Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
8,31 (16 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
7
9
2
8
1
7
5
6
0
5
0
4
0
3
0
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788387043636
liczba stron
225
język
polski
dodał
Piotr Krupa

Podstawowy tekst programu AA zdrowienia z alkoholizmu, którego posłanie zostało niezmienione od prawie siedemdziesięciu lat. Od chwili, gdy ukazało się pierwsze wydanie książki w 1939 roku program w niej zawarty pomógł milionom mężczyzn i kobiet na całym świecie powracać do zdrowia i godnie żyć. Od tytułu tej książki, zwanej także Wielką Księgą, wzięła nazwę Wspólnota Anonimowych Alkoholików....

Podstawowy tekst programu AA zdrowienia z alkoholizmu, którego posłanie zostało niezmienione od prawie siedemdziesięciu lat. Od chwili, gdy ukazało się pierwsze wydanie książki w 1939 roku program w niej zawarty pomógł milionom mężczyzn i kobiet na całym świecie powracać do zdrowia i godnie żyć. Od tytułu tej książki, zwanej także Wielką Księgą, wzięła nazwę Wspólnota Anonimowych Alkoholików. W tym wydaniu zamieszczono 7 historii osobistych polskich AA ukazujących proces zdrowienia, czyli rozwoju duchowego w oparciu o program 12 Kroków AA.

 

źródło opisu: http://www.akuracik.com/anonimowi+alkoholicy,72280651,1,i2.html

źródło okładki: http://www.aa.org.pl/fundacja/sklep/index.php?p=pr...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2673
livrer | 2012-10-21
Przeczytana: 20 października 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Ogólny zarys idei AA jest powszechnie znany. Rozpowszechniony przez filmy, audycje, książki a nawet dowcipy - kojarzony przede wszystkim z typowym powitaniem „Nazywam się … i jestem alkoholikiem”. Wybrałam ten audiobook by wyjść poza wiedzę potoczną i zapoznać się ze źródłem i ideą tego popularnego ruchu. Główne pytanie, na które szukałam odpowiedzi brzmiało: Czy osoba niewierząca może znaleźć w AA źródło wsparcia w wychodzeniu z nałogu, skoro już na drugim z dwunastu kroków musi dokonać swoistego aktu wiary? („Uwierzyliśmy że Siła Większa od nas samych może przywrócić nam zdrowie”). Ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu powstała w 1939 książka w sposób otwarty mierzy się z tym dylematem. Odpowiedź brzmi - nie jest ważne jak poszczególni członkowie AA definiują na własne potrzeby ową Siłę Wyższą, acz istnienie takowej muszą uznać, lub choć hipotetycznie założyć możliwość jej istnienia, by do programu przystąpić. Witamy zatem agnostyków, ateistom mówiąc pa pa [lub do zobaczenia jeśli zdefiniują Siłę Wyższą choćby w kategoriach materialistycznych]. Mocną stroną programu jest więc elastyczność i otwartość w mówieniu o niełatwych kwestiach wiary i niewiary. Odniosłam jednak wrażenie że jest to tylko swego rodzaju haczyk. Często pojawiały się bowiem wtrącenia typu: „ważne abyś na początku, choć założył możliwość istnienia Siły Wyższej” - jakby był to warunek wstępny, który podlegać będzie dalszej modyfikacji w kierunku pełnego nawrócenia. Dyskusyjne, ale jeszcze do przełknięcia. Choć naprawdę rozbawiło mnie stwierdzenie; „Jeśli trafiłeś na opornego w kwestiach wiary alkoholika nie trać na niego czasu, zawsze znajdzie się ktoś DOSTATECZNIE ZDESPEROWANY aby choć wstępnie założyć możliwość własnego nawrócenia. Mhm…nie wymaga to chyba komentarza.

Natomiast zupełnie nie do przejścia mimo była sprzedawana przez wspólnotę AA wizja rodziny - ze szczególnym podkreśleniem ról kobiety i mężczyzny oraz natężenie zawartych w książce stereotypów. Jak alkoholik to mężczyzna, jak żona to biblijnie wierna i poświęcająca się. Uwzględniając lata powstania książki mogę (choć niechętnie) wciąć pod uwagę „ducha czasu” i nabrać dystansu. Niestety sam „duch AA” po dziś dzień zawiera w sobie wiele tego typu elementów. Najmocniejszy opór budziło we mnie stawiania alkoholika w centrum i organizowanie całego życia rodziny wokół niego niczym udzielnego księcia. Według modelu AA, życie rodziny od lat kręcące się tylko wokół kwestii picia jednego z jej członków w czasie wdrażania programu zdrowienia dla odmiany zaczyna się kręcić przede wszystkim wokół kwestii jego trzeźwienia. I to nie tylko na początkowym okresie zdrowienia. Tak jak kiedyś alkoholik zaniedbywał rodzinę z powodu picia, tak po wdrożeniu programu ma glejt wręcz nakaz dalszego zaniedbywania jej potrzeb z powodu wymaganego ogromnego zaangażowania w misję AA (mitingi, wyjazdy, goszczenie innych alkoholików w domu). Tak jak kiedyś żona uczyła się schodzić z drogi pijanemu mężowi, tak teraz musi tolerować jego zmienne nastroje i despotyczna postawę, gdyż uwaga! jej nietolerancyjne zachowanie może sprowokować nawrót choroby! Oczywiście nie jest to zupełnie bezpodstawna droga myślenia - ale zachowajmy zdrowe proporcje!

Mocno daje się odczuć, że program został stworzony przez alkoholików dla alkoholików, gdyż przyjmowana przez nich perspektywa jest alkoholikocentryczna. Owszem alkoholik ma pewną pracę do wykonania, błędy do naprawienia, sprawy do przepracowania, lecz w jego zdrowienie MUSI być zaangażowana cała rodzina, co jest zrozumiałe (ujęcie systemowe), lecz sposób i skala tego zaangażowania przewyższa moim zdaniem zdrowe proporcje.

Wiem, że wielu alkoholikom a nawet ich rodzinom program AA przyniósł nadzieję, a nawet stworzył możliwość powrotu do zdrowia. Jest w nim wiele sensownych elementów (budowanie wspólnoty ludzi doświadczających podobnych trudności, konkretny program działania, potencjał rozwojowy, nośność idei itp.). Z pewnością także od 1939 roku znacznie ewoluował, jak też przyjmuje w poszczególnych wspólnotach AA inne oblicze. W moich oczach jednak dwa wiążące się mocno elementy splatające się w patriarchalno-teologiczną aurę wzmacniającą z pewnością (a już szczególnie w Polsce) siłę oddziałania programu odbierają mu przy tym uniwersalności i powodują znaczny dystans względem oferowanych w jego ramach rozwiązań.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gunsmith Cats vol.8 - Spluwy i prochy

Finał serii. Na samym początku otrzymujemy dokończenie historii z poprzedniego tomu, by następnie dostać opowieść o niefortunnej ucieczce Misty, a na...

zgłoś błąd zgłoś błąd