Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Anna Karenina

Tłumaczenie: opracowanie zbiorowe
Seria: Złota Seria
Wydawnictwo: Zielona Sowa
7,55 (3799 ocen i 198 opinii) Zobacz oceny
10
361
9
840
8
671
7
1 212
6
312
5
302
4
30
3
48
2
5
1
18
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Aнна Kapeнина
data wydania
ISBN
9788376234618
liczba stron
630
kategoria
klasyka
język
polski
dodał
Krzysiek W

Inne wydania

Anna Karenina (1873-77) jest najważniejszą powieścią psychologiczną w dorobku pisarza. Już z pierwszego zdania dowiadujemy się, że autor porusza w niej problem rodziny oraz prawa jednostki do szczęścia osobistego. Małżeństwo Kareninów zostaje zniszczone przez wielką, ale występną miłość, kiedy Anna, porwana uczuciem do oficera huzarów, Wrońskiego, decyduje się opuścić dom. Od tej chwili popada...

Anna Karenina (1873-77) jest najważniejszą powieścią psychologiczną w dorobku pisarza. Już z pierwszego zdania dowiadujemy się, że autor porusza w niej problem rodziny oraz prawa jednostki do szczęścia osobistego. Małżeństwo Kareninów zostaje zniszczone przez wielką, ale występną miłość, kiedy Anna, porwana uczuciem do oficera huzarów, Wrońskiego, decyduje się opuścić dom. Od tej chwili popada w konflikt z otoczeniem, musi wybierać pomiędzy miłością do mężczyzny a miłością macierzyńską. W rezultacie w poczuciu rozczarowania, nękana poczuciem winy, nieuchronnie zmierza do tragicznego zakończenia...

 

źródło opisu: http://www.zielonasowa.pl/szczegoly.php?grupa_p=5&przedm=1238650

źródło okładki: http://www.zielonasowa.pl/szczegoly.php?grupa_p=5&przedm=1238650

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 25
zbysek | 2016-01-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 stycznia 2016

Anna Karenina Lwa Tołstoja to rozległa powieść psychologiczna. Posiada dużo wątków obyczajowych i bardzo glęboko wdziera się w najgłębsze myśli bohaterów. Nie znam autora, który potrafiłby tak bezwstydnie demaskować najskrytsze przeżycia bohaterów, a przez to tak dokładnie wskazywać na prawdę o życiu. W tej książce nie ma humoru jak np. u Dostojewskiego albo Dickensa, jest w niej prawda.Z powodu trudności ze streszczeniem tak rozległej powieści
wystarczy napisać, że poza aspektami psychologicznymi jest ona o Annie Kareninie, która jest mężatką i zdradza męża z innym mężczyzną z powodu najbardziej gwałtownej miłości. Opisywane są wszystkie dramaty, dylematy i malutkie szczęścia bohaterki. Do tego trzeba dodać, że książka jest o tych wszystkich przeżyciach ludzkich od narodzin aż do śmierci.

Nie mogę się powstrzymać, żeby nie opisać moich odczuć związanych z niektórymi sytuacjami z powieści mającymi swoje podłoże w psychologii ludzkiej. Chociaż sprawię przez to, że będzie to opis kilku szczegółów a nie
ogólny opis powieści to dla mnie właśnie te sytuację decydują o
tytaniczności Tołstoja.

Co powiedzieć o sytuacji w której mężatka jest w miły sposób zagadywana przez innego mężczyznę. Czy jest to naganne zachowanie i wołające o pomstę męża, czy też może grzeczność tegoż mężczyzny. Konstanty Lewin - mąż, ma ogromny problem żeby ocenić tą sytuację, przez co wpada w paranoję. Chce jednocześnie jako gospodarz być przyjacielski a z drugiej strony nie może znieść tej sytuacji. Prawda może leżeć po środku, albo na prawdę może posiadać patent silniejszy osobnik. Nie jednokrotnie jest tak w życiu, że ktoś śmielszy wyjaśni co jest prawdą a co nie. Jednak rzeczywistość nie jest taka prosta. Sytuacja, przynajmniej w początkowym stanie jest nie jasna, więc nie jedna osoba miałaby podobne dylematy.

Jak ocenić osobnika, który promieniuje radością życia, jego radość odbija się na innych i poprawia humor wszystkim wokół. Piszę teraz o Obłońskim przyjacielu Lewina. Jak go ocenić, jeśli pomimo nie wątpliwych zalet charakteru zdradza żonę z kucharką. Obłoński nie czuje winy, po prostu nie czuje pociągu do swojej 34 letniej żony, która urodziła mu pięcioro dzieci.
Dalej darzy swoją żonę opieką i szacunkiem, ale kochliwy z natury potrzebuje kobiety, która da mu to czego żona już mu nie może dać. Można zrozumieć Obłońskiego i wybaczyć, ale tak samo można zrozumieć ból żony i to że ona nie może wybaczyć. Czy prawdę posiada silniejszy i taki co przekona innych, czy prawda leży po środku, a może prawda jest nie ważna.

Najważniejsza chyba rozgrywka psychologiczna odbywa się we wnętrzu tytułowej Anny Kareniny.Jej mąż działa jak maszyna. Posiada bardzo ważną funkcję i odnosi wiele sukcesów. Jednak nie potrafi wykrzesać z siebie uczucia dla Anny (ja myślę, że to strach). Ich relacje odbywają się na zasadzie
obowiązku a nie miłości. Czy można zrozumieć Annę, że uległa niezwykle przystojnemu zakochanemu w niej mężczyźnie, który posiadał jeszcze więcej zalet charakteru niż wyglądu ? Z pewnością można ją zrozumieć. A czy można zrozumieć męża, który znienawidził Annę tak jak największego na świecie
wroga ? On, który jej ufał i był wobec niej zawsze "obowiązkowy".

Książka posiada ogromną ilość takich psychologicznych sytuacji nie dających jednoznacznych odpowiedzi. Przez to pomimo braku humoru i tak jest przebogata w treść. Jednak ja jestem zwolennikiem humoru w powieściach i dlatego moja ocena wynosi 8/10 bardziej z "obowiązku niż z miłości". Arcydzieło, ale nie każdy będzie czytał z zapartym tchem. Osoby, które chcą widzieć życie takie jakie jest, a nie pomalowane może i sztucznymi kolorami, ale jakże
ciekawymi i pięknymi, odnajdą w tej książce wiele prawdy o ludziach i świecie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Deadhouse landing

Coraz bardziej żałuję, że Esslemont nie znalazł uznania w oczach polskiego wydawcy Malazańskiej Księgi Poległych czy też może raczej powinienem napisa...

zgłoś błąd zgłoś błąd