Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Śluby panieńskie

Seria: Lektura z opracowaniem
Wydawnictwo: Greg
6,38 (3185 ocen i 101 opinii) Zobacz oceny
10
87
9
226
8
341
7
992
6
654
5
566
4
118
3
152
2
14
1
35
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8387139726
liczba stron
174
język
polski

Inne wydania

Komedia powstała w 1832 r. Opowiada historię Anieli i Klary, które przysięgły sobie, że nigdy w życiu nie wyjdą za mąż. Fredro pokazuje w swym utworze miłość jako coś cudownego i radosnego - a jednak coś, do czego trzeba wytrwale dążyć, często mimo przeróżnych niepowodzeń.

 

źródło opisu: greg.pl

źródło okładki: greg.pl

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (6156)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 385
Łokieć_Pana_D | 2016-03-12
Na półkach: Przeczytane

Wyobraziłem sobie onegdaj, że Fredro dostał zadanie. Ma napisać o konkretnej sprawie. Na przykład o znanej każdemu prawdzie miłosnej: "chcąc wzbudzić zainteresowanie płci przeciwnej, należy (pozorną choćby) zazdrość wywołać".
Zleceniodawca chce, żeby wierszem. Ma być dramat, tak by się na deskach dało pokazać. Bo reklamy, wpływy, itd. Potem jeszcze sponsor, że nie może być moralizatorsko. Tylko tak lekko, z duchem i mimochodem. Bo żeby młodzi też załapali. Bo to target.
I nie za długo - bo nuży. Ale też nie za krótko - bo to nie wiersz ma być a sztuka. I ma być Klara, Gustaw i Albin. Bo tak chce prezes. I ma być arcydzieło.
I hrabia się podjął zadania. I jest arcydzieło. Fredro jest mistrzem.

książek: 457
ChicaDeAyer | 2015-04-16
Przeczytana: 2011 rok

Nieśmiertelna tematyka w wydaniu Fredry nie tylko bawi do łez, ale jednocześnie obnaża zarówno prawdziwość, jak i absurd ludzkich postaw w obliczu porywów serca. Sam wątek główny to pochodna czerpania wiedzy i wyobrażenia o miłości rodem z romansów, do czego miewają tendencje kobiety. Jednak uważnemu czytelnikowi nie umknie również fakt, iż autor przemycił w swym dziele swój pogląd na siłę uczucia - w konfrontacji z nią, rozum pozostaje bez szans.

książek: 114
Polipei | 2015-04-26
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 2014 rok

Jedyna lektura, która do reszty mnie wciągnęła. Główny bohater przezabawny, jego intrygi, podchody, rady miłosne dla innych są po prostu uniwersalne i ponad czasowe. Jedyna jak na razie książka przy której zanosiłam się głośnym śmiechem :D

książek: 1108
Stworek | 2015-06-10
Przeczytana: 07 czerwca 2015

Nieco ciapowata Aniela, zuchwała Klara, przebiegły Gustaw, jęcząco-biadolący Albin – to nasz zestaw, który ma się hajtać, ale coś szwankuje. Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o… książkę! Tak, książkę. Naczytały się pannice mądrych lektur, z których wyciągnęły kiepską naukę: mężczyźni są źli, trzeba ich nienawidzić.

"Przyrzekam na kobiety stałość niewzruszoną
Nienawidzić ród męski, nigdy nie być żoną."

Nasze tępe gąski, pod przewodnictwem Klary uznały, że takie śluby są świetne, zwłaszcza, kiedy o ich rękę ktoś zabiega.

"Znam dobrze mężczyzn, ten ród krokodyli!
Co się tak czai, tak układa snadnie.
By zyskać ufność i zdradzić po chwili."

A cóż na to panowie? Jeden płacze, drugi kombinuje. Gucio, trzpiot zacny, choć mieszczuch narzekający na wiejskie atrakcje, któremu pisana była Aniela, postanawia ją wziąć sposobem: stwarza jej kopię o takim samym imieniu, żeby wzbudzić jej zazdrość, ale także pokazać prawdziwość swoich uczuć. Wobec Klary jest nieco bardziej brutalny, bo...

książek: 0
| 2014-11-20

Mistrz Fredro, będę to powtarzał. Ileż to razy, zdobywaliśmy serce wybranki/wybranka, lub chociaż zwracaliśmy na siebie jego/jej uwagę, stosując wypróbowaną metodę "na zazdrość". Ile razy dziwiliśmy się (ja setki chyba), że ona woli tego, co to "łobuzuje i z prawem na bakier nieco" od tego, co "wzorem cnót, i chodzi za nią i wzdycha".
Świetnie nasz rodzimy mistrz to wychwytuje i opisuje. I zamiast moralizować i przynudzać, w żart jeszcze zamienia. Na stronach tego (i innych) dzieł Fredry, mnóstwo takich ludzkich przywar, słabostek i "dziwactw człowieczych" można doświadczyć. A że podane na wesoło, mniej irytują, a i łatwiej nam się przyznać do tego i owego.
Że polecam wszystkim, to rzecz oczywista.

książek: 1366
PABLOPAN | 2012-04-20
Na półkach: Przeczytane

Pełna humoru i pięknego, bogatego języka, akcja nieco zbyt pogmatwana. Jednym słowem wolę Zemstę, ale Śluby... też warto przeczytać.

książek: 24906

Śluby panieńskie A. Fredry to bardzo interesująca książka, której podtytuł brzmi: Magnetyzm serca. Teza o magnetycznym oddziaływaniu serc, sformułowana przez wiedeńskiego lekarza Fryderyka Mesmera głosiła iż w człowieku istnieje subtelny. Jest to fluid, który emanuje z jednego ciała na drugie, wywołując różne niezwykłe stany emocjonalne, i wpływa na wolę oraz uczucia osoby drugiej.
Fabuła komedii opowiada historię dwóch panienek Anieli i Klary, które postanawiają nigdy nie wychodzić za mąż i dręczyć mężczyzn swą obojętnością. Zakochany "po uszy" Albin od razu zostaje odrzucony przez Klarę, Aniela również jest obojętna na zaloty Gustawa, który z początku nie mógł uwierzyć w owe przysięgi dziewcząt. W końcu wymyśla on pewną intrygę w celu zdobycia ukochanej i pomocy płaczącemu z rozpaczy Albinowi.
Książka jest ciekawa i wciągająca. Podzielona jest na akty i sceny, występuje teksty główny – dialogi i monologi, tekst poboczy (didaskalia) to wszystko charakteryzuje dramat. Ja osobiście...

książek: 1379
Marysieńka | 2011-08-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 1973 rok

Śluby panieńskie to jedna z moich ulubionych komedii. Czytałam ją ale również widziałam kilka teatralnych adaptacji. Jest to dzieło ponadczasowe, bo choć zmieniły się realia, warunki społeczno- historyczne, świat się zmienił, to poruszane przez autora problemy są nadal aktualne. Bo przecież stosunki damsko- męskie, miłość, zaloty i "zapasy" kto kogo, są nadal aktualne. A przedstawione przez autora z niezwykłym poczuciem humoru i znajomości rzeczy bawiły, bawią i bawić będą kolejne pokolenia. To doskonała rozrywka dostarczająca nam wiele życiowej mądrości. Te starania, te intrygi, te miłosne zagrywki....te zabiegi jak przechytrzyć się nawzajem...Super zabawa....polecam....

książek: 3300
Danway | 2011-11-14
Przeczytana: 1996 rok

Rewelacyjna i niesamowicie zabawna komedia hrabiego Fredry, pełna intryg, ale także niesamowitego humoru i kończąca się happy endem...

książek: 206
Ledarg1916 | 2016-04-24
Na półkach: Przeczytane

Fredro potrafi rozbawić człowieka, a już mnie to na pewno:-) Ileż w tym jednocześnie finezji i obserwacji człowieka, pokazania jego natury, słabości i śmieszności. Wiecie, co jeszcze dodatkowo cenię w tym autorze? Był z pokolenia romantyków, ale potrafił pisać komedie i to naprawdę dobre komedie! Udowodnił, że nie trzeba tylko płakać nad losami ojczyzny, co mi się osobiście podoba.

zobacz kolejne z 6146 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Klasyka nie do końca znana

Z ostatnich badań wynika, że Brytyjczycy są zdecydowanie na bakier ze znajomością swojej rodzimej literatury. Być może nie wiedzą, kim był Dickens lub kto napisał „Hamleta”, jednak ich poziom czytelnictwa nie jest bynajmniej powodem do wstydu.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd