Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Izabela Pycio 
bookendorfina.blogspot.com, https://www.facebook.com/bookendorfina, https://www.facebook.com/izabela.pycio
Izabela Pycio - matka Sylwii i Sebastiana, niepoprawna marzycielka, miłośniczka koni, książek i Włoch, dr nauk ekonomicznych, specjalista ds. public relations, rzecznik, wykładowca, prezes agencji PR, były sportowiec - badminton
48 lat, kobieta, Łódź, status: Czytelniczka, dodała: 1 cytat, ostatnio widziana 6 godzin temu
Teraz czytam
  • Małe wielkie rzeczy
    Małe wielkie rzeczy
    Autor:
    #1 na liście bestsellerów „New York Timesa” – Jodi Picoult raz jeszcze zachwyca czytelników wciągającą powieścią na temat jednego z najważniejszych problemów etycznych naszych czasów. Uprzedzenia raso...
    czytelników: 497 | opinie: 8 | ocena: 8,31 (29 głosów)
  • Ściana Burz
    Ściana Burz
    Autor:
    Żadna cywilizacja nie jest gotowa na swój kres. Kuni Garu, znany teraz jako cesarz Ragin, stara się zapewnić cesarstwu rozwój, a jednocześnie zadośćuczynić żądaniom ludu. Nie wie, że za mityczną Ści...
    czytelników: 176 | opinie: 3 | ocena: 8,43 (7 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-04-28 06:49:18
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Inspektor Callanach (tom 1)

"Rozłożył na stole skoroszyty z aktami zaginionych. Życie ponad stu kobiet zostało zredukowane do krótkich podsumowań."

Wahałam się, czy sięgać po tę książkę, otwierać kolejny cykl, jednak decyzja na tak, okazała się celnym strzałem do tarczy polowań na wciągające zaczytanie. Powieść mocno trzyma w napięciu, sporo w niej elementów thrillera, intensywnie angażuje czytelnika w rozwiązywanie...
"Rozłożył na stole skoroszyty z aktami zaginionych. Życie ponad stu kobiet zostało zredukowane do krótkich podsumowań."

Wahałam się, czy sięgać po tę książkę, otwierać kolejny cykl, jednak decyzja na tak, okazała się celnym strzałem do tarczy polowań na wciągające zaczytanie. Powieść mocno trzyma w napięciu, sporo w niej elementów thrillera, intensywnie angażuje czytelnika w rozwiązywanie skomplikowanej detektywistycznej zagadki. Sprytnie wykreowana i ciekawie przedstawiona intryga kryminalna, w mocnych uderzeniach, brutalnych odniesieniach, przerażających aspektach ludzkiego okrucieństwa i bezwzględności. Zajmujące wątki psychologiczne związane z prymitywną naturą człowieka, zgubną zatwardziałością i pryncypialnością, izolowaniem się od społeczeństwa, tragicznymi doświadczeniami z dzieciństwa, mogącymi rzutować na poważne zawirowania w postrzeganiu świata i własnej pozornej wyjątkowości.

Cykl zapowiada się obiecująco, nie tylko w aspekcie zmyślnej kryminalnej intrygi, ale również z uwagi na wiele ciekawych wątków pobocznych, choćby z prywatnego życia głównego bohatera i jego policyjnej partnerki Avy Turner. Inspektor Luc Callanach to wyrazista, przekonująca i nieszablonowa postać, z owianą tajemnicą przeszłością, stojąca przed nowymi wyzwaniami i zadaniami, nie kryształowo czysta, jednak trzymająca się dobrych wartości i podstawowych standardów. Przyznam, że jeszcze do końca nie odkryłam wszystkich cech osobowości Luca, niektórymi zachowaniami potrafił mnie pozytywnie zaskoczyć, zaś inne potwierdzały, że drzemie w nim nieco mrocznej natury. Były pracownik Interpolu, po popadnięciu w niełaskę w oczach przyjaciół i przełożonych, decyduje się nadać życiu nowy początek, opuszcza Francję i wraca do Szkocji, w której spędził pierwsze lata dzieciństwa. Podejmuje posadę w edynburskim wydziale śledczym, w mieście, w którym pomimo jego wielkości, starej i nowej architektury, mieszanki ras i kultur, prężnej gospodarki i bogatej historii, wciąż panuje małomiasteczkowa atmosfera.

Niemal natychmiast musi zaangażować się w rozwikłanie bardzo zagadkowego morderstwa znanej prawniczki Elaine Buxton. Sprawca działa brutalnie, z niezwykłą precyzją i wyjątkową skrupulatnością, wydaje się całkowicie panować nad wyglądem ofiary i scenografią miejsca zbrodni. W krótkim czasie ginie kolejna kobieta sukcesu, tym razem wielebna Jayne Magee. Wszystko wskazuje, że obu porwań dokonała ta sama osoba, wyłania się zbyt wiele podobieństw, podstawionych w formie trofeów dowodów, aby uznać okoliczności za przypadkowe. Oboma wydarzeniami szybko interesują się media, morderstwa wyraźne naznaczają krajobraz lokalnej społeczności. Zwyczajne ścieżki śledcze napotykają ślepy mur, a do tego w sprawę włącza się kontrowersyjna i irytująca postać profesora Edwina Harrisa, psychologa kryminalnego, mającego jakby zbyt dużo do powiedzenia. Co ciekawe, wnikamy również w osobne dochodzenie prowadzone przez Avy Turner, dotyczące porzucania noworodków w miejskim parku.

bookendorfina.pl

pokaż więcej

 
2017-04-27 07:45:12
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

"...nasza pamięć w niczym nie przypomina kamery wideo, niestrudzenie rejestrującej to, co znajdzie się przed obiektywem. To raczej scenarzysta i reżyser w jednym, z migawek kręcący swój własny film."

Tytuł książki rewelacyjnie komponuje się z treścią, zagłębiając się w opisywaną historię faktycznie mamy wrażenie jakbyśmy znaleźli się w przestrzeni złożonej z kilkunastu luster, odbijających...
"...nasza pamięć w niczym nie przypomina kamery wideo, niestrudzenie rejestrującej to, co znajdzie się przed obiektywem. To raczej scenarzysta i reżyser w jednym, z migawek kręcący swój własny film."

Tytuł książki rewelacyjnie komponuje się z treścią, zagłębiając się w opisywaną historię faktycznie mamy wrażenie jakbyśmy znaleźli się w przestrzeni złożonej z kilkunastu luster, odbijających ten sam fragment rzeczywistości, a jednak za każdym razem pod innym kątem, osobliwie rzucanym cieniem konturów, falującą grą świateł i zaskakującym uwypukleniem istotnych szczegółów. Jak z tych wielokrotnie nakładających się na siebie odbić dostrzec autentyczny obraz pojawiających się zdarzeń, czynów i myśli? Sprytnie oddzielić przekłamujące linie i kształty, zobaczyć prawdziwy sens i znaczenie faktów? Spodobała mi się taka niejednoznaczność, celowe zawiłości, niejasności, trudności w dotarciu do wiarygodnych informacji. Autor zaproponował czytelnikowi porywającą i intrygującą zabawę z dreszczykiem. Niemal natychmiast wyczuwamy coś niepokojącego, ale nie jesteśmy w stanie tego wyraźnie dostrzec ani tym bardziej zdecydowanie uchwycić.

Chętnie zapuszczałam się w kolejne rozdziały powieści, odpowiadał mi przyjemny styl narracji, a wciąganie w snucie przypuszczeń i domysłów, dokonywanie interpretacji, uleganie zmiennym osądom, uważam za bardzo udane doświadczenie czytelnicze. Dynamiczna akcja, mnóstwo zaskakujących zwrotów akcji, intrygujące wydarzenia, ciekawe profile postaci, wszystko to powoduje, że nie można się przy tej lekturze nudzić. Od pierwszej do ostatniej strony trzyma w napięciu, zainteresowaniu, zaangażowaniu, satysfakcjonuje formą zakończenia, ale jednocześnie jeszcze długo wybrzmiewa echo przeżywanej opowieści. Takie książki mocno przemawiają, oferując dodatkowe bonusy wybiegające poza fantastyczną fabułę oscylującą wokół zagadkowego morderstwa, to także zajmujące źródło przemyśleń. Na ile jesteśmy w stanie zawierzyć własnym wspomnieniom, które umysł potrafi tak dalece odkształcić, zmodyfikować, a nawet sfabrykować? Jak bardzo można zaufać czyimś retrospekcjom? W jakim stopniu warto podporządkować się odkrywanym na nowo wypartym z pamięci obrazom?

Profesor Joseph Wieder, cieszący się silną renomą i sławą psycholog, bardzo charyzmatyczna osoba, zajmuje się tajemniczymi badaniami naukowymi nad sposobami rozumienia ludzkiego umysłu. Wnioski z pracy przygotowywane są do wydania w publikacji mającej zrewolucjonizować spojrzenie na psychologię. Jednak naukowiec zostaje brutalnie zamordowany w swoim domu przez nieznanego sprawcę. Niemal trzydzieści lat po jego śmierci, agent literacki Peter Katz, otrzymuje przesyłkę z mocno intrygującym fragmentem książki, która natychmiast wzbudza jego zainteresowanie. W sprawę rozszyfrowania zawartych na jej stronach przerażających tajemnic i mrocznych sekretów, włączony zostaje dziennikarz śledczy oraz emerytowany detektyw. Stoją oni przed trudnym wyzwaniem, bo z całej masy odkrytych przeczących sobie wzajemnie szczegółów ciężko jest złożyć jeden spójny obraz dramatu, nadać odpowiednie znaczenia przedmiotom, postaciom i zdarzeniom, dostrzec prawdziwe relacje między uczestnikami zawiłej historii.

bookendorfina.pl

pokaż więcej

 
2017-04-26 10:07:09
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać, Czekają na spotkanie
 
2017-04-26 06:29:35
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

"Może to, w jaki sposób żyjemy i jakich dokonujemy wyborów, naprawdę kształtuje przyszłość?"

Powieść piękna, zmysłowa, otulona w kwiaty kwitnącej wiśni i tradycyjne kimono, okryta baśniowymi i mistycznymi nutami, spowita w legendę opowiadaną od zamierzchłych czasów, zawartą w kronikach starożytnej Japonii. Wspaniale przywołana do życia saga rodzinna, nieco tajemnicza i nieodgadniona, ale...
"Może to, w jaki sposób żyjemy i jakich dokonujemy wyborów, naprawdę kształtuje przyszłość?"

Powieść piękna, zmysłowa, otulona w kwiaty kwitnącej wiśni i tradycyjne kimono, okryta baśniowymi i mistycznymi nutami, spowita w legendę opowiadaną od zamierzchłych czasów, zawartą w kronikach starożytnej Japonii. Wspaniale przywołana do życia saga rodzinna, nieco tajemnicza i nieodgadniona, ale równocześnie prawdopodobna i realna. Zagłębiając się w nią czujemy jak jedwab emocji pokrywa nasze serca, oddziałuje na wyobraźnię i uwalnia skrzydła fantazji. I bynajmniej nie chodzi tylko o pasjonujące losy trzech, a w zasadzie czterech, pokoleń kobiet wywodzących się z zamożnego i szanowanego rodu Akakuchibów, ale również o przenikliwie i wciągająco nakreślone tło społeczne, kulturowe, polityczne i gospodarcze. Sugestywnie zilustrowana słowem księga, która prowadzi czytelnika przez kronikę meandrów ludzkich żyć, pragnień, marzeń, odpowiedzialności, siły i mądrości, lecz także słabości, zwątpienia, cienia mrocznego morderstwa.

To także interesujący przewodnik po znaczących przeobrażeniach dokonujących się w Japonii od połowy lat czterdziestych dwudziestego wieku do współczesnych czasów. Przekształcający się obraz Kraju Kwitnącej Wiśni. Spokojne miasteczko Benimidori żyjące swoim pradawnym rytmem, głęboko zakorzenionymi zwyczajami i wierzeniami, z podziałem na klasy społeczne, czarnych szkutników i czerwonych hutników. Wbudowująca się w krajobraz fabryka żelaza, jedno z najlepszych miejsc pracy, z którego korzysta cała okolica. Powojenny rozkwit gospodarki, a wraz z nim śmiertelne wypadki towarzyszące masowej produkcji, bunty robotników i strajki. A później, przypływ nowoczesności, kryzys naftowy, zapaść przemysłu stalowego, przyjęcie praw wspierających równouprawnienie, spektakularne pęknięcie bańki spekulacyjnej, bezrobocie. Wszystko znajdujące odzwierciedlenie w zmieniającej się charakterystyce społecznej, subkulturach, gangach, dążeniach, ambicjach i nadziejach. Przyznam, że z wielkim zainteresowaniem śledziłam tak starannie i ciekawie naświetlone tło powieści.

Autorka wykreowała przekonujące kluczowe kobiece postaci. Z każdą z nich nawiązujemy bliski kontakt, starając się jak najwięcej uchwycić z jej charakteru, zrozumieć postawy i decyzje podejmowane w życiu. Kobiety diametralnie różniące się od siebie, a jednak znajdujące wspólną płaszczyznę porozumienia, choć nie zawsze łatwą, łagodną i przyjemną. Najstarsza Manyo, dostrzegająca dziwne rzeczy niedostępne innym, potrafiąca zaglądać w przyszłość, bardzo tajemnicza i wyróżniająca się zagadkowym pochodzeniem. Jej córka, Kemari, nieprzewidywalna buntowniczka, przywódczyni gangu motocyklowego, bestsellerowa autorka mang. I najmłodsza, Toko, żyjąca jakby w cieniu kobiet z poprzednich pokoleń, kształtująca swoją tożsamość i poszukująca własnego pomysłu na życie. Nie sposób nie wspomnieć o charyzmatycznej prababce, Tatsu, niekwestionowanym autorytecie rodzinnym. "Czerwone dziewczyny" to wspaniała podróż po jakże odmiennej kulturowo Japonii, ale i intrygujących wielopokoleniowych perspektywach, nieodwracalnego odchodzenia pewnych czasów, nieuniknionego dokonywania się nowych przemian, gorąco zachęcam do uwzględnienia książki w planach czytelniczych.

bookendorfina.pl

pokaż więcej

 
2017-04-25 13:15:24
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać, Czekają na spotkanie
Autor:
 
2017-04-25 07:55:30
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

"Z detektywistyczną skrupulatnością kilkakrotnie obejrzał scenę uwiecznioną przez Matejkę, a potem przestudiował każdy jej centymetr kwadratowy... Nie dostrzegł niczego nadzwyczajnego."

Wciągająca i fascynująca powieść, napisana z rozmachem i dbałością o szczegóły, wiele wątków, mnóstwo postaci, mocna intryga. Podobały mi się wyraziste profile bohaterów wzbogacone ciekawymi i zadziwiającymi...
"Z detektywistyczną skrupulatnością kilkakrotnie obejrzał scenę uwiecznioną przez Matejkę, a potem przestudiował każdy jej centymetr kwadratowy... Nie dostrzegł niczego nadzwyczajnego."

Wciągająca i fascynująca powieść, napisana z rozmachem i dbałością o szczegóły, wiele wątków, mnóstwo postaci, mocna intryga. Podobały mi się wyraziste profile bohaterów wzbogacone ciekawymi i zadziwiającymi informacjami odnośnie ich przeszłości. Dzięki temu lepiej rozumiemy ich postawy z dłuższej perspektywy, nawiązujemy silniejszą nić sympatii i chętniej odkrywamy kolejne odsłony ich losów. Wędrowanie po różnych okresach historii, od końca dziesiątego wieku, aż po dalekie wybieganie w przyszłość, mnogość zagadkowych i frapujących zdarzeń, spiskowa teoria dotycząca jagiellońskiego obrazu, skrywana przez wieki tajemnica, niebezpieczna i niosąca przesłanie śmierci prawda. Autor obrazowo przedstawia rzeczywistość, zgrabnie angażuje czytelnika w rozwój akcji, sprytnie zajmuje pasjonującą grą w snucie przypuszczeń, domysłów, skojarzeń i interpretacji.

Przyznam, że imponuje mi taki rozmach, precyzja w opisie, nawiązywanie do faktycznych przedmiotów urastających do rangi artefaktów, do zapamiętanych przez pokolenia zdarzeń czy wyróżniających się postaci historycznych. I jeszcze uwzględnianie polskich akcentów, nadawanie im wysokiej rangi, obudowywanie nimi głównego członu scenariusza zdarzeń. A przy tym logiczne połączenie poszczególnych części powieści, ich wzajemne dopasowanie, i choć nie wędrujemy zgodnie z chronologią zdarzeń, to jednak nie mamy wrażenia gubienia się, poszczególne elementy składają się w przemyślaną i przekonującą całość. Jedynie ostatnia cześć książki, dotycząca przyszłości, pozostawiła mnie z lekkim niedosytem spektakularności i efektownego zakończenia. "444" to barwna sensacja, wzbogacona efektownymi elementami thrillera, dająca świadectwo rozbudowanej wyobraźni autora, ale także pozwalająca czytelnikowi na szybkie wczucie się w jej nietuzinkowy klimat, bawienie się inteligentnym humorem, przyjemnym przeżywaniem i interesującym zaczytaniem.

Zagadkowy obraz Jana Matejki, o sensacyjnej historii, skojarzony z przepowiednią zdolną zmienić losy świata, wskazującą drogę pojednania chrześcijaństwa z islamem. Tajemnica proroctwa od wieków głęboko skrywana, znana jedynie nielicznym, wybranym papieżom i garstce największych przywódców świata arabskiego. Ktokolwiek podejmował próby wyjaśnienia towarzyszącego obrazowi sekretu, natychmiast stawał przed olbrzymim wyzwaniem, niezniszczalną zaporą zmowy milczenia, pozornym zaginięciem dokumentów, zatrważającym splotom okoliczności wiodącym do nagłej śmierci świadków mogących wnieść coś istotnego do sprawy, zaskakująco silnymi naciskami na wyciszenie ciekawości. O jakich sposobnościach i wybrańcach mówi proroctwo arby, czyli czwórki? Jak duże jest prawdopodobieństwo jego spełnienia? Dlaczego przepowiednia budzi tak metafizyczny lęk we władzach tajnego bractwa Bokira? Czy komukolwiek uda się w pełni zgłębić i zrozumieć tajemnicę "Chrztu Warneńczyka"?

bookendorfina.pl

pokaż więcej

 
2017-04-24 08:23:41
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

"...marząc o tym, by odzyskać swoje zmarnowane życie, którego jeszcze dwa dni temu tak bezwzględnie nienawidził."

Mamy porywający scenariusz zdarzeń, umiejętnie budowane napięcie, zaskakujące zwroty akcji, przerażające zjawiska, niewyjaśnione osobliwości, ciekawe niedopowiedzenia, na bieżąco wyobrażane i uaktualniane przez czytelnika. Jednak momentami przeszkadza zbyt mocne naciąganie ram...
"...marząc o tym, by odzyskać swoje zmarnowane życie, którego jeszcze dwa dni temu tak bezwzględnie nienawidził."

Mamy porywający scenariusz zdarzeń, umiejętnie budowane napięcie, zaskakujące zwroty akcji, przerażające zjawiska, niewyjaśnione osobliwości, ciekawe niedopowiedzenia, na bieżąco wyobrażane i uaktualniane przez czytelnika. Jednak momentami przeszkadza zbyt mocne naciąganie ram rzeczywistości, naginanie jej w znacznym stopniu, co okazuje się rozwiązaniem koniecznym do poprowadzenia niektórych wątków, lecz nie w pełni przekonującym. Tym niemniej, intryga złożona, dynamicznie pociągnięta, angażująca zmysły, wywołująca niepokój i grozę, ale też nakłaniająca do refleksji o podróżach do podświadomości, reinkarnacji, regresji hipnotycznej, znamionach i bliznach jako duchowych mapach pokazujących ludzi z ich prawdopodobnych wcześniejszych żyć. Książka spodobała mi się, lecz nie zrobiła na mnie tak wyjątkowego wrażenia jak "Odprysk", którego lekturę wspominam z przyjemnym dreszczykiem emocji.

Simon Sachs, dziesięcioletni chłopiec, umierający na raka mózgu, przerażony zbrodnią, której miał się dopuścić, zwraca się o pomoc do Roberta Sterna, czołowego berlińskiego obrońcy. Jak się okazuje, w tym właśnie momencie, dla obu z nich rozpoczyna się seria niebezpiecznych wydarzeń, trudno wytłumaczalnych powiązań i zależności. Stopniowo odkrywane są mroczne tajemnice, niewygodne sekrety i zatrważające fakty. Gra zaczyna toczyć się o naprawdę wysoką stawkę, a jej zakończenia nikt nie jest w stanie przewidzieć. Odpowiadał mi ciekawy zamysł na wątek śmierci synka adwokata, autor wykazał się świetnym pomysłem, fascynującym jego przedstawieniem, a co równie istotne, idealnie dopasowaną finalną odsłoną. Także relacja Roberta z byłą żoną Sophie, zajmujące aspekty psychologiczne, wzbudziły moje spore zainteresowanie, to właśnie te motywy powieści najbardziej do mnie przemówiły.

Thriller czyta się w szybkim tempie, styl autora przyjemny, narracja dopracowana, zwracająca uwagę na detale, potrafiąca wciągnąć do gry wyobraźnię czytelnika. Jak pisałam wcześniej, niektóre elementy fabuły mnie nie przekonały, jednak z pewnością wielu czytelników właśnie je uzna za inne niż zazwyczaj, a przez to mocno intrygujące i pasjonujące, może nieco odlotowe, lecz pozwalające na większą zabawę fikcją. Książka zapewnia kilka godzin dobrego zaczytania, nie ma w niej przestojów czy nudnych wstawek, płaskich i bezbarwnych bohaterów, nieistotnych odniesień. Co ważne, podejmuje trudne i bolesne tematy związane z pedofilią, uprowadzeniem i handlem dziećmi. Wywołuje silne emocje, mocno wciąga w rozwikłanie kryminalnej zagadki, niejednokrotnie zaskakuje. Pomimo, że ciut brakowało mi w niej tego perfekcyjnie naostrzonego fitzekowego pazura, to jednak uważam, że z pewnością warto się z nią zapoznać, po swojemu przeżyć tę zakręconą podróż czytelniczą.

bookendorfina.pl

pokaż więcej

 
2017-04-23 08:26:04
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

"Każda katastrofa w historii ludzkości zdawała się mieć własny panteon bohaterów oraz nikczemnych dusz, których zalety i wady tym jaśniej było widać, im dotkliwszy nastawał kataklizm."

Dla miłośników bazujących na przemyślanych koncepcjach powieści historycznych, osadzonych w średniowiecznych czasach, wspartych sporą dawką grozy i fantasy, książka okaże się ciekawą przygodą czytelniczą. Już...
"Każda katastrofa w historii ludzkości zdawała się mieć własny panteon bohaterów oraz nikczemnych dusz, których zalety i wady tym jaśniej było widać, im dotkliwszy nastawał kataklizm."

Dla miłośników bazujących na przemyślanych koncepcjach powieści historycznych, osadzonych w średniowiecznych czasach, wspartych sporą dawką grozy i fantasy, książka okaże się ciekawą przygodą czytelniczą. Już od pierwszego rozdziału czujemy jej niesamowity klimat, fantastycznie oddanego ducha epoki, przekonuje nas obrazowy i wciągający styl pisania. Zwracamy uwagę na płynność zdarzeń, zgrabne opisy, interesująco wplecione uszczegółowienia, umiejętne nawiązania do istotnych elementów religijnej, politycznej i społecznej sytuacji ówczesnych czasów. Powieść napisana z rozmachem, zapewnia kilka dni dobrego zaczytania. Najlepiej smakuje, kiedy w spokojnym rytmie delektujemy się nią, wymaga skupienia, ale jednocześnie nagradza cennymi źródłami do przemyśleń.

Jedenasty wiek, Krzyżowiec, Rycerz, złożył przysięgę, która przetrwała nawet jego śmierć. Po bezowocnym poszukiwaniu ukojenia w klasztornych murach, pragnie zatrzeć swe zatrważające grzechy i znaleźć oczyszczające odkupienie. W tym celu udaje się w długą, żmudną i ciernistą wędrówkę z Awinionu do Jerozolimy. Niebezpieczna samotna wędrówka obfituje w wypełnione przemocą intrygujące wydarzenia, bitwy i pojedynki. Napotyka różnorodnych ludzi, ale także niepokojące i nadprzyrodzone postaci. Przede wszystkim jednak, Rycerz toczy zaciekłą walkę z samym sobą. Kiedyś skoncentrowany tylko na gorączce bitew i smaku rozlewanej mieczem krwi, dziś napominany przez własne sumienie, próbuje porozumieć się ze sprzecznym obrazem siebie, ułożyć w całość poszarpane i wywołujące rozdarcie wspomnienia, oczyścić się z dawnych mocno ciążących na nim przewin i odstępstw.

Epidemia dżumy, zarazy pustoszącej europejskie miasta i wsie, czarna śmierć wywołująca przerażenie, podsycająca zabobony, odkrywająca słabości ludzkiej natury, obnażająca objawy zepsucia i gnicia duszy. Morderstwa, rabunki, nikczemności, wyzysk, okrucieństwo, a na tle tych korzeni zła ludzkiego rodu, jakże wymowne milczenie głównego bohatera. Przeniesienie ciężaru na jego pokutną wędrówkę, głód walki wciąż pchający go naprzód, jednak jakby już w dobrej sprawie, z potrzeby serca i w sprawiedliwej obronie. Czyżby nawet najstraszliwszą brzydotę i szpetotę można było napełnić szlachetnością i wspaniałomyślnością? Na ile da się skorygować odkształcenia wartości moralnych, upadek godności ludzkiej i zapomnienie o rycerskim honorze? Oryginalna i nieszablonowa propozycja czytelnicza, na którą warto zwrócić uwagę.

bookendorfina.pl

pokaż więcej

 
2017-04-22 08:02:09
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Komisarz Wątroba (tom 3)

"Ludzie czasem wiedzą, czego chcą. Czasem wiedzą, czego nie chcą. Jednak zazwyczaj nie wiedzą, czego chcą."

Znakomicie napisany kryminał, ubrany w oryginalną koncepcję, paranormalne wątki, fundujący szczyptę grozy, zabawnie nawiązujący do przywar Polaków i Anglików. Czytając go, zastanawiałam się, jak autorowi uda się logicznie wybrnąć z narzuconego sobie zawiłego i nietuzinkowego scenariusza...
"Ludzie czasem wiedzą, czego chcą. Czasem wiedzą, czego nie chcą. Jednak zazwyczaj nie wiedzą, czego chcą."

Znakomicie napisany kryminał, ubrany w oryginalną koncepcję, paranormalne wątki, fundujący szczyptę grozy, zabawnie nawiązujący do przywar Polaków i Anglików. Czytając go, zastanawiałam się, jak autorowi uda się logicznie wybrnąć z narzuconego sobie zawiłego i nietuzinkowego scenariusza zdarzeń, okazało się, że dokonał tego w zręczny, pomysłowy i ciekawy sposób. Fantastyczna gra słów, nazw własnych, analogii i kontrastów. Mocny warsztatowo pisarski pazur, umiejętność silnego przyciągnięcia uwagi czytelnika, zaangażowania w intrygę, poddania urokowi rozwiązywania detektywistycznej zagadki, a także nieszablonowo przywołanemu klimatowi powieści. Czwarty tom serii poświęconej komisarzowi Wątrobie okazał się fantastyczną lekturą, świetną propozycją relaksu, mega dawką dobrego czarnego humoru.

Niepewność i niestabilność w politycznych relacjach, wzajemne podkopywanie wywalczonych pozycji, nieustanne prowokacje, zdrady, knowania i kombinatorstwa, a wśród nich zlecenie na zabójstwo premiera Wielkiej Brytanii. Ekstremistyczne ugrupowanie, jego wyjątkowo osobliwi członkowie, oraz tajemniczy przywódca, arystokrata zmanierowany bogactwem, sławą i doniosłą rolą pozornie przypisaną mu przez historię. Płatny zabójca, polskiego pochodzenia, którego tożsamość ujawnia się w podwójnej odsłonie, podążający wyznaczoną misją, a jednocześnie za wszelką cenę starający się od niej uciec. Kluczowi uczestnicy zdarzeń to także brytyjskie służby specjalne, londyńska policja i polski zespół wydziału kryminalnego. Trudne do wytłumaczenia zjawiska, zagadkowe morderstwa, zamglone postaci, przybysze z zaświatów, archaiczne nuty językowe, nieistniejące dowody, przeczące zdrowemu rozsądkowi, jednak znacząco wpływające na przebieg akcji. Wszystko dokładnie wymieszane, celowo przerysowane, wyolbrzymione, fałdujące rzeczywistość. Dialogi wyśmienite, a opisy zdarzeń treściwe, przekonujące i pełne podtekstów. Dynamicznie, nietuzinkowo, precyzyjnie, a przy tym ironicznie i sarkastycznie, łatwo dajemy się wkręcić i zaskoczyć, zajmująca zabawa, przyjemne zaczytanie.

bookendorfina.pl

pokaż więcej

 
2017-04-21 06:45:16
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

"To nie jest zwykły hydrant, chłopcze. To hydrant radzieckiego cyrku na lodzie i nie udawaj idioty, bo dobrze wiesz, że odcięcie dopływu wody przy lodowisku sprawia, że lodowisko przestaje działać. To był sabotaż, celowy wandalizm, nie będziesz nam tu, kolego, monarchii odstawiał, już my cię nauczymy i te pe i te de."

Książka uraczyła mnie mistrzowskim i wybornym humorem, zabawnymi...
"To nie jest zwykły hydrant, chłopcze. To hydrant radzieckiego cyrku na lodzie i nie udawaj idioty, bo dobrze wiesz, że odcięcie dopływu wody przy lodowisku sprawia, że lodowisko przestaje działać. To był sabotaż, celowy wandalizm, nie będziesz nam tu, kolego, monarchii odstawiał, już my cię nauczymy i te pe i te de."

Książka uraczyła mnie mistrzowskim i wybornym humorem, zabawnymi odniesieniami do chorej i absurdalnej komunistycznej rzeczywistości w Czechosłowacji, bezpośrednim wytykaniem bolączek utopijnej ideologii, tylko w teorii pozbawionej ucisku i wyzysku klasowego. Jednak pomiędzy celnie wypunktowanymi przykładami wypaczonych czerwonych partyjnych sloganów i haseł, wybrzmiewa także pamięć i szacunek wobec tragicznych zdarzeń spotykających zwykłych obywateli i opozycjonistów. Z jednej strony powieść odbieramy jako niezwykły prześmiewczy materiał, przenikliwy portret ówczesnych czasów, a z drugiej strony pewnego rodzaju przestrogę przed powielaniem podobnych scenariuszy politycznych.

Czytając ją miałam wrażenie, jakbym cofnęła się do czasów mojego dzieciństwa i młodości, właśnie w takich niedorzecznościach, do których odwołuje się książka, przyszło mi wówczas żyć. Bezwzględne podporządkowanie Związkowi Socjalistycznych Republik Radzieckich, nieustanne przedstawianie go jako mocarstwa będącego niezwyciężoną ostoją pokoju i fenomenalnego rozkwitu gospodarczego, wydumane ambicje przywódców państwa sterowanego centralnie, i jakże charakterystyczne przemówienia, przepełnione gratulacjami, uściskami rąk, nudą i nowomową. Deficyt zwykłych przedmiotów codziennego użytku, zdobywanych dzięki sprytowi, cwaniactwu, znajomościom i koneksjom. Trudno dostępne produkty, stające się symbolem wolności, buntu, sprzeciwu wobec władzy, sposobem wyrażania siebie odbiegającym od odgórnie wytyczonych norm. Jakże w znaczącym stopniu pokrywała się czechosłowacka rzeczywistość z polską, jakże wiele z niej przytoczono w powieści w formie ciekawostek i anegdot.

Przyznam, że książkę pochłonęłam w błyskawicznym tempie, kiedy tylko wpadła w moje ręce, natychmiast wywołała we mnie pozytywne odczucia, dzięki wyśmienitemu stylowi pisania, celnym spostrzeżeniom, ironicznym spojrzeniem na dawne czasy, ale także na nas samych z tamtych lat. Ograniczenia i wszelkie sposoby ich eliminowania, aby móc pochwycić, choć w części, stery własnego życia, poszukiwać jego sensu i radości, zwłaszcza kiedy wymagało to środków znieczulających na głupotę i fanatyzm. Konieczność dbania o każde wypowiedziane publicznie i prywatnie słowo, choćby do znajomych, czy nawet przyjaciół, wśród których nie brakowało donosicieli. Przypisywanie zwykłym splotom okoliczności i zdarzeń cech wandalizmu czy sabotażu. Potyczki z policją i służbami bezpieczeństwa. To także obraz wymigiwania się wszelkimi sposobami od obowiązku służby wojskowej.

I wreszcie, dowód osobisty jako instrument upokorzenia, kontrolowania i wywierania presji na obywateli, jego nienoszenie było poważnym wykroczeniem surowo karanym. A właśnie takie dowody osobiste, podczas pozornie wzniosłej uroczystości, otrzymali piętnastoletni bohaterowie powieści, niepokorne nastolatki, później zbuntowani młodzieńcy i mężczyźni próbujący ułożyć sobie życie w niedorzecznej, pokręconej i burzliwej rzeczywistości. Bardzo satysfakcjonująca przygoda czytelnicza, gorąco zachęcam do zapoznania się z nią, nie tylko czytelników pamiętających czasy, do których odnosi się fabuła, czyli głównie lata sześćdziesiąte, siedemdziesiąte i osiemdziesiąte, ale także młodsze osoby, które dzięki książce mają okazję podpatrzeć z uśmiechem i refleksyjną nutą, jak wyglądało dzieciństwo i młodość ich rodziców.

bookendorfina.pl

pokaż więcej

 
2017-04-20 18:44:59
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać, Czekają na spotkanie
 
2017-04-20 07:52:57
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

"Najłatwiej jest kochać całą ludzkość, ale najtrudniej poszczególnego człowieka."

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Stefanii Jagielnickiej, już od jakiegoś czasu zamierzałam sięgnąć po którąś z książek autorki, lecz dopiero teraz pojawiły się dogodne okoliczności. Początkowo trudno było mi załapać odpowiedni rytm powieści, w pełni w nią wejść, bynajmniej nie z winy narracji czy...
"Najłatwiej jest kochać całą ludzkość, ale najtrudniej poszczególnego człowieka."

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Stefanii Jagielnickiej, już od jakiegoś czasu zamierzałam sięgnąć po którąś z książek autorki, lecz dopiero teraz pojawiły się dogodne okoliczności. Początkowo trudno było mi załapać odpowiedni rytm powieści, w pełni w nią wejść, bynajmniej nie z winy narracji czy klimatu, ale własnych nieco przekłamanych wyobrażeń i oczekiwań. Jednak, kiedy już się w nią wczułam, płynnie poddałam nurtowi akcji, czerpałam z czytania przyjemność i satysfakcję. Przede wszystkim jestem pozytywnie zaskoczona niezwykle intrygującą fabułą, nie spodziewałam się, że będzie taka inna, nieszablonowa, ciekawa i wciągająca. Dodatkowo, świetny styl pisarki, przejrzysty, klarowny, konkretny, a jednocześnie pozostawiający czytelnikowi otwartą sferę do uzupełnień, dopowiedzeń, własnych interpretacji. Lubię, kiedy autor umożliwia odtworzenie w wyobraźni części wydarzeń, ich miejsc, przypuszczalnych dialogów czy wyzwalanych emocji, pozostawia swobodę odwołania do własnych punktów widzenia i przemyśleń. Dynamicznie, z odpowiednią dozą napięcia, umiejętnie wprowadzanymi wątkami i skupieniem uwagi. Fascynująca niejednoznaczność, różne perspektywy, mnóstwo wątpliwości, skłanianie do poszukiwań odpowiedzi. Główna bohaterka i inspirująca mieszanina kłębiących się sprzecznych myśli, przełamywanie odczuć, gwałtowne upadki, kurczowe trzymanie się życia, w pewnym stopniu wołanie o ratunek, poszukiwanie zdrowego rozsądku. Nie takie zakończenie sobie wyobraziłam i ułożyłam, ale to dobrze, autorka znów mnie zaskoczyła, ponownie inaczej, jakby na odwrót, nieco przekornie, ale dzięki temu powieść mocniej wciąga i fascynuje.

Iza Koterba, piękna kobieta, śpiewaczka operowa, dla kariery rezygnuje z rodziny, męża i dziecka. Naczelny priorytet to spełnianie i rozwijanie się, utrzymanie statusu znanej i podziwianej artystki. Takie życie, nasycone ogromnym zawodowym sukcesem, pociąga za sobą mnóstwo wyrzeczeń, doskwiera wszechogarniająca samotność, nieustanna presja odsłania mroczne i ciemne zakamarki duszy człowieka. I to skazanie na stały bilans strat i zysków, targowania się o swoje z losem i przeznaczeniem, poczucie zagrożenia, groźba odebrania, dotkliwej straty, wyzwalanie myśli owianych winą czy krzywdą. Iza nie potrafi pogodzić się z dramatycznymi doświadczeniami z przeszłości, podjętymi kiedyś decyzjami wyznaczającymi kierunek jej przeznaczenia i rzucającymi cień na całe życie. Dogłębnie przemyślana i przekonująco przedstawiona główna bohaterka, wyzwalająca w czytelniku mieszane opinie i emocje, mająca wiele interesującego do przekazania. Z uwagą i zaangażowaniem wsłuchujemy się w jej barwną historię. Czy faktycznie zło i dobro leżą tak blisko siebie, nie mogą bez siebie istnieć, determinując się wzajemnie? Jak silnie potrafią przyciągnąć nas w swoją stronę, zwodzić fałszywymi obietnicami, zaskakując rozmaitymi obliczami? Kiedy szaleństwo daje szczególnie o sobie znać, dlaczego tak łatwo można wpaść w jego sidła? Czy usilna tęsknota za bliskością i zrozumieniem, pragnienie wsparcia i akceptacji, może skłonić do działań wbrew sobie? Albo samobójstwo, to akt będący oznaką tchórzostwa, desperacji, ucieczki przed światem i samym sobą, czy też odwagi, rozwiązaniem problemów, zerwaniem wszechogarniającej niemocy? Zazwyczaj nieudane targnięcie się na swoje życie tylko potęguje strach, obawy i ekstremalne odczucia, czy można skutecznie im się przeciwstawić?

bookendorfina.pl

pokaż więcej

 
2017-04-20 07:02:03
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

"Podeszwy jej stóp poznały bicie serca sawanny, wiedziała, że ziemia przechowuje wszystkie wspomnienia, przeszłe i przyszłe, i odtwarza je w cyklach, które trwają rok, dekadę, wieczność. Cyklach obfitości i niepewności, czekania i odpuszczania, życia i śmierci..."

Niewątpliwej przyjemności czytelniczej dostarczają mi reportaże podróżnicze Anny Badkhen. Już poprzednia książka "Cztery pory roku...
"Podeszwy jej stóp poznały bicie serca sawanny, wiedziała, że ziemia przechowuje wszystkie wspomnienia, przeszłe i przyszłe, i odtwarza je w cyklach, które trwają rok, dekadę, wieczność. Cyklach obfitości i niepewności, czekania i odpuszczania, życia i śmierci..."

Niewątpliwej przyjemności czytelniczej dostarczają mi reportaże podróżnicze Anny Badkhen. Już poprzednia książka "Cztery pory roku w afgańskiej wiosce" spotkała się z moim entuzjastycznym przyjęciem. Podobnie jest i z "Wędrówką z Ablem", napisaną w pięknym, plastycznym i zmysłowym stylu, a przy tym rzetelnie, interesująco i wciągająco. Wspólnie z autorką i Fulanami odbyłam wyjątkową podróż po zachodnioafrykańskiej sawannie, przemierzając ogromne przestrzenie w poszukiwaniu wody i pastwisk dla zwierząt hodowlanych, stając się integralną częścią przyrody.

Anna Badkhen w styczniu dwa tysiące trzynastego roku przybyła do Mali, aby towarzyszyć fulańskiej rodzinie podczas rocznego cyklu wypasu bydła, a przy okazji pobierać od niej lekcje adaptacji i przetrwania. Kierowało nią pragnienie wnikania w kulturę mającą całkowicie odmienny sposób na życie, postrzegającą świat poprzez koczownicze tradycje i zwyczaje. Niemająca końca tułaczka, zsynchronizowana z sekwencjami natury i ruchami gwiazd po nieboskłonie. Nomadzi, niestrudzeni wędrowcy, goniący deszcz na suchym stepie, nie zajmują się rolnictwem, ale handlem barterowym już tak, przemierzają setki kilometrów wypasając bydło, jelenie, kozy, owce, jaki, wielbłądy i konie. Prawie połowa z Nomadów, około dwudziestu milionów, to właśnie Fulanie, mistrzowie przetrwania, uczestnicy klęsk suszy i głodu na zmianę z okresami urodzaju i dostatku. Nie chcą zasymilować się z innymi ludami, ale nie przestają adaptować się do nowych warunków, nauczeni przez tysiąclecia przyswajać to, co przydatne w danym momencie.

Wędrówkom z pastwisk wykorzystywanych w porze deszczowej na te eksploatowane w porze suchej i odwrotnie, zawsze towarzyszą charakterystyczne dźwięki, jak wirtuozeryjne zawołania, gwizdy, kroki, stukot racic i kijów, krowie dzwonki, muczenie bydła, pobekiwanie kóz, ptasie pieśni, mlaskanie języków jaszczurek. Dzięki ekspresyjnym, sugestywnym, działającym na wyobraźnię czytelnika opisom z wielkim zaangażowaniem śledzimy to odnawianie starożytnych szlaków sezonowego przegonu. Na przykładzie jednej z wielu rodzin, z zainteresowaniem podpatrujemy codzienne życie, przestrzeganie wielowiekowej tradycji, rytuałów i przyzwyczajeń, pielęgnowanie elementów silnej kultury, nadawanie znaczenia amuletom, aranżowanie małżeństw, organizowanie przyjęć weselnych, tworzenie mądrych przysłów i precyzyjnych porzekadeł wyrosłych na surowej i bezlitosnej ziemi. Obserwujemy znaczenie świętego muzułmańskiego miesiąca pokuty i postu, ramadanu, okresu pobożnego ujarzmiania ludzkich potrzeb i zwyczajów.

Autorka przybliża nam zatrważające konsekwencje zmian klimatycznych na świecie wywołanych przez człowieka, mające bezpośredni wpływ na życie Fulanów. Zagrożeniem stają się również okoliczności polityczne, strefy wojenne z terroryzmem, rozwijające się gospodarstwa rolne, rozrastające się megalopolis, asfaltowe drogi, a także coraz skromniejsze zasoby naturalne. Odnotowujemy wysoki wskaźnik umieralności dzieci związany z niedożywieniem i chorobami zakaźnymi. Co ciekawe, otrzymujemy także obraz zmian dokonujących się w mentalności części młodego fulańskiego pokolenia, które spragnione nowoczesności, wzmożonej konsumpcji, osiadłego stylu życia, pozbawionego niepewności i niestabilności, preferuje migrację do miast.

Zachęcam do sięgnięcia po książkę, niespiesznego poznawania niesamowitej opowieści o rodzinie Umaru Diakajate, jego żony Fanty, licznych dzieci i wnucząt. Ich wyjątkowego sposobu na przetrwanie, kolekcjonowanie trudów, czerpanie radości, odnajdywanie szczęścia, bycie częścią każdego miejsca, w którym w danej chwili znajdują się, bycie tutaj i teraz. Podziwiamy jak integralność jako pasterzy i tożsamość jako Fulanów stanowią jedność. Czytelnicza podróż, dostarczająca wielkiej satysfakcji, zapewniająca podwójną dawkę przyjemności, podziwiania potęgi charakterów Fulanów i zanurzania się w stylu, w jakim jest ona przybliżana czytelnikowi.

bookendorfina.pl

pokaż więcej

 
2017-04-19 07:59:35
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Maj (tom 1)

"Gdyby tak można było wysiąść. Zniknąć, rozpłynąć się w powietrzu, chociaż na jakiś czas. I wrócić w nowej postaci. Gdyby mogła usunąć ze swojego życia ostatnią jesień. A może zachowa ją, zamieni w asa w rękawie, który już nigdy nie pozwoli jej powiedzieć przepraszam."

Byłam zaskoczona wnikliwością, precyzją i bezpośredniością, z jaką Kristina Sandberg przedstawiła obraz szwedzkiej kobiety z...
"Gdyby tak można było wysiąść. Zniknąć, rozpłynąć się w powietrzu, chociaż na jakiś czas. I wrócić w nowej postaci. Gdyby mogła usunąć ze swojego życia ostatnią jesień. A może zachowa ją, zamieni w asa w rękawie, który już nigdy nie pozwoli jej powiedzieć przepraszam."

Byłam zaskoczona wnikliwością, precyzją i bezpośredniością, z jaką Kristina Sandberg przedstawiła obraz szwedzkiej kobiety z końca lat trzydziestych dwudziestego wieku. Doskonale odbieramy wszelkie odczucia, emocje, myśli, opinie głównej bohaterki, dotyczące nie tylko kluczowych spraw, ale także tych tylko pozornie błahych i nieistotnych, a jednak składających się na całościowy obraz postaw i osobowości. Towarzyszymy Maj Olausson zaledwie rok, a jak wiele wydarzyło się w jej życiu, jak bardzo się ono zmieniło, w jakim stopniu dwudziestoletnia kobieta uległa wewnętrznej przemianie, jak dalece ewoluowały jej poglądy, marzenia, spojrzenie na ludzi i otaczający ją świat. Jesteśmy pod wrażeniem drobiazgowości odmalowywanych przez autorkę różnych obrazów życia, użytych barw i tonów, w których niestety wiodący prym wydają się wieść te przypisane zawodowi, niespełnieniu, rozżaleniu, rozczarowaniu i nieszczęściu.

Po początkowej trudności ze zgraniem się z rytmem powieści, z każdym nowym wydarzeniem i towarzyszącym mu zajmującym opisem, coraz bardziej przekonywał mnie jej styl i klimat. To nie opowieść do szybkiego czytania, ale świadomego zagłębiania się w najwrażliwszą odsłonę istoty kobiecości, szeroko rozwiniętych początkowych aspektów macierzyństwa, odnajdywania się w trudnej roli żony, prób nawiązania bliskich relacji z rodziną męża. Spojrzenie na ówczesne prawa kobiety, przypisaną odgórnie przez społeczeństwo pozycję, oczekiwane postawy, zachowania i obowiązki. Potrzeby bliskości, zrozumienia i akceptacji, stojące w kontraście do faktycznych uwarunkowań, tak bardzo rozbieżnych właśnie w przypadku Maj. Przymuszone przez niechcianą ciążę małżeństwo pochodzącej z prowincji dziewczyny z synem zamożnego fabrykanta, Tomasem Berglundem, zapowiada się na wielki zawód, graniczący z poczuciem wstydu i zaprzestaniem oczekiwań wobec życia. Młoda spragniona miłości kobieta i dużo starszy od niej mężczyzna po przejściach, całkowicie odmienne charaktery, spojrzenie na świat, wyobrażenie związku, jedyne co ich łączy to dziecko. Dwa elementy układanki, które zupełnie do siebie nie pasują, gryzą się formą i kolorem, nie znają się, nic o sobie nie wiedzą, nie mają wspólnych tematów do rozmów, a co więcej, zaczynają negatywnie działać na siebie nawzajem.

Wzrusza dotkliwa samotność Maj, odseparowanie od rodziny i przyjaciół, pewien rodzaj alienacji środowiskowej, poczucie niskiej wartości, wrażenie bycia pod ciągłym ostrzałem ludzkich oczu, nieustannej oceny i krytyki. Narzucone normy społeczne, którym trzeba sprostać, aby nie narazić na szwank wizerunku fabrykanta. I do tego jakby klaustrofobiczne ograniczenie tylko do rodziny męża, jego znajomych, niemożność odwiedzenia schorowanej matki, podtrzymania bliskich więzi z ojcem i rodzeństwem. Narastająca niemoc, strach, lęki, wątpliwości, wahania, dojmujący żal, że życie nie obrało innego scenariusza, że jedna chwila tak bardzo potrafi zdominować jego dalszy ciąg. Usilne starania, aby zapomnieć o dawnej miłości Eriku, a jednocześnie wpasować się w nowy układ, być może nauczyć się kochać na nowo. Czy faktycznie tak już ma wyglądać życie Maj, niczego nie można już w nim zmienić, wywalczyć przestrzeni dla siebie? Powieść wyzwala wiele emocji i refleksji, warto się z nią zagłębić, jestem bardzo ciekawa kontynuacji trylogii.

bookendorfina.pl

pokaż więcej

 
2017-04-18 18:50:29
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać, Czekają na spotkanie
 
Moja biblioteczka
646 572 35887
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (451)

Ulubione cytaty (1)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd