Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ekonomia w jednej lekcji

Wydawnictwo: Znak
8,17 (404 ocen i 51 opinii) Zobacz oceny
10
64
9
107
8
120
7
77
6
27
5
4
4
1
3
3
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Economics in one lesson
ISBN
83-7006-281-4
liczba stron
224
słowa kluczowe
ekonomia, gospodarka
kategoria
biznes, finanse
język
polski
dodała
Monesca

Książka Hazlitta pozwala czytelnikowi zrozumieć podstawowe zagadnienia ekonomiczne, a zwłaszcza wyrobić sobie pogląd na tematy powszechnie dziś dyskutowane: na czym powinna polegać rola rządu w gospodarce, jak chronić przemysł, jakie są skutki ceł, regulacji cen, robót publicznych, jaka jest rola związków zawodowych itd.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,730

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,730

Brak materiałów.
książek: 1123
BookBasset | 2017-04-08
Na półkach: Przeczytane, Audiobooki, 2017
Przeczytana: 02 maja 2017

Jeśli tak ja i ja w kwestii spraw ekonomii tkwisz w ciemnej nieświadomości na pewno warto by było nadrobić te zaległości. Z tą myślą sięgnąłem po tę pozycję reklamowaną nijako jako małe vademecum wiedzy z tej dziedziny. Zaraz na wstępie zaznaczę, że jako takie nie może być traktowane. Autor w kolejnych rozdziałach po prostu udowadnia słuszność swoich twierdzeń na różnych przykładach. Z wprowadzeniem w poniekąd fascynujący świat ekonomii ma to w sumie mało wspólnego. To już lepiej sięgnąć po książkę o dźwięcznym tytule "Dlaczego piloci kamikaze nosili hełmy?" i poznać podstawy, najważniejsze terminy w humorystyczny i łatwo przyswajalny sposób.

Czy to oznacza, że odradzam lekturę tej książki? Wręcz przeciwnie. Uważam, że każdy powinien po nią sięgnąć i dzięki jej lekturze spojrzeć na otaczającą nas społeczno-ekonomiczną rzeczywistość choć trochę bardziej fachowym okiem.

Jeśli jendak myślicie, że jest to ekonomiczna Biblia z niepodważalnymi i ponadczasowymi prawdami to również się mylicie. Choć z wieloma bardzo logicznymi wywodami mogę się zgodzić to jednak nie ze wszystkimi (tam gdzie logika autora zostawia wiele do życzenia przykład do własnej oceny: autor próbuje udowodnić, że podział pracy jest bezsensowny, gdyż pracodawca zmuszony jest zatrudnić dwóch pracowników, a przecież gdyby pieniądze z drugiej pensji wydał to spowodowałoby to wzrost gospodarczy, w tym miejscu nie rozumiem dlaczego wydanie pieniędzy przez drugiego pracownika nie spowodowałoby tego samego wzrostu skoro mówimy o tej samej kwocie, a prawdopodobieństwo, że przechowa całą wypłatę w skarpecie jest o wiele niższe niż w przypadku pracodawcy, ale tutaj autor milczy jak i w wielu podobnych przypadkach gdzie można by się z nim kłócić), a miejscami wyczuwa się pewne anachronizmy,co jest zrozumiałe w książke która powstała w 1946 r. Myślę, że gdyby dożył współczesnych nam czasów i zobaczył jakie niewiarygodne twory finansowe produkują nasi maklerzy dostałby ciężkiej zadyszki i padł z wrażenia. Jego wizja polega w sumie na tym, żeby państwo nie mieszało się w nic (poza policją itd.), a wolny rynek sam wszystko załatwi. Czyli, że wszystko dąży do pięknej harmonii, którą nie wolno zakłócać. Ludzie też zachowują się kompletnie racjonalnie i grzecznie zmieniają kwalifikacje kiedy tylko jest potrzeba (ekonomicznie martwe miasta w Polsce i na świecie temu jednak przeczą). Ostatni kryzys chyba też dowiódł, że banki zostawione same sobie nie ulepszają świata.

Podsumowując mogę stwierdzić, że mimo anachronizmów, omijania kwestii behawioralnych w swoich rozważaniach jest to ciekawy i rzeczowy głos, który warto wysłuchać, by choćby z nim się nie zgadzać. Polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wilcze Leże

A.Pilipiuk mówi o samym sobie że jest grafomanem,a niech sobie będzie :-) A mnie się jego książki podobają.I tym razem z ciekawością sięgnęłam po jego...

zgłoś błąd zgłoś błąd