Jutro, kiedy zaczęła się wojna

Tłumaczenie: Anna Gralak
Cykl: Jutro (tom 1)
Wydawnictwo: Znak Literanova
7,28 (5200 ocen i 676 opinii) Zobacz oceny
10
611
9
698
8
1 074
7
1 309
6
810
5
348
4
159
3
124
2
38
1
29
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tomorrow, When the War Began
data wydania
ISBN
9788324016280
liczba stron
272
język
polski
dodała
charlotte12

Nie ma już żadnych zasad. Mam na imię Ellie. Kilka dni temu wybraliśmy się w siedem osób na wyprawę do samego Piekła. Tak nazywa się niedostępne miejsce w górach. Wycieczka była próbą naszej przyjaźni. Niektórych z nas połączyło nawet coś więcej. Szczęśliwi wróciliśmy do domu. Ale to był powrót do piekła. Znaleźliśmy martwe zwierzęta, a nasi rodzice i wszyscy mieszkańcy miasta...

Nie ma już żadnych zasad.

Mam na imię Ellie. Kilka dni temu wybraliśmy się w siedem osób na wyprawę do samego Piekła. Tak nazywa się niedostępne miejsce w górach. Wycieczka była próbą naszej przyjaźni. Niektórych z nas połączyło nawet coś więcej. Szczęśliwi wróciliśmy do domu. Ale to był powrót do piekła. Znaleźliśmy martwe zwierzęta, a nasi rodzice i wszyscy mieszkańcy miasta zniknęli.
Okazało się, że naszego świata już nie ma.
Że nie ma już żadnych zasad.
A jutro musimy stworzyć własne.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak Literanova, 2011

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

książek: 1043
Fioletoowa | 2014-05-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 29 kwietnia 2014

Nie ukrywam, że kiedy tylko dowiedziałam się o tej serii, zapragnęłam przeczytać choćby jedną z części, by sprawdzić, czy faktycznie jest tak dobra, jak wszyscy sądzą (przy wyborze lektury często sugeruję się opiniami na jej temat). Czy się zawiodłam? Mogę z czystym sumieniem napisać, że nie. Dlaczego?

Książka opowiada o grupie przyjaciół, którzy wybrali się na wycieczkę w góry, po której wróciwszy zastali nowe Jutro, a w nim brak dorosłych i martwe zwierzęta. Od tamtej pory ich życie diametralnie się zmienia, a świat, w którym nagle przyszło im egzystować, tworzy nowe zasady, do których muszą się przystosować. Czy nastolatkom uda się przetrwać?

Gdy zaczęłam czytać pierwszą część, na początku rzuciła mi się w oczy narracja 1-osobowa. Muszę przyznać, że nie lubię jej i wolę trzecią, jednak tylko z jednego powodu: zazwyczaj bohaterowie opowiadający swoją historię, są dla mnie niezwykle denerwujący. Skupiają się na sobie, nie zwracają uwagi na reakcję, zachowanie i uczucia innych postaci, mówiąc wyłącznie ja, ja, ja i czują się wielce pokrzywdzeni, gdy przynajmniej raz na 10 stron nie zostaną docenieni za swoje "wielkie" zasługi. Dlatego też byłam mile zaskoczona, kiedy czytając Jutro nie spotkałam się z litowaniem nad sobą, dawnym życiem czy nowymi prawami, jakimi rządził się nowy świat. Owszem, zdarzyło się, że bohaterka była zdezorientowana, gubiła się w swoich uczuciach (co mogło nieco irytować czytelnika), ale nie idealizowała siebie, a przynajmniej ja tak tego nie odebrałam. Za to autorowi należy się niewątpliwie duży plus.

Kolejnym jest niesamowite napięcie, które po przeczytaniu pierwszych 50 stron towarzyszy czytelnikowi (z małymi przerwami) do końca. Ostatnie strony były dla mnie tak wielkim zaskoczeniem, że bez wahania sięgnęłam po drugą część i dzięki temu opuściłam cały obiad i część kolacji. Akcja jest bardzo dynamiczna, fabuła za to nieprowadzona zwykłymi schematami, a krętą i wąską ścieżką tajemnic, zagadek i domysłów bohaterów. Wspaniały klimat zbudowany przez pana Marsdena jest wręcz namacalny i to jeden z wielu elementów, które mnie w niej zachwyciły.

Niestety, muszę przyznać, że w porównaniu do ciekawej fabuły, zabrakło mi opisów. Znam realia i wiem, że większość czytelników zwraca uwagę na bohaterów, ich losy i kreacje, a przedstawienie świata, w którym było dane im żyć jest dla nich zdecydowanie mniej interesujące, jednak sądzę, że książka, bardzo dobra książka, powinna zawierać jakieś wyjaśnienia dotyczące rzeczywistości postaci. Niekiedy wszystko było całkiem ładnie i zgrabnie opisane, a innym razem coś aż się prosiło o głębsze i bardziej wyczerpujące zobrazowanie, lecz zostało całkowicie lub chociaż częściowo pominięte. Jestem wielką zwolenniczką takich objaśnień, bo pomimo tego, że nie mogę narzekać na brak wyobraźni, czasami po prostu lubię mieć jasną i przejrzystą sytuację i to dotyczy również książki. Podczas czytania niejednokrotnie przyłapywałam się na tym, że nie wiedziałam, gdzie jestem i na czym skończyłam, ponieważ nagle bum! przeskakuje się do następnego miejsca. Może to przez moją dekoncentrację albo nieuwagę, ale było to jednak trochę uciążliwe.

Cóż mogłabym napisać o bohaterach? Wszystkie postacie są oryginalne, każda ma własną wolę i osobowość, jedne bardziej złożoną, inne mniej, ale to nie czyni ich w żadnym stopniu mniej interesującymi. Jeśli chodzi o kreację, to nie mam żadnych zastrzeżeń, a nawet wręcz przeciwnie, mile zaskoczyła mnie nietuzinkowość i sposób, w jaki główna bohaterka ich opisuje. Z wielką przyjemnością śledziłam zmiany, jakie w nich następowały i dojrzałość, która pojawiała się wraz ze świadomością na kolejnych stronach powieści. Najbardziej do gustu przypadła mi Robyn ze względu na jej pełną podziwu wiarę, ale nie zapałałam sympatią do Lee. Może w następnych częściach to się zmieni? Irytowało mnie jednak, że autor chciał połączyć (prawie) wszystkich w pary. Rozumiem, każdemu należy się miłość i doza uczucia, ale nie przesadzajmy.

"Jednego jestem pewna: musimy trzymać się razem. Chwilami doprowadzamy się nawzajem do szału, ale nie chcę tu skończyć sama jak pustelnik. [...] Ludzie tak bardzo krzywdzą się nawzajem. Mózg mi podpowiada, że muszą być źli. Ale serce nadal nie jest przekonane. Mam tylko nadzieję, że uda nam się przeżyć."

Całość czytało mi się lekko i przyjemnie. Język nie jest może jakiś wyszukany, ale jest to książka dla młodzieży, więc nie oszukujmy się, że będzie ona napisana idealnym 13-zgłosowcem (swoją drogą - kto by to wtedy czytał XD), lecz zaskoczyła mnie przede wszystkim ciekawą akcją (szczególnie w kolejnych częściach) i bardzo dobrym wykreowaniem bohaterów. Odwaga, przyjaźń, poświęcenie - zdecydowanie polecam, zarówno młodszym, jak i starszym :)

Recenzję można również przeczytać na moim blogu:
http://natala-czyta.blogspot.com/2014/05/002-jutro-kiedy-zaczea-sie-wojna.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przesilenie

I jak tu teraz żyć bez Gosławy, Mieszka, Baby Jagi, Swarożyca, Welesa, Mokosz? Bez utopców, ubożąt czy rusałek? Jak żyć?

zgłoś błąd zgłoś błąd