Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Dama_Karo 
fb.com/ktoczytaniepyta
Nietrudno się domyślić, że czytanie jest moją pasją... Poza tym lubię pisać - recenzje, opowiadania, relacje z wydarzeń - to wszystko sprawia mi wielką przyjemność. Prócz książek ważne miejsce w moim życiu zajmuje również muzyka! A połączenie muzyki i książek jest przysłowiowym złotym środkiem...
UĆ, status: Czytelnik, dodał: 5 książek, ostatnio widziany 5 dni temu
Teraz czytam
  • Diety oczami naukowców
    Diety oczami naukowców
    Autor:
    „Diety oczami naukowców” prezentuje proste sposoby pozwalające przestawić się na zdrowy styl życia i odchudzanie uczynić skuteczniejszym, co jest szczególnie trudne w epoce spełniania zachcianek....
    czytelników: 29 | opinie: 5 | ocena: 5,91 (11 głosów)
  • Dom sióstr
    Dom sióstr
    Autor:
    Wyjazd na Boże Narodzenie do Yorkshire, krainy wyżynnych torfowisk w północnej Anglii, miał być prezentem urodzinowym i ostatnią próbą uratowania rozpadającego się małżeństwa. Jednak od początku Barba...
    czytelników: 7183 | opinie: 494 | ocena: 7,41 (3414 głosów)
  • Sycylijski mrok
    Sycylijski mrok
    Autor:
    W ciągu kilku tysiącleci swojej historii Sycylia wielokrotnie była sceną okrutnych wojen, cierpienia i przemocy. Ta słoneczna wyspa wraz ze swymi plażami, gajami oliwnymi i zabytkami architektury anty...
    czytelników: 509 | opinie: 16 | ocena: 6,67 (87 głosów) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-05-18 17:44:11
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

CUDO! Wielkie brawa dla lektora, w samochodzie tej książki słucha się fantastycznie! <3

 
2017-05-18 12:56:00
Dodał książkę na półkę:


Bogdan postanowił zacząć biegać, bo przecież kiedyś w końcu trzeba o siebie zadbać. Nie było to dla niego prostym przeżyciem - walka z oddechem i piwnym brzuszkiem nie mogła być przecież prosta. Sytuację najbardziej komplikuje jednak to, że tytułowy biegacz kogoś widział podczas swojej próby polepszenia formy, a jego spostrzeżenia mogą okazać się nie tylko istotne, ale również...

Bogdan postanowił zacząć biegać, bo przecież kiedyś w końcu trzeba o siebie zadbać. Nie było to dla niego prostym przeżyciem - walka z oddechem i piwnym brzuszkiem nie mogła być przecież prosta. Sytuację najbardziej komplikuje jednak to, że tytułowy biegacz kogoś widział podczas swojej próby polepszenia formy, a jego spostrzeżenia mogą okazać się nie tylko istotne, ale również niebezpieczne...

Bogdan Popiołek podejmuje decyzję, by pójść na policję i opowiedzieć wszystko co widział, gdyż okazuje się, że mijany przez niego podczas biegu mężczyzna został wkrótce po tym zamordowany. Policja traktuje go pogardliwie, więc mężczyzna postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i poprowadzić własne śledztwo. Co z tego, że wcześniej nie znał tego sprawnie biegającego dziennikarza? Szczerze mówiąc trochę zazdrościłam bohaterowi tej detektywistycznej przygody! Sama z radością rozwiązałabym jakaś zagadkę, chociaż wolałabym uniknąć narażania życia... Bohater jest stuprocentowym amatorem, więc łatwo się wczuć w jego sytuację i razem z nim próbować dotrzeć do prawdy, poznając coraz bardziej zaskakujące sekrety zamordowanego Jana.

W Biegaczu zabrakło mi przede wszystkim wątków obyczajowych. Nie wiem, jak Wy, ale ja potrzebuję, żeby w książce działo się coś więcej, niż tylko rozwiązywanie wątku kryminalnego. Lubię, kiedy mogę poznać relacje między bohaterami, bo wtedy bardziej się wczuwam w fabułę. Poza tym jednak książkę czyta się szybko i lekko. Autor na szczęście ma lekkie pióro i poczucie humoru, więc książka po prostu sprawia przyjemność. Fabuła co prawda nie była szczytem moich marzeń, ale to raczej ze względu na tematykę, która jest mi zupełnie obca. Duży plus za nawiązania do historii - dzięki temu możemy sobie trochę odświeżyć wiedzę o naszym kraju.

