Stróż obłąkanych

Wydawnictwo: Tu
6,57 (44 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
6
7
11
6
11
5
8
4
2
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-908766-3-9
liczba stron
104
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
firewalkwithme

To kawałek najprawdziwszego życia, które toczy się w szpitalu psychiatrycznym. Jej autor Piotr Pietucha, który od kilkunastu lat pracuje w Szwecji z ludźmi chorymi psychicznie, opisuje swoje relacje z nimi - często trudne, powikłane - z empatią, czułością, szacunkiem dla inności, którą jest choroba. Ale czytając te zapiski - rodzaj pamiętnika, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że wszyscy po...

To kawałek najprawdziwszego życia, które toczy się w szpitalu psychiatrycznym. Jej autor Piotr Pietucha, który od kilkunastu lat pracuje w Szwecji z ludźmi chorymi psychicznie, opisuje swoje relacje z nimi - często trudne, powikłane - z empatią, czułością, szacunkiem dla inności, którą jest choroba. Ale czytając te zapiski - rodzaj pamiętnika, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że wszyscy po trosze jesteśmy chorzy, że wszyscy niedomagamy. Znakomite portrety chorych, obłąkanych, cierpiących za niezawinione krzywdy tak bardzo nas przejmują, gdyż są naszym zwierciadłem. Jak pacjenci Piotra Pietuchy nieustannie szukamy miłości i zrozumienia w świecie, którego nie pojmujemy i którego się boimy. Życiorysy chorych są do siebie podobne - to zaniedbane, opuszczone, przerażone dzieci, które nie mają siły żyć. Któż z nas jest wolny od mroku?

 

źródło opisu: http://www.gandalf.com.pl/b/stroz-oblakanych/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 786
deerman22 | 2017-03-25
Na półkach: Przeczytane

Tak cholernie nierównej pozycji dawno nie trzymałem w swoich dłoniach i to nie tylko przez język, który potrafi być momentami pięknie poetycki ocierając się o narcyzm słowny aż do momentu totalnej degeneracji literalnej, gdzie jest wręcz nieczytelny i okropnie niejasny o co tak naprawdę chodzi panu autorowi.

Zachwycałem się momentami przedstawienia pacjentów bez pietyzmu, tworzenia ołtarzyków. Załamywałem w momentach filozofii, religii czy jak to pan autor zwał.

Podsumowując- w zależności od tego czego oczekuje się po tej książce można mieć różne odczucia. Nie jest to jednak na pewno powieść o szpitalu psychiatrycznym, lekarzach/ opiekunach tam czy sytuacjach jakie się dzieją, czego w sumie żałuje, bo z tym językiem byłoby to piękne dzieło.

książek: 601
książek: 125
Iija | 2012-08-02
Przeczytana: 02 sierpnia 2012

"Jest w tej książce wrażliwość na człowieka, na piękno świata, krajobrazy, dzieła kultury. I bezradność wobec szaleństwa życia, a w końcu refleksja, że jedynym lekarstwem na chorobę życia jest miłość" [Tomasz Jastrun]

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd