Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Anioł

Tłumaczenie: Agata Kowalczyk
Wydawnictwo: Amber
6,77 (1098 ocen i 164 opinie) Zobacz oceny
10
132
9
116
8
148
7
232
6
189
5
130
4
74
3
43
2
14
1
20
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Angel
data wydania
ISBN
978-83-241-3761-9
liczba stron
304
słowa kluczowe
Anioł, miłość
język
polski
dodała
AleksandraO7

Zakazane uczucie dziewczyny-anioła rozdartej pomiędzy niebem a piekłem w powieści napisanej przez siedemnastolatkę. Najbardziej bała się, że nigdy się nie zakocha. Kiedy się zakochała, musiała zacząć się bać… Zabytkowe mury Viterbo kryją tajemnicę: istnienie aniołów – pięknych jasnowłosych istot, które od wieków żyją wśród śmiertelnych mieszkańców miasta. Siedemnastoletnia Vittoria jest inna:...

Zakazane uczucie dziewczyny-anioła rozdartej pomiędzy niebem a piekłem w powieści napisanej przez siedemnastolatkę.
Najbardziej bała się, że nigdy się nie zakocha.
Kiedy się zakochała, musiała zacząć się bać…
Zabytkowe mury Viterbo kryją tajemnicę: istnienie aniołów – pięknych jasnowłosych istot, które od wieków żyją wśród śmiertelnych mieszkańców miasta.
Siedemnastoletnia Vittoria jest inna: nie ma skrzydeł i czuje się obca nawet we własnej rodzinie. Wciąż zadaje sobie pytanie, do którego świata należy, choć jej życie płynie na pozór zwyczajnie, wypełnione szkołą, przyjaciółmi i kłótniami z siostrą.
Ale kiedy do miasta przyjeżdża Guglielmo, tajemniczy chłopak o magnetycznych oczach, Vittoria odkrywa, że miłość, o której tak marzyła, może okazać się najgorszym z demonów…
Miłość jest Demonem.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 829
Gosiarella | 2011-08-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 lipca 2011

Dorotea de Spirito jest jeszcze nastolatką, a już ma na swoim koncie dwie książki. Pierwsza jest o Tokio Hotel (czym by to nie było), a drugą jest Anioł. Do przeczytania tej książki doszło z dwóch powodów: 1) Lubię powieści o aniołach i 2) bardzo spodobała mi okładka z tym pięknym, płaczącym, skrzydlatym aniołem. No właśnie skrzydlatym! Nie rozumiem czemu dziewczyna na okładce ma skrzydła, skoro najprawdopodobniej miała symbolizować główną bohaterkę - piękną anielicę o kasztanowych włosach i bez skrzydeł. Widocznie ten mały szczegół został pominięty, ale przecież nie dla okładki kupujemy książkę, więc przejdę do rzeczy.

Autorka bez żadnych problemów wprowadza nas do swojego świata, gdzie w otoczonej przez góry i przez to praktycznie odciętej od świata mieścinie Viterbo żyją anioły. Anioły egzystują wśród mieszkańców miasteczka i wszyscy na terenie miasta wiedzą o ich istnieniu, jednak poza murami pilnują swojego sekretu. Narratorką książki jest główna bohaterka 17-letnia Vittoria, która jak wspominałam, jest jedynym aniołem bez skrzydeł, a to trochę izoluje ją zarówno od świata ludzi, jak i od świata aniołów. Później do miasta przyjeżdża chłopak i historia leci swoim trybem.

Autorka stworzyła bardzo piękną miłość pomiędzy bojaźliwą idiotką (a przynajmniej tak ja ją odbieram) oraz romantycznym i idealnym chłopcem o głupim imieniu - Guglielmo. Można zakochać się w tej miłości i to jest minusem powieści, ponieważ tak to w rzeczywistości nie wygląda. Nie ma takich mężczyzn! Facet jest skonstruowany w taki sposób, że może dla ukochanej góry przenosić, smoki zabijać, czy nawet udawać, że lubi jej przyjaciółki, ale nie jest w stanie tak wyrażać miłości, jak pokazuje Anioł. Ta cała kreacja Gugliemo jest dla mnie zbyt wyidealizowana i przesłodzona. Miłość ukazana w ten sposób jest bajką, ale taka bajka dla młodych dziewczyn nieznających jeszcze dobrze świata może i jest piękną wizją. o której można marzyc, ale jest też ich osobistym wrogiem, ponieważ nie przetrwa zderzenia z rzeczywistością. Może pozostać po niej poczucie pustki, braku czegoś. Uważam, że miłość należy pokazywac z każdej strony - z tej której rani oraz z tej, z której uskrzydla, jednak należy przedstawiać ją też taką jaka jest.

„Miłość nie jest aniołem- jest demonem, pięknym i uwodzicielskim, ale jednak demonem”

Ogólnie cała książka opiera się tylko na wątku miłosnym. Miłość, przyjaźń i koniec. Pozostałe wątki są systematycznie pomijane. Denerwowało mnie też takie sztuczne, wręcz wymuszone poczucie humoru. Książka nie jest zabawna, ale autorka chyba tego nie zauważyła. Cóż jest młoda, więc jej odpuszczę. Co do postaci to można się domyśleć, że nie Vichi nie przypadła mi do gustu, ponieważ odbieram ją jako niezdecydowaną, rozchwianą emocjonalnie i denerwującą dziewczynkę, która nie wie co ma ze sobą zrobić. Co do Guglielmo to jestem nim w pełni zauroczona. Zaś przyjaciele Vichi są dla mnie trochę popaprani, a Eva? Eva wyszła z historii tak samo szybko, jak się w niej pojawiła. Tak to jest, gdy olewa się wątki poboczne. Oczywiście był też Parys! To co ten chłopak robił "z miłości" jest chore, ale i tak bardziej mnie dziwi, że nikomu nawet do głowy nie przyszło, żeby w jakikolwiek sposób interweniować - bo i po co, jak można się schować? Czyżby w Anielskim mieście prawa nie było? A może tam rodzice nie dają swoim małym aniołkom zakazu znęcania się nad innymi?

Autorka poza miłością właściwie skupiła się jeszcze na jednym aspekcie, a mianowicie na filozofii. Było bardzo dużo odwołań do Platona. I w końcu dużym plusem książki jest wiele bardzo ciekawych, a nawet momentami mądrych zdań i cytatów.

Zapraszam na http://wkrainiestron.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miasto cierni. Największy obóz dla uchodźców

"Państwo w państwie" Somalia... Pierwsze skojarzenie: "Helikopter w ogniu" Ridleya Scotta (2001), "Kapitan Phillips" P...

zgłoś błąd zgłoś błąd