The Ghost in the Shell

Seria: J.P. Fantastica Deluxe
Wydawnictwo: J.P. Fantastica
8,15 (149 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
32
9
32
8
36
7
31
6
13
5
4
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Kōkaku kidōtai
data wydania
ISBN
8388803956
liczba stron
346
słowa kluczowe
cyberpunk, manga
kategoria
komiksy
język
polski
dodała
Moonlight

"Powiększony 50 tysięcy razy neurochip typu rozrostowego, który został stworzony w tzw. miasteczku naukowym Harima w 1998 roku. Z powodu przerostu, komórki zaczynają obumierać - na całej przestrzeni układu widoczne są pęknięcia włókien nerwowych. Aksony sięgają aż po terminale zbudowane między innymi z pochodnej polistyrenu pokrytego galaktozą i oplatają cieniutką błonę, na którą owe terminale...

"Powiększony 50 tysięcy razy neurochip typu rozrostowego, który został stworzony w tzw. miasteczku naukowym Harima w 1998 roku. Z powodu przerostu, komórki zaczynają obumierać - na całej przestrzeni układu widoczne są pęknięcia włókien nerwowych. Aksony sięgają aż po terminale zbudowane między innymi z pochodnej polistyrenu pokrytego galaktozą i oplatają cieniutką błonę, na którą owe terminale zostały nadrukowane. W tym samym miesiącu, w którym stworzono neurochip, medycyna wykorzystująca mikromaszyny w "cyber-mózgach wspomagających" oraz ogromny kapitał z mediami na czele, połączyły się w sieć. Spowodowało to koncentrowanie się technologii cyber-mózgów na urządzeniach opartych na mikromaszynach - w roku 2028 neurochipy znajdują szerokie zastosowanie w dziedzinach sztucznej inteligencji (SI) oraz robotyki. Dlaczego właśnie teraz wyciągamy sprawę zasobów krzemu? - Nawodna metropolia Newport City w prefekturze Shinhama.
2029.03.05"

Takim wstępem rozpoczyna się jeden z najbardziej znanych komiksów japońskich lat 90., "Ghost in the Shell", Masamune Shirow. Był on, a w zasadzie jego filmowa adaptacja o tym samym tytule (polski tytuł: "Duch w pancerzu", emisja: Canal Plus, reż. Mamoru Oshii), koniem pociągowym dla mangi w krajach Zachodnich. Autor wykorzystał w swojej pracy wcześniejsze doświadczenia. Uważny czytelnik dostrzeże w "Kokaku Kidotai" (japoński tytuł) rozwinięcie wątków chociażby z "Appleseeda", w którym równie istotną rolę odgrywało tło społeczno-polityczne rozgrywających się wydarzeń. To konflikty polityczne determinują zachowania głównych bohaterów (Motoko "Major" Kusanagi i Bato). Shirow umieszcza fabułę po dwóch kolejnych wojnach światowych (III i IV), kiedy to twory państwowe z Azji, pod przywództwem Japonii, odgrywają kluczową, globalną rolę. Aby utrzymać istniejący reżim polityczny potrzebne są elitarne oddziały policyjne, nazywane "Shell". Do ich zadań należy walka z grupami terrorystów i wszelakimi zagrożeniami wewnętrznymi. Większość członków "Shella" posiada zaimplementowane neurochipy opracowane w 1998 roku przez Harima Science City, znacznie poszerzające ich zwykłe, 'ludzkie' umiejętności.

Komiks "Ghost in the Shell" ukazywał się w formie serii luźnych epizodów w "Pirate Edition", magazynie wydawnictwa Kodansha w latach 1989-1990. Kolorowych trzydzieści sześć stron powstało specjalnie dla wydawnictwa książkowego, stając się niejako łącznikiem pomiędzy kolejnymi wydarzeniami. Wbrew temu, co pokazał Mamoru Oshii w swojej adaptacji filmowej, komiks nie przedstawia aż tak ponurej wersji zdarzeń i wyraźnie widać jego ukierunkowanie na młodzieżową widownię.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 4920
Wkp | 2013-05-20

Z PUDŁA WYGRZEBANE, CZ XI

Dziś sięgam po rzecz kultową, która ukazała się 10 lat temu wysiłkami wydawnictwa JPF po 12 latach od premiery oryginału. Rzecz, która dzięki filmowi stała się sławna na cały świat. The Ghost In The Shell.

Major Motoko Kusanagi pracuje w sekcji 9 Wydziału Bezpieczeństwa. Sekcja ta zajmuje się przede wszystkim ściganiem hakerów i przestępców cybernetycznych. Mamy bowiem rok 2029 i świat uległ zmianie. Ludzi stali się niemal cyborgami, a Sztuczna Inteligencja jest tworem, z którym żyjemy na co dzień. I w takich właśnie okolicznościach w życiu Motoko pojawia się tajemniczy cyberterrorysta Władca Marionetek. Postać, która wywróci życie pani major do góry nogami...

Cóż można powiedzieć o tej mandze, skoro chyba wszystko zostało już powiedziane? Szeroko omawiali ją bowiem nie tylko ludzie z branży w pismach typu Kawaii ale też i tzw poważni krytycy tak literaccy jak i filmowi. Nie mniej jednak spróbuję wtrącić w to swoje trzy grosze.

Fabuła GitSa jaką przedstawiłem dwa akapity wyżej to jedynie krótki wycinek tego, co prezentuje nam autor. Postać zresztą ciekawa, bowiem nigdzie nie znajdziecie jego zdjęcia, a nazwisko Shirow Masamune to jedynie pseudonim artystyczny. Ale wracając do fabuły, to manga (licząca prawie 350str) złożona jest z 12 rozdziałów domkniętych prologiem i epilogiem i każdy prawie (poza 11 i 12, które wraz z epilogiem tworzą zamkniętą historię) opowiada o zupełnie innych przygodach sekcji 9. W każdej ścigają terrorystów i mierzą się z wielką polityką i najnowocześniejszą technologią. Gdzieś w trakcie pojawia się wspomniany Władca Marionetek i zaczyna powoli zmieniać wszystko.

Fabuła jest więc bardzo skomplikowana, okraszona technicznym żargonem i mnóstwem polityczno-ekonomicznych rozmów, które utrudniają lekturę. Chaos dodatkowo wprowadzają liczne komentarze autor na marginesach wyjaśniające szczegóły techniki, zachowań, nazw, własnych jego przemyśleń, streszczające akcję, której narysować się nie dało, a nawet polecające lektury! Są t komentarze ciekawe, nie przeczę, ale jednak zaburzają ciągłość lektury. Lektury zresztą bardzo wymagającej i trudnej, bowiem niczego nie mamy podanego wprost. Wszystko prawie - mówię o wyjaśnieniach - jest tu głównie sugerowane.

Do tego dochodzi też dużo filozofii (ale nie nachalnej, za co należą się brawa), autoparodii a także humoru (który niestety, ale dla przyzwyczajonych do jednolitości europejczyków, stanowi pewien dysonans).

Poza tym mamy też rysunki i kolor. W obu wypadkach nasuwa mi się tylko jedno słowo: cudowne. Z jednej strony rysunki są uproszczone i niechlujne, a z drugiej w tym właśnie tkwi ich siła. Są bowiem dynamiczne, szczegółowe i fascynujące wizją świata i bohaterów. Kolory zachwycają natomiast dopracowaniem i faktem, że 90% wykonane zosatły farbami, przez co stają się prawdziwymi arcydziełami. Ich ocena to bez dwóch zdań 9/10.

I pozostała jeszcze kwestia polskiego wydania. Jak napisano jest to wersja DELUX i nie skłamano. Większy format od zwyczajowego, kolorowe strony (choć nie na kredzie), obwoluta i znakomite tłumaczenie z zachowaniem oryginalnych onomatopei (przypisy zamieszczono obok, ale niestety nie zawsze). Do tego cieszy również fakt, że dostajemy wersję pełną (to jest nie pozbawioną sen wręcz pornograficznych, które jednocześnie są dość ważne dla akcji).

Po prostu cudo!

Kupować w ciemno, szczególnie że GitS nadal jest dostępny w sprzedaży.

Recenzja opublikowana także na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2014/06/24/ghost-in-the-shell-masamune-shirow/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Świt, który nie nadejdzie

To że Remigiusz Mróz jest niezwykle płodnym pisarzem wiemy już chyba wszyscy. Niestety wiemy też że poziom napisanych przez niego książek nie jest rów...

zgłoś błąd zgłoś błąd