Jeżeli macie ochotę na zabawę w detektywów i ciekawą intrygę, to książka na pewno Wam się spodoba. Coś czuję, że autor nie poprzestanie na tej jednej książce!

pokaż więcej

 
2017-05-11 22:07:54
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Życie jest okrutne i przewrotne… Coś, co uważamy za normalne i stałe, może nagle zniknąć na zawsze! Czasem tracimy pracę, przyjaźń, miłość, a czasem zdrowie lub rodzinę. Właśnie o takich niespodziewanych stratach opowiada nam Agata Przybyłek.

Akcję poznajemy z dwóch perspektyw: Alana, próbującego się pozbierać po stracie ukochanej oraz Agaty, która chce odzyskać miłość Alana. Jak wiadomo,...
Życie jest okrutne i przewrotne… Coś, co uważamy za normalne i stałe, może nagle zniknąć na zawsze! Czasem tracimy pracę, przyjaźń, miłość, a czasem zdrowie lub rodzinę. Właśnie o takich niespodziewanych stratach opowiada nam Agata Przybyłek.

Akcję poznajemy z dwóch perspektyw: Alana, próbującego się pozbierać po stracie ukochanej oraz Agaty, która chce odzyskać miłość Alana. Jak wiadomo, relacje międzyludzkie potrafią być zdrowo pokręcone i właśnie tak jest w tym przypadku. Bohaterowie spotykają się ze sobą dopiero w połowie książki, ale dzięki temu lepiej poznajemy traumatyczną przeszłość Agaty i uczucia Alana. Bohaterowie są wiarygodni i na tyle sympatyczni, że z przyjemnością śledziłam ich poczynania. Agatę co prawda miałam ochotę rozszarpać, ale przecież nie wszystkie postacie trzeba kochać, prawda? Wyraźnie widać również to, że autorka popracowała nad językiem i stylem. Z książki na książkę czyta się ją coraz lżej, chociaż tematy są cięższe i głębiej zapadające w serce. Musicie sami przyznać, że nie jest to łatwa sztuka!

Żeby nie było tak kolorowo muszę Wam powiedzieć, że trochę za szybko się wszystko działo. Brakowało mi dokładniejszych opisów relacji bohaterów. Poznawanie się na nowo Agaty i Alana przebiegło błyskawicznie i zakończyło się w taki sposób, że wzrosło mi ciśnienie. Tego typu zakończeniom książek mówię zdecydowane NIE! Nie mogę Wam tego uargumentować, bo domyślilibyście się fabuły… Jestem jednak pewna, że część czytelników będzie zadowolona z takiego obrotu spraw.

Było o wadach, teraz największa zaleta! Ta książka ma w sobie wiele prawdy, brudów, które spotykamy w życiu, błędów, bólu i nieszczęść. Wydaje mi się, że Jeszcze raz trochę odczarowuje cukierkowość większości książek, które ukazują się ostatnio na rynku. Ludzie z natury są samolubni i nie jest to wspomniany w książce zdrowy egoizm, lecz zaraźliwy mamtowdupizm. Przykre, ale prawdziwe! Można więc śmiało powiedzieć, że książka jest pełna emocji, zarówno pozytywnych jak i negatywnych. Czytając ją, można docenić swoją codzienność i odkryć, jak wiele znaczy wsparcie innych ludzi, zwłaszcza w trudnych chwilach i jak bardzo trzeba umieć liczyć na siebie i własne umiejętności.


Agata Przybyłek z każdą książką pisze coraz lepiej. Tym razem podpuszcza czytelnika i to parokrotnie, zmuszając go do wysuwania błędnych wniosków. Wyraźnie widać, że autorka czuje się dobrze w tym, co robi i sprawia jej to przyjemność. Wplata przy tym w fabułę sporo wiedzy psychologicznej, na przykład o etapach żałoby, traumie, przemocy domowej. Niezaprzeczalnie jest to najlepsza książka Agaty Przybyłek - dojrzała, refleksyjna i wciągająca już od pierwszych stron.

pokaż więcej

 
2017-05-10 14:09:09
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Podróże ze śmiercią (tom 7)

Każde pokolenie dzieci ma coś, co je przeraża... Czasem to jest baba Jaga, czasem Buka z Krainy Muminków, a czasem stwór, o którym historie są przekazywane z pokolenia na pokolenie. Tak właśnie jest w tym przypadku - Pan Pasiasty od wielu pokoleń jest wśród dzieci znany jako przerażający porywacz dzieci.

