Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Śmierć cię pokocha

Tłumaczenie: Bogumiła Nawrot
Cykl: In Death | Oblicza śmierci (tom 29)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
7,48 (207 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
26
9
24
8
41
7
72
6
31
5
8
4
1
3
3
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Kindred in Death
data wydania
ISBN
9788376484822
liczba stron
432
słowa kluczowe
Eve, Dallas, morderstwo
język
polski
dodała
Pistacia

Szesnastoletnia ofiara i ktoś, kto za wszelką cenę chce zmylić policjantów… Jak tym razem Eve Dallas poradzi sobie ze sprawą, która okazuje się dużo bardziej skomplikowana, niż myślała? Detektyw Eve Dallas po raz kolejny zostaje wezwana na miejsce zbrodni. Ofiarą jest szesnastoletnia dziewczyna, córka kapitana nowojorskiej policji, brutalnie zamordowana we własnej sypialni. Dowody zaskakująco...

Szesnastoletnia ofiara i ktoś, kto za wszelką cenę chce zmylić policjantów… Jak tym razem Eve Dallas poradzi sobie ze sprawą, która okazuje się dużo bardziej skomplikowana, niż myślała?

Detektyw Eve Dallas po raz kolejny zostaje wezwana na miejsce zbrodni. Ofiarą jest szesnastoletnia dziewczyna, córka kapitana nowojorskiej policji, brutalnie zamordowana we własnej sypialni. Dowody zaskakująco szybko zaczynają do siebie pasować, detektyw Dallas jest przekonana, że morderca niebawem trafi do aresztu. Niestety pozory mylą – ktoś bardzo się stara, by skierować dochodzenie na niewłaściwe tory. Czy Eve Dallas w porę się zorientuje?

[opis wydawcy]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1904
Wojciech Gołębiewski | 2016-02-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 lutego 2016

Nora Roberts (ur. 1950) jest niewątpliwie fenomenem, bo mieć pomysły na ponad 250 książek to jest "cuś". Zaczęła od 1981 r, tj 35 lat temu; no to wychodzi średnio prawie cztery książki rocznie. Przyznaję, że przeżyłem nieźle 73 lata życia bez znajomości twórczości tej pani i w ogóle tego nie zauważyłem. Ta książka jest z 2009, kiedy autorka miała 59 lat. Piękny wiek i wspaniała kondycja, i z tej właśnie przyczyny, autorki niewiele młodszej ode mnie atakować specjalnie nie zamierzam. Jedno, co mnie zdziwiło, to "familiarność" panująca w amerykańskiej policji. Moje kanadyjskie doświadczenie to, że wszystko na tym kontynencie jest "confidential", i obojętnie czy podejmujesz pracę w policji czy piekarni podpisujesz zobowiązanie "confidence" tzn że NIKOGO nie poinformujesz o stosunkach i istocie twojej pracy. Ta tendencja pogłębia się, tak, że czas akcji - 2060 rok, nie jest żadnym usprawiedliwieniem, a wręcz przeciwnie. Drugi problem to zdolność futurystycznego fantazjowania. Jedyne zauważalne zmiany jakie miałyby zajść w ciągu 51 lat, to automatyczne podstawianie samochodu z garażu, programowany kucharz i androidy człekokształtne zastępujące portiera czy parkingowego. Dziwię się, bo autorka jest leciwa i powinna popatrzeć na cywilizację sprzed 51 lat tzn gdy miała lat 8 i założyć, że skok w przyszłości będzie nie mniejszy niż ten, którego sama doświadczyła.
Wychowałem się na odważnych pomysłach Jules Verne, które bardzo szybko się sprawdziły. Obecnie, obok science fiction, powstał nowy gatunek literacki - fantasy, w którym autorzy dają upust swojej wybujałej wyobraźni, i to tak wybujałej, że w dużym stopniu dla mnie nie przyswajalnej. Roberts jest też skrajnością, lecz w przeciwnym kierunku tzn że jest kompletnie pozbawiona wyobraźni.
Do tego, autorka wpadła w rutynę, i pomnaża zbędne strony, bo jej za to płacą. I tak w tej opowieści nabiła 432 strony, tj co najmniej dwukrotnie za dużo. Co do akcji ma wnieść np akt płciowy Eve Dallas w basenie kąpielowym, w dodatku z własnym mężem nie wiem, ale, do momentu założenia przez Eve „fig” (majtek) zajmuje 5 stron (s. 242 – 246) i to się autorce opłaca.
No cóż, mojej żonie dobrze się to czytało, więc kazała mnie przeczytać, a potem nazwała mnie zrzędą i że szukam dziury w całym. To ja już tylko tyle powiem, że aż pięć dób zmagałem się z tym arcydziełem, czyli o cztery dni za długo i nie wiem po co bo i tak żonie podpadłem.
Czyta się, powiem ugodowo - dobrze, więc dla świętego spokoju idę na kompromis, consensus i do wszystkich diabłów i daję gwiazdek sześć, obiecując sobie solennie, że dalszej znajomości z tą panią nie podtrzymam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wyścig śmierci

Książka o niezwykle ciekawej narracji, trzymająca w napięciu przez większość trwania akcji. Prezentowana jest historia dwóch niezwykle absorbujących o...

zgłoś błąd zgłoś błąd