą o nim przeróżne plotki, które jeszcze bardziej przyciągają zwolenników. Nie posługuje się on żadnym ze sposobów używanych w nowoczesnej polityce, nie ma wpływów w żadnej gazecie, nie rzuca oszczerstw na innych, nie ma sztabu pomocników, nie przekupuje nikogo, nie kala się żadną zbrodnią, ma przeszłość bez skazy, prawy charakter, czyste ręce i wywiera na ludzi magiczny wpływ. Pojawia się nie wiadomo skąd i jest niepodobny do nikogo wcześniej...

Dochodzi do apokaliptycznej konfrontacji Kościoła ze świeckim humanitaryzmem i religiami Wschodu. Humanitaryzm jest ideologią krajów Zachodnich. Ludzie dążą do zjednoczenia świata i zlikwidowania wszelkich niepokojów. Laicki świat przedstawiony jest z perspektywy Londynu i życia polityka europejskiego Olivera Brandta i jego żony Mabel. Katolicy stanowią mniejszość pośród bezreligijnych społeczeństw Zachodu. W tle przesuwają się szare tłumy ludzi, którzy ożywają tylko wtedy, gdy trzeba świętować kolejne etapy zjednoczenia świata lub ścigać katolików podejrzanych o zamachy na przywódców. Poza tym miasta są bez wyrazu, wyciszone, a kiedy zdarzy się wypadek natychmiast pojawia się ,,służba eutanazji", by ludzie nie cierpieli i mogli zakończyć swoje życie kiedy będą chcieli.

Świat Oliviera i Mabel jest zupełnie nowy. W zunifikowanym społeczeństwie zabito duchowość. Wszyscy mieszkają w podobnych domach, często pod ziemią, gdzie nie ma okien, drzwi, a ściany pokrywa zielona emalia imitująca roślinność. Świeci sztuczne słońce, a przyrządy automatycznie odświeżają powietrze. Meble pokrywa emalia azbestowa. Ulice wyłożone są specjalną gumą wyciszającą dźwięki, a przejścia dla pieszych oddzielone są przeźroczystymi szybami. Elity rządowe jeżdżą wydzielonymi drogami lub latają statkami powietrznymi zabronionymi dla ogółu ludności.
Dawne przesądy zamarły stopniowo, triumfował zdrowy rozsądek, człowiek był wszystkim i mógł rozwijać się tylko współczując z bliźnimi. Oliver jest przeciwny katolicyzmowi i ma za złe swojej matce, że nie może wykorzenić z siebie wiary chrześcijan. Sam podziwia współczesny Londyn, gdzie żyje ,, olbrzymi tłum ludzi, którzy pojęli wreszcie elementarną zasadę nowej ewangelii, że nie ma Boga prócz człowieka, kapłana prócz męża stanu, proroka prócz nauczyciela." Mabel choć wierzy w męża i jego poglądy czuje się zaniepokojona wieściami dochodzącymi ze Wschodu. Życie Zachodu płynie tak spokojne i rozumnie, że trudno sobie wyobrazić inwazję i barbarzyństwo. To czego najbardziej się obawia jednak zaczyna rozgrywać się na jej oczach. ,,Te płonące kościoły, ci gonieni katolicy, ten szał na ulicach, któremu się dzisiaj przyglądała, te ciała dziecka i kapłana niesione na żerdziach, te pożary klasztorów i świątyń..."

Powieść Roberta Hugh Bensona jest jedną z pierwszych dystopii. Wizja świata przedstawiona przez autora, to świat pogrążający się w koszmarze. Polityczna, społeczna i kulturowa współczesność autora zaczyna się w 1914 roku rozpadać, gdy wybucha I wojna światowa. Świat przyszłości w książce ma pewne rysy proroczego widzenia. Niektóre wydarzenia zapowiadane w książce już miały miejsce, część zdezaktualizowała się, a niektóre można obserwować na naszych oczach. Jakie będą te przyszłe? Aż strach myśleć, że mogą się sprawdzić przewidywania autora.
http://magiawkazdymdniu.blogspot.com/

pokaż więcej

 
2017-03-19 10:57:17
Ma nowego znajomego: Marta Ginter
 
2017-03-19 10:56:33
Ma nowego znajomego: veinylover
 
2017-03-19 10:49:28
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

W najnowszej powieści Katarzyny Ryrych ,,Zginęła mi sosna" poznajemy dwie kobiety, Matyldę i Julię, siostry, których życie splotło się ze sobą na wielu płaszczyznach i wystawiło na ciężką próbę. Na przemian przeplatają się teraźniejsze i przeszłe wydarzenia z życia rodziny Grawiczów i Readlichów.

Młodsza Matylda zawsze żyła w cieniu siostry Julii, a po wyjściu za mąż w cieniu męża Tadeusza....
W najnowszej powieści Katarzyny Ryrych ,,Zginęła mi sosna" poznajemy dwie kobiety, Matyldę i Julię, siostry, których życie splotło się ze sobą na wielu płaszczyznach i wystawiło na ciężką próbę. Na przemian przeplatają się teraźniejsze i przeszłe wydarzenia z życia rodziny Grawiczów i Readlichów.

Młodsza Matylda zawsze żyła w cieniu siostry Julii, a po wyjściu za mąż w cieniu męża Tadeusza. Przez większość swojego życia nie pracowała zawodowo, ale zajmowała się domem, ogrodem i wychowywaniem dwóch synów, a także w późniejszym czasie ojcem chorym na Alzheimera. Wszystko co sprawiało Matyldzie przyjemność trwało zawsze za krótko. Czasem żałowała, że nie zwiedziła Moskwy, Paryża czy innych znanych miast, tak jak Julia. Żyła sprawami domu i rodziny, ale kiedy dzieci wydoroślały i zaczęły żyć własnym życiem, a mąż pogrążał się w pisaniu pracy doktorskiej lub wyjeżdżał zostawała sama. Często wtedy zastanawiała się nad swoim życiem, że przecież ona także mogła skończyć studia, pójść do pracy, mieć pieniądze i własne towarzystwo. Uświadomiła sobie, że po dziewiętnastu latach małżeństwa boi się osądów męża i sposobu w jaki z nią rozmawia. Dla znajomych Tadeusza była tylko gospodynią domową, której nie zauważali. A przecież była nie tylko doskonałym ,,pasterzem domu", jak nazywały ją dzieci, ale też sama nauczyła się języka angielskiego i czytała książki w oryginale. Zachęcana przez ojca, który był jej dobrym duchem zaczęła pisać. Im bardziej Matylda ,,starała się być dobrą żoną, tym mniej Tadeusz starał się być dobrym mężem..." Czy biorąc ślub byli w sobie zakochani?

Starsza Julia była przeciwieństwem Matyldy. Przez całe życie robiła co chciała i nie liczyła się z niczyim zdaniem. Zawsze musiała być lepsza niż siostra i na każdym kroku okazywała to Matyldzie. Była ładniejsza, sprytniejsza, bardziej absorbująca. Została aktorką i podróżowała po świecie. Do domu rodzinnego przyjeżdżała niespodziewanie, rozdawała oryginalne prezenty, robiła dużo zamieszania i nagle go opuszczała, czasem nawet bez pożegnania. Była barwnym ptakiem, który skrywał wiele tajemnic, a jedną z nich był alkohol. W starszym wieku zamieszkała w Domu Aktora w Milanówku, ale zraziła swoim zachowaniem wszystkich do siebie i musiała wrócić do domu siostry, gdzie miała swój pokój. Relacje sióstr od dzieciństwa były trudne, a zamieszkanie na starość pod jednym dachem niczego nie zmieniło. Tarcia pomiędzy Matyldą i Julią rozładowywała tylko Bisia, córka młodszego syna Matyldy, który wraz z żoną pracował za granicą.

,,Zginęła mi sosna" to życiowa, piękna słodko-gorzka opowieść o wychodzeniu z cienia drugiego człowieka, o trudnych relacjach pomiędzy siostrami, o rodzinnych tajemnicach, miłości, zdradzie, o odpowiedzialności za drugiego człowieka i dokonywaniu życiowych wyborów. Autorka na przykładzie Matyldy pokazała, że trzeba najpierw pokochać siebie, by coś zmienić w swoim życiu. Każdy człowiek sam kieruje swoim losem i wybiera ścieżki, którymi podąża.
Książkę oczywiście polecam:)
http://magiawkazdymdniu.blogspot.com/

pokaż więcej

 
2017-03-12 15:30:19
Ma nowego znajomego: elenkaa
 
2017-03-12 13:00:18
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Do walki z polskim podziemiem komuniści zwerbowali do współpracy ogromną ilość donosicieli i agentów, którym obiecywali pieniądze, karierę i awanse. Zdarzało się, że w akcjach UB brali udział żołnierze Polskich Sił Zbrojnych, którzy zdradzali swoich kolegów. Szymon Nowak w swojej najnowszej publikacji ,,Zdrajcy wyklętych" wnikliwie opisuje sześć takich historii.

,,Anglik" w 1944 roku nawiązał...
Do walki z polskim podziemiem komuniści zwerbowali do współpracy ogromną ilość donosicieli i agentów, którym obiecywali pieniądze, karierę i awanse. Zdarzało się, że w akcjach UB brali udział żołnierze Polskich Sił Zbrojnych, którzy zdradzali swoich kolegów. Szymon Nowak w swojej najnowszej publikacji ,,Zdrajcy wyklętych" wnikliwie opisuje sześć takich historii.

,,Anglik" w 1944 roku nawiązał współpracę z niemiecką policją kryminalną i brał udział w egzekucjach Żydów. Tuż przed ofensywą sowiecką porzucił służbę w Kripo i uciekł do Włoch, gdzie robił krecią robotę w armii gen. Andersa. W 1946 roku został przyjęty w poczet agentów Głównego Zarządu Informacji WP.
,,Wichura" wyróżnił się bohaterstwem podczas akcji na więzienie NKWD w Rembertowie. W 1950 roku podpisał zobowiązanie z UB, że będzie dostarczał informacje o zachowaniach kolegów i znajomych. W zamian dostał wymarzoną pracę dziennikarza w Ludowej Spółdzielni Wydawniczej w piśmie ,,Walka Ludu" oraz przyjęto go do Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego.
,,Lawina" w czasie okupacji niemieckiej działał w białostockiej AK, a od 1945 roku rozpracowywał Śląski Okręg NSZ. Gdy do Polski wkroczyła Armia Czerwona zgodził się na współpracę z sowieckim kontrwywiadem wojskowym Smiersz i zdekonspirował znaczną część białostockiego akowskiego podziemia. Następnie został przekazany polskiej bezpiece i ,,z racji swojego zaangażowania i wysokich zdolności do pracy operacyjnej, stał się kluczową postacią w rozpracowywaniu ,,wrogiego podziemia", i to w skali ogólnopolskiej. ,,Przyczynił się do śmierci kilkuset i aresztowania kolejnych setek ludzi z podziemia."
,,Wulkan" był przyjemnym, miłym i koleżeńskim żołnierzem, który na ochotnika zgłaszał się do niebezpiecznych akcji. Swoje partyzanckie dokonania przekreślił, gdy w 1946 roku został zawieszony w konspiracyjnej pracy, ponieważ okazało się, że wysyłał donosy do UB. W Węgrowie rozpoczął oficjalną i udokumentowaną współpracę z UB.
,,Regina" była łączniczką ,,Łupaszki. ,,To przez nią wpadła ,,Inka", ,,Zagończyk", cały oddział w Bobolicach i mnóstwo innych ludzi. Po aresztowaniu przez UB poszła na pełną współpracę z komunistami i wydawała ludzi krociami. Podobno za porcję lodów podała ubekom dane kilkudziesięciu osób związanych z konspiracją."
,,Moskit" działał w oddziale partyzanckim ,,Bekasa". Zlikwidował Paula Diebala, prześladowcę polskiej ludności Rzeszowszczyzny, który był komendantem niemieckiego posterunku granicznego. UB zwerbowało go do współpracy po aresztowaniu. Zastrzelił majora Antoniego Żubryda i jego ciężarną żonę. W latach 60. i 70. za swoje filmy dokumentalne był kilkakrotnie nagradzany przez władze komunistyczne.

Niektórzy agenci próbowali sami przed sobą usprawiedliwiać się i szukać sensu w układzie z bezpieką. Nowe mieszkanie, przypływ gotówki, dobra praca były mamiące, ale nie zagłuszały głosu rozsądku. Zobowiązując się donosić przekreślali swoją wcześniejszą działalność partyzancką. Byli też tacy agenci, którzy nie mieli wcale wyrzutów sumienia. Bezwzględnie wydawali na pewną śmierć działaczy niepodległościowych, nie mieli litości nawet dla kobiet w ciąży. W większości przypadków zgadzali się na współpracę po krótkiej rozmowie, ale zdarzało się także, że byli wcześniej bici. Po upadku komunizmu zdrajcy nadal żyli spokojnie w zmienionej rzeczywistości, a nawet chwalili się akowską wojenną przeszłością zatajając działalność agenturalną.

,,Zdrajcy wyklętych" to bardzo interesująca, wnikliwa, oparta na materiałach źródłowych oraz relacjach świadków publikacja polskiego historyka, który wkłada całe serce w poznanie prawdy historycznej. Książkę czyta się znakomicie, gdyż miejscami została zbeletryzowana, a do tego zawiera liczne archiwalne zdjęcia. Polecam wszystkim miłośnikom historii:)
http://magiawkazdymdniu.blogspot.com/

pokaż więcej

 
2017-03-07 21:10:55
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Isole w północno-wschodnim Królestwie Vermontu to piękna i niezwykła kraina dla ludzi, którzy chcą uciec z miejskiego zgiełku i żyć w zgodzie z naturą. Ash i Pii po wielu latach porzucili pracę w Nowym Jorku i zamieszkali na wsi, gdzie dzięki pracy własnych rąk chcieli być samowystarczalni i żyć naprawdę. Mieli kroczyć ramię przy ramieniu nową drogą i spełniać swoje marzenia. Jedno z tych... Isole w północno-wschodnim Królestwie Vermontu to piękna i niezwykła kraina dla ludzi, którzy chcą uciec z miejskiego zgiełku i żyć w zgodzie z naturą. Ash i Pii po wielu latach porzucili pracę w Nowym Jorku i zamieszkali na wsi, gdzie dzięki pracy własnych rąk chcieli być samowystarczalni i żyć naprawdę. Mieli kroczyć ramię przy ramieniu nową drogą i spełniać swoje marzenia. Jedno z tych marzeń spełnili, gdy zamieszkali w pięknym i dużym domu w Isole. Był to ich wspólny sukces. Niestety wkrótce po przeprowadzce meteorolodzy zapowiedzieli huragany na niespotykaną skalę, a małżeństwo niezaklimatyzowane jeszcze w nowych warunkach bytowych zaczęło przeżywać kryzys.

Podobnie jak Ash i Pii chciało żyć wielu innych ludzi, co było skutkiem kryzysu ekonomicznego w Ameryce, pęknięcia bańki spekulacyjnej na rynku nieruchomości i globalnego ocieplenia. Ludzie odrzucali konsumpcyjny styl życia i próbowali żyć w zgodzie z naturą. W Isole mieszkała zgodnie mieszanka farmerów i hipisów. Rodziny drwali i farmerów mieszkały w tym miejscu od pokoleń, ale do tej miejscowości ściągali też ekscentryczni samotnicy, pracujący na własny rachunek geniusze komputerowi, inwestorzy giełdowi i inni. Pia pracowała w reklamie, a Ash był współwłaścicielem firmy zajmującej się grafiką komputerową zanim przenieśli się do stanu Vermont i wyrwali się z wyścigu szczurów. Oczekiwanie na Wielką Burzę i narastający strach spowodował, że zaostrzyły się podziały w zgodnym do tej pory lokalnym społeczeństwie. Ludzie zaczęli przygotowywać się na przetrwanie nawałnic, ale każdy miał na to inny sposób i nie zwracał uwagi na wspólnotę. Żyjąc w zagrożeniu ludzie robili się zdezorientowani, wyobraźnia sprawiała, że zachowywali się paranoicznie. Prognozy pogody nadawane przez radio i telewizję podsycały lęki. Ash i Pii także ulegli podziałom. Pia działała w grupie pepersów, a Ash przystał do nieformalnej grupy doradczej lokalnej władzy.

Ash i Pii jeszcze przed przyjazdem do Isole starali się o dziecko, ale ze względu na problemy hormonalne potrzebna okazała się specjalistyczna interwencja. Ash starał się pocieszać żonę, ale sam był odrętwiały z tego powodu. Pragnął dzielić ból z Pii, ale tak naprawdę zamiast bezbrzeżnego smutku czuł ulgę, że to nie z jego powodu nie mogą na razie mieć dziecka, i że nadal może prowadzić beztroskie życie, choć miał trzydzieści pięć lat. Dopiero kontakt z siedmioletnim Augustem, synem sąsiadów sprawił, że Ash zapragnął zostać ojcem, ale wtedy strach przed kataklizmem sprawił, że coraz bardziej oddalili się z żoną od siebie. Nasiliły się skrywane lęki i fobie. Boleśnie uwidoczniły się głębokie różnice. Pia była pełną entuzjazmu artystką, wolnym duchem, miała szalone wyskoki, była spontaniczna i kreatywna. Ash kochał ją taką, ale obsesje i natręctwa karmione niepokojącymi prognozami sprawiły, że stała się nieuchwytna i niezrozumiała dla niego.

Natura jest piękna, ale też nieokiełznana i groźna, to ona dyktuje ludziom swoje prawa. Z powodu gwałtownie rosnącej temperatury wód powierzchniowych Atlantyku i Zatoki Meksykańskiej nastąpiły ekstremalne zjawiska pogodowe. Skala burz, huraganów i cyklonów tropikalnych zaczęła bić wszelkie rekordy, a ich siła okazała się destrukcyjna. Zapowiadane derecho, czyli gigantyczna strefa burzowa miała przechodzić wzdłuż całego wschodniego wybrzeża przez kilka miesięcy. Anomalie pogodowe budziły w ludziach jednocześnie lęk i fascynację. Autorka za pośrednictwem tej książki zwraca uwagę, że nie powinno się zapominać o ekologii nawet na co dzień. Ograniczenie konsumpcji do niezbędnej, praktykowanie tolerancji i odrzucenie przesądów sprawi, że współczesne pokolenie będzie żyło bardziej świadomie niż ich rodzice i przekaże swoje wartości dzieciom. Wszystko zacznie ewoluować we właściwym kierunku.

,,Nie jesteśmy gotowi" to bardzo dobra powieść o potrzebie zakorzenienia się w jednym miejscu, o poszukiwaniu sensu życia, o dorastaniu do macierzyństwa, o poszanowaniu natury, o stłamszeniu w ludziach pierwotnych, biologicznych instynktów, o odpowiedzialności za przyszłe pokolenia. Jak sobie radzić ze strachem? Jak śmiertelne zagrożenie wpływa na intymne aspekty życia? Czy w obliczu wspólnego zagrożenia ludzie potrafią się zjednoczyć? Jeśli szukacie odpowiedzi na te pytania sięgnijcie po książkę Meg Little Reilly:)
http://magiawkazdymdniu.blogspot.com/

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
2149 233 4315
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (83)

Ulubieni autorzy (21)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (6)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd