Bill Gates i jego imperium Microsoft

Tłumaczenie: Andrzej Ehrlich
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Ludzie Wielkiego Biznesu". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Wydawnictwa Naukowo-Techniczne
6,5 (24 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
3
8
2
7
8
6
5
5
3
4
3
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hard Drive: Bill Gates and the Making of the Microsoft Empire
data wydania
ISBN
8320417921
liczba stron
332
słowa kluczowe
Gates, Microsoft
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
nooly

Książka ta przedstawia karierę Gatesa od cudownego dziecka komputerowego do giganta oprogramowania. Jest w niej o jego młodzieńczych latach i o założeniu pierwszej firmy, jeszcze w szkole średniej; o opracowaniu wraz z Paulem Allenem pierwszego w świecie języka programowania do komputerów osobistych; o burzliwym dziesięcioletnim małżeństwie Micosoftu z IBM; o gwałtownym, wspaniałym rozwoju...

Książka ta przedstawia karierę Gatesa od cudownego dziecka komputerowego do giganta oprogramowania. Jest w niej o jego młodzieńczych latach i o założeniu pierwszej firmy, jeszcze w szkole średniej; o opracowaniu wraz z Paulem Allenem pierwszego w świecie języka programowania do komputerów osobistych; o burzliwym dziesięcioletnim małżeństwie Micosoftu z IBM; o gwałtownym, wspaniałym rozwoju Microsoftu, który to rozwój wywołał dochodzenie antymonopolowe ze strony Federalnej Komisji Handlu, a który - zdaniem pewnych osób - zagraża obecnie całemu przemysłowi komputerowemu.

Książka obejmuje dziesiątki wywiadów z przyjaciółmi, współpracownikami i dawnymi podwładnymi Gatesa. Stwarza intrygujący portret błyskotliwego, ale i podstępnego przedsiębiorcy - człowieka uważanego za kujona, pracoholika, kogoś, kto jednak potrafi spędzić sobotni wieczór zarówno na oglądaniu na wideo trudnych wykładów z fizyki, jak i na tańcach w pobliskim klubie nocnym.

 

źródło opisu: opis z okładki

źródło okładki: www.naukowa.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2044

Książka właściwie o niczym, podobnie jak Steve Jobs, czy Cukerberg (pisownia celowa), to dzieci wykreowane przez media, które umiejętnie wykorzystały sytuację, oszukały ludzi, nie dotrzymali umów i wycinali tych którzy byli twórcami technologii, a sami zgarnęli udziały i zostali twarzami firm....

Czyli książka pod tytułem, jak będąc nadzianym dzieciakiem którego rodzina pcha na Harvard i zapoznaje od maleńkości, z najbardziej znanymi gębami - półświatka biznesowego.

Jobs, zakosił gotowca (windowsa) IBMowi, który miał to jako jeden z wielu projektów, mając kumpla Stevea Woźniaka który robił całą robotę. Jobs nie dotrzymał umowy i przemianował projekt IBM na Aple, następnie znalazł młodego Billa który już nauczył się jak ogrywać innych, kupując gotowy DOS, przemianowując na własny i zarabiając na tym pierwszy kapitał, samemu nie programując linijki kodu.

I o to rodzi się legenda Billa, któremu Jobs zleca napisanie lepszej wersji (windowsa) którą sam zakosił IBM a miała być systemem operacyjnym na MACi, tak więc Bill robi to co umie najlepiej, ponieważ programować nie umie. A ma już 1 mln dolców na oszukaniu dwóch dzieciaków którzy napisali DOSa a oddali go za kilka dolarów. Bill zakosił projekt Jobsa, który byl zakoszony IBMowi, i tak rodzi się Windows, oraz legendy jak Jobs czy Bill którzy jedyne co umieją robić po za gadaniem to być dziwadłami IT.

Wielka szkoda, ze nie wydano biografii Michaela Della, który od zera, nie mając dosłownie nic, na studiach znalazł nisze którą zamienił na miliardową korporację.

Czego możemy się nauczyć od Billa, Jobsa i Cukerberga, wszystko załatwiaj na gębę, nic nie podpisuj i nie daj się nagrać jak Bill ukrytą kamerą (to rząd nie podzieli ci firmy), wyzyskuj każdego a jak już go wykorzystasz pozbądź się go jak najszybciej. Czyli krwawy kapitalizm 2.0....

Chociaż jeśli już się wzorować na Krwawym Kapitalizmie, XIX w. U.S.A. to zdecydowanie odsyłam do takich postaci jak Cornelius Vanderbilt, John D. Rockefeller, J.P. Morgan - bo już Henry Ford ucywilizował kapitalizm był też nową falą milionerów w U.S.A.

PS. dla naiwniaków, modlących się do Cukergerga, który zakłada o to fundację, jest to jedynie sposób na zabezpieczenie kapitału. Podobnie jak FB próbował wykupować konkretne marki jak Nokia, generujące przychody, Cukuś tego nie wymyślił, tylko jest to taktyka inwestowania. Zwłaszcza kiedy twoja firma nic nie produkuje, aby zachować wartość papierów i spożytkować trzeba kapitał akcjonariuszy, kupuje się stabilne firmy albo chociaż część udziałów w tych firmach.

Najlepszym przykładem jest tutaj Bill, nasz tytułowy bohater książki, który chyba jako pierwszy przemianował się na zbawce świata, czyniąc żonę przedstawicielem Fundacji, jednak ta biografia nie obejmuje już tego okresu. Bill owszem zbawia świat, produkując choćby szczepionkę przeciw malarii, ale zapowiedział ze nie będzie jej rozdawał za darmo.... Hmmm widać nie rozumie działania fundacji, a może fundacje wymyślane przez Billa i Cukusia mają służyć czemu innemu ?????

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gdybym była tobą. Gdybyś była mną. Sławne mamy i ich córki

Pomysł porozmawiania ze sławnymi matkami i córkami o ich relacjach był bardzo ciekawy. Szkoda jednak, że Wiktoria Padlewska postanowiła każdej z nich...

zgłoś błąd zgłoś błąd