Sezon na śmierć zaczyna się od razu z hukiem... Nie powiem dokładnie co i jak się...
Każde pokolenie dzieci ma coś, co je przeraża... Czasem to jest baba Jaga, czasem Buka z Krainy Muminków, a czasem stwór, o którym historie są przekazywane z pokolenia na pokolenie. Tak właśnie jest w tym przypadku - Pan Pasiasty od wielu pokoleń jest wśród dzieci znany jako przerażający porywacz dzieci.

Sezon na śmierć zaczyna się od razu z hukiem... Nie powiem dokładnie co i jak się dzieje, ale zdradzę, że postać Pana Pasiastego staje się znów aktualna... W tajemniczych okolicznościach znikają bowiem dzieci i nikt nie potrafi ich odnaleźć! Sprawę utrudnia burmistrz, który bagatelizuje zagrożenie, więc jedynie główny bohater i jego dziewczyna próbują odkryć prawdę na własną rękę.

Książkę czyta się szybko i przyjemnie, przede wszystkim przez lekki styl autora, okraszony humorem. Widać, że autor jest inteligentny i pisanie książki sprawiało mu przyjemność. Czasem przecież czuje się, że ktoś pisze na siłę, tylko dlatego, że musi... Tutaj miałam wrażenie, że Max Bilski dobrze się bawi, tworząc zawiłą fabułę, rozwijając konflikty między bohaterami i siejąc panikę w małym, niepozornym miasteczku. Autor pokazał przy tym książkowy przykład polskiej wsi, że wszystkimi jej mankamentami i typowym myśleniem...

Jeżeli czegoś mi zabrakło, to większego elementu zaskoczenia i tajemnic. Wielu rzeczy się tutaj domyślałam, a wolę, kiedy autor bawi się ze mną w kotka i myszkę. Postacie, podobnie jak w pierwszej części, są bardzo ludzkie... Romanse, kłótnie, zdrady, plotki - to wszystko ma miejsce zarówno w normalnym życiu, jak i w tej książce. Miejscowy reporter na szczęście mnie nie rozczarował i tym razem był równie wstrętny jak poprzednio! Ach, właśnie takie wyraźne charaktery lubię w książkach!

Jeżeli podobała Wam się Zła krew, to na pewno z przyjemnością poznacie dalsze losy Łukasza, Magdy i wrednego Kierepki. Jeżeli jednak nie znacie pierwszej części - nic nie szkodzi. Autor zadbał o to, by przypomnieć czytelnikowi, co się działo wcześniej i dlaczego Dzidek jest tak wyjątkowym mieszkańcem. Krótko mówiąc - Sezon na śmieci, to dobra książka na chwilę odpoczynku od rzeczywistości.

pokaż więcej

 
2017-05-07 17:00:51
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Psycholog alkoholik toczy nierówną walkę z demonami z przeszłości, a teraźniejszość ma dla niego przykrą niespodziankę. Rozdrapuje bowiem ledwo zabliźnione rany i wrzuca Zygmunta na głęboką wodę pełną wspomnień i zagadek.

Zygmunt nie miał łatwego życia, jednak najgorsze dopiero przed nim… W zastępstwie za swojego szefa ląduje w telewizji jako psycholog konsultant i staje się tytułowym...
Psycholog alkoholik toczy nierówną walkę z demonami z przeszłości, a teraźniejszość ma dla niego przykrą niespodziankę. Rozdrapuje bowiem ledwo zabliźnione rany i wrzuca Zygmunta na głęboką wodę pełną wspomnień i zagadek.

Zygmunt nie miał łatwego życia, jednak najgorsze dopiero przed nim… W zastępstwie za swojego szefa ląduje w telewizji jako psycholog konsultant i staje się tytułowym zakładnikiem. Później dzieje się już naprawdę wiele. Zygmunt zaprzyjaźnia się z prezenterką telewizyjną, z którą prowadzi na własną rękę dość specyficzne śledztwo. Więcej Wam jednak nie mogę opowiedzieć, żeby nie psuć zabawy.

Absolutnie i pod żadnym pozorem nie czytajcie opisu książki na tylnej stronie okładki! Ja na szczęście niemal nigdy tego nie robię i dzięki temu, nie psuję sobie niespodzianki. Tutaj trochę zbyt wiele zostało zdradzone i odsłoniło dość zaskakującą część fabuły.

Były takie chwile, kiedy nie mogłam się oderwać od książki, ale zdarzały się również takie, w których nie miałam ochoty czytać dalej. Na szczęście częściej jest ciekawie, ale książce zabrakło dynamizmu i wątków obyczajowych, które bardziej wciągnęłyby damską część czytelników. Poza tym czyta się dosyć przyjemnie i szybko. Autor dobrze buduje napięcie, już na pierwszych stronach pokazuje, że główny bohater ma sporo tajemnic, które jeszcze długo nie będą rozwiązane. Trochę zaskoczyło mnie również to, że w książce jest mało humoru. Po członku kabaretu spodziewałam się książki napisanej z przymrużeniem oka, a dostałam całkiem poważną książkę, chociaż napisaną lekkim piórem.

Największym atutem Zakładnika jest jednak psychologia. Odnajdziemy tu bowiem wiele informacji o tym, w jaki sposób funkcjonują ludzie, zwłaszcza w obliczu traumatycznych wydarzeń. Widać, że autor przeczytał wiele książek psychologicznych i starał się, żeby postacie i ich zachowania były wiarygodne. To mu się naprawdę dobrze udało.

Zakładnik nie zyskał mojego serca, ale zakończenie trochę mnie zaskoczyło. Gdyby dodać książce dynamizmu, byłoby wspaniale, a tak jest po prostu... dobrze. Mimo wszystko polecam, jeżeli macie ochotę na książkę, która dość wnikliwie analizuje ludzkie postępowanie, a przy tym ma wątek kryminalny i sporo tajemnic.

pokaż więcej

 
2017-05-03 20:47:17
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Nasze życia są często zupełnie inne, niż osób opisanych w książkach. Papierowi bohaterowie często upadają tylko po to, żeby się podnieść i już później żyć długo i szczęśliwie. W przypadku Andreasa jest jednak zupełnie inaczej, gdyż los skazuje go na samotność.
Andreas miał pecha już od czasów dzieciństwa... Najpierw stracił najbliższą rodzinę, a potem cierpiał w tej dalszej, by przez całe...
Nasze życia są często zupełnie inne, niż osób opisanych w książkach. Papierowi bohaterowie często upadają tylko po to, żeby się podnieść i już później żyć długo i szczęśliwie. W przypadku Andreasa jest jednak zupełnie inaczej, gdyż los skazuje go na samotność.
Andreas miał pecha już od czasów dzieciństwa... Najpierw stracił najbliższą rodzinę, a potem cierpiał w tej dalszej, by przez całe życie być zmuszonym do ciężkiej, fizycznej pracy. Mężczyzna jest nieśmiałym samotnikiem, który wyłącznie sobie zawdzięcza to, co udało mu się osiągnąć. Kocha przyrodę, jest świetnym obserwatorem i choć może uchodzić za prostaka, to ma prawdziwie dobre serce.

Akcja jest nieśpieszna, a język trochę suchy i ubogi w dialogi, ale mimo tego książkę czyta się ekspresowo… Śledzimy bowiem całe życie jednego, zwykłego człowieka – od wczesnego dzieciństwa aż po nieuniknioną śmierć. O fabule nie opowiem Wam więcej – jest ona po prostu scenariuszem pisanym przez los i refleksją nad tym, jak niesamowitym zjawiskiem jest czas.

Całe życie zostało przetłumaczone na 28 języków i nominowana do Międzynarodowej Nagrody Bookera. Szczerze mówiąc trochę mnie to zaskakuje. Domyślam się, że doceniono tu przede wszystkim minimalizm, emocje i historię XX wieku, w tym lata wojny, czyli przemyślane tło powieści, ale spodziewałam się czegoś więcej. Cieszę się, że miałam okazję poznać tę historię, ale już teraz wiem, że nigdy do niej nie wrócę.

Całe życie to dosyć przejmująca lektura, chociaż na tyle krótka, że nie zdążyłam się mocniej zżyć z bohaterem i płakać nad jego losem. Przez większość lektury towarzyszył mi jedynie żal, że Andreas tak wiele musiał wycierpieć. Całe życie nie jest bowiem jedną z tych książek z prawdziwym szczęśliwym zakończeniem... Zmusza jednak do myślenia i refleksji nad tym, jak przewrotny bywa los, a życie kruche i okrutne.

pokaż więcej

 
2017-05-01 19:53:59
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Rok na Kwiatowej (tom 1)

Cztery kobiety o odmiennych charakterach i zainteresowaniach, w niespodziewany sposób łączy los, nieco wspierany przez pewną awarię. Malwina, Liliana, Róża i Wioletta mieszkają w tym samym bloku i ku zdziwieniu samych siebie, po paru przypadkowych spotkaniach zaczynają darzyć się sympatią! Wkrótce okazuje się, że ich wzajemne wsparcie będzie każdej z nich szalenie potrzebne...

Fabuła...
Cztery kobiety o odmiennych charakterach i zainteresowaniach, w niespodziewany sposób łączy los, nieco wspierany przez pewną awarię. Malwina, Liliana, Róża i Wioletta mieszkają w tym samym bloku i ku zdziwieniu samych siebie, po paru przypadkowych spotkaniach zaczynają darzyć się sympatią! Wkrótce okazuje się, że ich wzajemne wsparcie będzie każdej z nich szalenie potrzebne...

Fabuła stworzona przez Karolinę Wilczyńską Was raczej nie zaskoczy, ale na pewno poruszy serce. Historia Malwiny mnie wzruszyła, ale nie powiem dlaczego, żeby nie psuć Wam radości z lektury. Cudowne jest jednak to, że cztery zupełnie różne osoby: szara myszka, artystka, bizneswoman i królowa kiczu, mogą się polubić i wzajemnie wspierać. Chyba coś jest w tym powiedzeniu, że przeciwieństwa się przyciągają...

Szczerze mówiąc nie przepadam za narracją, w której bohater zwraca się bezpośrednio do czytelnika i opowiada mu swoją historię. W tej książce jednak nawet się do tego przyzwyczaiłam, bo dzięki temu czułam się częścią wspólnoty, jedną z przyjaciółek mieszkającą na Kwiatowej. Momentami ten dialog Malwiny i mnie naprawdę śmieszył, bo Karolina Wilczyńska w większości przypadków przewidziała moje myśli na temat bohaterki. To się dopiero nazywa znajomość czytelnika! Czasem jednak było tego dla mnie za dużo, zwłaszcza przy Wioli, która co chwilę zwracała się niby do dziecka...

Każda z czterech bohaterek po kolei opowiada czytelnikowi swoją historię. Minus jest jednak taki, że każda mówi o tych samych wydarzeniach, tylko ze swojej perspektywy. Historie Malwiny i Lilianny wnosiły wiele, natomiast Wioli i Róży jedynie trochę ich emocji. Dzięki temu lepiej poznajemy te dwie bohaterki, ale ile razy można czytać o tych samych wydarzeniach? Na szczęście rozdziały Róży i Wioli są króciutkie i zapowiadają, że w kolejnym tomie dużo się będzie działo u obu z nich.

Lubię książki Karoliny Wilczyńskiej za ich lekkość, refleksyjność i przyjemność, jaką daje lektura. Autorka ma talent do opisywania emocji i budzenia refleksji, a przy tym pisze tak lekko, że książka czyta się sama i zupełnie niespodziewanie kończy. Na szczęście to dopiero początek serii i już wkrótce będę mogła wrócić do moich nowych sąsiadek z ulicy Kwiatowej.

pokaż więcej

 
2017-05-01 19:44:46
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Każdy z nas toczy jakaś walkę... Jedni walczą o awans, inni o rodzinę, a jeszcze inni o zdrowie. W książce Anny Dąbrowskiej bohaterowie walczą o normalność i prawdziwą miłość, nie tylko do tańca.
Akcję śledzimy z dwóch różnych perspektyw: zagubionej Julity i pewnego siebie Marcela. Dzięki temu poznajemy ich emocje i spojrzenie na toczące się wydarzenia, które każde z nich interpretuje inaczej....
Każdy z nas toczy jakaś walkę... Jedni walczą o awans, inni o rodzinę, a jeszcze inni o zdrowie. W książce Anny Dąbrowskiej bohaterowie walczą o normalność i prawdziwą miłość, nie tylko do tańca.
Akcję śledzimy z dwóch różnych perspektyw: zagubionej Julity i pewnego siebie Marcela. Dzięki temu poznajemy ich emocje i spojrzenie na toczące się wydarzenia, które każde z nich interpretuje inaczej. To właśnie jest w ludziach niesamowite: patrzymy na to samo, a czujemy i widzimy zupełnie różne rzeczy! Bohaterowie na naszych oczach zmieniają się w zupełnie inne osoby i krok po kroku poznają siebie nawzajem, budząc gorące uczucie.
Jak wiadomo, nie może być nigdy idealnie... Momentami w książce jest dla mnie za słodko, a Marcel jest tak do bólu idealny, że aż drażniący. Jasne, czasem się denerwuje i potrafi być niemiły, ale jak na mężczyznę, który potrzebuje pieniędzy, ma stanowczo zbyt wiele cierpliwości dla Juli. Szczerze mówiąc, ja bym ją zostawiła już po paru pierwszych spotkaniach. Julita ma raptem osiemnaście lat i zupełnie nie radzi sobie sama ze sobą, a tym bardziej ze starszym i pioruńsko przystojnym tancerzem. Dlatego też jej zachowanie bywa irytujące, choć, jak możemy się przekonać pod koniec książki, trudno jej się dziwić, że boi się mężczyzn i reaguje paniką. Zabrakło mi również wątków pobocznych, ale z drugiej strony dzięki temu, że ich nie ma, bardziej skupiamy się na historii Julity i Marcela.
Mam wrażenie, że w tej książce odnajdzie się przede wszystkim młodzież: równie zagubiona i niepewna swojego jutra i własnych emocji. Dla bohaterów W rytmie passady wiele uczuć jest zupełnie nowych, w tym również miłość, zazdrość i pożądanie, więc młodsi czytelnicy na pewno odnajdą w nich cząstkę siebie.
Anna Dąbrowska zabiera nas do świata pełnego pasji i walki o lepsze jutro. Jula próbuje pokonać swoje demony, a Marcel walczy o życie ciężko chorej matki. Łączy ich jedno: chęć pokonania własnych granic. Książka już od pierwszych stron porywa w wir tańca, porusza do głębi i zmusza do refleksji nad tym, co tak naprawdę jest ważne w życiu. W rytmie passady to piękna opowieść o miłości, poświęceniu i odnajdywaniu samego siebie w czasach pełnych pośpiechu i konsumpcjonizmu. Jestem pewna, że kiedy już zaczniecie czytać, nie będziecie mogli przestać!

pokaż więcej

 
2017-04-27 12:04:30
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Dwa światy - jeden kolorowy i piękny, a drugi szary i smutny, toczą odwieczną wojnę. Uwięzieni w szarości wojownicy porywają nastolatków na trzy minuty w naszym świecie, a długie godziny na ich koszmarnej ziemii... Zawiść i zazdrość sprawiają, że ludzkie dzieci stają się zwierzyną do upolowania... Prześladowcy łapią ich, aby później móc torturować i zmieniać w potwory. Po 3 minutach, zamiast... Dwa światy - jeden kolorowy i piękny, a drugi szary i smutny, toczą odwieczną wojnę. Uwięzieni w szarości wojownicy porywają nastolatków na trzy minuty w naszym świecie, a długie godziny na ich koszmarnej ziemii... Zawiść i zazdrość sprawiają, że ludzkie dzieci stają się zwierzyną do upolowania... Prześladowcy łapią ich, aby później móc torturować i zmieniać w potwory. Po 3 minutach, zamiast nastolatka, w naszym świecie pojawia się martwy, zdeformowany lub na zawsze zmieniony psychicznie człowiek, którego traumę trzeba leczyć przez wiele tygodni lub nawet lat.

Główną bohaterką jest Nessa - dziewczynka o dużej wrażliwości i wielkiej woli przetrwania. Całe otoczenie jest pewne, że nie przeżyje próby, gdyż jest niepełnosprawna fizycznie. Nogi nie chcą jej słuchać i aby przemieszczać się szybciej, musi używać kul. Dziewczyna jednak nie zamierza się poddać i robi wszystko, by pokazać, że są w błędzie jest silna mimo swych niedoskonałości.

Świat opisany przez autora jest przerażający... Całe lata dzieci są przygotowywane w szkołach do walki, aby przeżyć tytułowe wezwanie. Mimo starań nauczycieli i coraz większej wiedzy na temat ludu z Szaroziemii przeżywa tylko 10% dzieci, a wśród nich większość wraca zmieniona zarówno psychicznie jak i fizycznie... Świetny pomysł na fabułę, naprawdę potrafi poruszyć wyobraźnię.

The Call jest kierowana przede wszystkim do młodzieży, jednak dorosły czytelnik również znajdzie w niej przyjemność. Czyta się lekko i szybko, chociaż świat wykreowany przez autora jest naprawdę przerażający. W książce zabrakło mi jednak większego dopracowania fabuły. Sam pomysł jest świetny, ale można to było napisać lepiej... Dać więcej szczegółów, dokładniej opisać Szaroziemię, zadbać o bardziej rozbudowane relacje między bohaterami, przybliżyć nam ich emocje i myśli. Szkoda, że większość rzeczy jest opisana tylko pobieżnie. Pewnie dzięki temu książka jest bardziej dynamiczna i lepiej trafia do młodszych czytelników, ale ja byłam trochę rozczarowana. Pomysł, wizja Szaroziemii, postaci są warte pochwały, więc cieszę się, że poznałam historię Nessy i z przyjemnością przeczytam o jej dalszych losach w kolejnym tomie.

pokaż więcej

 
2017-04-26 21:40:27
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Są pewne książki, których nie trzeba zupełnie reklamować, bo sam ich tytuł porusza czułe struny w sercu. Dla mnie taką książką jest Proszę Słonia, Ludwika Jerzego Kerna.

Kiedy byłam małą, uroczą dziewczynką to spędzałam długie godziny przeglądając ilustracje tej książki i czytając ją z rodzicami. Po jakimś czasie umiałam już czytać sama, więc czytałam i czasem nawet oglądałam bajkę w...
Są pewne książki, których nie trzeba zupełnie reklamować, bo sam ich tytuł porusza czułe struny w sercu. Dla mnie taką książką jest Proszę Słonia, Ludwika Jerzego Kerna.

Kiedy byłam małą, uroczą dziewczynką to spędzałam długie godziny przeglądając ilustracje tej książki i czytając ją z rodzicami. Po jakimś czasie umiałam już czytać sama, więc czytałam i czasem nawet oglądałam bajkę w telewizji, z moim ulubionym słoniem. Proszę Słonia jest dla mnie zatem przede wszystkim pięknym wspomnieniem i cudownie było odświeżyć sobie tę historię nietypowej przyjaźni.

Tytułowy słoń to Dominik i jest zrobiony z porcelany. Kiedyś był dekoracją apteki, ale później przeniesiono go na strych i tam spędzał swój czas, cały pokryty kurzem, aż znalazł go Pinio. Od tego momentu zaczęła się piękna przyjaźń i wspaniałe przygody z nietypowym słoniem i bardzo wrażliwym chłopcem, który z jakiegoś powodu bardzo wolno rósł. O fabule nie będę mówić więcej, jednak zapewniam Was, że książka jest ciepła, mądra i bardzo wciągająca.

Na pewno wielu z Was czytających tę recenzję, pamięta to poprzednie wydanie. Wydawnictwo Wilga również o nim pamiętało, bo wydało książkę tak, żeby obudzić wszystkie wspomnienia. Twarda okładka, te same piękne ilustracje Zbigniewa Rychlickiego, a przy tym trwalszy papier - śliski i sztywny, dzięki czemu książka przetrwa kolejne parę pokoleń. Na szczęście język zupełnie się nie postarzał, więc dzisiejsze dzieci nawet się nie zorientują, że książka ma już ponad trzydzieści lat. Jerzy Kern miał prawdziwy talent i wielką wrażliwość, dzięki czemu jego książki zachwycają do dziś!

Samej historii nie trzeba chyba specjalnie polecać... Każdy wie, że jest ciepła, mądra, wciągająca, a przy tym ucząca, czym jest przyjaźń i jak odróżnić słonia afrykańskiego od indyjskiego. Teraz, po latach, kocham tę historię jeszcze bardziej, bo widzę, że wcale nie straciła na aktualności. Moje przedszkolne dzieci są zachwycone nową lekturą czytaną przeze mnie na głos. Jestem zatem pewna, że wiele dzieci znów zaprzyjaźni się z Dominikiem! Polecam najmocniej jak mogę, nie tylko ze względu na sentyment…

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
475 259 3754
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (76)

Ulubione cytaty (2)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd