Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Niedziela, która zdarzyła się w środę

Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
7,29 (757 ocen i 71 opinii) Zobacz oceny
10
30
9
80
8
203
7
280
6
120
5
27
4
12
3
5
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375362497
słowa kluczowe
reportaż, Polska, XX wiek
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Miałem szczęście być świadkiem, kiedy pewnym ludziom w środę przydarzyła się niedziela. To moja pierwsza reporterska książka. Z czasów, kiedy uwielbiałem pisać o Polsce, kiedy nie prowadziłem jeszcze talk-show w telewizji i kiedy nie miałem pojęcia, że pojadę w jakimkolwiek celu do Czech. Są to reportaże o przeciętności, bo sam pochodzę z przeciętnego miasteczka i, jak mówi mój tata Jerzy...

Miałem szczęście być świadkiem, kiedy pewnym ludziom w środę przydarzyła się niedziela. To moja pierwsza reporterska książka. Z czasów, kiedy uwielbiałem pisać o Polsce, kiedy nie prowadziłem jeszcze talk-show w telewizji i kiedy nie miałem pojęcia, że pojadę w jakimkolwiek celu do Czech. Są to reportaże o przeciętności, bo sam pochodzę z przeciętnego miasteczka i, jak mówi mój tata Jerzy Szczygieł, to piękne być przeciętnym. Nowa Polska po upadku komuny postawiła przed przeciętnymi nieprzeciętne zadanie. Dlatego proszę potraktować tę książkę jako relację z zawodów w utrzymywaniu się na powierzchni
— Mariusz Szczygieł (2011)

"Szczygieł łapie czas jak nikt inny nasycając swoje teksty choćby marzeniem bohaterki, by za odprawę z pracy kupić synowi 'kurtkę z koca'. Słucha wszystkich, jeżeli kogoś zawstydza, to tylko czytelnika, bo każe myśleć i mieć oczy szerzej otwarte. Jeżeli w przyszłości historycy będą chcieli się dowiedzieć czegoś o Polsce lat dziewięćdziesiątych, współczesna literatura piękna nie da im za dużo, książka Szczygła – bardzo wiele".
Paweł Dunin-Wąsowicz, "Machina" (1997)

"Za kilka lat ta książka będzie pewnie ważnym dokumentem historycznym o czasach, które badacze nazywają okresem transformacji. Bohaterowie reportaży Mariusza Szczygła są niczym marionetki, których losem pociągają niezrozumiałe wypadki. Te wypadki to nie choroba, śmierć, czy powódź. To: demokracja, rynek, prywatyzacja, popyt i podaż".
Paweł Śpiewak, "Życie" (1997)

"Przyszłość już nadeszła, owe kilka lat minęło dawno. (Niedziela, która zdarzyła się w środę wyszła pod koniec 1996 roku). Uznaliśmy, że dziś jest to już książka historyczna.

Tekstom reportera towarzyszą zdjęcia Witolda Krassowskiego, który w tym samym czasie co Mariusz Szczygieł, między rokiem 1989 a 1997, rejestrował życie nowej Polski. Był to czasy bardzo fotogeniczne, bo ludzkie twarze zmieniały się jak nigdy dotąd. Do tego Witold Krassowski zarejestrował je na prawdziwych negatywach, bo była to epoka sprzed fotografii cyfrowej.

 

źródło opisu: Nota Wydawcy

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

książek: 383
Luis | 2012-01-30
Na półkach: Przeczytane

Przepięknie wydana książka, chociaż uprzedzam, że nie jest to najwygodniejszy format.
Zbiór po mistrzowsku napisanych reportaży ukazujących rodzimą rzeczywistość po '89. Bardzo dobrze pamiętam te czasy, a pan Szczygieł pokazał je takimi, jakimi one były. Bez przerysowań, bez ukrywania wstydliwych prawd o tym jak żyli ludzie i jakie instynkty potrafiła w nich wyzwolić transformacja. Z dzisiejszej perspektywy niektóre historie mogą wydawać się zabawne, ale proszę sobie wyobrazić rozgoryczenie osoby, która wydaje ostatnie pieniądze na to, żeby ktoś doradził jej (listownie!) jak zarobić milion, a w odpowiedzi czyta, że należy odpowiednią kwotę ulokować w banku. Świetne. Nie chcę zdradzać szczegółów, ani bawić się w krytyczno-literacką analizę dzieła. Trzeba to po prostu przeczytać. Dużo lepsza lektura niż niejeden podręcznik do historii.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zacisze 13

To chyba najsłabsza powieść p.Rudnickiej. Miało być śmiesznie, jak u Joasi CH., a wyszło... Szkoda czasu na część pierwszą, o drugiej lepiej zapomnieć...

zgłoś błąd zgłoś błąd