O czym marzą psyborgi

Tłumaczenie: Tadeusz Markowski
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Science Fiction". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Krajowa Agencja Wydawnicza
5,7 (56 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
5
7
12
6
7
5
15
4
7
3
3
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Quoi songent les psyborgs?
data wydania
ISBN
8303012231
liczba stron
96
język
polski
dodał
piotrex

Opisanie naszego świata po jakiejś katastrofie widziane oczami przybysza z innej cywilizacji i powolne odkrywanie co się stało. Fragment: "(...) Teraz i tak nie mogłem się już cofnąć. Dałem słowo, że ją uwolnię i nie zawiodę jej. Panienka wzięła mnie za rękę i zaczęła prowadzić poprzez meandry tego wielkiego zamku. Korytarze i schody ciągnęły się w nieskończoność. Po drodze zauważyłem...

Opisanie naszego świata po jakiejś katastrofie widziane oczami przybysza z innej cywilizacji i powolne odkrywanie co się stało.

Fragment:
"(...) Teraz i tak nie mogłem się już cofnąć. Dałem słowo, że ją uwolnię i nie zawiodę jej.
Panienka wzięła mnie za rękę i zaczęła prowadzić poprzez meandry tego wielkiego zamku. Korytarze i schody ciągnęły się w nieskończoność.
Po drodze zauważyłem mnóstwo puszystych dywanów i moc biżuterii pochodzących najwidoczniej z wypraw Olbrzyma. Natomiast nie mogłem nigdzie odkryć żadnych śladów techniki. Oświetlenie zapewniały żywiczne łuczywa zaczepione w specjalnych uchwytach na ścianach. W kominkach płonęły olbrzymie bierwiona. (...) Nie kończące się schody zaprowadziły nas do kilku okrągłych sal. W ostatniej znajdującej się na samej górze, oczekiwał nas władca tego zamku. Olbrzym..."

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 88
Mateusz Marcinkowski | 2015-01-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 stycznia 2015

Trudno jest mi ocenić tą książkę. Ciekawy pomysł na opowiadanie niepotrzebnie został rozwleczony do rozmiarów minipowieści. Prawie cała powieść stanowi doskonały przykład złej fantastyki, w której bohater ma moc i nią wymachuje. Wciąż napotyka na swej drodze przeszkody, które pokonuje bez jakiegoś większego wysiłku, choć niezmiennie ku swemu zdziwieniu, początkowo uważa je bowiem za prawdziwe wyzwania. Nonszalancja z jaką to robi jest obrzydliwa:

"- To Elfy, koniec z nami - oznajmił Huon.
Tym razem skłonny byłem się z nim zgodzić. Istoty te rzucały regularne błyski mogące po dłuższej chwili wprowadzić atakowanego w stan głębokiej hipnozy. Musiałem skorzystać z całej swojej woli i treningu, żeby dać sobie z tym radę i dużo nie brakowało, żebym uległ. Huon natomiast nie miał żadnych szans. Stał z otwartymi ustami sztywny jak kamień.
Mocnym ciosem z anty-g unieruchomiłem te miłe stwory i ciągnąc jego wierzchowca za uzdę wydostaliśmy się obaj ponownie na równinę."

Książkę ratuje ostatnie 7 stron, kiedy wreszcie bohater zajmuje się rozmową, zamiast wymachiwaniem mocą. Dowiedziałem się o czym marzą psyborgi a są to marzenia całkiem niebanalne i coraz bardziej aktualne.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wyspa na prerii

Książkę przeczytałam jednym tchem w czasie świąt i stwierdziłam, że muszę mieć swój własny egzemplarz. Wojciech Cejrowski opisuje w fantastyczny moim...

zgłoś błąd zgłoś błąd