Tygrysy w błocie

Tłumaczenie: Tomasz Kazimierczak
Wydawnictwo: Maszoperia Literacka
7 (62 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
6
8
10
7
21
6
13
5
6
4
0
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tiger im Schlamm
data wydania
ISBN
9788362129409
liczba stron
384
kategoria
historyczna
język
polski
dodał
Amara_Nomad

Otto Carius zaczął karierę czołgisty jako osiemnastoletni szeregowiec, potem był dowódcą Tygrysa, a zakończył wojenne losy w stopniu porucznika na stanowisku dowódcy kompanii Tygrysów. Brał udział w ponad 50 bojach pancernych, zniszczył ponad 150 czołgów przeciwnika. Pięciokrotnie ranny. Odznaczony Krzyżem Żelaznym II i I klasy i Krzyżem Rycerskim z Liśćmi Dębowymi. Na froncie wschodnim...

Otto Carius zaczął karierę czołgisty jako osiemnastoletni szeregowiec, potem był dowódcą Tygrysa, a zakończył wojenne losy w stopniu porucznika na stanowisku dowódcy kompanii Tygrysów. Brał udział w ponad 50 bojach pancernych, zniszczył ponad 150 czołgów przeciwnika. Pięciokrotnie ranny. Odznaczony Krzyżem Żelaznym II i I klasy i Krzyżem Rycerskim z Liśćmi Dębowymi.

Na froncie wschodnim znalazł się w czerwcu 1941 roku. Po zdobyciu Wilna Litwini entuzjastycznie witali niemieckich żołnierzy. Carius ze zgorszeniem obserwuje, jak Litwini rabują miejscowych Żydów.

Wydawało się wówczas, że to rzeczywiście będzie Blitzkrieg. Ale już wkrótce zaczęły się krwawe, uporczywe walki na Froncie Leningradzkim, nad Narwą, udział w operacji "Strachwitz" i "Lew Morski".

I na koniec odwrót w lipcu 1944 roku, gdy walczono już tylko o to, by nie zmienił się on w paniczną ucieczkę.

TYGRYSY W BŁOCIE to wspomnienia z frontu wschodniego, gdzie Carius musiał walczyć nie tylko z nieprzyjacielem i jego czołgami, ale także z wszechobecnym błotem, bagnami, mrozem. Opisuje bohaterstwo żołnierzy z pierwszej linii frontu, ale nie stroni od krytycznych ocen wielu dowódców różnego szczebla, ich braku wiedzy i asekuranctwa, a czasem nawet tchórzostwa.

Wspomnienia te pisał jednak przede wszystkim "Ku chwale Tygrysa", bo to ten ciężki czołg, uzbrojony w potężną armatę 88 mm, jest prawdziwym bohaterem książki.. Choć nie "grzeszył urodą", to jednak jego siła budziła podziw.

Najgroźniejszym przeciwnikiem Tygrysów były rosyjskie czołgi T-34 i T-43. Otto Carius pisze o nich z profesjonalnym uznaniem.

To czołgi zdecydowały o wyniku wojny na froncie wschodnim

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (160)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 64
Smuggler | 2018-05-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 maja 2018

Zmarły niedawno (bo w 2015) as pancerny Wehrmachtu (150 czołgów na koncie) spisał w latach 60--tych XX wieku swe wspomnienia. Bo ponoć wredne pismaki oczerniali dzielnych żołnierzy, którzy po prostu spełniali swój obowiązek "broniąc ojczyzny" (tylko dlaczego aż pod Leningradem?)

Nie ma tam żadnej literatury, ot żołnierz mówi "jak było". Generalnie można to streścić tak:
1. Wszyscy niemieccy żołnierze byli wspaniali, bez wyjątku. Jak któryś nie był wspaniały, to dlatego że niepotrzebnie narażał życie kumpli nadmierną brawurą.
2. Niektórzy oficerownie nie byli wspaniali.
3. Ruscy bili się dzielnie, ale glupio, a do tego stosowali prymitywną taktykę i było ich za dużo.
4. Amerykanie to godne pogardy dupki, nie potrafią walczyć.
5. Tygrys, panie, co to za czołg był!!!
6. Byliśmy jedną wielką armią braci i kumpli.
7. Naziści? Nie spotkałem, nie pytałem, ważne było jak walczysz, a nie jakie masz poglądy.

A od czasu do czasu trafiają się takie kwiatki, jak np. gość ogląda zdobyczne...

książek: 525
CallStorm | 2015-08-04
Przeczytana: sierpień 2015

Otto Carius przenosi nas bezpośrednio w rejon walki Grupy Armii Północ na froncie wschodnim. Zza wizjera czołgu Tygrys poznajemy okropności wojny, a także niedostatki niemieckich jednostek. Dynamiczne opisy toczonych bitew, dają obraz z życia ludzi, którzy każdego dnia igrali ze śmiercią schowani w pancerzu 57 tonowego kolosa. Wspomnienia warte poznania.

książek: 12
ZAMBIA | 2015-01-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 listopada 2014

Wspomnienia jednego z najlepszych faszystowskich pancerniaków. Opisuje ciekawie taktykę, walki, sprzęt niemiecki jak i sowiecki. Ukazuje faktyczny stan i sposób walki Armii Czerwonej, zniekształcony u nas przez wiele lat sowieckiej propagandy sukcesu. Niestety jak wiele Niemieckich wspomnień niesie ze sobą ładunek faszystowskiej ideologii. Zawsze "zachwyca" mnie ich sposób postrzegania świata i polityki z tamtych czasów. autor we wspomnieniach wielokrotnie pisze " bronię granic ojczyzny". Ta granica pomiędzy jego ojczyzną a ZSRR przebiegała pod Stalingradem? Na usta ciśnie się pytanie " coście tam robili? Tam broniliście ojczyzny? Czysta hipokryzja. Komunizm to czyste zło a my, Niemcy jesteśmy lekarstwem na to zło. Czytając tą książkę trzeba o tym pamiętać. Natomiast same opisy walk,sprzętu i taktyki , bardzo wartościowe i mało u nas znane. Polecam na raz.

książek: 217
Astrith | 2016-02-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2013 rok

Ciekawy wgląd w życie jednego z najskuteczniejszych asów pancernych Wermachtu. Książka napisana przez żołnierza, także nie oczekujcie kwiecistego języka. Zdania są krótkie, co czasami może sprawiać pewne problemy w związku z płynnością tekstu czy raczej z brakiem tejże. Ciekawym dodatkiem są raporty inżynierów załączone do książki.
Jako osoba zainteresowana tematem dałem 7 gwiazdek, myślę jednak, ze dla czytelników, którzy nie są aż tak wciagnięci w temat ksiażka może być ciezka do przebrnięcia.

książek: 763
Cyfranek | 2018-05-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 maja 2018

Bardzo ciekawa, choć raczej wstrzemięźliwie napisana relacja z walk toczonych głównie na wschodnim froncie II wojny światowej. Autor, niemiecki czołgista, relacjonuje swoje wrażenia, przemyślenia i doświadczenia nabyte podczas działań oddziału ciężkich czołgów Tygrys. W książce nie ma ani kwiecistych opisów ani mrożących krew w żyłach zwrotów akcji. Choć relacje dotyczą krwawych walk i śmiertelnych zmagań toczonych w błocie, mrozie czy upale, częściej można odnieść wrażenie, że czytany tekst to raport pobitewny skierowany do dowództwa niż opowieść mająca bawić czytelnika. Nie umniejsza to specjalnie wartości historycznej książki. Choć nie jest też tak, że autor nie zauważa czytelnika. Ku niemu kierowane są uwagi wartościujące udział niemieckich żołnierzy w II wojnie światowej.

Przystępując do lektury, trzeba zdawać sobie sprawę z podejścia do historii w zależności od strony, po której się stoi. Autor książki pisząc o niemieckiej armii używa zwykle stwierdzeń w rodzaju: braterstwo...

książek: 31
maras | 2018-08-08
Na półkach: Przeczytane

Choć jestem wielkim fanem historii i przede wszystkim broni pancernej, to "Tygrysy w błocie" czytało mi się tak sobie.
Pierwszym powodem jest język. Ja wiem, że Carius był żołnierzem i nie ma co wymagać niewiadomo jakiego poziomu, ale jest to po prostu słabo napisane, bardzo prosto.
No ale mniejsza z tym, większe zastrzeżenia miałem do tego, jak Carius wybiela siebie, swoich towarzyszy broni i ogólnie Niemców. "Naziści? No byli jacyś, słyszało się o nich, ale to nie był żaden z naszych kolegów. Jacyś fanatycy z SS, może oni, my tylko wykonywaliśmy rozkazy".
Carius był wybitnym czolgistą, to nie ulega wątpliwości, ale z innych przekazów można się dowiedzieć, że nie był bezbłędny - pewnego razu, zanim jeszcze służył na Tygrysie, jego błędna decyzja mogła kosztować życie wielu żołnierzy, szczęśliwie dla niego tak się nie stało. W książce nie ma słowa o tym. Tylko ciężkie walki, świetny czołg i zwycięstwa praktycznie do samego końca.

Nie można zatem traktować tej książki jako...

książek: 117
PaweŁ | 2015-11-18
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Książka Cariusa jest specyficznym oddaniem hołdu maszynie jaką był Tygrys.Zawiera dużą ilość danych technicznych oraz ciekawych informacji na temat tego śmiertelnie skutecznego czołgu. W książce autor przedstawia ogromną różnicę w specyfice walk na różnych frontach. Pod koniec wojny walczył w obronie Zagłębia Ruhry w Jagdtigerze. Gdy tylko alianci orientowali się z jakim przeciwnikiem mieli do czynienia szybko wzywali lotnictwo,nawet do jednego czołgu co było absurdem. Oczywiście najciekawsze w książce są opisy walk na froncie wschodnim. Polecam.

książek: 133
Liton | 2017-03-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 maja 2016

Książka z jednej strony ukazująca silne przekonanie byłego Asa Pancernego (zmarł niedawno) o słuszności tego co czynił, z drugiej zaś ukazuje trudy życia na froncie wschodnim, oraz zestawia je z działaniami w ramach frontu zachodniego. Jedna z tych książek, które zdejmują klapki z oczu na temat tego jak wyglądało życie jednostek pancernych, nałożone przez hollywood i propagandę.

książek: 20
Patryk Sygidus | 2016-06-13
Na półkach: Przeczytane

Pierwsze, co rzuca się w oczy, to główny bohater walczący po stronie Wehrmachtu - tak usilnie krytykowanego przez propagandę amerykańską. Historię piszą zwycięzcy, dlatego świadectwa niemieckich żołnierzy są osłonięte mgłą. Nie wiele wiemy o ich bohaterstwie, o ich codziennym życiu w jednostce, o ich przyjaźniach i o tym, że byli zwykłymi ludźmi, tyle że w mundurach innego koloru, bo czym innym różnił się żołnierz aliancki od niemieckiego? przecież oboje tylko wypełniali rozkazy i walczyli za swój kraj, jaki by nie był.

Książki nie napisał profesjonalny pisarz, to widać, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Historia jest przedstawiona nadzwyczaj szczerze, niekiedy żartobliwie, niekiedy wstrząsająco, idealnie pokazując życie wojenne, tak różne od naszego.

Książka potrafi przełamać niejeden stereotyp. Czytając ją nie ma się świadomości, że jest ona o zaprawionych w boju żołnierzach, ratujących świat, walczących z przeważającym nieprzyjacielem, nie jest o ich nadludzkim heroizmie...

książek: 372
PaniNibelungowa | 2015-09-18
Na półkach: Przeczytane, Historia
Przeczytana: 17 września 2015

Gdy czytamy czyjeś wspomnienia z linii frontu to od razu czujemy tę różnicę gdy piszę zwykły,szary żołnierz, a wysoki ranga oficer. Tu również mimo, że Autor bardzo się zżywa ze swoimi podkomendnymi na Froncie Wschodnim.Przejdźmy jednak do konkretów. Książka jest podzielona na trzy części. W pierwszej bez wdrażania się w szczegóły Autor informuje nas o swoim szkoleniu i pierwszych dniach wojny na ziemiach Rosji. Nic nie wiemy o jego przeszłości, rodzinie, poglądach. Dopiero gdy on sam dostaje pod swoje dowództwo czołgi typu Tygrys, dostajemy opisy potyczek z Iwanem oraz życia na linii frontu. Im bliżej końca wojny tym autor znów pisze ogólniki do momentu dowodzenia Jagdtigerami, ale i tak to już 1945 rok więc w sumie koniec. Druga cześć książki to raporty spisane przez innych oficerów odnoszący się do wydarzeń opisanych wcześniej. Zaś w trzeciej części mamy kopie dyplomów, rozkazów, wycinków z gazet odnoszących się do 535 żołnierza Wehrmachtu wyróżnionego odznaczeniem Dębowych...

zobacz kolejne z 150 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd