NieGrzeczneRecenzje 
https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com, https://www.instagram.com/niegrzecznerecenzje, https://www.facebook.com/niegrzecznerecenzje
https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com/p/blog-page.html
status: Czytelnik, ostatnio widziany 15 minut temu
Teraz czytam
  • Mroczny Dwór. Narzeczona wiatru
    Mroczny Dwór. Narzeczona wiatru
    Autor:
    Co okaże się silniejsze: pragnienie krwi czy głód miłości? Ziemie polskie, lata trzydzieste XIX wieku. Wiszące nad rodziną Orszańskich widmo bankructwa sprawia, że młoda Anna musi się przeprowadzić d...
    czytelników: 17 | opinie: 2 | ocena: 5,5 (2 głosy)
  • Niebezpieczna znajomość, niebezpieczna miłość
    Niebezpieczna znajomość, niebezpieczna miłość
    Autor:
    Poruszający i pokrzepiający BESTSELLER AMAZONA pióra autorki romansów – Jane Harvey-Berrick. Z dziewiętnastoletnim Danielem Coltonem chcą się umawiać wszystkie dziewczyny, a każdy facet mu zazdrości....
    czytelników: 1628 | opinie: 127 | ocena: 7,83 (715 głosów) | inne wydania: 1
  • Omen
    Omen
    Autor:
    Jeremy Thorn jest amerykańskim ambasadorem w Wielkiej Brytanii. Jego cierpiąca na depresję żona, po latach bezowocnych starań o potomstwo i kilku poronieniach, w końcu rodzi dziecko. Gdy jednak ambas...
    czytelników: 363 | opinie: 27 | ocena: 7,52 (64 głosy) | inne wydania: 1
  • Trust Again
    Trust Again
    Autor:
    Ona postanowiła skończyć z miłością. On nie chce z niej zrezygnować. Od pierwszej chwili, gdy zobaczyła Spencera Cosgrove, Dawn wiedziała, że ma poważny problem. Spencer jest seksowny, szarmancki i p...
    czytelników: 587 | opinie: 48 | ocena: 7,63 (224 głosy) | inne wydania: 1
  • Tylko dla Ciebie
    Tylko dla Ciebie
    Autor:
    Gorąca kontynuacja powieści Tylko twój. Jack i Sydney próbują zbudować prawdziwy związek. Jednak gdy Sydney otrzymuje zawodową propozycję nie do odrzucenia, postanawia z niej skorzystać. Spotyka mężcz...
    czytelników: 555 | opinie: 15 | ocena: 6,9 (120 głosów) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-11-20 20:57:49
Autor:
Cykl: Czarny lotos (tom 2)

całość na https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

Myślałam, że nie może być mocniej niż w „Bang”. Pomyliłam się.

To nie będzie prosta recenzja z uwagi na fakt, że cokolwiek bym nie chciała napisać, w jakiś sposób może okazać się to spoilerem. Poprzednia część pozostawia nas w zawieszeniu. Nie ma tam jakiegoś specjalnego clifhangeru, ale koniec, w którym wszyscy poza główną bohaterką...
całość na https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

Myślałam, że nie może być mocniej niż w „Bang”. Pomyliłam się.

To nie będzie prosta recenzja z uwagi na fakt, że cokolwiek bym nie chciała napisać, w jakiś sposób może okazać się to spoilerem. Poprzednia część pozostawia nas w zawieszeniu. Nie ma tam jakiegoś specjalnego clifhangeru, ale koniec, w którym wszyscy poza główną bohaterką giną, zaskakuje. No bo o czym tu jeszcze pisać? A jednak „Echo” zaskakuje i wciąga ze zdwojoną siłą. Okazuje się, że nie znamy jeszcze wielu tajemnic z przeszłości bohaterów, a i tutaj E.K. Blair dawkuje ich odkrywanie powoli, ponownie wprawiając w osłupienie. Niby „niewinny” początek jest wstępem do tragicznych, przerażających, a momentami nawet odbierających dech zwrotów akcji i kolejnych traumatycznych sytuacji, z którymi Elizabeth przyjdzie się zmierzyć.

Kobieta po utracie wszystkich, którzy się dla niej liczyli – niezależnie czy to ze względu na miłość, czy nienawiść, którą do nich pałała, zatapia się w świecie swoich rozmyślań i chorych urojeń. W tym tomie autorka po mistrzowsku pokazuje, jak zniszczona może być ludzka psychika po przeżyciach, które miały miejsce w dzieciństwie. Bicie, zamykanie w szafie, gwałty i zmuszanie do seksu z przyrodnim bratem to za wiele, szczególnie dla niewinnego dziecka, którym była Elizabeth, kiedy trafiła do tego piekła. Myślę, że nikt po takich traumatycznych wydarzeniach nie pozostałby przy zdrowych zmysłach. I tak też jest z główną bohaterką. Pomimo że teoretycznie jej plan układany przez lata i misternie wykonywany z pomocą Pike’a w dużej mierze się ziścił, to przyniósł ze sobą także ofiary. Declam oraz Pike zginęli, a Elizabeth stała się cieniem. I wtedy jej świat ponownie wywraca się do góry nogami. Elizabeth nie radzi sobie z napięciem ani wspomnieniami, próbuje pomóc sobie poprzez samookaleczenie, seks, poddanie, lecz tak naprawdę jedynie sobie szkodzi.

Nie napiszę wprost, co się dzieje, chociaż pewnych rzeczy łatwo się domyślić, to pozostawię Wam tę przyjemność z odkrywania kolejnych kawałków puzzli, które ułożą się w historię o krzywdzie, cierpieniu i tym, jak życie potrafi dokopać leżącemu.[...]

https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

pokaż więcej

 
2018-11-18 13:11:56
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Lily, Przeczytane w 2018, Recenzja, Zagraniczni autorzy

całość na https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

Powieść, która poraża możliwą, mroczną wizją przyszłości świata — to pierwsza myśl, jaka mi przyszła po przeczytaniu „Ameryki w ogniu”, debiutu Omara El Akkada.

„Pragnienie zapewnienia sobie bezpieczeństwa, znalezienia schronienia przed bombami, ptakami i okrucieństwem wojny wydawało jej się rozsądne. Ale głęboko w głowie Sarat zrodziła się...
całość na https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

Powieść, która poraża możliwą, mroczną wizją przyszłości świata — to pierwsza myśl, jaka mi przyszła po przeczytaniu „Ameryki w ogniu”, debiutu Omara El Akkada.

„Pragnienie zapewnienia sobie bezpieczeństwa, znalezienia schronienia przed bombami, ptakami i okrucieństwem wojny wydawało jej się rozsądne. Ale głęboko w głowie Sarat zrodziła się i rozwijała myśl, że być może to dążenie do bezpieczeństwa jest samo w sobie kolejną formą przemocy — przemocy tchórzostwa, milczenia, uległości. Bo czym jest poczucie bezpieczeństwa, jeśli nie hukiem bomby spadającej na dom kogoś innego?”

Książka została podzielona na cztery części obrazujące poszczególne etapy życia rodziny Chestnut. Ciekawym zabiegiem jest zmiana przez autora narracji z trzecioosobowej na pierwszoosobową, którą wprowadza wyłącznie w ostatniej, czwartej części powieści. Fabuła została osadzona pomiędzy rokiem dwa tysiące siedemdziesiątym piątym a dwa tysiące sto dwudziestym trzecim. Na przestrzeni tych lat poznajemy głównych bohaterów powieści. Jesteśmy uczestnikami ich drogi ku dorosłości, spoglądamy na zachodzące w nich zmiany, towarzyszymy w walce o życie.

„Czasem zapominamy (…) że w życiu nadal istnieje piękno.”

Martina Chestnut żyje wraz z mężem Benjaminem i ich trójką dzieci; synem Simonem oraz bliźniaczkami Sarą T. i Daną, kilkadziesiąt metrów od zachodniego brzegu Missisipi w St. James w stanie Luizjana. Gdy podczas pobytu Banjamina Chestnuta w Baton Rouge ginie on w zamachu, życie całej rodziny ulega diametralnej zmianie. Martina, w obawie o los dzieci, postanawia wyruszyć na Południe, by dotrzeć do obozu dla uchodźców w Patience. Później, po latach spędzonych w obozie, kobieta będzie żałowała podjętej decyzji o opuszczeniu swojego domu, a jej dzieci przejdą przez prawdziwe piekło.

„Szkoda, prawda? Pierwszą rzeczą, jaką usiłują ci odebrać, jest twoja historia.”

Pomimo tego, iż w książce poznajemy los całej rodziny Chestnut, wydaje się, że na pierwszy plan wysuwa się młoda, naiwna, lecz bardzo ciekawa otaczającego ją świata, Sarat. Każde z czwórki bohaterów ulega przeobrażeniu na naszych oczach, lecz moim zdaniem, największą transformację przechodzi właśnie jedna z bliźniaczek. Podczas lektury towarzyszyły mi kontrastujące ze sobą uczucia wobec Sarat i jej zachowania. Z jednej strony współczułam dziewczynie, która takie wiele straciła i wycierpiała, z drugiej zaś, z przerażeniem przyglądałam się jej przemianie i decyzjom jakie podejmowała. Zaczęłam się zastanawiać, co musi spotkać człowieka, by zrobił to, co Sarat. Nie znalazłam odpowiedzi.

„Nie istniało takie kłamstwo, z którego jej strach przed utonięciem nie potrafiłoby uczynić prawdy.”

W niniejszej powieści możemy dostrzec, że wojna wydobywa z człowieka to, czego nie spodziewa się, że w ogóle w nim istnieje, dopóki nie zaistnieją odpowiednie okoliczności. Obrazuje, jak łatwo można manipulować ludźmi, którzy są podatni na wyzwania i charakteryzują się źle pojmowaną odwagą. Otrzymujemy przykład kształtowania się sposobu myślenia młodego człowieka, dorastającego pośród wybuchów bomb, nędzy i usiłowania odnalezienia swojego miejsca oraz celu, pośród śmierci i próby przetrwania. [...]

https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

pokaż więcej

 
2018-11-15 20:08:34
Cykl: Wysłannicy (tom 2) | Seria: Young

całość na https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

Pierwszą część serii o „Wysłannikach” przeżywałam jeszcze długo, po jej zakończeniu. Gabriel skradł moje serce, a Larysa mogłaby zostać moją dobrą przyjaciółką. I szczerze powiedziawszy, po tym tomie spodziewałam się czegoś podobnego. Wiedziałam, że będzie opowiadać o innych bohaterach, niemniej liczyłam, że gdzieś tam ukradkiem autorka...
całość na https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

Pierwszą część serii o „Wysłannikach” przeżywałam jeszcze długo, po jej zakończeniu. Gabriel skradł moje serce, a Larysa mogłaby zostać moją dobrą przyjaciółką. I szczerze powiedziawszy, po tym tomie spodziewałam się czegoś podobnego. Wiedziałam, że będzie opowiadać o innych bohaterach, niemniej liczyłam, że gdzieś tam ukradkiem autorka przemyci trochę mojej ukochanej pary. I tu poczułam pierwsze ukłucie, bo niestety, ale jest ich niewiele. Drugie ukłucie, ale zgoła inne zabolało, kiedy dotarłam do wyprawy Zuzki po „krainie” zwanej Guerrą.
Ta historia, cała fabuła to kompletnie coś innego! I chyba pierwszy raz nie powiem Wam, czy jest lepsza, czy gorsza niż poprzednia książka. Jest tak różna, zaskakująca i wdzierająca się wprost w duszę, że nie ośmieliłabym się jej porównywać do romansu młodzieżowego, którym była „Larista”.

O czymże zatem jest tajemnicza Guerra?

Bohaterami drugiego tomu Wysłanników są przyjaciele Larysy – Zuza i Patryk. On Guardianin, ona „zwykła” dziewczyna. Mimo miłości i chęci z obu stron zaczyna między nimi zgrzytać. Ciągłe, nagłe wezwania, a tym samym rozstania sprawiają, że Zuza czuje się porzucona. I wtedy na długo wyczekiwanym koncercie Patryk, wbrew guardiańskim zasadom ratuje Zuzce życie. Osłania ją swoim ciałem przed postrzałem. Za złamanie guardiańskiego prawa zostaje zesłany go Guerry. Zuzka od swoich przyjaciół dowiaduje się, że istnieje szansa na wyciągnięcie Patryka z tego „piekła”. Oczywiście w imię miłości postanawia zrobić wszystko, aby odzyskać ukochanego. Tutaj rozpoczynamy wędrówkę po terytorium, gdzie rządzą Tentatorzy.[...]

https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

pokaż więcej

 
2018-11-09 12:02:41

całość na https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

„Mikołaj na zamówienie” to twórczość dwóch, zupełnie mi nieznanych pisarek, Jeniki Snow i Jordan Marie. Powiem szczerze — ta książka powaliła mnie na kolana, dosłownie i to niestety, nie pozytywnie. Dawno nie trzymałam w dłoniach „świątecznego romansu”, w którym większość historii stanowiłby opis seksu dwóch, obcych sobie ludzi.

Zacznijmy...
całość na https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

„Mikołaj na zamówienie” to twórczość dwóch, zupełnie mi nieznanych pisarek, Jeniki Snow i Jordan Marie. Powiem szczerze — ta książka powaliła mnie na kolana, dosłownie i to niestety, nie pozytywnie. Dawno nie trzymałam w dłoniach „świątecznego romansu”, w którym większość historii stanowiłby opis seksu dwóch, obcych sobie ludzi.

Zacznijmy jednak od początku. Holly usiłuje robić świąteczne zakupy, jednak zostaje stratowana przez zapalczywych miłośników Świąt. Już z pierwszych zdań wynika, że główna bohaterka za Bożym Narodzeniem nie przepada. Dlaczego? Tego już się nie dowiemy.

Pora zatem na Nicka. To pełnokrwisty mężczyzna, pewny siebie i swojego seksapilu, będący właścicielem dobrze prosperującej firmy spełniającej najróżniejsze fantazje, najczęściej zapewne kobiece.

„— Święty Mikołaj chyba nie powinien palić… (…)
— Słoneczko, Święty Mikołaj robi mnóstwo rzeczy, których nie powinien robić.”

Holly poznaje Nicka przez przypadek w Central Parku, kiedy dziewczyna próbuje dojść do siebie po starciu z kobietą ogarniętą świątecznym szałem, zaś Nick, zastępuje kolegę, którego zadaniem było spełnienie marzenia nowej klientki o randce z Mikołajem. Myśląc, że to właśnie Holly jest ową klientką, mężczyzna ubrany w czerwony kostium rozpoczyna flirt, który szybko zmienia się w… Cóż, uznajmy po prostu, że główni bohaterowie błyskawicznie trafiają do luksusowego apartamentu.[...]

https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

pokaż więcej

 
2018-11-06 08:00:56
Autor:
Cykl: This is falling (tom 1)

całość na https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

„Zapadnij w serce” autorstwa Ginger Scott, to kolejna typowo młodzieżowa książka, którą ostatnio udało mi się przeczytać, a której treść zupełnie niczym sam tytuł zapadła mi w serce. Chcecie wiedzieć, dlaczego? Zatem zachęcam do lektury recenzji.

Powieść opowiada losy Rowe, która po dramatycznych wydarzeniach sprzed dwóch lat, zaczyna naukę...
całość na https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

„Zapadnij w serce” autorstwa Ginger Scott, to kolejna typowo młodzieżowa książka, którą ostatnio udało mi się przeczytać, a której treść zupełnie niczym sam tytuł zapadła mi w serce. Chcecie wiedzieć, dlaczego? Zatem zachęcam do lektury recenzji.

Powieść opowiada losy Rowe, która po dramatycznych wydarzeniach sprzed dwóch lat, zaczyna naukę na Uniwersytecie McConnell. Dziewczyna każdego dnia walczy z samą sobą o życie bez lęku, bólu i strachu, który więził ją w domu przez długi czas. Niespodziewanie na jej drodze staje Nate - szkolna gwiazda bejsbolu. Chłopak od pierwszego wejrzenia zakochuje się w płochliwej dziewczynie, którą nieopatrznie straszy w ciemnym korytarzu akademika, gdzie razem mieszkają.
Powoli, małymi kroczkami każde z nich otwiera się na to drugie, a wychodzące z czasem tajemnice i bolesne blizny na ciele i duszy wystawiają na niejedną próbę bohaterów książki.

Czy Rowe zdoła powierzyć swoje serce komuś innemu, niż swojej pierwszej miłości?
Czy dziewczyna jest w stanie pokonać traumę sprzed lat?
Czy Nate zapadnie w jej serce, równie mocno jak ona jemu?

Zaczynając czytanie tej historii kompletnie nie spodziewałam się, że wywrze ona na mnie tak ogromne wrażenie. Bowiem nie jest to typowa opowiastka o nastolatkach, których jedyną bolączką jest chodzenie na wykłady i imprezowanie do białego rana. Owszem, ten motyw również ma tutaj zastosowanie, ale pojawia się on tylko, jako element tła dla przedstawionych wydarzeń.

„Ale Ci inni studenci nie mają takiej przeszłości jak moja, ich ciał ani serc nie pokrywają blizny, a pierwsza miłość nie zdominowała każdej ich myśli na niemal tysiąc dni.” [...]

https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

pokaż więcej

 
2018-11-04 17:42:14

całość na https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

„Psia kość!” to moje pierwsze spotkanie z Alejandro Palomas, do tego niesamowicie udane i wzruszające. Autor przedstawia jednocześnie zwykłą i niezwykłą barcelońską rodzinę, która ma swoje sekrety, problemy, radości i troski. Rodzinę, która mimo wielu nieporozumień, kocha się i stara wspierać w trudnych chwilach, choć niekiedy troska ta bywa...
całość na https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

„Psia kość!” to moje pierwsze spotkanie z Alejandro Palomas, do tego niesamowicie udane i wzruszające. Autor przedstawia jednocześnie zwykłą i niezwykłą barcelońską rodzinę, która ma swoje sekrety, problemy, radości i troski. Rodzinę, która mimo wielu nieporozumień, kocha się i stara wspierać w trudnych chwilach, choć niekiedy troska ta bywa krępująca, bądź zbyt szybko ujawniana, czasem nawet wręcz nachalna, lecz za każdym razem wykazywana w dobrej intencji i z miłości.

„…od wszystkiego, czego uczy nas życie i lata, to przebaczenie, albo jego brak, niezmiennie pozostaje miarą miłości. Im bardziej kochamy, tym więcej kosztuje nas przebaczenie, ponieważ lęk przed powtórzeniem bólu też się pogłębia, a także dlatego, że kiedy najukochańsza osoba nas zawodzi, wali się nam całe życie, nasze wewnętrzne dziecko zostaje nagie i bezbronne, wszystko boli bardziej.”

Akcja niniejszej powieści rozgrywa się w ciągu jednej nocy, jednak poprzez wspomnienia Ferdynanda, oraz rozmowy toczone przez niego z rodziną sprawia, że podróżujemy poprzez istotne dla każdego z nich zdarzenia, które każdego w pewien sposób ukształtowały.

„Rodzina to kontinuum katastrof wyznaczanych przez śmierci i narodziny. Czas wpycha się w przestanie między jednymi a drugimi, rzeźbiąc historię. Dlatego bycie członkiem rodziny oznacza wspólnotę zarówno z żywymi, jak i zmarłymi krewnymi, ze wspomnieniami, z tym, co mogło być, ale się nie zdarzyło, z rozmowami urwanymi w pół zdania, które powtarzamy sobie na głos w samotności, przywołując bliskość tych, którzy już odeszli.”

Powieść została podzielona na cztery księgi. Każda przedstawia inny etap, w jakim znajduje się rodzina Ferdynanda. Głównym bohaterem wydaje się być właśnie on, jednak tak naprawdę, to cała jego rodzina stanowi ciekawe i nieszablonowe grono głównych bohaterów. Mamy zatem dwie siostry Fera; Silvię i Emmę oraz ich mamę; Amalię. Każde z nich boryka się ze swoimi problemami, jednak mimo wielu nieporozumień do jakich między nimi dochodzi, i skrywanego przez każde z nich gniewu i bólu, wszyscy mogą w trudnych chwilach liczyć na siebie nawzajem. I właśnie w jednym z takich trudnych momentów znajduje się Fer, rozpoczynając akcję niniejszej powieści.[...]

https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

pokaż więcej

 
2018-11-04 17:14:36
Cykl: The Kane Trilogy (tom 1)

całość na https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

Tatum i Jameson. Demon. Dominacja, poniżenie i specyficzna relacja. To nie jest książka dla każdego, a już na pewno nie jest to książka dla młodszych czytelników. Jeśli jednak lubicie mocne, pełne żądzy i ognia historie, zapraszam na opinię, w której spróbuję opowiedzieć Wam o wrażeniach, jakie na mnie ta pozycja zrobiła. I… zachęcić do...
całość na https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

Tatum i Jameson. Demon. Dominacja, poniżenie i specyficzna relacja. To nie jest książka dla każdego, a już na pewno nie jest to książka dla młodszych czytelników. Jeśli jednak lubicie mocne, pełne żądzy i ognia historie, zapraszam na opinię, w której spróbuję opowiedzieć Wam o wrażeniach, jakie na mnie ta pozycja zrobiła. I… zachęcić do sięgnięcia po nią.
Bohaterów poznajemy, kiedy osiemnastoletnia Tatum przez przypadek zostaje sama z chłopakiem swojej siostry, Jamesonem. To, co dzieje się między nimi tamtego dnia nigdy nie powinno się wydarzyć. A jednak to właśnie tamto spotkanie odmienia całe ich życie. Tatum po wspólnej nocy zostaje wyklęta z rodziny, Jameson zaś rzuca jej siostrę i zaczyna żyć zgodnie z własnymi pragnieniami. Kiedy po latach ich ścieżki ponownie zostają splecione, okazuje się, że nie tylko Jameson odkrył swoje pragnienia. Tatum z zahukanej dziewczynki staje się kobietą odważną, pewną siebie, uwielbiającą ostrą zabawę. Pasują do siebie idealnie, tylko czy na pewno oboje oczekuję tego samego do „związku”? Specjalnie używam cudzysłowu, ponieważ o żadnym związku tak naprawdę mowy nie ma. To raczej układ. Zabawa. Gra. Bez uczuć i tej całej otoczki, która towarzyszy zwykłym parom. Tatum pragnie wulgarności Jamesona, a on pragnie ją zdominować, poniżyć… zrównać z ziemią. Ich relacja jest pokręcona. Brudna. Pewnie dla niektórych będzie nieprawidłowa, zła czy nienormalna. Bo tam nie ma miejsca na miłość, nie ma miejsca na czułość. Tylko czy oboje są w stanie wyzbyć się całkowicie uczuć? Czy człowiek jest w stanie odseparować swoje serce i myśleć jedynie o przyjemności, czy jednak naturalny rozwój takiej relacji w „coś” poważniejszego jest nieunikniony?
Stylo Fantome pokazuje nam świat pełny brudnych myśli i popieprzonych relacji, jednocześnie zadając wiele ważnych pytań. Bo czasem nawet jeśli bardzo chcemy, by nasze serce było niczym skała, to los pokazuje nam, że nie każdą grę można wygrać, nie każdy też może unieść taki sam ciężar mrocznych emocji.
Kreacja bohaterów jest po prostu mistrzowska. I już nawet pomijam tu. czy komuś przypadnie do gusty styl życia tej dwójki, ale to w jaki sposób autorka przedstawiła głównych bohaterów, ale także tych pobocznych – przyjaciela Tatum – Anga oraz asystenta Jamesona – Sandersa jest po prostu świetne. Ich dialogi, zachowanie, spójność oraz rozwój są najlepszą stroną tej powieści. Przede wszystkim dialogi! Te ich słowne gierki przyprawiają o szybsze bicie serca i sprawiają, że podczas czytania oblewa nas gorąco, a na skórze pojawiają się ciarki.[...]

https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

pokaż więcej

 
2018-11-04 10:25:31
Cykl: Pierwszy raz (tom 2)

całość na https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

Główna bohaterka, Sara, wraca na wakacje do rodzinnego domu. Przypadek sprawia, że nieoczekiwanie w jej życiu tego dnia pojawia się Paweł - straszy brat jej przyjaciółki, o którym Sara wie jedno – to kobieciarz. Już od samego początku ich relacja to takie tradycyjne hate – love. Sara, pomimo że Paweł to przystojny, zaradny i inteligentny...
całość na https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

Główna bohaterka, Sara, wraca na wakacje do rodzinnego domu. Przypadek sprawia, że nieoczekiwanie w jej życiu tego dnia pojawia się Paweł - straszy brat jej przyjaciółki, o którym Sara wie jedno – to kobieciarz. Już od samego początku ich relacja to takie tradycyjne hate – love. Sara, pomimo że Paweł to przystojny, zaradny i inteligentny facet, postrzega go jedynie poprzez pryzmat zasłyszanych na jego temat plotek. Chłopak, a raczej pełnokrwisty mężczyzna jawi się jej jako drań i łamacz kobiecych serc i zdecydowanie nie jest dobrym materiałem na partnera. Jednak, kiedy zaczyna między nimi iskrzyć, a do tego pochłania ich klimat Nocy Kupały, Sara nie jest w stanie obronić się przed tym, co zaczyna się między nimi dziać. Czy tego chce, czy nie, przyciąganie między tą dwójką jest niemal namacalne.

Stand by me to całkiem dobry romans, przeczytałam całość w jeden wieczór i muszę przyznać, że Agata Czykierda- Grabowska potrafi operować słowem. Wszystko jest spójne, dobrze prowadzone, a przy tym lekkie w odbiorze. Budowa zdań oraz styl sprawiają, że kolejne strony znikają jedna za drugą. W tej historii autorka wybrała narrację trzecioosobową, co mnie osobiście troszeczkę psuło radość z czytania. Jestem ogromną zwolenniczką, szczególnie w tego typu książkach, poznawania myśli i uczuć bohaterów, kiedy oni sami o nich opowiadają. Niemniej tak jak wspomniałam powyżej, warsztatowo nie ma się do czego przyczepić.

Jeżeli chodzi o kreację bohaterów, to o ile Sara irytowała mnie dogłębnie, Paweł kupił moje serce swoim zachowaniem. Niby typowe ciacho - niezależny, pewny siebie i niezainteresowany dłuższym związkiem, ale tak naprawdę był ideałem faceta. Takim naturalnym, prawdziwym, z krwi i kości. W ogóle cała książka ma w sobie wiele realizmu. Nie jest oderwana od rzeczywistości, jak to często w romansach ma miejsce. To historia, która spokojnie mogłaby się wydarzyć w prawdziwym świecie. Wracając do Sary. W przeciwieństwie do Pawła wzbudzała w mnie mieszane uczucia. Często miałam ochotę wejść do książki i porządnie nią potrząsnąć. Jej reakcja na zachowanie Pawła, jego troskę i zainteresowanie jej osobą, była często przesadzona i nieadekwatna do sytuacji. [...]

https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

pokaż więcej

 
2018-11-02 21:06:16
Autor:

całość na https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

„Pozwól mi zostać” Tijan jest powieścią, skierowaną przede wszystkim do młodych czytelników, poruszającą bardzo trudny temat — samobójstwo wśród nastolatków. Myślę jednak, że również dorośli powinni zapoznać się z tą książką. Młode osoby, dorastając borykają się z różnymi problemami, często dla dorosłych niezrozumiałymi, traktowanymi jako...
całość na https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

„Pozwól mi zostać” Tijan jest powieścią, skierowaną przede wszystkim do młodych czytelników, poruszającą bardzo trudny temat — samobójstwo wśród nastolatków. Myślę jednak, że również dorośli powinni zapoznać się z tą książką. Młode osoby, dorastając borykają się z różnymi problemami, często dla dorosłych niezrozumiałymi, traktowanymi jako przejaw buntu, bądź niekiedy, po prostu jako zbyt błahe, by miały spowodować czyjąś śmierć.

Historia rozpoczyna się z chwilą śmierci Willow, siostry bliźniaczki Mackenzi, co nadaje dodatkowej warstwy bólu. Nie od dziś wiadomo, że bliźniaki, zwłaszcza jednojajowe łączy szczególna, często niezrozumiała dla wielu, więź.

„Strata to strata, niczym się to nie różni — z tego, co mi wiadomo. Jasne, poczucie żalu na pewno może mieć różne natężenie, ale to ta sama emocja. Jedyną różnicą może być to, czy pojawia się nagle czy stopniowo.”

To właśnie Mac znajduje siostrę, brodzącą we krwi na podłodze, by następnie, odrętwiała i pogrążona w rozpaczy, razem z młodszym bratem Robbiem, spędzić noc w domu obcych ludzi. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, dlaczego jej rodziców nie ma przy niej — nie mogą patrzeć na lustrzane odbicie nieżyjącej bliźniaczki. W tej książce mamy do czynienia z wieloma, szczęśliwymi zbiegami okoliczności. Przez przypadek zatem, zamiast do sypialni gościnnej, trafia do łóżka Ryana, syna gospodarzy u których zatrzymuje się rodzeństwo. Gdy orientuje się gdzie się znalazła, prosi chłopaka, by mogła zostać i spać. Jest to jedyne miejsce w którym czuje się na tyle bezpiecznie, że w końcu zasypia.

„Był jak opatrunek na moje rany — zakrywał je, ale tak naprawdę ich nie leczył. Rany wciąż były otwarte, a ja miałam nadzieję, że będę się poruszać na tyle szybko, że moje wnętrzności nie rozleją się dookoła.”

Ryan także stracił kogoś, kto był mu bliski, niczym brat - najlepszego przyjaciela. Dzięki temu, jako jeden z nielicznych rozumiał, co może przeżywać Mac i czego potrzebuje. Oboje połączy nie tylko żałoba, ale coś znacznie więcej, najpierw przyjaźń, zrozumienie siebie nawzajem, a w końcu miłość.

„Ryan patrzył mi w oczy. Ja miałam w sobie mrok, ale on też. Widziałam to przelotnie kilka razy w ciągu ostatnich miesięcy, ale dzisiaj doświadczyłam tego po raz pierwszy. Dzięki temu widziałam, jaki był, zanim się pojawiłam.”

Mackenzi uczy się na nowo żyć, tym razem jednak już bez drugiej połówki siebie, Willow. Początkowe odrętwienie, stopniowo się zmienia w gniew, aż w końcu kawałek po kawałku Mac składa samą siebie z powrotem w całość. Siostra tak do końca jej nie opuszcza, przez co w pewnym momencie Mac czuje się tak, jakby popadała w obłęd. Jest jednak silna na tyle, że nie poddaje się i, pomimo wszystko, stara się żyć dalej.[...]

https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

pokaż więcej

 
2018-11-02 21:00:46
Autor:

całość na https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

Ja naprawdę lubię erotyki, jednak zbyt krzykliwe opisy scen seksu niezbyt do mnie przemawiają. Na pewno przemawiają do wyobraźni, Autorka swoim stylem bardzo bezpośrednio opisuje każdą pozycję czy odczucia bohaterów. Miała pole do popisu wybierając narrację pierwszoosobową, dzięki czemu poznajemy odczucia Devona oraz Brooke z pierwszej ręki. ...
całość na https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

Ja naprawdę lubię erotyki, jednak zbyt krzykliwe opisy scen seksu niezbyt do mnie przemawiają. Na pewno przemawiają do wyobraźni, Autorka swoim stylem bardzo bezpośrednio opisuje każdą pozycję czy odczucia bohaterów. Miała pole do popisu wybierając narrację pierwszoosobową, dzięki czemu poznajemy odczucia Devona oraz Brooke z pierwszej ręki.
Brooke jest nikim innym jak ekskluzywną prostytutką, która lubi swoją pracę. Można by nawet rzec, że to jej pasja. Wydarzenia z jej przeszłości przytłoczyły ją do tego stopnia, że za swoją ścieżkę kariery będąc dziewiętnastolatką, obrała pracę w agencji towarzyskiej o tajemniczej skrótowej nazwie VIP z mniej ciekawym rozwinięciem Very Important Pussy(brzmi zabawnie, nieprawdaż?).
Devona przeszłość również nie oszczędzała. Syn wzorowego policjanta, w oczach innych bohatera, w domu okazywał się potworem względem żony i dzieci. Maltretowany Devon po śmierci ojca wyrasta na “fajnego faceta”. Dba o swoją rodzinę, bez wahania oddałby życie za matkę i siostry. Jednak straszliwa przeszłość nawiedza go na każdym kroku, burząc spokój
Gdy Devon poznaje Brooke od razu zdają sobie sprawę, że odmienią nawzajem swoje życia. Jest to bardzo burzliwa znajomość, Devon akceptuje to, czym zajmuje się Brooke, a ona pilnuje się, aby nie oddać mu swojego serca. Ciekawi jesteście, czy jej się uda?
Książkę czyta się jednym tchem. Chemia między postaciami jest tym, co napędzało mnie do dalszej lektury. Gorąca, pełna seksu otoczka nie pozwalała oderwać się choć na chwilę. Mimo że czasami zachowywali się niezrozumiale, pozbawieni logiki, koniec końców tworzyli fajny zestaw.[...]

https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

pokaż więcej

 
2018-10-30 10:48:15

całość na https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

„Ważki na kostce lodu” Łucji Wilewskiej to moje pierwsze spotkanie z tą autorką. W powieści przedstawia ona losy Marty Sroki, żony Mariusza, i matki uroczych dwóch córek — Julii i Wiktorii.

Marta, dziewczyna ze wsi, jak często dogryza jej mąż, zupełnie jakby miejsce z którego pochodzi definiowało człowieka. Kobieta żyje w nieszczęśliwym...
całość na https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

„Ważki na kostce lodu” Łucji Wilewskiej to moje pierwsze spotkanie z tą autorką. W powieści przedstawia ona losy Marty Sroki, żony Mariusza, i matki uroczych dwóch córek — Julii i Wiktorii.

Marta, dziewczyna ze wsi, jak często dogryza jej mąż, zupełnie jakby miejsce z którego pochodzi definiowało człowieka. Kobieta żyje w nieszczęśliwym związku, jednak wychowana w konserwatywnej rodzinie, nie widzi dla siebie wyjścia z sytuacji. A jednak, pewnego dnia, postanawia zdradzić męża, by choć przez moment poczuć się dobrze. Udaje jej się na chwilę zapomnieć o jałowym związku.


„Wstydzę się sama siebie, swojego wzroku, który widział to, co ja. Wstydzę się również tego, co zaszło, a jeszcze bardziej tego, że to mi się bardzo podobało. Nie potrafię się do tego ustosunkować. Z jednej strony pojawia się wstyd, poczucie winy, grzechu, zażenowania… z drugiej — silna, przemożna chęć pójścia dalej w nieznane.”


Gdy jednak po kolejnej kłótni, Marta zostaje skatowana przez męża, postanawia od niego uciec. Zatrzymuje się u swojej matki razem z dziećmi, jednak jej wolność nie trwa długo. Mariusz pojawia się nagle w domu teściowej i zabiera dziewczynki, zaś Marta, próbując je odzyskać, prawie traci życie. Wszystko ulega zmianie, gdy trafia do szpitala. Tam spotyka się niezwykłą pielęgniarkę, która stara się jej pomóc podjąć ważne decyzje. W tym samym miejscu zawiązuje też znajomość z Adamem, policjantem, który ją uratował i sprawił, że znów zaświeciło w jej życiu słońce.


„To dziwne, ale kiedy byłam z Mariuszem, wciąż widziałam same problemy, niedociągnięcia, zagrożenia. Przy Adamie wszystko jest inne: prostsze, łatwiejsze. Coraz bardziej skupiam się na tym, co mogę osiągnąć, na przyjemnościach życia, problemy stają się jedynie wyzwaniami losu, zadaniami do rozwiązania. Łamigłówkami, które życie zsyła nam dla zabawy i comiesięcznej dawki rozrywki.”


Nie tylko z własnymi problemami musi się zmierzyć główna bohaterka. Na jej życiu kładzie się cieniem nierozwiązana sprawa z przeszłości, dotycząca zaginięcia jej ojca. Po tym jak trafiła do szpitala, Marta doznaje halucynacji, które sprawiają, że podejmuje trudne do wyjaśnienia decyzje i stara się odkryć tajemnice, które wciąż ciążą na sercu jej i najbliższych. Czy jednak drążenie w przeszłości ma zawsze sens?

„Ważki na kostce lodu” to powieść poruszająca poważne problemy społeczne, jak przemoc domowa, znęcanie psychiczne i fizyczne, alkoholizm, uzależnienie od swojego oprawcy. Główna bohaterka musi walczyć nie tylko z mężem, ale i z samą sobą. Między innymi zmaga się z niskim poczuciem wartości, które jest jeszcze pogłębiane przez Mariusza, który się nad nią znęca. Nic więc dziwnego, że kobieta usiłuje znaleźć choć skrawek szczęścia wdając się w romans. Czy możemy ją za to winić?[...]


https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

pokaż więcej

 
2018-10-29 11:44:27
Cykl: Bartosz Konecki (tom 2)

całość na https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

Uwielbiam czytać kryminały. Szczególną sympatią darzę skandynawskie, jednak nie stronię również od tych, które wyszły spod pióra polskich autorów. Mimo to jeszcze nie zdarzyło mi się zetknąć z dziełami Zbigniewa Zborowskiego. „Kręgi” były pierwsze. Czy była to miłość od pierwszego przeczytania?

„Kręgi” są drugim tomem serii o Bartoszu...
całość na https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

Uwielbiam czytać kryminały. Szczególną sympatią darzę skandynawskie, jednak nie stronię również od tych, które wyszły spod pióra polskich autorów. Mimo to jeszcze nie zdarzyło mi się zetknąć z dziełami Zbigniewa Zborowskiego. „Kręgi” były pierwsze. Czy była to miłość od pierwszego przeczytania?

„Kręgi” są drugim tomem serii o Bartoszu Koneckim, jednak w moim odczuciu nieznajomość „Skazy” nie stanowi dużej przeszkody, ponieważ jest to dość odrębna fabuła, chociaż wydarzenia w niej opisane są kontynuacją losów Koneckiego, po wyrzuceniu go z policji.

Akcja kryminału toczy się na dwóch płaszczyznach czasowych: w roku 1992 i w teraźniejszości, a rozdziały są swoistą przeplatanką. Głównym wątkiem w powieści jest makabryczna zbrodnia sprzed lat, które na zawsze zmieniła życie wielu osób. Mimo że domniemany sprawca został skazany, nic nie jest takie na jakie wygląda, a współczesną Warszawą wstrząsa podobne morderstwo. Na kolejnych stronach wsiąkamy w szczegóły sprawy, poznajemy osoby, które na pierwszy rzut oka nie mają ze zbrodnią wiele wspólnego, zagłębiamy się w mechanizm działania skorumpowanych struktur, odkrywając że kręgi zbrodni mogą być o wiele szersze niż widać to na powierzchni.

Tym, co bez zastanowienia mogę wymienić jako niewątpliwą zaletę „Kręgów” jest dynamiczna akcja. Co rusz pojawiają się nowe zagadki, czy poszlaki, autor ciągle utrzymuje nas w stanie pobudzenia umysłowego. Razem z Koneckim próbujemy rozwikłać tajemnicę zbrodni i powiązań pomiędzy bohaterami. Intryga wciąga nas w swoje sidła już na samym początku i nie odpuszcza do ostatnich stron. Dodatkowo warto docenić konsekwencję z jaką autor podrzuca kolejne okruchy, budując satysfakcjonujący finał. Język powieści jest przystępny, dobrze przyswajalny, opisy zbrodni i działań śledczych są bardzo obrazowe i plastyczne, ale nieprzeładowane mało istotnymi szczegółami.[...]

https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

pokaż więcej

 
2018-10-29 10:57:52

całość na https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

„Projektant” Mariusa Gabriela jest idealną powieścią dla wszystkich miłośników mody, nieskazitelnej elegancji, jakości, piękna, ekstrawagancji i geniuszu projektów kreacji, które stały się najbardziej pożądanymi na świecie. Historia narodzin wielkiego projektanta Christiana Diora i jego przyjaciółki, zawładnie czytelnikiem bez reszty....
całość na https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

„Projektant” Mariusa Gabriela jest idealną powieścią dla wszystkich miłośników mody, nieskazitelnej elegancji, jakości, piękna, ekstrawagancji i geniuszu projektów kreacji, które stały się najbardziej pożądanymi na świecie. Historia narodzin wielkiego projektanta Christiana Diora i jego przyjaciółki, zawładnie czytelnikiem bez reszty. Okraszona intrygującymi i kontrowersyjnymi postaciami, nie tylko ze świata mody, których nazwiska chociaż obiły się kiedyś o uszy większości, zapewni wciągającą lekturę. Czy jest to wyłącznie przedstawienie początku drogi do bycia legendą w świecie mody człowieka, który zmieniał powojenny świat w barwną, nową rzeczywistość i pokazał, że Francja nadal ma coś do powiedzenia w kwestii mody? Mimo tak znanej osobistości, jaką jest Christian Dior, to Cooper Reilly jest w książce główną postacią i to ona wiedzie w niej prym, zaś Christian z którym połączyła ją przyjaźń stanowił kotwicę dla dziewczyny obudzonej z letargu życia w stolicy mody — Paryżu.

„— Życie przypomina chodzenie po linie — rzucił Dior. — Bez względu na to, jak bardzo się chwiejesz, nie możesz się zatrzymać ani zawrócić.
— Za to można spaść.
— Tak. Spadałem wiele razy. I za każdym razem miałem złamane serce.”

Mamy rok tysiąc dziewięćset czterdziesty czwarty. II wojna światowa, która zniszczyła wiele krajów, pochłonęła tak wiele istnień… Gdzieś w pośród tej makabry, tli się zarzewie rewolucji i wyzwolenia, na które tak wszyscy z utęsknieniem czekają. Młoda Oona Reilly, dla znajomych Cooper, zaczyna dostrzegać, że szybki romans, jak i równie błyskawiczny ślub z Amory’m Heathcote był jej największą życiową pomyłką. Przeżywając kolejne romanse męża, z którym przebywa służbowo w Paryżu, postanawia w końcu powiedzieć dość i rozpocząć nowe życie - sama.[...]

https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

pokaż więcej

 
2018-10-25 13:00:17
Autor:

całość na https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

Książka Amy Harmon okazała się w mojej opinii wielkim zaskoczeniem. Pod przepiękną okładką skrywa się istna perełka. Miałam ogromną przyjemność czytać tę książkę. Nieraz zdarzyło mi się uronić łzę lub morze łez. Często jednak z zapartym tchem pochłaniałam strony tekstu, aby dowiedzieć się, co czeka dwójkę bohaterów, których losy przedstawiła...
całość na https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

Książka Amy Harmon okazała się w mojej opinii wielkim zaskoczeniem. Pod przepiękną okładką skrywa się istna perełka. Miałam ogromną przyjemność czytać tę książkę. Nieraz zdarzyło mi się uronić łzę lub morze łez. Często jednak z zapartym tchem pochłaniałam strony tekstu, aby dowiedzieć się, co czeka dwójkę bohaterów, których losy przedstawiła Autorka. Współczułam im, ale również wspierałam całą sobą i czekałam na finał ich historii trzymając z całych sił kciuki.

Josie Jo Jensen poznajemy jako młodą dziewczynę, osieroconą przez matkę, bardzo dojrzałą jak na swój wiek. Gdy pojawia się w książce ma trzynaście lat, mieszka z czworgiem braci i ojcem, stara się podołać sytuacji, w której znalazła się po śmierci mamy. Właśnie to ukształtowało jej postać na bystrą, spokojną, bardzo dojrzałą osobę, ponad wszystko kochającą muzykę. Wówczas w szkolnym autobusie Josie poznaje Samuela, pół biały, pół Nawaho. Chłopak ma w sobie wiele agresji, wiele negatywnych uczuć, czuje się odrzucony przez społeczeństwo ze względu na kolor jego skóry. Jednak w szkolnym autobusie nawiązuje się między nimi przyjaźń. Różnica wieku nie pozwoliła im na dłuższą znajomość - Samuel po ukończeniu szkoły, zaciągnął się do Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych. Josie z kolei została w Levan, małym miasteczku w Utah, nie przestawała tęsknić za przyjacielem.[...]

https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

pokaż więcej

 
2018-10-25 08:27:59
Autor:

całość na https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

Po raz pierwszy z twórczością Ewy Pirce spotkałam się przy okazji czytania antologii „Godzina Diabła”. Później oczywiście był poruszający debiut „Córka pedofila”, który wywarł na mnie spore wrażenie i powalił mnie emocjonalnie, oraz cudowne opowiadanie w antologii MDS:Miłosne rewolucje, ale to właśnie „Obietnica” jest dokładnie taką historią,...
całość na https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

Po raz pierwszy z twórczością Ewy Pirce spotkałam się przy okazji czytania antologii „Godzina Diabła”. Później oczywiście był poruszający debiut „Córka pedofila”, który wywarł na mnie spore wrażenie i powalił mnie emocjonalnie, oraz cudowne opowiadanie w antologii MDS:Miłosne rewolucje, ale to właśnie „Obietnica” jest dokładnie taką historią, jakie uwielbiam.

W przeddzień premiery opowiem Wam o odczuciach, które towarzyszyły mi podczas czytania opowieści o losach Briana Wilda i Olivii Henderson. Przede wszystkim jest to książka zupełnie inna niż „Córka...”, chociaż na pewno nie brakuje w niej tego, co kochamy u Ewy najbardziej – wylewających się z każdej strony emocji.

Brian Wild po tragicznych wydarzeniach z dzieciństwa poprzysięga zemstę na mężczyźnie, który doszczętnie zniszczył jego życie. Śmierć ojca i jej późniejsze konsekwencje sprawiają, że Wild, pomimo iż mogłoby się wydawać, że ma wszystko – jest przystojny, bogaty, ma ogromną władzę, tak naprawdę nie ma niemalże nic. Jest samotny, pogrążony w smutku, zaślepiony chęcią wyrównania porachunków. To właśnie obietnica, jaką sobie złożył, pochłania cały jego świat. Działa na niego i całe jego otoczenie wyniszczająco, czego niestety Brian nie widzi. Przez to staje się rozgoryczony i bywa naprawdę wielkim dupkiem. Nie zauważa nawet, kiedy w jego życiu pojawia się w końcu promyk słońca w postaci Olivii. Ta młoda dziewczyna, będąca córką jego największego wroga, ma stać się jedynie narzędziem zemsty. Sama manipulowana przez ojca tyrana, pragnie w końcu odrobiny szczęścia. Przy Brianie czuje się wolna i może być sobą. Ale czy Wild jest w stanie dać jej coś więcej niż tylko rozpacz?

Kiedy zaczęłam czytać „Obietnicę”, pierwsze co przyszło mi do głowy to to, że jest to książka na światowym poziomie. Świetnie prowadzona fabuła, dopracowany, ale lekki i przyjemny w odbiorze styl oraz intrygująca historia. Autorka dawkuje informacje, przyprawiając nas momentami o zawał serca, które i tak już od pierwszych stron bije z niedozwoloną prędkością.[...]

https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
130 79 2999
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (267)

Ulubieni autorzy (42)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd