Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Delirium

Tłumaczenie: Monika Bukowska
Cykl: Delirium (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
7,85 (7027 ocen i 987 opinii) Zobacz oceny
10
1 364
9
1 255
8
1 711
7
1 360
6
767
5
312
4
143
3
79
2
21
1
15
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Delirium
data wydania
ISBN
9788375151565
liczba stron
360
słowa kluczowe
miłość, dystopia
język
polski
dodała
adela

„Mówili, że bez miłości będę szczęśliwa. Mówili, że lekarstwo na miłość sprawi, że będę bezpieczna. I zawsze im wierzyłam. Do dziś. Teraz wszystko się zmieniło. Teraz wolę zachorować i kochać choćby przez ułamek sekundy, niż żyć setki lat w kłamstwie”. Dawniej wierzono, że miłość jest najważniejszą rzeczą pod słońcem. W imię miłości ludzie byli w stanie zrobić wszystko, nawet zabić. Potem...

„Mówili, że bez miłości będę szczęśliwa.
Mówili, że lekarstwo na miłość sprawi, że będę bezpieczna.
I zawsze im wierzyłam.
Do dziś.
Teraz wszystko się zmieniło.
Teraz wolę zachorować i kochać choćby przez ułamek sekundy, niż żyć setki lat w kłamstwie”.


Dawniej wierzono, że miłość jest najważniejszą rzeczą pod słońcem.
W imię miłości ludzie byli w stanie zrobić wszystko, nawet zabić.
Potem wynaleziono lekarstwo na miłość.

Czy gdyby miłość była chorobą, chciałbyś się wyleczyć?

 

źródło opisu: Otwarte, 2012

źródło okładki: otwarte.eu

pokaż więcej

książek: 657
Tristezza | 2012-11-22
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam

„Wolność albo śmierć.”


Lena jest sierotą i żyje z ciotką Carol. Ma najlepsza przyjaciółkę Hanę, z którą kocha biegać i spędzać czas. Chodzi nadal do szkoły, zdała już zwyczajne egzaminy z fizyki i tym podobne, ale czeka ją jeszcze ewaluacja. Obawia się jak sobie poradzi, w końcu od tego zależy, jak zostanie sparowana i z kim spędzi resztę swojego życia. Na dodatek wielkimi krokami zbliżają się jej osiemnaste urodziny i tym samym leczenie. Już od sześćdziesięciu czterech lat miłość jest zaklasyfikowana jako choroba i leczona. Mówi się, że istnieją ludzie skażeni, mieszkający w Głuszy, poza granicami miasta. Lecz to tylko plotki. Lena od zawsze boi się tego. Głuszy, tego że zostanie skażona... jak jej matka. Wręcz z niecierpliwością oczekuje terminu leczenia. Deliria prowadzi do śmierci, rząd chroni przed nią, a Lena w to wierzy całą sobą. Jednak w pewnym momencie wszystko się zmienia. Dziewczyna uświadamia sobie, że żyła w kłamstwie oraz iż jak już się zachoruje, to nie ma odwrotu... ponieważ, nie chce się do niczego wracać.

„Wolę umrzeć na swój sposób, niż żyć według waszego.”

Społeczeństwo jest pod ciągłym nadzorem rządu. Jeżeli zobaczy się chłopca z dziewczyną, nieleczonych, od razu ktoś wnosi donos, co może skończyć się albo przyspieszonym leczeniem, albo nawet zamknięciem w Kryptach. Wszyscy muszą uważać, czy nie są podsłuchiwani czy obserwowani. Co jakiś czas służby sprawdzają domy, czy nie czają się tam sympatycy, a wtedy przewracają wszystko do góry nogami. Zachowują się jak zwierzęta, czerpią z tego przyjemność. Teoretycznie robią to dla bezpieczeństwa obywateli. Jednak istnieje również ruch oporu. Tak zwani sympatycy, gdy zostają wykryci są zsyłani do podziemnego więzienia, by gnić tam do śmierci lub są traceni. Sympatycy pomagają Odmieńcom, zamieszkującym Głuszę. Nieleczonym, skażonym delirią, tą straszną chorobą. Oni uciekli by tam móc być razem. Dzieci na historii uczą się czego innego niż faktów, nie wiedzą kim są Odmieńcy, czym jest miłość i jak wyglądała wojna. Obywatele żyją w zwykłym zakłamaniu.

„Pamiętaj, kocham cię. Tego nie mogą nam odebrać.”

Wizja przyszłości przedstawiona w powieści, nie jawi się zbyt różowo. Kiedyś miłość była rzeczą najważniejszą pod słońcem, jednak ludzie doszli do wniosku, że ich wyniszcza, zabija. Jej objawy są skrupulatnie opisane, rząd podejmuje dużo środków zapobiegawczych. To świat bez miłości, bez cierpienia, bez uczuć. Rodzice nie kochają swoich dzieci, a gdy spotyka je krzywda, nie troszczą się o nie, wszystko sprowadza się do chłodnej kalkulacji. Po zabiegu tracą dawne przyzwyczajenia i zainteresowania, są prawie jak zombie. Ludzie biorą ślub po ukończeniu nauki, zostają sparowani z osobami o podobnych wynikach i funduszach, a następnie rodzą dzieci w tym bezdusznym społeczeństwie. Wszyscy boją się miłości i w strachu przed nią podporządkowują się władzy. Tylko niewielka część ludności się temu sprzeciwia, niektórzy nie wiedzą nawet o ich istnieniu. Ci ludzie wierzą w miłość, zakosztowali jej i żyją naprawdę. Niestety w tym świecie nie da się żyć, trzeba go zmienić, inaczej społeczeństwo stanie się bezsilne wobec czegokolwiek.

„T o m n i e z a b i j e, t o m n i e z a b i j e, t o m n i e z a b i j e. A l e m a m t o g d z i e ś.”

Lena, która się wychowała na surowym prawie, miała trochę bardziej barwne dzieciństwo, dzięki mamie, która ją kochała, urządzała skarpetkowe tańce i śpiewała. Dziewczyna jest wierna zasadom, wierzy w słowa świętej księgi SZZ, nie ma zamiaru się sprzeciwiać. Państwo ma nad nią całkowitą kontrolę. Jest szarą myszką, nie wyróżnia się. Jednak w niej żyją jakby dwie osoby, jedną od zawsze trochę ciągnie do sympatyków, chce powiedzieć nie, mimo uśmiechu. Wszystko zaczyna się od tego, ze mówi, iż jej ulubiony kolor to szary, zamiast zielony czy niebieski. Mimo że jest to strasznie błahe, wydaje się początkiem. Dziewczyna się zmienia, widzimy jak walczy ze sobą, z tym co zna, o czym słyszała i w co wierzyła, a co przeistacza się w wierutne kłamstwo. Sama nie wie co jest prawdą, to czego jej uczono od maleńkości lega w gruzach, a ona nie wie co robić. Ale musi być silna, wytrwała, zrozumie co się naprawdę dzieje i pozna prawdę. Nie jest to proste, lecz wykonalne z pewnością.

„Ten kto skacze z nieba, może upaść, to prawda.
Ale może tez poszybować w górę.”

Pomysł na świat przedstawiony wydał mi się trochę nieprzystępny na samym początku, jednak gdy zaczęłam wgłębiać się w powieść, w uczucia bohaterki i zasady jakimi kieruje się ludność, nie mogłam oderwać się od lektury, zaczęłam ją przeżywać i rozważać. Bohaterów nie poznajemy wielu, najlepiej Lenę, jej najlepsza przyjaciółkę Hanę, która jest ciekawą postacią i Alexa. Trochę również jej rodzinę, w tym Grace, która jako jedyna skradła moją sympatię. Postacie są dobrze wykreowane, a walka wewnętrzna głównej bohaterki przedstawiona świetnie. Książka nie ma dynamicznej akcji, gdyż skupia się właśnie na Lenie, na tym co czuje, na systemie władzy i poznawaniu całej struktury świata. Styl pisania autorki zaś jest przystępny, idealnie wszystko obrazuje i przelewa emocje na papier, tak iż czytelnik nie może oderwać się od lektury i mimo że sam początek jest dość zwyczajny, to im więcej się o niej myśli, tym bardziej zaczyna się ją obdarzać ciepłymi uczuciami.

„- Nie możesz być naprawdę szczęśliwa, jeżeli czasami nie bywasz nieszczęśliwa. Wiesz o tym, prawda?”

Po „Delirium” sięgałam z pewną rezerwą, mimo pierwszej ekscytacji wynikłej z wielu pozytywnych recenzji. Jednak było to całkowicie niepotrzebnie, bo książka mnie porwała w swoją rzeczywistość, przeżywałam ją i nie chciałam skończyć z nią swego spotkania. To jedna z lepszych historii o miłości, z jakimi się spotkałam. Bardzo ciekawe było również przekształcenie odbioru pewnej literatury, np. „Romeo i Julii” jako książki z morałem, strasznej, która ma przestrzegać. Na dodatek na początku każdego rozdziału zamieszczone były cytaty, fragmenty tamtejszych publikacji, które zwracały uwagę czytelnika i często poświęcone były właśnie delirii. Lekarstwo na miłość, jak widać nie jest wcale takie dobre, jak uważają tamtejsze władze. Pozycję tę serdecznie polecam wszystkim fanom gatunku, osobom szukającym utworu ze świetnym wątkiem romantycznym oraz tym, którzy oczekują emocji. Naprawdę warto przeczytać!


„Miłość – jedno słowo, niby nic, nieznaczne jak ostrze noża. Właśnie ty jest: ostrzem, krawędzią. Przechodzi przez środek twojego życia, dzieląc wszystko na pół. Przed i po. Cały świat spada na którąś ze stron.
P r z e d i p o. I w t r a k c i e – moment na krawędzi.”


Moja ocena 9,5/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Carpe Jugulum

Wampiry to potężne istoty, obdarzone szerokim wachlarzem umiejętności oraz dość dużą mocą przy istnieniu kilku ograniczeń. Ale pewne wampiry postanowi...

zgłoś błąd zgłoś błąd