Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pensjonat na wrzosowisku

Cykl: Wrzosowisko (tom 1)
Wydawnictwo: Trzecia Noga
6,37 (82 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
7
8
8
7
19
6
31
5
7
4
5
3
3
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-62885-00-8
liczba stron
272
słowa kluczowe
pensjonat,
język
polski
dodała
Lucy

Główna bohaterka powieści, polska emigrantka Basia, jest niepracującą żoną i matką trójki dzieci. Przytłoczona codziennością i rutyną, przeżywa kryzys. Postanawia wyruszyć z trzyletnim synkiem na wakacje, gdzie zabiera ze sobą tajemniczą przesyłkę od nieżyjącej już kuzynki. Pobyt w "Pensjonacie na wrzosowisku" prowadzonym przez Charoll staje się momentem przełomowym w jej życiu. Basia musi...

Główna bohaterka powieści, polska emigrantka Basia, jest niepracującą żoną i matką trójki dzieci. Przytłoczona codziennością i rutyną, przeżywa kryzys. Postanawia wyruszyć z trzyletnim synkiem na wakacje, gdzie zabiera ze sobą tajemniczą przesyłkę od nieżyjącej już kuzynki. Pobyt w "Pensjonacie na wrzosowisku" prowadzonym przez Charoll staje się momentem przełomowym w jej życiu. Basia musi zmierzyć się z przeszłością - zarówno swoją, jak i tą, zamkniętą w pudełeczku od Joli.

 

źródło opisu: nota wydawcy

źródło okładki: zdjęcie własne

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1057
Jarka | 2012-09-23
Na półkach: Szału nie ma
Przeczytana: 12 września 2012

Za powieść p. Łajkowskiej zabierałam się kilka razy i za każdym wyglądało to podobnie: otwierałam, przeczytałam kilka stron i odkładałam zniechęcona w kąt. Nie wiem, co było tego powodem, gdyż teraz, po przeczytaniu (w końcu!) całości wiem, że ani styl ani większość bohaterów ani nawet sam pomysł, nie zaliczały się do słabych. Mimo to, między "Pensjonatem" a mną nie powstała żadna emocjonalna więź i raczej nie sięgnę po niego ponownie.

Fabuła
Basia jest matką, mężatką, a od pewnego czasu zyskała również status emigrantki. Wraz z rodziną przeprowadziła się do Anglii, gdyż jej mąż informatyk otrzymał tutaj propozycję lepszej pracy. Niestety to, co na początku zdawało się być niesamowitą okazją i przygodą, przerodziło się w męczarnie, wywołujące w Barbarze coraz więcej negatywnych emocji. Przenosiny w nowe miejsce wiązały się bowiem z zamknięciem firmy, którą kobieta prowadziła w Polsce i całkowite poświęcenie się dzieciom oraz sprawom domowym.

Basia sądziła, że póki wszyscy jej bliscy są zdrowi, póty nie potrzebuje nic więcej do szczęścia. Zmiana stylu życia uświadomiła jej jednak, że tak do końca nie jest. Ciągłe kłótnie z nastoletnimi córkami, mąż który późno wraca, ogrom obowiązków związanych z najmłodszym dzieckiem i rosnące od dłuższego czasu uczucia osamotnienia, niezrozumienia i niespełnienia, powodują, że Basia z dnia na dzień rezygnuje, z zaplanowanego wraz z rodziną, wyjazdu do Francji. Zamiast tego rusza z najmłodszym dzieckiem do Szkocji, a dokładniej w rejony wrzosowisk, tam gdzie kiedyś mieszkały sławne siostry Brönte. Niestety w miejscu, w którym zaplanowała odpoczynek, z przyczyn losowych dochodzi do tragedii i Basia musi zdać się na pomoc dopiero co poznanej Charoll właścicielki pensjonatu, w którym kobieta się zatrzymała.
Jak ułożą się jej dalsze losy? Czy odnajdzie odpowiedzi na wszystkie dręczące ją pytania?

Wrażenia i rekomendacje
Jak już wspomniałam historia o szukającej szczęścia emigrantce nie poruszyła moich emocji, mimo iż pod względem technicznym była całkiem nieźle skonstruowana. Kobieta, która zastanawia się, czy to, w jaki sposób ułożyło się jej życie, jest tym czego pragnęła, zalicza się do bohaterek, z którymi wiele czytelniczek może się utożsamiać. Z jednej strony dobry i pracujący mąż, zdrowe dzieci, przeprowadzka do "lepszego miejsca". Z drugiej natłok obowiązków, stagnacja, brak dreszczyku emocji i poczucia, że jest się komukolwiek potrzebnym. Bardzo życiowa sytuacja. Dodatkowo żeby nie była to historia zbyt oczywista i standardowa autorka zdecydowała się jeszcze dorzucić wątek o tajemniczej kuzynce Basi. Losy powinowatej są ciekawym wtrąceniem do głównej historii i w pośredni sposób wpływają na zachowanie głównej bohaterki.

Co się jednak tyczy jeszcze samej Basi, to przyznam się, że mnie ona osobiście irytowała. Nie znoszę charakterów, które same nie wiedzą czego chcą, nie potrafią wziąć życia w swoje ręce i postanowić czegoś konkretnego, a taka właśnie jest główna bohaterka. W trakcie czytania wielokrotnie odniosłam również wrażenie, że stwarzała ona sobie problemy z niczego, zamiast cieszyć się tym, co ma lub po prostu porozmawiać szczerze z mężem, o tym co jej się nie podoba.

Na szczęście narracja nie należy w tej powieści wyłącznie do głównej bohaterki, lecz również do jej męża. Dzięki temu podziałowi co jakiś czas można odpocząć od smętnych wynurzeń i przez chwilę poczytać, o tym jak biedny Marek nie rozumie, co się stało z nastawieniem jego szczęśliwej do tej pory żony.

Jako że póki co głównie narzekam, nadeszła pora na kilka pozytywów. Zdecydowanie na plus wypadają w tej książce opisy angielskich terenów. Malownicze widoczki, ciekawostki związane z mieszkającymi tam ludźmi i z samymi siostrami Brönte sprawiają, że tekst oddziałuje na wyobraźnię i sprawia, że samemu ma się ochotę wyjechać w tamte rejony. Wpływ na to ma również niezwykle plastyczny i barwny język, jakim posługuje się autorka. Kolejną dobrą stroną jest Charoll, Angielka, która wkracza w życie Basi, w bardzo dobrym momencie i szybko staje się jej bliską przyjaciółką. Ciepły charakter tej pani, spokój i mądrość życiowa powodują, że nie sposób jej nie polubić. Także zakończenie bardzo przypadło mi do gustu, gdyż wyjaśniło każdy z wątków i było adekwatne do wydarzeń, które się rozegrały.

Podsumowując stwierdzam, że p. Łajkowska napisała całkiem niezłą książkę, która trafi w gust wielu kobiet. Niestety ja nie przepadam za słabymi i użalającymi się bohaterkami, które łatwo ulegają wpływom, dlatego do mnie konkretnie ta powieść nie trafiła. Mimo to obiektywnie patrząc czyta się tę książkę lekko i szybko.

Inną sprawą jest, że przeczytałam już również "Miłość na wrzosowisku" (II tom) i czuje ogromne rozczarowanie, gdyż bezsensownie poruszyła ona w wątek, który jak dla mnie powinien pozostać zamknięty epilogiem w tomie pierwszym. "Pensjonat na wrzosowisku" jako samodzielna książka otrzymuje więc ode mnie ocenę pozytywną, za wszystko o czym wspomniałam już wcześniej. Gdy jednak biorę pod uwagę to, że powstała również druga, niezbyt ciekawa i moim zdaniem naciągana część to w sumie jako serii wam tych powieści nie polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Powiem Ci, kim jesteś

Poprzednie dwie książki autorki bardzo mi się podobały, takie mądre, życiowe czasami wzruszające. Więc z ochotą zabrałam się za kolejna powieść pani P...

zgłoś błąd zgłoś błąd